Więcej rosyjskich okrętów podwodnych na Bałtyku [ANALIZA]

28 czerwca 2021, 11:37
Alrosa_v_BaltiyskeS
Fot. mil.ru
Reklama

Według agencji TASS najstarszy okręt podwodny rosyjskiej Floty Czarnomorskiej „Ałrosa” („B-871”) zostanie po remoncie przerzucony do Kronsztadu, gdzie na stałe wejdzie w skład Floty Bałtyckiej. W ten sposób na Bałtyku będzie już nie jeden, a dwa rosyjskie okręty podwodne.

„Ałrosa” to siódmy i najstarszy okręt podwodny, jaki jest wykorzystywany we Flocie Czarnomorskiej. Został on wprowadzony do służby 1 grudnia 1990 roku, a więc ma prawie 31 lat. Jest to również jedyny, wykorzystywany na Morzu Czarnym, konwencjonalny okręt podwodny typu „Paltus” o wyporności podwodnej 3040 ton, długości 76,2 m i szerokość 9,9 m. Sześć pozostałych okrętów podwodnych Floty Czarnomorskiej, zostało wprowadzonych w latach 2014-2017 i jest nowego projektu 636.6, typu „Warszawianka”.

Są one nieco większe od „Paltusów” (wyporność podwodna 3950 ton, długość 73,8 m i szerokość 9,9 m), a dodatkowo mają na swoim uzbrojeniu m.in. w rakietowy system „Kalibr”. Pozwala on zarówno na atakowanie celów nawodnych za pomocą rakiet przeciwokrętowych 3M54 (o zasięgu prawdopodobnie ponad 200 km), jak i celów lądowych za pomocą rakiet manewrujących 3M14 (o zasięgu ponad 2000 km).

Wprowadzenie aż sześciu „Warszawianek” na Morze Czarne spowodowało, że jedynego, znajdującego się tam „Paltusa” można było wysłać na kilkuletni remont i modernizację. Było to konieczne, ponieważ okręt ten przysparzał problemów technicznych i to od początku swojej służby. W sumie ponad połowę czasu służby przebywał w remontach). Przykładowo od marca 1992 roku do 1996 roku „Ałrosa” nie wychodziła z portu, oficjalnie z powodu braku akumulatorów. Należy jednak przy tym pamiętać, że była to jednostka oddana do użytku w grudniu 1990 roku, co oznacza że te, maksymalnie dwuletnie akumulatory musiały być wadliwe.

Od sierpnia 1998 roku do kwietnia 1999 roku potrzebny był kolejny remont okrętu przeprowadzony w 13. Zakładach remontowych w Sewastopolu. Trzeci z kolei remont rozpoczęto w lipcu 2011 roku – tym razem w Kronsztadzie – na Bałtyku. Okręt powrócił na Morze Czarne we wrześniu 2012 roku, jednak już latem 2014 roku B-871 ponownie został oddany do remontu do 13. Sewastopolskich Zakładów Remontowych Floty Czarnomorskiej, gdzie znajduje się do dzisiaj.

image
Fot. mil.ru

Jak na razie wykonano wszystkie roboty dokowe i okręt został zacumowany przy nabrzeżu Zatoki Kilen w Sewastopolu. To tam mają zostać zakończone prace remontowe i przeprowadzone próby stoczniowe. Zgodnie z planem okręt ma wrócić do służby po listopadzie 2021 roku. Agencja TASS uzyskała jednak potwierdzenie od przedstawicieli kompleksu wojskowo-przemysłowego, że po zakończeniu remontu okręt nie wróci do bazy podwodników Floty Czarnomorskiej w Noworosyjsku, (gdzie swoje miejsce stacjonowania ma 4. Samodzielna brygada okrętów podwodnych), ale zostanie przekazany Flocie Bałtyckiej (do 123. Brygady okrętów podwodnych w Kronsztadzie). Sprawdzą się więc zapowiedzi tego transferu, jakie pojawiły się jeszcze w 2019 roku.

„Ałrosa” dołączy tam do jedynego, funkcjonującego na Bałtyku rosyjskiego okrętu podwodnego „Dmitrow” („B-806”). Jest to również jednostka typu „Paltus”, jednak starsza (wprowadzona do służby 25 września 1986 roku) i dodatkowo standardowego projektu 877. Tymczasem „Ałrosa” jest jedynym okrętem podwodnym typu „Paltus”, który wyprodukowano w wersji 877W. Różni się ona od pozostałych jednostek typoszeregu brakiem śruby. Zamiast niej zastosowano pędnik strugowodny, co miało jeszcze bardziej wyciszyć okręt, który i tak jest uważany za bardzo cichy w porównaniu do swoich odpowiedników z lat dziewięćdziesiątych.

Po co Rosji drugi okręt podwodny na Bałtyku?

Po wejściu „Ałrosy” na Bałtyk, Flota Bałtycka będzie więc wykorzystywała dwa okręty podwodne: 31 i 35-letnie, które jednak w ostatnich pięciu latach przeszły remont i modernizację. W przypadku „Dmitrowa” prace były jednak realizowane nie w Sewastopolu, ale w remontowych zakładach stoczniowych w Kronsztadzie. Remont, które rozpoczęto w 2014 roku ostatecznie zakończył się przekazaniem okrętu Flocie Bałtyckiej w marcu 2018 roku.

Zmiana generacyjna nastąpi jednak dopiero w 2024 roku. To właśnie wtedy Flocie Bałtyckiej ma zostać dostarczona pierwsza „Warszawianka” – projektu 636.3 – „Pietrozawodsk”. Nie będzie to jednak zmiana ilościowa. Przypuszcza się, że liczba okrętów podwodnych na Bałtyku nie zwiększy się tak bardzo, jak na Morzu Czarnym. I nie chodzi tu wcale o koszty, ale o potrzeby operacyjne.

Rosjanie doskonale zdają sobie sprawę, że w momencie wybuchu konfliktu rakiety z baterii nadbrzeżnych przerwą transport morski na Bałtyku i w ten sposób obecność okrętów podwodnych przestaje mieć sens na tym akwenie. Oczywiście mogą one poza atakowaniem jednostek pływających, również wykonywać na przykład zadania rozpoznawcze lub prowadzić ataki rakietowe na cele lądowe. Jednak tego rodzaju misje można już obecnie realizować z wykorzystaniem innych środków: np. dronów powietrznych (w przypadku rozpoznania) oraz okrętów nawodnych i wyrzutni lądowych (w przypadku pocisków manewrujących).

image
Fot. mil.ru

Okręty podwodne będą jednak nadal potrzebne na Bałtyku, ponieważ dzięki nim szkoli się załogi nowych jednostek budowanych w Sankt Petersburgu oraz własne siły zwalczania okrętów podwodnych. Dodatkowo obecność rosyjskich okrętów podwodnych automatycznie zmusza potencjalnego przeciwnika do utrzymywania środków przeciwdziałania, co jest wartością dodaną samą w sobie. Bałtyckie okręty podwodne będzie można również wykorzystywać do testowania zupełnie nowych rozwiązań technicznych, które zostaną opracowane przez instytuty i biura projektowe w Sankt Petersburgu. Być może będzie wśród nich nowy napęd niezależny od powietrza oraz kolejnej generacji pędnik strugowodny - lepszy od tego, jaki zastosowano na „Ałrosa”.

