- WIADOMOŚCI
Rosyjski postrach ma problem z celnością. Dlaczego?
Rosyjski pociski średniego zasięgu Oriesznik cechuje się dużą niedokładnością przez stare i niesprawne systemy celowania – wynika z analizy elementów odzyskanych z rakiety.
Rosjanie dotychczas cztery razy użyli pocisków Oriesznik do ataku na Ukrainę. Celami ataków był Dniepr, obszar Stryja oraz Biała Cerkiew. Jeden pocisk spadł na kontrolowane przez Rosjan terytorium obwodu donieckiego.
Analitycy Dallas Analitycs dotarli do szczątków pocisku i je przeanalizowali, wskazując na jeden z głównych problemów, który dotyka rozwój Oriesznika.
Według wyników badań, słabym punktem rakiety jest żyroskop GU-503, który jest centralnym punktem sterowania pociskiem. Sam żyroskop technologicznie pochodzi z lat 70. XX wieku, a jego produkcja seryjna została dawno zakończona. Przywracanie produkcji pojedynczych egzemplarzy było możliwe, ale jest bardzo kosztowne i napotyka na kolejny problem. Przed zamontowaniem żyroskopu w głowicy pocisku, ten musi zostać odpowiednio skalibrowany. Urządzenia temu służące są w Rosji w ograniczonych liczbach, do tego są zawodne i nie spełniają swej roli w przypadku pocisku, którego prędkość ma sięgać nawet 10 Mach. Niewielkie odchylenia żyroskopu od faktycznej pozycji powodują, że rakieta znacznie chybia cel.
Pośpiech i presja polityczna na konstruktorów wymusiła na nich stosowanie przestarzałych technologii, co w konsekwencji rzutuje na niezawodność nowego oręża w rękach armii rosyjskiej.
Oriesznik to pocisk pośredniego zasięgu, którego zasięg sięgać ma nawet do 6000 kilometrów. Pocisk przenosi 6 modułów, w każdym znajduje się 6 pocisków, które nie zawierają ładunku wybuchowego. Ich sposobem rażenia jest wysoka prędkość, z którą spadają na cel i niszczą go siłą kinetyczną. Oriesznik ma być również opcjonalnie wyposażony w głowice jądrowe.


WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!