Waszyngton pogłębia swoją współpracę z Rumunią

11 października 2020, 10:53
190704-N-TI693-0107C
Fot. US Navy Petty Officer 1st Class Fred Gray IV, domena publiczna
Reklama

Amerykański sekretarz obrony oraz szef rumuńskiego resortu obrony podpisali w Pentagonie dziesięcioletnią mapę drogową. Dokument odnosi się do pogłębionej współpracy militarnej obu państw. Wśród obszarów bezpośrednio interesujących Amerykanów i Rumunów są kwestie modernizacji rumuńskich sił zbrojnych oraz budowania strategicznego zbliżenia pomiędzy Waszyngtonem i Bukaresztem w kontekście bezpieczeństwa w rejonie Morza Czarnego.

W Waszyngtonie doszło do spotkania amerykańskiego sekretarza obrony doktora Marka T. Espera z rumuńskim odpowiednikiem, ministrem obrony Nicolae Ciuca. Obaj politycy podpisali w jego trakcie mapę drogową w zakresie współpracy wojskowej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rumunią. Podkreślając przy tym, wspólne dla Waszyngtonu i Bukaresztu, cele oraz interesy w sferze bezpieczeńśtwa oraz obronności. Należy wprost wskazać, że Amerykanie widzą coraz większą potrzebę zaakcentowania rozbudowanej obecności na terytorium Rumunii, przede wszystkim z racji interesów strategicznych w basenie Morza Czarnego.

Rumuński minister obrony N. Ciuca podkreślał w toku spotkania, że jego państwo traktuje Stany Zjednoczone w kategoriach kluczowego sojusznika. Zaś współpraca z Amerykanami miała być mocno zaakcentowana w Narodowej Strategii Obronnej Rumunii, przewidzianej na lata 2020-2024. Oczywiście ze szczególnym uwzględnieniem współpracy wokół kwestii uzyskiwania niezbędnej elastyczności w zakresie działań w rejonie Morza Czarnego.

Rumuński polityk chwalił się przy tym, że to właśnie jego państwo, jako pierwsze na całej wschodniej flance NATO otrzymało amerykańskie systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Patriot. Stwierdzono również, że strona rumuńska jest wysoce zainteresowana modernizacją bazy lotniczej Mihail Kogalniceanu, pozwalającej na nowe możliwości w przypadku działań na kierunku czarnomorskim. Zaś Amerykanie ponownie zaakcentowali znaczenie elementu systemu obrony przeciwrakietowej Aegis Ashore (Deveselu, Rumunia).

Co więcej, oba państwa zbliża kwestia postępującej obecnie dynamicznie modernizacji rumuńskich sił zbrojnych. W tej ostatniej ważną rolę odgrywają zakupy sprzętowe dokonywane w amerykańskich koncernach. Ze strony amerykańskiej istotnym czynnikiem wzmacniającym rolę i znaczenie Rumunii jest również kwestia szeregu ćwiczeń i manewrów wojskowych, które mają miejsce w tym państwie lub w oparciu o jego infrastrukturę. Jest to coraz istotniejsze, pod względem strategicznym i operacyjnym zarówno dla Stanów Zjednoczonych, ale też całego NATO.

Trzeba zauważyć, że w oficjalnym komunikacie prasowym Pentagonu podkreśla się, że strona rumuńska zwiększa swój budżet przeznaczony na obronność, żeby wypełniać założenia sojusznicze względem pułapu 2 proc. PKB wydatkowanych na sprawy wojskowe. Wraz z ceremonią podpisania mapy drogowej, Waszyngton uwypuklił również sprawę zobowiązań sojuszniczych. Mocno akcentując problematykę funkcjonowania zasady zawartej w Artykule 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.