Pędnik strugowodny czy śruba?

Wprowadzony na „Ałrosa” zamiast klasycznej śruby rosyjski pędnik strugowodny ma swoje zalety, ale również wady. Jest to system napędowy niewątpliwie mniej hałaśliwy, ale równocześnie bardziej skomplikowany i kłopotliwy w eksploatacji. To przekłada się na o wiele większe koszty utrzymania i dużą liczbę awarii. System ten na „Ałrosa” kilkakrotnie się zresztą zepsuł, co 21 października 2009 roku zmusiło nawet do wezwania na pomoc holownika, by odholował okręt do Noworosyjska. To właśnie dlatego pędników ostatecznie nie zastosowano na „Warszawiankach” ale jedynie na strategicznych, atomowych okrętach podwodnych typu „Boriej” projektu 955. Nie ma ich nawet na najnowszych, rosyjskich uderzeniowych atomowych okrętach podwodnych projektu 885 typu „Jasień”.

Dokładna konstrukcja pędnika na „Ałrosa” nie jest znana. Z ujawnionych zdjęć wynika jednak, że w jego skład wchodzi zewnętrzna tuleja, w której obracają się dwie śruby. Pierwsza, główna – siedmiopłatowa ma za zadanie wprowadzić strumień wody do pierścienia tworzącego pędnik. Pędnik ten zwęża się na całej długości ku końcowi, przez co wprowadzana tam woda przyśpiesza i uderza w drugą śrubę, a właściwie turbinę wodną z jedenastoma płatami. Turbina ta jeszcze bardziej przyśpiesza strumień wodny, który następnie trafia w wylotową „dyszę prostującą”. Tam następuje trzecie przyśpieszenie.

Wyciszenie wynika z tego, że zwiększenie prędkości wody nie odbywa się jednorazowo (jak w przypadku pojedynczej śruby), ale następuje stopniowo i to wewnątrz zamkniętej tulei. Unika się w ten sposób bocznych zakłóceń wody, które w standardowych śrubach nie pomagają w ruchu do przodu, a są tylko źródłem dodatkowego hałasu.

image
Fot. mil.ru

Ograniczony zostaje dodatkowo hałaśliwe zjawisko kawitacji. Trzeba bowiem pamiętać, że na skutek gwałtownego wzrostu ciśnienia wody na płatach śruby zaczynają masowo tworzyć się tzw. wnęki kawitacyjne. Te puste przestrzenie (bąbelki), natychmiast się zapadają, wydając przy tym bardzo silny hałas i powoli niszcząc śrubę. W przypadku z zasady wyciszonych okrętów podwodnych zjawisko to próbuje się ograniczać dobierając odpowiedni kształt płatów oraz prędkość pływania. O ile pierwszy środek jest dostępny tylko na etapie budowy danej jednostki, to w optymalnym doborze prędkości pomaga miernik kawitacji własnej, w który wyposaża się większość okrętów podwodnych.

Jak się okazuje, próg prędkości przepływu, przy której zaczyna pojawiać się zjawisko kawitacji, jest znacznie wyższy w przypadku pędników strugowodnych niż w przypadku śrub klasycznych. „Ałrosa” jest więc cichszy od innych „Paltusów” przy większych prędkościach. Z drugiej jednak strony rosyjski pędnik strugowodny okazał się mniej efektywny przy niewielkich prędkościach.

To czego nie udało się rozwiązać Rosjanom na „Ałrosa”, Brytyjczycy wprowadzili później na większości swoich atomowych okrętów podwodnych typ Trafalgar i Vanguard, Francuzi na swoich boomerach typu Le Triomphant oraz uderzeniowych Barracudach, jak również Amerykaie na Seawolfach i Virginiach.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 160
Reklama
yaro
piątek, 2 lipca 2021, 09:55

Przesyłam bez żadnych podtekstów ciekawy temat do analizy ...... Poniżej kawałek cytowanego tekstu " Na głębokości 100 metrów w Arktyce, pod powierzchnią Morza Barentsa doszło do polowania na jeden z najnowszych rosyjskich strategicznych okrętów podwodnych o napędzie nuklearnym, najprawdopodobniej projektu 955, typu Boriej. Ze skąpych informacji służby prasowej Floty Północnej WMF FR można zrekonstruować przebieg zdarzeń, które były zrealizowanym scenariuszem ćwiczeń odpierania ataku nieprzyjacielskiego myśliwskiego lub wielozadaniowego okrętu podwodnego (symulowano najprawdopodobniej akcję najcichszej i najszybszej pod wodą amerykańskiej jednostki klasy Virginia za 2 mld US od sztuki z bazy w Gronton w stanie Connecticut) na Borieja wychodzącego w Arktyce na pozycję strzelecką dla oddania salwy rakiet balistycznych. Sugeruje to głębokość ćwiczeń. Gdyby podwodny pojedynek miał miejsce w innych okolicznościach, trenowano by znacznie głębiej – do 300 m." i dalej jeszcze urywek --------------- cytuję " Biorąc pod uwagę wymowę propagandową ujawnienia informacji o pojedynku podwodnym strategicznych jednostek nuklearnych Rosji jest oczywiste, że to sygnał dla US Navy. Ma on rolę przekazu – wiemy, że nas śledzicie pod wodą w Arktyce i jesteśmy na to gotowi, nawet w krytycznym momencie, kiedy na pozycję odpalania rakiet wychodzi nasz boomer, czyli wielki okręt strategiczny z rakietami balistycznymi i ćwiczymy, aby załogi były gotowe na odparcie ataku. Już wiosną 2021 dowództwo rosyjskiej floty opublikowało lakoniczny komunikat, że od tej pory corocznie jednostki podwodne będą ćwiczyły w maksymalnie zbliżonych do bojowych warunkach."

Davien
poniedziałek, 5 lipca 2021, 14:08

yaro, a jaki royjski SSN symulował ta Virgnię?? Bo maks co mogli symulowac to 688.

Chateaux
piątek, 2 lipca 2021, 19:31

Calkiem jak USS Lapon typu Sturgeon, ktory w swoim czasie sledził sowieckiego boomera przez 45 dni, a jego dowodca dowiedzial sie o tym po informacji od Admiralicji w Leningradzie, ktora dowiedziala sie o tym z celowego amerykańskiego przecieku do The New York Timesa.

Zator
piątek, 2 lipca 2021, 14:04

Jedyny problem to 180 m maksymalny dystans dla pocisku podwodnego Tego ruski nie przeskoczył

pytajnik
piątek, 2 lipca 2021, 08:16

Ok ale Ałrosa nie udało się rozwiązać, a czy udało się rozwiązać na okrętach strategicznych typy Borej ? Bo tego nie piszecie a za to piszecie, że udało się rozwiązać zachodowi na okrętach strategicznych. Może Rosjanom już to się nie opłacało rozwiązywać na Paltusie Porównanie Paltusa do okrętów strategicznych jest delikatnie rzecz biorąc niefortunne.

