- WIADOMOŚCI
Ukraińcy znaleźli sposób na rosyjskie drony odrzutowe
Autor. Ukraińskie siły zbrojne
Liczba strącanych nad Ukrainą dronów kamikaze z napędem odrzutowym potwierdza, że ukraiński system obrony antydronowej przystosował się do zwalczania tego nowego środka napadu powietrznego.
Według danych przekazanych przez ukraińskie siły powietrzne na kanale Telegram, w dniu 3 listopada 2026 roku w godzinach od 06:30 do 19:00, z 74 rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych o napędzie odrzutowym, które zaatakowały Ukrainę, udało się „zestrzelić lub unieszkodliwić” 56, a więc 76%. Jest to więc taka sama skuteczność, jaką tego dnia odnotowano w odniesieniu do dronów kamikaze napędzanych silnikami tłokowymi (np. typu Gerbera i Gierań-2).
Takie bezzałogowce stanowiły w sumie 9%, ponieważ 3 listopada granicę Ukrainy przekroczyło w sumie 81 rosyjskich dronów. Z tej całej fali Ukraińcom udało się zestrzelić 62 bezzałogowe aparaty latające. Trzeba przy tym zaznaczyć, że statystyka zestrzeleń tego dnia na pewno się zmieniła. Ukraińskie siły powietrzne podkreśliły bowiem, że „kilka wrogich maszyn wciąż znajduje się w przestrzeni powietrznej” i że „działania bojowe trwają”.
Ukraińcy nie ujawnili, w jaki sposób udało im się poprawić statystykę zestrzeleń. Jest jednak bardzo prawdopodobne, że osiągnięto to przez odpowiednią reorganizację systemów obronnych wykorzystujących drony przechwytujące. To bowiem interceptory zaczynają grać główną rolę w obronie ukraińskiego nieba przed rosyjskimi bezzałogowymi aparatami latającymi. W jakiś sposób potwierdzili to sami Rosjanie, którzy co jakiś czas informują o wprowadzeniu jakiegoś nowego bezzałogowca, który byłby odporny na ataki ze strony ukraińskich dronów przechwytujących.
Ostatnim rozwiązaniem tego rodzaju ma być bezzałogowy minisamolot rozpoznawczy ZALA Z-61, już wykorzystywany bojowo na Ukrainie. Nie wiadomo jednak, na czym ta zwiększona odporność miałaby polegać. Jest to bowiem typowy dron rozpoznawczy z aluminiowym kadłubem i silnikiem ciągnącym umieszczonym z przodu. Rosjanie chwalą się jednak, że jeden z bezzałogowców Z-61, odpowiednio manewrując, miał z powodzeniem uniknąć ataków ze strony aż szesnastu ukraińskich interceptorów.
Dowodem na to ma być film opublikowany przez Rosjan na Telegramie, pokazujący te ataki. Film ten jest jednak najprawdopodobniej składanką nagrań z kilku dronów, w różnych miejscach i w różnym czasie (co widać np. po pojawiającym się oznaczeniu jednej z rosyjskich jednostek dronowych i zamazanych oznaczeniach parametrów lotu). Należy też zwrócić uwagę, że poszczególne filmiki kończą się najczęściej w momencie, gdy ukraiński interceptor dolatuje do Z-61. Może więc być również tak, że Rosjanie użyli propagandowo nagrania z ataków, które zakończyły się dla Ukraińców sukcesem.
Autor. ZALA/Telegram
W ten sposób film, który jakoby miałby pokazywać rosyjską odporność, jest bardziej dowodem na to, jak skutecznie działa ukraiński system obrony oparty na interceptorach i to różnego rodzaju. Trudno bowiem nie nazwać sukcesem tego, że Ukraińcom udało się w odniesieniu do jednego bezzałogowca wysłać aż dwa swoje drony przechwytujące i to jednocześnie.