(JR)

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
rapid
poniedziałek, 12 października 2020, 06:56

Rumunia porzucila calkowicie wlasna produkcje zbrojeniowa i obrala na najbardziej proamerykanski kurs na swiecie w kontekscie dostaw sprzetu dla wojska. Taka specyfika, bardzo podobna do polskiej. Swoja droge na tle sasiadow unijnych: Bulgaria i Wegry, militarnie bije otoczenie na glowe.

cv
niedziela, 11 października 2020, 21:16

Im dalej od Rosji a bliżej na Bliski Wschód tym amerykanie bardziej skorzy do współpracy a nie tylko wciskania drogiego uzbrojenia z półki. Polska jest krajem frontowym Rumuni nie potrzebują kilkuset czołgów, silnej krajowej OPL krótkiego zasięgu i własnej silnej artylerii.

Adam
poniedziałek, 12 października 2020, 07:21

No zobacz Ty a Rumuni własnie będą mieli silniejszą OPL od Polski i silniejsza artylerię rakietową niż my bo przypomnę że Rumunia nie kupiła tylko dwóch paradnych baterii Patriot i paradnego dywizjonu Himars jak Polska.Nie są krajem frontowym a zbroją się lepiej niż my

Tom
niedziela, 11 października 2020, 14:28

Amerykanie musieli znaleźć fajne fanty w górach Bucegi skoro tak sponsorują Rumunię.

Ciemny Lud
poniedziałek, 12 października 2020, 06:18

Po prostu za bariera gór ich bazy są bezpieczniejsze niż na otwartych terenach Polski. Odległość do Bliskiego Wschodu też ma znaczenie. Nas z obowiązku obrony siebie samych nie wyręczy nikt.

hust
niedziela, 11 października 2020, 13:51

Hehehe, "zwiększa wspólprace", chyba w zakupach szmelcu z ameryki. To tak bedzie wygladać ta "wspólpraca", jak z Polską, gdzie NIC nie mamy dp powiedzenia.

poniedziałek, 12 października 2020, 13:19

Zawsze lepszy szmelc Ameryki niż z UE czy innej Rosji

San Escobar
niedziela, 11 października 2020, 13:30

Rumuni na poważnie modernizują swoje wojsko i amerykanie to widzą,tam nie kupowali 2 baterii Patriot i dywizjonu Himars do pokazania na paradzie jak w Polsce i temu Rumunia będzie mogła liczyć na każdą pomoc USA.A u nas dalej mamrotanie o tarczy Polski i o tym że jesteśmy najważniejszym sojusznikiem USA

ktos
poniedziałek, 12 października 2020, 09:10

a coz takiego kupila rumunia? Kilka uzywanych F16 z demobilu czy pate luf artylerii? Popatrz na ilosc zakupow ktore oni robia.

Ripley Liwadii
niedziela, 11 października 2020, 20:41

Powiada Pan: "Rumunia będzie mogła liczyć na pomoc USA" ...tak, racja, będzie sobie mogła liczyć. Na tyle długo i tak bardzo, póki USA będzie tam widziało swój interes. Na mapach wskażemy trochę przegranych pionków, którymi USA robiło swoją grę w ostatnich kilkudziesięciu latach. Ale Panu gratuluję wiary i nadziei.

Paranoid
poniedziałek, 12 października 2020, 13:08

Na razie mają tam interes, w Rumunii jest działający Aegis/Thaad + w planie nowa baza lotnicza za 130 mln .

klkfsdlfsdfkdjsk
poniedziałek, 12 października 2020, 11:10

A będzie widziało dość długo. Rumunia to dla nich idealna baza. W tamtych okolicach przechodzą szlaki handlowe wschód zachód, północ południe. Teren górzysty, łatwy w obronie. Państwo z całkiem dużym potencjałem, więc nie trzeba go za bardzo niańczyć (co kosztuje).

San Escobar
poniedziałek, 12 października 2020, 07:18

A pan to pewnie z tych który uwierzył w brednie powtarzane w tvpis,że sojusz Polsko-amerykański silny jak nigdy i że cała Ameryka w razie wojny przyjdzie nam z pomocą haha :)

Tweets Defence24