Realista
środa, 30 czerwca 2021, 16:44

Stare ale wypuszczą uzbrojone torpedy na nowiutki BalticPipe i po dostawach gazu z Norwegii przez Danię,a nasze 2 okręty podwodne z 1970r tylko będą pyrkać.No i co zrobisz jak nic nie zrobisz.Powinniśmy kupić 4używane okręty podwodne od Szwecji są zwrotne,super ciche i USA było w szoku co potrafią

Polak
czwartek, 1 lipca 2021, 15:30

Uuuu... a NS 1 i nieukończony NS 2 jest torpedo-odporny :P

harriman
czwartek, 1 lipca 2021, 17:26

Trzeba mieć wpierw jakiś działający nośnik torped.

Davien
poniedziałek, 5 lipca 2021, 14:10

Wystarczy ORP Kaszub i stare rosyjskei RBU:))

Wania
sobota, 3 lipca 2021, 13:02

Wystarczy kotwica ciągnięta po dnie.

trzcinq
sobota, 3 lipca 2021, 20:55

To spróbuj jak hojrak z ciebie. Rosyjska flota Bałtycka leje nas jak chce. Nie masz żadnych argumentów by się jej postawić ale zza klawiatury kozaka rznac może każdy

Davien
poniedziałek, 5 lipca 2021, 14:10

70 pocisków NSM wystarczy na ten antyczny niszczyciel,2 fregaty i 6 korwet co maja na Bałtyku.

znowu rozbawiony
wtorek, 6 lipca 2021, 02:04

Davidku, napisz lepiej coś o antycznych fregatach rakietowych OHP made in USA... ;-)

Roman
środa, 30 czerwca 2021, 14:43

Ciekawe tylko, którędy zamierzają "przepławić" ową bardzo usterkową Ałrosę z morza Czarnego na Bałtyk? Czy długą drogą wokół Europy, a może systemem wewnętrznych połączeń wodnych od morza Azowskiego przez rzekę Don, jezioro Cymlańskie, kanał Wołga-Don i dalej Wołgą przez kanał Wołga-Bałtyk, jez. Ładoga, rzeką Newą do Petersburga i Kronsztadu. Droga może i długa ale żadni "inostrańcy" nie będą podglądać Ałrosy a i w przypadku awarii wszędzie przyjazne porty i holowniki.

droma
środa, 30 czerwca 2021, 12:33

podobno ma do nich dołączyć lotniskowiec na wungiel ,żeby mogły łatwiej w coś trafić -charaszo ...

sztygar
środa, 30 czerwca 2021, 15:01

Co morze wyrzuci na brzeg,to twoje.Weź reklamówki z Biedronki, może ci się wungiel trafi.Na zimę jak znalazł.

Ryszard 56
środa, 30 czerwca 2021, 10:52

a My dalej nic masakra

dim
środa, 30 czerwca 2021, 06:03

CYTUJĘ: w momencie wybuchu konfliktu rakiety z baterii nadbrzeżnych przerwą transport morski na Bałtyku i w ten sposób obecność okrętów podwodnych przestaje mieć sens na tym akwenie. Oczywiście mogą one poza atakowaniem jednostek pływających, również wykonywać na przykład zadania rozpoznawcze lub prowadzić ataki rakietowe na cele lądowe. Jednak tego rodzaju misje można już obecnie realizować z wykorzystaniem innych środków: np. dronów powietrznych (w przypadku rozpoznania) oraz okrętów nawodnych i wyrzutni lądowych (w przypadku pocisków manewrujących). - i nie ma tu czego komentować, także w sprawie "przyszłych" polskich op. Zwłaszcza, że układ o ograniczeniu zasięgu wyrzutni lądowych już nie istnieje. Przy tym na tak płytkim morzu, odpalenie spod wody rakiety, technicznie wkrótce będzie to wyrok śmierci na własny okręt.

Wiesiek
środa, 30 czerwca 2021, 20:09

Okręty podwodne są niezbędne do walki z OP przeciwnika i muszą być aby chronić jednostki nawodne przed skrytym podejściem wrogich OP, a rakietami i lotnictwem zajmują się te nawodne i lotnictwo, OP nie są do atakowania rakietami, bynajmniej nie na takim małym płytkim morzu choć niektórym się wydaje że jak będą 4 rakiety to Putin będzie się bał że mu taka wleci do chałupy i nie zaatakuje co jest myśleniem typowym dla polskich polityków czyli kompletnych matołów.

SSoviet kryj się
środa, 30 czerwca 2021, 16:41

co wy macie z tymi OP można by pomyśleć że Oligno strasznie się boi programu Orka

strategy
środa, 30 czerwca 2021, 13:29

Tak ale "2xale". 1ale trzeba mieć czym dosięgnąć i zniszczyć zanurzony (jak powiadasz płytko) rosyjski op. Mamy coś takiego? Jaki efektor i jaka głowica? No i najważniejsze 2ale - świadomość skąd dokładnie zostały odpalone np. Kalibry. Mamy satelity, drony, samoloty rozpoznania ... balony ... cokolwiek? Molo w Sopocie to za mało.

dim
środa, 30 czerwca 2021, 20:22

@Strategy. Oczywiście masz rację. Mnie chodziło o sens, czy raczej bezsens Orki. Właśnie Orki zamiast, zamiast, zamiast tego, co faktycznie jest bardzo potrzebne do obrony Polski.

future
czwartek, 1 lipca 2021, 22:28

Nie wiem jakie są obecnie dostępne opcje ale dron podwodny to by było to. Taki dron mógłby pozostawać w zanurzeniu np. pół roku ... i "podczepić" się pod okręt rosyjski (w tym podwodny) w jednym celu - detonacji. Ot taka inteligentna miana z napędem. Mam nawet nazwę projektu PODNAWKA. Mówię serio. Okręty podwodne z ludźmi na pokładzie nie mają przyszłości ze strategicznego i ekonomicznego punktów widzenia. Połowa objętości tych okrętów to systemy podtrzymania życia dla załogi. Nie są konieczne.

mobilnyPL
środa, 30 czerwca 2021, 11:45

Uważam że pozyskanie nowych OP nie jest bo nie powinien to być priorytet modernizacji SZ biorąc pod uwagę jej potrzeby. W tym przypadku jednak szkoda załóg......

dywersant
wtorek, 29 czerwca 2021, 18:08

A u nas Kobeny hahaha. Miały być 3 Orki, zredukowano do 2. Pierwotnie poprzedni "szef" MON wieścił 3 i nie była to zła koncepcja. Opcja 2 okręty z rakietami manewrującymi i 1 przystosowany do operacji podwodnych/specjalnych np.: formozy. Taka prawda, że Rosjanie i tak wszystko co na powierzchni Bałtyku, mają w zasięgu rakiet przeciwokrętowych. W Listopadzie mija 6 lat rządów Pis i nic do tej pory konkretnego w kwestii Orki nie zrobiono.

