- WIADOMOŚCI
Rosyjski dron trafił F-16. Ale czy na pewno?
Strona rosyjska opublikowała nagranie z samobójczego drona BM-35, na którym trafia w ukraiński F-16 na powierzchni postojowej w bazie lotniczej. Wiele wskazuje jednak, że Rosjanie trafili w makietę.
Autor. Ministerstwo obrony Ukrainy
Film z drona został wykonany z kamery dziennej. Maszyna idzie w kierunku F-16 stojącego na ekranowanym stanowisku postojowym. Film urywa się w małej odległości, więc trafienie nie pozostawia wątpliwości. Wiele wskazuje jednak na to, że była to makieta. Głównym argumentem za tym jest wlot powietrza „samolotu”, który jest płaski na górze i załamuje się na bokach pod kątami prostymi.
Prawdziwy F-16 ma lekko ugięty wlot powietrza od góry i zaokrąglony po bokach. Wątpliwości budzi też żółta owiewka kabiny, która przywodzi na myśl samolot stary i nieużywany. Być może zastosowano w budowie makiety stare części z F-16. Fakt, że jest to makieta, potwierdzają nawet niektórzy blogerzy rosyjscy. Maszyna ma też nieco „opadnięte” skrzydła w stosunku do oryginału.
Russia claims to have struck a Ukrainian F-16, the only problem is, it was a mock up, that even Russian channels are admitting. In other news Ukraine is deploying very realistic mock ups of its aircraft (Apart from the fact they are never exposed or in the open in this way) pic.twitter.com/jLJezwniRu
— raging545 (@raging545) January 29, 2026
Wiadomo, że Ukraińcy dysponują makietami różnego typu sprzętu. Film jest jednak zapowiedzią tego, co wkrótce może zacząć się dziać, a być może dzieje się już na ukraińskich lotniskach.
Rosyjski dron BM-35 to bowiem nowość i środek umożliwiający precyzyjne atakowanie ukraińskich lotnisk głęboko za linią frontu. Na podobnych zasadach, jak uderzają Ukraińcy na Krymie. Możliwe więc, że czasy relatywnie swobodnego działania ukraińskiego lotnictwa (choć będącego pod presją) kończą się i potrzebne będą nowe zasady operowania.
Rosjanie już teraz zapowiadają, że będzie pojawiać się „wiele takich filmów”.

WIDEO: "Koordynacja jest najważniejsza". Dowódca GROM o operacjach specjalnych