- KOMENTARZ
- WIADOMOŚCI
Ukraińskie drony „kasują” rosyjski pobór z nadwyżką
Przez pięć miesięcy z rzędu straty osobowe Rosjan spowodowane przez ukraińskie drony były większe niż liczba zmobilizowanych i zakontraktowanych w tym czasie rosyjskich żołnierzy.
Autor. 429. Brygada Sił Systemów Bezzałogowych „Achilles”
Dyskusja na temat rzeczywistej liczby zabitych i rannych Rosjan trwa od momentu rozpoczęcia pełnoskalowej wojny. Zasadniczo uznawano, że ukraińskie szacunki są zawyżone, a rosyjskie dane są systemowo zaniżane. Nie dotyczy to jednak jednej kategorii strat spowodowanych przez bezzałogowe aparaty latające. Tutaj każdy atak jest bowiem nagrywany i później weryfikowany przez specjalne służby w systemie Delta.
Co więcej, każdy może taką ocenę samodzielnie zweryfikować. Ukraińcy ujawnili bowiem, że system Delta ma obecnie ponad 200 tysięcy aktywnych użytkowników. Zarówno więc liczby, jak i sam proces weryfikacji są dostępne do wglądu przez upoważnione i zainteresowane strony (mające wgląd w pełne metryki rejestrowanych zdarzeń wraz z potwierdzeniem wideo).
Dlatego dane ujawnione przez Madziara – dowódcę ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych, powinny zatrważać. Według tych praktycznie pewnych informacji, same tylko systemy bezzałogowe odpowiadają w ciągu ostatnich pięciu miesięcy za ranienie i zabicie 156 735 rosyjskich żołnierzy. W poszczególnych miesiącach te liczby wyglądały następująco:
- grudzień 2025 roku - 33 006 rannych i zabitych;
- styczeń 2026 roku - 29 572 rannych i zabitych;
- luty 2026 roku - 26 204 rannych i zabitych;
- marzec 2026 roku - 33 989 rannych i zabitych;
- kwiecień 2026 roku - 33 964 rannych i zabitych.
Oznacza to, że tylko ukraińscy operatorzy systemów bezzałogowych wyeliminowali na froncie w więcej ludzi niż Rosjanom udało się w tym czasie zmobilizować lub zachęcić do podpisania kontraktu. Według danych ukraińskiego wywiadu, w okresie między grudniem 2025 r. a kwietniem 2026 r. miało to być w sumie 148,4 tysiąca osób. W poszczególnych miesiącach liczby nowych żołnierzy pozyskanych w Rosji do wysłania na Ukrainę wyglądały następująco:
- grudzień 2025 roku – 33 000;
- styczeń 2026 roku - 20 200;
- luty 2026 roku - 25 400;
- marzec 2026 roku - 34 600;
- kwiecień 2026 roku - 35 200.
Te dane są nieco niższe od tych, jakie przekazał 30 kwietnia premier Rosji Dmitrij Miedwiediew, według którego w 2026 roku udało się pozyskać do służby na Ukrainie 137 tysięcy osób (10 tysięcy wolontariuszy i 127 tysięcy „kontraktowych”).
Ale do tej statystyki „śmierci” trzeba również doliczyć 4651 rosyjskich żołnierzy wyeliminowanych przez ukraińską artylerię (i to tylko tych, których udało się nagrać na wideo i zweryfikować). Jest to jednak liczba zaniżona i to co najmniej o 20%, ponieważ ostrzał artyleryjski nie zawsze jest koordynowany przez drony. Trudno też oszacować straty nieprzyjaciela podczas starcia w zwarciu oraz przy ataku bomb i dronów na schrony i budynki, gdzie ukrywa się nieprzyjaciel. Madziar podaje tu przykład domu, do którego wpada czterech Rosjan i który chwilę później zostaje zrównany z ziemią. Tych czterech żołnierzy nie jest ujmowanych w statystykach strat (według zasady: „brak ciała – brak sprawy”).
Ukraińcy podkreślają, że piąty miesiąc z rzędu bilans rosyjskich żołnierzy pozyskanych w odniesieniu do utraconych pozostaje negatywny, a to według nich „bezpośrednio wpływa na zdolność bojową i presję wroga na polu bitwy”.
Najskuteczniejszym oddziałem systemów bezzałogowych okazuje się brygada Ptaki Madziara. W kwietniu 2026 r. jej operatorzy wyeliminowali 10 581 rosyjskich żołnierzy, co stanowi 31,15% wszystkich strat w sile żywej spowodowanych przez drony w ukraińskich siłach zbrojnych. Za każdego potwierdzonego Rosjanina Ukraińcy otrzymują kolejne drony warte około 300–500 dolarów, co uznano za „jeden z najlepszych kursów wymiany na świecie”.



WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156