PO-PiS jedna banda szkodników
środa, 30 czerwca 2021, 00:44

Zrobiono utopiono Orkę.

Olgino
wtorek, 29 czerwca 2021, 21:44

Jak się czyta artykuł ze zrozumieniem to si wie, że okręty podwodne to na Bałtyku przeżytek. No ale to trzeba znać język polski lepiej.

filut z ciebie
środa, 30 czerwca 2021, 15:03

Sugerujesz że znasz :)?

Montana
środa, 30 czerwca 2021, 00:45

Olgino dobrze wie że OP na Bałtyku to przeżytek ale Władymir ich wypocin nie czyta i jeszcze o tym nie wie.

Posterunkowy
wtorek, 29 czerwca 2021, 22:41

Według ciebie to cala armia polska to pzerzytek lepiej zapłacić za amerykanskie bazy a resztę do episkopatu

mobilnyPL
środa, 30 czerwca 2021, 11:46

.... Co już niestety czynią.... I to jest największy błąd rządu RP w chwili kiedy coś się ruszyło po dekadzie jazdy na wstecznym.....

Antybania
wtorek, 29 czerwca 2021, 17:28

Okręty zwalczające flotę podwodną na wczoraj ale co nie jest na wczoraj. Szkoda że do tego doprowadzili. Marynarze bez okrętów smutny widok.

Jacek
wtorek, 29 czerwca 2021, 21:45

A co mają zwalczać te 2 stare złomy które wciąż są w dokach?

biały
wtorek, 29 czerwca 2021, 16:46

tak wysyłają na Bałtyk złom , a co to złomowisko aby okręty tu zatapiać , dobrze że nie z napędem atomowym bo skaził by połowę morza .

lech
wtorek, 29 czerwca 2021, 12:13

a my dalej na kajakach

Jacek
wtorek, 29 czerwca 2021, 21:45

A oni na czym?

Rubin
wtorek, 29 czerwca 2021, 12:05

"Więcej rosyjskich okrętów podwodnych na Bałtyku" - moim zdaniem, jest to dobra wiadomość dla Polski. Jeżeli jakiś rosyjski okręt, ulegnie awarii na terenach polskich wód przybrzeżnych, to jest realna szansa na jego szybkie skaptowanie i przekazanie do MW RP. Nawet MON by tego nie wymyśliło, nie dziękujcie - taki lifehack.

ret
wtorek, 29 czerwca 2021, 08:58

O 100% więcej. Co prawda co najmniej połowa do remontu albo raczej do złomowania. Nie wdając się w szczegóły na Bałtyku Rosjanie potrzebują korwet do ochrony NS. Na wojnę z NATO wystarczą im siły brzegowe i lotnictwo, jak je zmodernizują i powiększą. Ale mimo retoryki z obu stron nikt poważnie o takim konflikcie nie myśli. Nie inwestowanie w okręty RP wydaje się być słusznym krokiem, może coś będzie potrzebne do ochrony naszego rurociągu z Norwegii, jak nam Dania pozwoli go wybudować. Lepiej natomiast rozbudować rakietowe siły brzegowe i też lotnictwo. Chyba, że mamy ambicje jakieś pozabałtyckie. Ale wtedy bazę morską by trzeba przenieść do sojuszników, co najmniej na Morze Północne.

beta vulgaris
wtorek, 29 czerwca 2021, 07:42

Czołgi to przeżytek, okręty podwodne i marynarka nie na takie jezioro jak Bałtyk... Podobno Czechom spadła ilość kontrowersyjnych komentarzy na portalach, po wygonieniu ruskich "diplomatów." No, ale...

us
wtorek, 29 czerwca 2021, 10:39

A podobno gdyby babcia miała wąsy, byłaby dziadkiem! ;)

głownia
wtorek, 29 czerwca 2021, 10:25

Zbliża się termin odnowienia umów gazowych między Polską i Rosją. Myślę, że działania prewencyjnie wykonane przez Czechów są tu pewną inspiracją.

Ech
wtorek, 29 czerwca 2021, 02:38

Ja to mowie jesli chodzi o nasza marynarke - pierwsze to uzbroic Slazaka. (Kupowanie 4 fregat by walczyly z Chinczkami nie potrzebne) Najpietrw Slazak - zeby choc jeden okret byl naprawde bojowy.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 29 czerwca 2021, 11:52

Każdy, kto zna temat, ten wie, że poważne dozbrojenie Ślązaka w tej postaci, co obecnie to jest zwyczajne pitolenie o Szopenie. Żeby dozbroić go jak należy, trzeba ten okręt najpierw przebudować. I nie chodzi tu o balast, bo to betonowe kostki, które można wyjąć. Dlatego dozbrojenie tego okrętu jest planowane dopiero podczas remontu. Poza tym chcemy trzy a nie cztery fregaty. I nie siej propagandy, że mają walczyć z Chińczykami. Mamy gazoport. Niebawem będziemy mieli Baltic Pipe. Mamy udział w platformach wiertniczych na Morzu Północnym. Poza tym nasza gospodarka jest zależna od transportu morskiego. Więc te okręty, jeśli powstaną będą miały wystarczająco dużo roboty.

Chateaux
wtorek, 29 czerwca 2021, 19:25

Mamy wlasne platformy, i to na Bałtyku.

dim
środa, 30 czerwca 2021, 20:30

I uważasz, że Polska kilkudniowa maksymalnie zdolność obronna da się poprawić właśnie przez obronę platform na Bałtyku i Północnym ? A w przypadku op mówimy o przynajmniej ponad 4 miliardach Euro kosztu rzeczywistego, nabycia, szkolenia, uzbrojenia, organizacji zaplecza, zapasów a bez liczenia ich późniejszej, dalszej eksploatacji.

kd
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 23:30

Rosja i Chiny są daleko za USA w okrętach podwodnych. Do dziś komunistom nie udało się zbudować odpowiedników stareńkich Seawolfów, które Amerykanie opracowali jeszcze za zimnej wojny. A konwencjonalne okręty podwodne to nawet maleńka Szwecja produkuje lepsze niż Rosja i Chiny.

kd12
wtorek, 29 czerwca 2021, 17:56

Szwecja wcale nie jest taka "maleńka" . Większa od Polski, powierzchniowo bodaj trzeci kraj w Europie. Świat się zbroi i opcja pomostowa na używane OP ze Szwecji nie wypaliła. Co dalej z naszą flotą podwodną ?

