Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosja chwali się rekordowym poborem. I tak nie pokrywa strat na froncie

Autor. mil.ru

Według Minoborony rekrutacja żołnierzy kontraktowych w Rosji wyprzedza zakładany harmonogram. Nadal jednak nie rekompensuje ona strat na froncie.

Media rosyjskie rozpoczęły ponownie kampanię promocyjną, mającą zachęcić Rosjan do wstępowania do służby kontraktowej. W tym celu nagłośniono np. wizytę rosyjskiego ministra obrony Andrieja Biełousowa i mera Moskwy Siergieja Sobianina w moskiewskim Jednolitym Centrum Rekrutacyjnym i Wojennym Komisariacie, którą zorganizowano 7 kwietnia 2026 roku. Oczywiście podczas tej wizyty Biełousow ocenił, że plan rekrutacji jest realizowany szybciej niż zakładano, szczególnie w odniesieniu do sił bezzałogowych.

Reklama
Mogę tylko powiedzieć, że wyprzedzamy harmonogram. Realizujemy wszystkie nasze plany, formując nowe jednostki i pododdziały. Nacisk kładziemy na szkolenie i koordynację jednostek. Dotyczy to zwłaszcza sił systemów bezzałogowych.
Andriej Biełousow, minister obrony Rosji, 7 kwietnia 2026 roku

Szef Minoborony miał przy tym pochwalić organizację pracy komisariatu i Jednolitego Centrum Rekrutacyjnego, zwracając uwagę na nowoczesny sprzęt, w jaki są one wyposażone. Dzięki temu ogranicza się bowiem biurokrację, a dodatkowo ułatwia poborowym wypełnianie wszystkich formalności. Przyznał jednak pośrednio, że w innych częściach Rosji taka organizacja będzie dopiero wprowadzana. Według Biełousowa 47 regionów w Rosji już wyraziło chęć budowy takich samych instytucji wojskowo-administracyjnych jak w Moskwie.

Główną zaletą jest to, że prawie wszystko, a przynajmniej wiele, jest zautomatyzowane i zdigitalizowane. Trasowanie jest przejrzyście zaprojektowane, co ułatwia ludziom dopełnienie wszystkich niezbędnych procedur.
Andriej Biełousow, minister obrony Rosji, 7 kwietnia 2026 roku

Największą nowością są jednak punkty rekrutacyjne do służby kontraktowej w siłach bezzałogowych rosyjskich sił zbrojnych, które zaczęto tworzyć od stycznia 2026 roku. Zadanie jest ambitne, ponieważ nie chodzi tylko o pozyskanie operatorów dronów, ale również inżynierów, techników i np. specjalistów od uzbrojenia dla systemów bezzałogowych. O ile jednak w tej specjalności chętnych rzeczywiście nie brakuje, to z pozostałymi specjalnościami wojskowymi jest już często problem.

Oczywiście Władimir Putin ujawnił 19 grudnia 2025 roku w czasie tzw. „Podsumowaniu Roku”, że w 2025 roku do wojskowych biur rekrutacyjnych zgłosiło się ponad 410 000 osób. W rzeczywistości nie wystarczyło to nawet, by uzupełnić straty, jakie w tym samym czasie poniesiono na Ukrainie. Według uśrednionych szacunków, rosyjskie siły zbrojne mogły bowiem utracić w 2025 roku aż 415 tysięcy żołnierzy rannych i zabitych. Co gorsza, straty te uważa się za „nieproporcjonalnie wysokie w stosunku do uzyskanych zdobyczy terenowych”.

Sytuacja się zresztą nie poprawia, ponieważ w pierwszych miesiącach 2026 roku liczba poległych rosyjskich żołnierzy zaczęła jeszcze bardziej rosnąć. Wynika to z coraz gorszego wyszkolenia rosyjskich żołnierzy, którzy dodatkowo muszą działać bez wsparcia pojazdów opancerzonych. Tymczasem naprzeciw nich są silnie umocnione ukraińskie pozycje, obsadzone doświadczonymi obrońcami z wypracowaną przez lata taktyką działania.

Przy stratach przekraczających nawet półtora tysiąca osób dziennie Minoboronie jest coraz trudniej przekonać młodych Rosjan, by podpisać kontrakt, a tym samym zgodzić się na wysłanie na Ukrainę. Stąd takie pokazy, jakie zorganizował Biełousow, będą się na pewno powtarzały.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować