- WIADOMOŚCI
- DEFENCE PREMIUM
- ANALIZA
Rosja kontra NATO. Tak sabotaż wraca do Europy
Autor. mł. bryg. Tomasz Fijołek, sekc. Krzysztof Pisz
Po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej agresji na Ukrainę 24 lutego 2022 r. w kolejnych państwach europejskich zaczęły pojawiać się śledztwa dotyczące podpaleń, przygotowywania eksplozji, rozpoznania infrastruktury wojskowej oraz werbowania wykonawców do działań sabotażowych.
Z tego materiału dowiesz się:
- jakie akty sabotażu przeprowadzono na zlecenie Rosji w krajach wschodniej flanki,
- czym ta aktywność różni się od ataków terrorystów na infrastrukturę NATO w latach 80.,
- jakie trudności przysparza służbom modus operandi Rosjan.
To druga część analizy Adama Jawora. Pierwszą znajdziesz tutaj.
Nie wszystkie niewyjaśnione pożary, awarie, uszkodzenia kabli czy katastrofy w Europie należy automatycznie przypisywać Rosji. Takie podejście prowadziłoby do spekulacji. Problem polega na tym, że w części przypadków nie mamy już do czynienia wyłącznie z przypuszczeniami.
2 maja 2024 r. Rada Północnoatlantycka [https://www.nato.int/en/about-us/official-texts-and-resources/official-texts/2024/05/02/statement-by-the-north-atlantic-council-on-recent-russian-hybrid-activities] stwierdziła, że incydenty odnotowane w kilku państwach należą do nasilającej się kampanii prowadzonej przez Rosję na obszarze euroatlantyckim, również za pośrednictwem zastępczych wykonawców. Sojusz wymienił wprost sabotaż, akty przemocy, cyberataki, zakłócenia elektroniczne i dezinformację. Natomiast w czerwcu 2026 r. NATO formułowało ocenę jeszcze bardziej jednoznacznie, wskazując, że Rosja prowadzi przeciw państwom Sojuszu kampanię agresywnych działań hybrydowych obejmującą m.in. sabotaż infrastruktury krytycznej.
Kiedyś rurociąg, dzisiaj tory
Jedną z najbardziej wymownych analogii daje Polska. W latach 80. terroryści wysadzali natowskie rurociągi, ponieważ wiedzieli, że paliwo jest niezbędne do prowadzenia operacji wojskowych.