LOL
wtorek, 29 czerwca 2021, 16:52

To jest wręcz kuriozalne. Że komuchy po przegraniu zimnej wojny są daleko za USA to oczywiste, USA to prawdziwe supermocarstwo. Ale żeby taki kurdupel jak Szwecja produkował nowocześniejsze okręty podwodne niż Rosja i Chiny?

fadroma
piątek, 2 lipca 2021, 17:15

Usa-kaput to takie mocarstwo, że lutują go wszędzie, w Afganistanie i Iraku i musi uciekać a szwedzka łódź podwodna nie zmasakrowała Ruskich czy Chińczyków tylko własnie flote usa-kaput z lotniskowcem aż amerykańscy admirałowie płakali.

zimny kubek
wtorek, 29 czerwca 2021, 04:52

O to się martw. To tylko kwestia czasu i pieniędzy. Chiny mają jedno i drugie, w dodatku ogromne zaplecze naukowe. O pracowitości nie wspomnę. Lądowanie łazika na Marsie czy zbudowanie samolotów 5 generacji powinno dać ci wiele do myślenia. Na razie Chiny doganiają ale za kilka, kilkanaście lat mogą ustanawiać standardy. Więcej pokory i realistycznego myślenia życzę.

wtorek, 29 czerwca 2021, 21:56

Jakbym czytał propagandę z czasów ZSRR że niebawem przegonią Amerykę. Chiny nie mają czasu, za 20 lat to będzie kraj starców. Nie mają też pieniędzy, zadłużenie Chin to ponad 300% PKB. "Zaplecze naukowe" to badziewie w porównaniu do USA. Tia, ZSRR też wysłał człowieka w kosmos przed Ameryką. Za kilkanaście lat to Chiny skończą jak ZSRR.

Davien
wtorek, 29 czerwca 2021, 08:54

Nie, to kwestia technologii a tej Chiny nie maja i nei zdąrzyły jeszcze ukraść. Jakby nie kupiły projektu MiG-1.44 i nei ukradły większości danych o F-35 to nei miałyby ani jednej maszyny 5 gen

biały
wtorek, 29 czerwca 2021, 16:49

porównaj ilość ludzi na uczelniach wyższych w Chinach i USA , kiedyś 30 i 40 lat temu znaczący stosunek był no korzyść USA obecnie sytuacja się odwróciła , dodatkowo ilu naukowców pracuje w ośrodkach badawczych w USA a ilu w Chinach , jeśli Ameryka nie zrobi czegoś aby nie spadała im kadra naukowa to mogą mieć problem

mobilnyPL
wtorek, 29 czerwca 2021, 15:07

.... Nie liczy się sposób w jaki pozyskano a efekt końcowy w postaci gotowego produktu....wy też Davien kradliście pod kupowaliście .... Czy zaprzeczysz pisząc historie na nowo.....

Kot
wtorek, 29 czerwca 2021, 07:54

Ale za kilkanaście lat może się okazać że to USA i Chiny będą rozbierać grupa Rosji.

trzcinq
wtorek, 29 czerwca 2021, 15:42

Bardzo nie sądzę. Pomimo tego że miłością do siebie nie pałają to zarówno Chiny i Rosja wiedzą że tylko razem coś ugrać mogą a koniec jednego z nich jest początkiem końca drugiego.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 29 czerwca 2021, 21:06

Na razie twoja rosja tak ugrywa, że traci na rzecz Chińczyków Syberię. Nie za szybko, lecz systematycznie bo Chińczycy w odróżnieniu od rosjan są cierpliwi. Rzecz skończy się tak, że rosjanie zostaną załatwieni przez Chińczyków. Tak samo, jak kiedyś załatwili ich Mongołowie.

trzcinq
środa, 30 czerwca 2021, 07:28

Chińczycy są cieprliwi to fakt ale mimo wszystko podtrzymuje swoje. Chiny i Rosja są skazani na siebie i w tej materii USA nic nie ugrają. P. S. Od 42 lat mieszkam w Polsce bo tu się urodziłem. Obywatelstwo Polskie. IP z Polski. Nie zamieniaj się w davirabiego

dim
środa, 30 czerwca 2021, 20:35

@trzcinq To czy uważasz, że Rosja skazana skazana jest na Chiny, to kwestia Twej oceny. Ale nie łudź się, że Chiny skazane są na Rosję - skrajnie bezpodstawne przypuszczenie.

mobilnyPL
środa, 30 czerwca 2021, 07:13

Marku lubię cię ale czepiasz się tam gdzie nie trzeba.... A my tracimy Europe na rzecz przybyszów z Afryki i bliskiego Wschodu.... Czy Ci lepiej? Nie sądzę....

wert
środa, 30 czerwca 2021, 17:27

nie my tracimy mityczną Europę tylko ojropiejcy dokonują autodestrukcji. Ich wolna wola. Wiara że kacapia to lekarstwo to leczenie dżumy cholerą

Trzcinq
czwartek, 1 lipca 2021, 07:08

Skoro jesteśmy podporządkowani UE to i nasza strata prędzej czy później

wert
czwartek, 1 lipca 2021, 17:07

dlatego dziś trzeba myśleć o Polexicie

trzcinq
piątek, 2 lipca 2021, 10:30

Albo o zmianach w samej UE. Niestety Berlin z Paryżem zapewne nie pozwoli.

wert
piątek, 2 lipca 2021, 16:44

nie ma UE jest IV Rzesza

trzcinq
sobota, 3 lipca 2021, 13:06

Fakt

ja
wtorek, 29 czerwca 2021, 02:35

Bo Rosja ma gospodarke wielkosci Wloch. Jakby mieli taka jak USa to bys zobaczyl. I tak idzie im dobrze np z z Borejami jak na taka zasobnosc.

też ja
wtorek, 29 czerwca 2021, 11:54

Mają taką gospodarkę, jaką mają na własne życzenie. Gdyby rozwijali swój kraj jak normalni ludzie mieliby inaczej.

Davien
wtorek, 29 czerwca 2021, 08:55

Jakby babcia miała wąsy to by dziadkiem była:)))

Whiro
wtorek, 29 czerwca 2021, 07:56

Niemożliwe. Bo ja czytam 9d dłuższego czasu westchnienia jakby Rosja była międzygalaktycznym imperium . Wspaniała słowiańska Rosja co wybawi cały świat. A tak na prawdę to jak zwykle napadnie i okradnie kilku mniejszych sąsiadów...

12@
wtorek, 29 czerwca 2021, 07:54

tylko że Rosja nie robi zakupów we Włoszech czy USA ale u siebie gdzie wszystko ma inną siłę nabywczą (materiały, praca inżynierów, itd.)

czwartek, 1 lipca 2021, 11:41

Zakupy robi w Chinach, a dopiero potem u siebie. Ma ograniczony zakres wyrobów które jest w stanie wyprodukować u siebie.

