- WIADOMOŚCI
Rosyjskie rakiety uszkodziły ambasadę Litwy w Kijowie. Wilno nie wyklucza celowego ataku
Litwa nie wyklucza, że uszkodzenie budynku swojej ambasady w Kijowie mogło być wynikiem celowego rosyjskiego ataku. Taką możliwość dopuścił minister spraw zagranicznych Litwy Kęstutis Budrys, odnosząc się do ostrzału przeprowadzonego przez Rosję w miniony weekend.
Szef litewskiej dyplomacji podkreślił, że na obecnym etapie śledztwa nie można jednoznacznie stwierdzić, czy placówka dyplomatyczna była bezpośrednim celem rosyjskich sił, jednak taki scenariusz nie został wykluczony.
– Nie możemy tego potwierdzić z całkowitą pewnością, ale nie możemy również odrzucić takiej możliwości – powiedział Budrys.
Według litewskich władz budynek ambasady został uszkodzony przez dwie rosyjskie rakiety. Minister zaznaczył, że w bezpośrednim sąsiedztwie placówki nie znajdują się żadne obiekty wojskowe. Najbliższym potencjalnym celem rosyjskich ataków jest elektrociepłownia położona około 1,5 kilometra od ambasady.
To właśnie brak oczywistych celów militarnych w okolicy sprawia, że Wilno analizuje możliwość, iż atak mógł mieć charakter demonstracyjny lub stanowić próbę wywarcia presji na Litwę.
„Próba zastraszenia zakończyła się niepowodzeniem"
Zdaniem Budrysa jednym z możliwych motywów Rosji mogło być zastraszenie litewskich władz lub skłonienie ich do zmiany polityki wobec Ukrainy. Minister zapewnił jednak, że efekt okazał się odwrotny.
Podkreślił, że determinacja Litwy do dalszego wspierania Ukrainy nie osłabła, lecz jeszcze bardziej się umocniła.
Po uszkodzeniu ambasady litewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało przedstawiciela Federacji Rosyjskiej i przekazało mu stanowczy protest dyplomatyczny. Wilno wskazało, że atak narusza postanowienia Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych z 1961 roku, która gwarantuje ochronę placówek dyplomatycznych.
Jak zaznaczył Budrys, strona rosyjska nie wystosowała żadnych przeprosin.
Minister ujawnił również, że według informacji przekazanych przez pracowników ambasady podczas ataku wykorzystano hipersoniczne pociski 3M22 Zircon. Są to jedne z najnowocześniejszych rosyjskich rakiet, projektowane przede wszystkim do zwalczania okrętów nawodnych.
Budrys przyznał, że użycie tego typu uzbrojenia w rejonie litewskiej ambasady budzi poważne pytania.
– Nie wiemy, co miało tam być celem, ponieważ w tej okolicy nie ma żadnych obiektów, które mogłyby uzasadniać użycie takiej broni – stwierdził.
Według szefa litewskiej dyplomacji przedstawiciel Rosji miał przekazać komunikat ostrzegający o zagrożeniu dla wszystkich osób przebywających w Kijowie. Władze w Wilnie uznały takie słowa za groźbę, a nie zwykłe ostrzeżenie.
Budrys ocenił również, że z prawnego punktu widzenia istnieje przynajmniej teoretyczna możliwość dochodzenia od Rosji odszkodowania za szkody wyrządzone w budynku ambasady. Nie sprecyzował jednak, w jaki sposób Litwa miałaby dochodzić swoich roszczeń wobec Moskwy.


Wybrane okazje dla Ciebie