- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
Rosjanie przyznają. Ofensywna na kierunku zaporoskim stanęła
Rosjanie przyznali, że ich ofensywa w obwodzie zaporskim stanęła, a Ukraińcy czasowo odzyskali tam część swojego terytorium „dzięki użyciu rezerw i nowej taktyki”.
Informacje na temat działań rosyjskiej grupy „Wostok” wskazują, że Ukraina wcale nie jest jedynie stroną broniącą się. Rosjanie tłumaczą to wprowadzeniem przez ukraińskie siły zbrojne rezerw (w tym, jak to określono, „najzdolniejszych brygad powietrznodesantowych”), jak również przez zastosowanie nowej „taktyki”.
Ukraińcy chcieli w ten sposób powstrzymać rosyjskie ataki koło Hulajpola i dalej, w kierunku zachodnim na miejscowość Orichiw. Według Rosjan zajęcie Orichiw może „doprowadzić do załamania się całego systemu obrony Sił Zbrojnych Ukrainy w rejonach zaporoskim i dniepropietrowskim”. Dalej nie ma już bowiem większych miejscowości i tak dobrze zorganizowanego systemu umocnień.
Według Rosjan, Ukraińcy, chcąc spowolnić ich natarcie (które w rzeczywistości było i tak „spowolnione”), skoncentrowali swoje siły wokół miejscowości Wełyka Michajliwka, by uderzyć na rosyjski klin z boku. Zauważono, że ukraińskie siły atakowały niewielkimi grupami, i nie jak wcześniej pieszo, ale z wykorzystaniem pojazdów opancerzonych i pod silną osłoną dronów. Według Rosjan wynikało to z braku personelu w ukraińskich siłach zbrojnych, a dodatkowo jest to skopiowanie rosyjskiej taktyki stosowanej na froncie. I znowu jest to przekłamanie, ponieważ duża część ataków prowadzona przez rosyjskich żołnierzy prowadzona jest pieszo, pojedynczo, a niekiedy z wykorzystaniem motocykli i pojazdów klasy buggy.
Dodatkowo Ukraińcy, stosując pojazdy opancerzone, prawdopodobnie chcieli właśnie chronić swój personel, tym bardziej że naprzeciwko nacierających pododdziałów byli Rosjanie, najczęściej bez wsparcia swoich transporterów i czołgów. Rosyjskie media potwierdziły, że ukraińskim siłom zbrojnym udało się zidentyfikować kilka słabych punktów w północnej flance grupy „Wostok” i po przejściu rzeki Woronaja zdobyć teren do miejscowości Stepowoje i Tarnowoje. Rosjanie nie potwierdzają jednak zdobycia tych wiosek, a jedynie zajęcie pobliskich lasów. Później miało nastąpić rosyjskie kontruderzenie i Ukraińcy mieli się cofnąć do miejscowości Wełyka Michajliwka, ponosząc przy tym duże straty w ludziach i sprzęcie.
Podobne natarcie Ukraińcy mieli przeprowadzić w kierunku wsi Orestopil i później do Sosnówki. Oba te ataki miały jednak zostać odparte, a ich skutkiem miało być jedynie to, że tereny zajęte w czasie tej kontrofensywy stały się szarą strefą. Z kolei Rosjanie mieli się posuwać dalej na zachód, zająć ważną dla Ukraińców pozycję w Zaliznyczne, a później dojść do wsi Wierchnaja Tieriesa (skąd do Orichiw jest już tylko 25 km). Szczególnie zacięte walki mają trwać o miejscowość Mała Tokmaczka, która podobno już kilkakrotnie przechodziła z rąk do rąk.
Rosyjscy obserwatorzy zauważyli przy tym wyraźny spadek tempa natarcia swoich wojsk, jednak zaprzeczają, by było to skutkiem ukraińskich kontrataków, wskazując, że spowodowały to „przyczyny naturalne”. To właśnie dlatego rosyjskie wojska miały rezygnować z dalszych operacji rajdowych, „przesuwając bardziej aktywne działania ofensywne na kampanię letnią”. W tym celu mają być teraz gromadzone rezerwy oraz trwa cały czas „ustalana korzystniejsza konfiguracja linii frontu”.
Podobna sytuacja ma być również bardziej na północ na kierunku prowadzącym do rzeki Dniepr-Stienogirsk, gdzie Rosjanie chwalą się zdobyciem szturmem wsi Nowjakowliwka (czego nie potwierdza strona ukraińska). Poszczególne miejscowości miały być tam zajmowane w miarę łatwo, ze względu na wyczerpanie się sił ukraińskich obrońców. Ostatecznie jednak działania ofensywne zostały zatrzymane, co również tłumaczy się przygotowaniami do operacji letniej.
Według rosyjskich analityków bardzo pilnie trzeba teraz wzmocnić własne flanki. Zauważono bowiem, że Ukraińcy zbudowali twierdzę we wsi Komyszuwacha, gdzie gromadzone są siły, i stamtąd mogą być wyprowadzane kontruderzenia.
Zatrzymanie ofensywy zauważyły również analityczne ośrodki ukraińskie. Według amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW) „rosyjskim wojskom nie udało się posunąć naprzód ani na wschód, ani na zachód obwodu zaporoskiego”. Nie potwierdzono też tego, co próbują prezentować Rosjanie — że ataki zostały wstrzymane. Według ukraińskich i amerykańskich analityków rosyjskie uderzenia są bowiem cały czas wyprowadzane, jednak są one skutecznie rozbijane przez obronę sił zbrojnych Ukrainy.
W ostatnich dniach takie próby przeniknięcia przez linię frontu odnotowano m.in. w okolicach Hulajpola, Warwariwki, Swiatopietriwki, Pryłuku, Olenokostiantynówki, Dobropole, Cwitkowa, Zielonego, Zaliznychnego, Girky, Czariwnego, Myrnego oraz na Wozdwiżywce, Górnej Tersie i Hulapiłyskach.
Analitycy ISW nie potwierdzili także postępów w kierunku Orichiwa, w okolicach Małej Tokmeczki, Nowodawniwki, Małych Szczerbaków, Stepów, Szczerbaków i Stepnohirska oraz natarcia prowadzonego na zachód od Nowojakowliwki. Według Ukraińców sama Nowojakowliwka miała nie zostać zdobyta przez Rosjan, natomiast znajduje się 8 km od strefy aktywnych walk. Jest również w sposób ciągły ostrzeliwana ogniem artylerii przez co większość zabudowań została zniszczona.




WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153