GB
wtorek, 29 czerwca 2021, 18:52

Biedaku, sankcje amerykańskie uderzyły w rosyjski przemysl kosmiczny, stoczniowy, lotniczy. Do dziś Rosja nie ma czołgów Armata w jednostkach, a twierdzili że do końca 2020 roku będzie ich 2300. Samolotów Su-57 nie ma, a miało ich być masa. Program okrętów nawodnych leży, a miało być kilkanaście fregat. Okrętów podwodnych z AIP nie ma w ogóle. Eksport rosyjskiej broni jest stale ograniczany, ostatni przypadek to Su-35 dla Indonezji. Amerykańska broń wchodzi do Indii, dotąd tradycyjnego i bardzo dużego klienta rosyjskiego. Wymieniać mi się nawet nie chce dalej.

asd
wtorek, 29 czerwca 2021, 11:16

I rosyjską jakość. A nie włoską czy amerykańską.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 29 czerwca 2021, 21:19

Nie no spoko. Extrema Ratio też robi swoje czołgowate noże dla wojska z klasycznej nierdzewki. Prędzej się tępi od proszkowej ale łatwo naostrzyć. Tyle tylko, że to jest odpowiednio zahartowana N690. Stal, którą podpisuje Putin nawet przy niej nie leżała.

bobo
wtorek, 29 czerwca 2021, 09:12

ale gdy uwzględni się znacznie większą korupcję to ta inna siła nabywcza nie ma wielkiego znaczenia

H
środa, 30 czerwca 2021, 10:36

Własnie

Dalej patrzący
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 23:20

Wystarczy bliska blokada dronowa [podwodna] Petersburga i Bałtijska - i rosyjskie OP stają się celami w portach. A w razie wyjścia w morze - wystarczą na nie 4 linie blokadowe - 1. zamknięcie zatoki Fińskiej 2 Hiuma-Sarema-Gotlandia 3. Mierzeja Helska-Mierzeja Kurońska 4. Kołobrzeg -Bornholm. A już jednostki nawodne... Zresztą podobnie jest po drugiej stronie barykady - choć Szwedzi mają dużo lepsze warunki dla swoich OP. Co do okrętów nawodnych - Bałtyk jest dla nich za ciasny. Dlatego w ramach NORDEFCO przed "godziną W" Szwedzi, Finowie i Duńczycy wycofają swoje jednostki za Jutlandię - na linię GIUK i do wsparcia w Arktyce. Ono mają tam wspólne interesy jako Skandynawia - i głębię strategiczną. My nie - i dlatego budowa Mieczników jest totalnym błędem - bardzo kosztownym - przynajmniej 20 mld zł. Tak samo operowanie naszych Orek z Zatoki Gdańskiej to absurd - nawet ze Świnoujścia - bo to nie jest wybrzeże szkierowe i wyspowe, jakie mają Szwedzi, którzy dla swoich OP mają wykute schrony. A nasz MON zamierza zmarnować 60 mld zł na okręty załogowe. Absurd operacyjny i strategiczny - i zacofanie generacyjne. Nawet najnowsze załogowe Kormorany II są już przestarzałe i zbyt kosztowne. Royal Navy niedawno zdecydowała o zastąpieniu wszystkich 13 załogowych niszczycieli min przez drony. Tak dla przykładu - jeden Hugin Endurance najnowszej generacji - w jednej 15 dniowej misji skanuje 1100 km2 morza. A nasz Kormoran II w całym zeszłym roku w misjach przeskanował 1800 km2. Ale kto by tam patrzył na koszty, na efektywność, na ryzyko strat w ludziach - w admiralicji liczą się etaty i ścieżka awansu i kariery - a drony tego nie dają...

bebko
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 20:18

ale jak to przeciez to kaluza ? ?? no niemozliwe. a gdzie nasze op z manewrujacymi ?

Piotr
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 19:46

Widze ze samych EXPERTOW tutaj mamy ,przypomne tylko ze Davien i spolka twierdzili ze Rosja nie dokonczy ruruciagu i co ? ja caly czas twierdzilem ze poloza rury i nikt w tym im nie przeszkodzi ,wyszlo na moje ale Experci juz zapomnieli co pisali obecnioe nadaj pisza bzdury .

Wolf Herr
wtorek, 29 czerwca 2021, 16:32

Wania, was nie stać na drugie buty według wszego GUS, a ten się nieprzydatną rurą jara... :)

pol
wtorek, 29 czerwca 2021, 16:26

PKB ruskich w 2007 roku było 2 bln teraz to nie wiem czy jest 1,4 :P

ruski stek bzdur...
wtorek, 29 czerwca 2021, 16:23

Super... bez sensu byłoby ucinać budowę w połowie, niech ukończą :) a PÓŻNIEJ MOGĄ SOBIE JĄ WSADZIĆ ... :)

Piotr
wtorek, 29 czerwca 2021, 16:11

Buahahahaha ! Na twoje...? Bo pęknę ze śmiechu, za parę lat może sobie Rosja tę rurę wiesz gdzie wsadzić... Jaki sens zatrzymać ich w połowie ??? Niech zbudują do końca, niech wywalą kasę. A później pokazać, że jest niepotrzebny :) :) :) Mam nadzieję, że zawsze będzie tak topiona ruska kasa na " Twoim " :) :) :)

Kot
wtorek, 29 czerwca 2021, 07:59

Tylko ta rura nic Rosji nie daje i jest porażka Rosji. Opóźniona 2 lata, pod dyrektywami gazowymi i przepustowości mniejszej od samej rury ukraińskiej. Zauważ że to złapało takie opóźnienia przy pełnym wsparciu Niemiec i Rosji .

droma
środa, 30 czerwca 2021, 12:41

do tego cały sprzęt do pompowania i wydobywania gazu i ropy rosja -kaput kupuje na zachodzie i tu też można przykrócić ...

środa, 30 czerwca 2021, 15:07

Ty to możesz szukac wungla na plaży.

Kraj absurdow
wtorek, 29 czerwca 2021, 07:48

W kraju bez op praktycznie , nie mowiac o ich budowie ekspertow mamy dostatek

andys
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 19:41

Czy NATO ma jakies okrety podwodne na Baltyku i ile? Musi mieć, przecież i my mamy.

Chateaux
wtorek, 29 czerwca 2021, 19:26

Niemcy, 212A, zostały opracowane specjalnie na Bałtyk.

mobilnyPL
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 18:56

.... A my nie dysponujemy bronią która umożliwia wyśledzenie i zniszczenie ich OP....

GB
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 21:42

A skąd to wiesz? Polskie OHP maja mieć skuteczny sonar na Bałtyk. Są też śmigłowce zop, z torpedami zachodnimi. Doczytaj.

mobilnyPL
wtorek, 29 czerwca 2021, 15:08

.... I mamy mieć satelity też....

wert
sobota, 3 lipca 2021, 11:32

praktycznie już mamy. ICEYE z centrum pod "warszfką". Już 6 satelitów SAR wystrzelili. Jaki problem wejść w te zobrazowania w razie pilnej potrzeby? Prezes Rafał Modrzewski powie: NIET?

wtorek, 29 czerwca 2021, 13:40

Haha mają mieć skuteczny sonar a pewnie ze mają mieć dzieciaku

GB
wtorek, 29 czerwca 2021, 15:52

I mają ignorancie.

trzcinq
piątek, 2 lipca 2021, 14:32

Jakie?

czwartek, 1 lipca 2021, 07:26

trzcinq
wtorek, 29 czerwca 2021, 12:26

I wg ciebie te śmigła wystarczą?

