Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24

Niemcy odkupią od Kataru Gepardy dla Ukrainy?

Flakpanzer Gepard (zdjęcie poglądowe).
Fot. Guido Radig/ Wikipedia

Jeden z byłych oficerów sztabu generalnego armii niemieckiej, a obecnie polityk należący do Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej Roderich Kizewetter zaproponował odkupienie od Kataru sprzedanych tam zestawów przeciwlotniczych Gepard w celu przekazania ich Ukrainie - informuje m.in. serwis The EurAsian Times.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

W grudniu Niemcy zatwierdziły sprzedaż do Kataru artyleryjskich samobieżnych zestawów Gepard, które to miały zwiększyć bezpieczeństwo katarskiej przestrzeni powietrznej w związku z organizacją mundialu w 2022 roku. Mistrzostwa Świata się zakończyły, a tego typu sprzęt okazuje się bardzo dobrze sprawować na Ukrainie. Problemem jest brak kolejnych możliwych do przekazania jej Gepardów z zapasów niemieckiego przemysłu (remontuje się nawet zestawy przekazane do złomowania), zatem Niemcy już od pewnego czasu prowadzą negocjacje z innymi krajami/podmiotami, które posiadają je w swoich zapasach lub armii. Tego typu propozycje niemieckiego polityka mogą wskazywać jeden z kierunków, na których Niemcy mogłyby prowadzić lub już prowadzą rozmowy.

Czytaj też

Wcześniej nie zostały określone państwa, z jakimi rząd w Berlinie prowadzi negocjacje odnośnie przekazania/odkupienia wspomnianych zestawów, jednak można podejrzewać, że jednym z nich jest Belgia, która w przeszłości posiadała ich 55 egzemplarzy. Chodzi tutaj o jedną z belgijskich firm prywatnych zajmującą się sprzedażą uzbrojenia wycofywanego z tamtejszych sił zbrojnych. Możliwe, że także Holandia dalej posiada pewną (już niewielką) liczbę zmagazynowanych Gepardów. Oprócz tych dwóch kierunków można wskazać Brazylię lub Rumunię, które także używają tych artyleryjskich zestawów przeciwlotniczych w liczbie 36 sztuk na każde państwo.

Czytaj też

Gepard to samobieżny lufowy system przeciwlotniczy bardzo krótkiego zasięgu zbudowany na bazie czołgu podstawowego Leopard 1 i wdrożony do służby w 1976 roku. Ukrainie przekazywane są jednak wozy w głęboko zmodernizowanej wersji Gepard 1A2 ze zautomatyzowanym systemem kierowania ogniem, cechujące się krótkim czasem reakcji. Uzbrojenie główne stanowią dwie armaty Oerlikon KDA kal. 35 mm o zasięgu ostrzału dochodzącym do 3,5-5 km w zależności od użytej amunicji. Szybkostrzelność teoretyczną określa się na 550 pocisków na minutę na każdą z armat, co pozwala na szybkie pokrycie ogniem danego obszaru.

Czytaj też

Poza niszczeniem środków napadu powietrznego jak śmigłowce czy nisko lecące samoloty, zestawy te mogą niszczyć drony czy lekko opancerzone pojazdy naziemne jak transportery opancerzone. Gepard dysponuje rownież własnym radarem wykrywania i śledzenia celów, a ostatnia wersja Gepard 1A2 jest także zdolna do użycia amunicji podkalibrowej z rdzeniem łamliwym (FAPDS) o zasięgu rażenia do ponad 5 km. Ukrainie dostarczana jest najnowsza wersja, czyli właśnie Gepard 1A2, która przeszła modernizację w latach 90. XX wieku.

Flakpanzer Gepard
Fot. Bundeswehra

Komentarze (3)

  1. DDR

    Będzie cytować zza Odry każdego kto coś powie głupiego

  2. Z lewej strony

    I pomyśleć, że jeszcze niedawno wszyscy uważali artyleryjskie systemy przeciwlotnicze ze przestarzałe i zbędne, a teraz są poszukiwane jak ciepłe bułeczki.

  3. tagore

    W sytuacji gdy amunicja do nich ma być w wiekszej ilości w przyszłym roku to bicie piany.