Ojej oJej...
wtorek, 29 czerwca 2021, 16:37

Na samotopiące się ruskie złomy, to ręcznik wystarczy :P

GB
wtorek, 29 czerwca 2021, 15:51

Oczywiście. Wiesz jak płytko jest na zachodnim Bałtyku? Taki 877 to ma wysokość od stępki do góry kiosku kilkanaście metrów. A tu są wody płytkie. Taki duży zanurzony okręt to będzie robił fale którą z góry da się wykryć.

trzcinq
środa, 30 czerwca 2021, 16:53

Żebyś wykrył musisz mieć do tego środki, środki które coś ochrania. Potem możesz to próbować zwalczyć z tymże musisz posiadać te środki które coś z kolei musi ochraniać. Podpowiem Ci davienito że guano mamy a tym samym guano możemy więc zanim zaczniesz pisać bzdety które nieświadomi wezmą za prawdę to dwa razy się zastanów w czuim interesie to robisz i Podpowiem Ci ze na pewno nie w interesie naszej wspólnej RP. I na tym poprzestane w tym temacie a w każdym następnym będę obnażał wasze kłamstwa pisane za dolary

rozwidlona?
wtorek, 29 czerwca 2021, 19:36

Różdżkarzu.

Michał
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 18:52

Autor pisze, że OP na Bałtyku "przestają mieć sens", a jednocześnie lobbuje, by takowe kupić dla naszej MW. Osobiście uważam, że powinniśmy posiadać fregaty z funkcją głównie plot i ppow. OP na Bałtyku to jedynie strata dużych pieniędzy, a niewielkie korzyści (poza ambicją)

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 29 czerwca 2021, 11:56

Mylisz się. Bałtyk to akwen, który sprzyja OP.

rekin
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 17:57

W momencie wybuchu konfliktu zbrojnego, wszystkie jednostki pływające na Bałtyku zostaną natychmiast zatopione przez rakiety nadbrzeżne-to opinia ekspertów wojskowych. Wzajemnie strzelą do siebie .

Chateaux
wtorek, 29 czerwca 2021, 19:28

A konkretnie których "ekspertów"? Mógłbyś wskazać ich z imienia i nazwiska?

Gryf
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 17:11

Biedne ruski. Czy nie czytają komentarzy na D24 i nie wiedzą, że Bałtyk jest za mały dla op. ?

Baba Jaga
wtorek, 29 czerwca 2021, 12:19

No wiedzą, i dlatego mają tu tylko jeden, a przysyłają drugi problematyczny złom, z którym mieli same problemy. Zresztą, jak pisze autor - te okręty mają służyć głównie do zmuszania innych do kosztownych inwetycji w środki ZOP.

GB
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 18:25

Zwłaszcza dla tak duzych jak op projektu 877.

yy
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 18:00

No czytasz przecież.

Ja Sam
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 17:37

Do Gryfa.Dokładnie to samo pomyślałem.

stary złom
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 17:02

kto o zdrowych zmysłach skierował go do bazowania w Kronsztadzie zanim on stamtąd wypłynie i znajdzie miejsce do zanurzenia miną godziny dziwne to

droma der
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 17:11

Rosja...zrozumieć....buhahaaa

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 16:31

Po co polskie okręty podwodne skoro są rosyjskie !! Brawo PiS.

Gryf
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 17:12

Po co polskie op? Przecież mamy niemieckie!

AXM
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 18:40

No i pis się z toba zgadza bo niema ani OP ani OPL bo w sumie po co jak Niemcy mają :)

rer
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 16:16

Pierwszy z AW101 dla Polski jest już zmontowany i na dniach wyprowadzono go po raz pierwszy z hangaru.

Widz
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 15:52

A u nas 30 letni na zlom i wezniemy 60 letnie tylko szmelc z zachodu.

***
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 15:45

Ruski złom z zepsutym plędnikiem....

Luke
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 15:41

A Polska bez OP i mozliwosci dzialania podwoda!

y
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 17:56

Podwoda to była furmanka z końmi. Ciężko by było żeby była podwodna. :-)

Tomsi
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 15:32

A nasza Orka odpłynęła w siną dal niebytu, nawet ta pomostowa. Nasza PMW to na dziś 1 patrolowiec, 3 niedokończone niszczyciele min, 6 holowników i mniej lub bardziej zabytkowa reszta w tym jeden okręt powodnopodobny, a miało być tak pięknie!

yar
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 17:59

Zapomniałeś o paru istotnych okrętach. Np o okrętach rakietowych, okrętach transportowo-minowych, itd. itd. Ale pewnie to nie pasowało Ci do Twojego przesłania...

ruski stek bzdur...
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 15:01

Żeby ten złom nie zatruł Bałtyku po zatonięciu :P

mobilnyPL
wtorek, 29 czerwca 2021, 12:16

....Już jest zatrute.... I to nie wina Rosjan

ruski stek bzdur...
czwartek, 1 lipca 2021, 15:33

Więc dokładać zanieczyszczeń nie trzeba...

***
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 16:46

Też się tego obawiam.

AXM
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 14:34

Ruskie nie mają szans gdy na Bałtyk wypłynie nasz jedyny,mający problemy z wynurzeniem i nadpalony ORP ORZEŁ :) Istna gwiazda śmierci :)

Wawiak
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 16:33

wsytarczy zaminować wyjście i oba okręty mogą sobie... ...tam stać.

AXM
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 18:43

Oczywiście tylko te ruskie mogą sobie tam stać a i tak mają w zasięgu rakiet na okrętach podwodnych całą Polskę a my nie mamy nawet OPL :)

GB
wtorek, 29 czerwca 2021, 18:56

Dodaj jeszcze że te op nie mają rakiet. I nie będą miały. Wiesz dlaczego? Po wygaśnięcie INF znacznie taniej i lepiej (maskowanie, bierna i aktywna OPL) jest mieć wyrzutnie rakiet lądowych.

rynce opadajom
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 17:08

Będziesz te miny rzucał z Helu?A miałeś okazję milczeć:).

wtorek, 29 czerwca 2021, 11:58

Rosjan już raz zamknięto w kronsztadzkim kociołku. Zrobiono to miedzy innymi przy pomocy min.

Reganolog
wtorek, 29 czerwca 2021, 19:38

Nie mów:).

Wawiak
wtorek, 29 czerwca 2021, 00:00

Idź i się poddaj. Tak profilaktycznie. Uwielbiam takich, co tylko potrafią wypisywać głupie żarty, zamiast pomyśleć o tym, co jest możliwe do zrealizowania.

Mieszkaniec Pięknej Złotej Pragi (czeskiej)
wtorek, 29 czerwca 2021, 12:23

To opcja mało chwalebna ale jak widać z perspektywty czasu, zdecydowanie godna rozważenia w pewnych warunkach.

Wawiak
środa, 30 czerwca 2021, 00:55

Może tak zadbać, by nie trzeba było się poddawać? Jakoś ani na Ukrainie, ani w Gruzji nie użyli nawet taktycznej broni atomowej - a konwencjonalne siły wystarczający by ZNIECHĘCIĆ do rozróby są dla nas osiągalne. "Si vis pacem - para bellum" wiecznie żywe.

GB
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 18:26

Nie, do tego wystarczą kutry rybackie.

kajak
wtorek, 29 czerwca 2021, 16:33

Jachty :).

GB
wtorek, 29 czerwca 2021, 18:02

Jachty nie, chyba że te duże stalowe. Kutry rybackie nieraz już stawiały miny, czy trałowały miny, szczególnie na Bałtyku.

galeon
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 22:17

No :).

OptymistaPl
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 14:22

I tyle w temacie polskich OP... zamiast wydawać ok 10 mld zł na 2 niewiele znaczące op dotując przy tym zagraniczne stocznie (nie ma co bujać w obłokach że u nas je wybudujemy)- lepiej te środki przeznaczyć na Narew czy Borsuka które to realnie wzmocnią obronność Polski. Jeśli chodzi o naszą MW i stocznie, jestem za budową 2, max 3 niewielkich Fregat które potrzebne są dla realizacji zobowiązań sojuszniczych a przy okazji będą świetnym narzędziem na poziomie politycznym w czasie pokoju lub w przypadku kryzysu poniżej progu pełnoskalowej wojny

SSoviet kryj się
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 17:37

Zakup nazywany dotowaniem to jakiś narodowo socjalistyczny słowny bohomaz, rozumiem że nic nie kupujesz i ciebie też nikt nie dotuje, pracujesz za darmo. Tyle w temacie, że brak OP oznacza bezproblemowe hasanie po Bałtyku obcych sił. OP z rakietami manewrującymi to jedyne sensowne rozwiązanie na flotę przeciwnika i jego instalacje nadbrzeżne. Żaden dron nie doleci tak daleko żeby trafić okręty w bazie, tylko rakiety wystrzelona z OP, w kilka minut nie dając zbyt wiele czasu na obronę.

OptymistaPl
wtorek, 29 czerwca 2021, 00:01

Na okręty Rosji i jej instalacje na Bałtyku wystarczą rakiety z lądu, które są tańsze niż OP a co za tym idzie możemy mieć ich znaczna ilość zamiast 2 OP, z których 1 byłby operacyjny...

SSoviet kryj się
wtorek, 29 czerwca 2021, 21:01

Gościu ty nie masz pojęcia o czym piszesz, nie wystarczą, zasięg, czas dolotu, obrona przeciwrakietowa, sugerujesz że rakiety przeciwokrętowe z polskiego wybrzeża dolecą do Kronsztadu he he. Najlepszą obroną jest atak, najlepszą bronią defensywną jest broń ofensywna.

mobilnyPL
wtorek, 29 czerwca 2021, 12:17

.... Możemy mieć - słowo klucz....

wtorek, 29 czerwca 2021, 21:54

To żaden klucz. W każdym wypadku konwencjonalne ruskie OP z pociskami samosterującymi będą stanowiły zagrożenie większe niż cała ich nawodna bałtycka flota.

Ciekawy
wtorek, 29 czerwca 2021, 12:02

A co nimi zrobisz rosyjskim okrętom podwodnym, które mogą przenosić pociski samosterujące? Niebawem na Bałtyku będą mieli takie dwa. Jak będą mieli potrzebę, to mogą sobie jeszcze przerzucić kolejne takie okręty na przykład z Morza Czarnego.

GB
wtorek, 29 czerwca 2021, 18:05

No tak... A na M.Czarnym nie ma państw NATO? Jedyny poważny manewr może być z flotami, ktore nie mają styczności z panstwem NATO. Rosyjskie floty: Północna, Pacyfiku (USA), Czarnomorska, Bałtyku mają styczność z NATO. Możesz sie wzmacniać Flotyllą Kaspijską.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 29 czerwca 2021, 22:17

W przypadku konwencjonalnych OP Rosjanie nie mają problemu. To broń, od której nie wymaga się, żeby była "bez analogów". Nawet nie musi mieć AIP. Dla Rosjan Istotne jest, żeby potrafiła odpalać pociski samosterujące. Wystarczy, że w przededniu wojny znajdą się na wodach międzynarodowych, gdzie z bliska odpalą je w krytyczną infrastrukturę. Wtedy jest "szach i mat". Dlatego właśnie każdy rosyjski podwodniak pływający po Bałtyku powinien mieć towarzystwo, które może mu posłać torpedę. Niezależnie od tego, gdzie Rosjanin jest.

Davien
poniedziałek, 5 lipca 2021, 14:25

Chyzwar, Kilo nie przenosą pocisków manewrujacych.

OptymistaPl
wtorek, 29 czerwca 2021, 17:49

Fregaty, korwety i śmigłowce mogą niszczyć OP... a poza tym logiczną przyszłością są podwodne drony bojowe na które w szczególności powinniśmy zwrócić uwagę

SSoviet kryj się
wtorek, 29 czerwca 2021, 20:57

Fregaty które zostaną zniszczone rakietami manewrującymi z OP, w konsekwencji wychodzi i tak na to że OP to konieczność i nie 2 a 5, przynajmniej 3 typu Scorpene i dwa mniejsze szwedzkie A26. Drony bojowe nie zastąpią OP, jaki to ma zasięg? a sterowanie to niby jak? po kablu długości 300 km, co to żarty ma być?

Fixx
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 14:15

A holowniki podwodne są już gotowe na obsługę tych balii

polg
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 16:40

Widzisz Rosjanie mają okrety, a ty nawet bali nie masz, jak się jej dorobisz to wtedy mozesz cos mądrego napisać.

gen
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 17:13

Mądrego?Wykluczone.

messer
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 14:14

"Rosjanie doskonale zdają sobie sprawę, że w momencie wybuchu konfliktu rakiety z baterii nadbrzeżnych przerwą transport morski na Bałtyku " iluzoryczne, przeżywalność okrętu podwodnego jest daleko wyższa, niż baterii nadbrzeżnej.

rytt
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 16:39

Ogólnie mówiąc to te dwa okrety zniszczą wszystko co znajduje się na nabrzeżu polskim. Te okrety służa jako wyrzutnie rakiet, jak Akuła. A to co mówia Rosjanie to należy włozyc miedzy bajki.

GB
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 21:39

Dlatego trzeba obserwować co robią Rosjanie. A żaden z rosyjskich op projektu 877 nie strzelał rakietami. Gdyby miały to okazji do strzelań było dość.

Kiks
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 20:00

Całą Europę zniszczą. A nawet pół świata. Tylko operowanie w warunkach mając na powierzchni tych, których chcą cię zatopić, w powietrzu kolejnych i ponadto inne okręty podwodne (ok, Polska ich nie ma, ale inni już mają), może okazać się, że niespecjalnie kiedy będziesz miał wystrzelić te rakiety, jeśli w ogóle. A ruscy na Bałtyku nie istnieją.

Davien
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 18:21

Kilo nie przenosza ŻADNYCH rakiet bo nie są w stanie.

y
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 18:00

Tak, tak. zniszczą wszystko. W takim razie po co im Iskandery i inny złom, który pakują do Kaliningradu?

Tweets Defence24