USA: dylematy nowej administracji wokół sprzedaży F-35 do ZEA

30 stycznia 2021, 10:04
f35 zdjecie DoD
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Navy Chief Petty Officer Shannon E. Renfroe, domena publiczna
Reklama

Nowa administracja prezydencka ma, tak jak oczywiście zapowiadano przed samą inauguracją prezydentury Joe Bidena, przyjrzeć się kluczowym transferom uzbrojenia do innych państw. Wiele z nich, w tym chociażby sprzedaż samolotów piątej generacji F-35 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), była pochodną decyzji podejmowanych przez ekipę Donalda Trumpa pod sam koniec urzędowania byłego prezydenta. 

Administracja Joe Bidena wstrzymała czasowo kilka kluczowych kontraktów na eksport uzbrojenia ze Stanów Zjednoczonych do innych państw. Obecnie, co było przewidywane, umowy zawierane jeszcze w okresie rządów Donalda Trumpa są dokładnie studiowane i poddawane ocenie. Dotyczy to chociażby zaakceptowania sprzedaży 50 maszyn piątej generacji F-35 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Transfer tego zaawansowanego systemu uzbrojenia, do wspomnianego państwa arabskiego, miał być pochodną decyzji o normalizacji stosunków z Izraelem (Abraham Accords). Przy czym, sprzedaż F-35 właśnie do ZEA nie została zbyt pozytywnie przyjęta przez stronę izraelską, wskazującą, iż może ona tym samym utracić niezbędną przewagę sprzętową w regionie. To zaś stanowi jeden z wyznaczników strategii bezpieczeństwa tego państwa.

Obecnie, Joe Biden wraz z doradcami musi dokonać odpowiedniego zbilansowania potrzeb ekonomicznych, w końcu szacowane zyski to 23 mld dolarów mogące trafić bezpośrednio do amerykańskiego przemysłu lotniczego i zbrojeniowego (ZEA zamówiła nie tylko F-35, ale chociażby bezzałogowe statki powietrzne, co daje w sumie wspomnianą kwotę ok. 23 mld dolarów – dokładniej 50 F-35A ma kosztować 10.4 mld, 18 BSP MQ-9B 2.97 mld, a inne wyposażenie 10 mld dolarów), z innymi aspektami strategicznymi. Trzeba podkreślić, że oprócz powstrzymywania Iranu w regionie, to właśnie aspekt pozyskiwania środków oraz utrzymywania miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych stanowiły kluczowe argumenty byłej administracji, w forsowaniu tak szybkiej sprzedaży nie tylko F-35 do Zatoki.

Decyzja Trumpa była krytykowana z wielu stron, bazując nie tylko na obawach przed osłabieniem pozycji Izraela, ale również wobec tego, że ZEA jest zaangażowana w krwawy konflikt w Jemenie (kwestie humanitarne). Wysuwano również obawy, że sprzedaż do ZEA F-35 może otworzyć szerszą furtkę do utraty kontroli nad technologiami opracowanymi na potrzeby tych maszyn, szczególnie w kontekście nasilonej aktywności Chin. Jeszcze w okresie rządów Donalda Trumpa podjęto nieudaną próbę zatrzymania umów z ZEA w ramach posiedzenia Senatu (kluczowa takich przypadkach izba amerykańskiego Kongresu).

Generalnie, podobną pauzę Waszyngton zastosował do innych planów sprzedaży broni i uzbrojenia, zauważa się chociażby możliwość dokładniejszej analizy zakupów Królestwa Arabii Saudyjskiej w Stanach Zjednoczonych. Można zauważyć, że ekipa Joe Bidena rzeczywiście niejako „wpadła” w pułapkę zastawioną w ostatnich dniach prezydentury Donalda Trumpa. Kasacja umów będzie idealnym orężem do oskarżania prezydenta o blokowanie rozwoju amerykańskiej gospodarki w trudnym okresie pandemicznym, szczególnie, że sam Biden już teraz uderzył chociażby w przemysł wydobywczy. Co więcej, trudno przypuszczać, aby ZEA nie chciały wykorzystać planowanych 23 mld dolarów na zakupy u rywali Stanów Zjednoczonych, gdyby Waszyngton zdecydował się na blokowanie sprzedaży zaawansowanych systemów uzbrojenia. Kolejka po względy ZEA ustawiłaby się zapewne od razu.

Jednak, sama akceptacja może nieść za sobą niepokoje wśród chociażby najbardziej ideologicznie lewicowej części zaplecza Partii Demokratycznej i Joe Bidena, używając argumentów humanitarnych odnoszących się do działań ZEA w Jemenie. Trzeba zauważyć, że mamy do czynienia z bardzo wymagającym sprawdzianem doświadczonych dyplomatów oraz planistów, którzy znaleźli się wśród decydentów nowej administracji. Ostatecznie można lub nawet należy podkreślić, iż presja na administrację pojawi się także ze strony różnych kół lobbystycznych i PR w samym Waszyngtonie, co jest czymś naturalnym przy takich transakcjach do państw arabskich.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/orly-i-rakiety/
Reklama

Jak podkreślają obecnie rządzący w Waszyngtonie, tymczasowe wstrzymanie realizacji niektórych transferów uzbrojenia programu Foreign Military Sales (FMS) oraz Bezpośredniej Sprzedaży Komercyjnej stanowi zabieg umożliwiający administracji dokonanie przeglądu stanu faktycznego w kluczowych segmentach zaaprobowanego handlu bronią. Sekretarz Stanu Antony Blinken, miał przy tym wyjaśniać, że w przypadku sprzedaż uzbrojenia, naturalnym jest, że na początku urzędowania nowej administracji upewnia się, że wszelkie transfery wyposażenia i uzbrojenia służą realizacji celów strategicznych i wizji polityki zagranicznej, w tym przypadku ekipy Joe Bidena.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
Jeremiasz
czwartek, 4 lutego 2021, 22:17

Arabom powinno wystarczyć F16 w średniej klasie. Jednorazowy zysk ze sprzedaży F 35 przyniesie w dalszej perspektywie większe straty. Rosjanie, Chińczycy, Iran zdobędą rozwiązania techniczne, technologiczne na które amerykanie wydali krocie i poświęcili lata badań.

Tani
sobota, 30 stycznia 2021, 19:08

Plus kierowane bomby za kilkaset mln dolcow dla AS.

Autor
sobota, 30 stycznia 2021, 17:42

Niedługo f35 będzie w rękach Rosjan bo Stany chcą i sprzedają komu popadnie, powinni tylko dla nato korei i Japonii

BUBA
sobota, 30 stycznia 2021, 16:08

Moze trafia do Polski. Bedzie szybciej.

As
niedziela, 31 stycznia 2021, 17:02

jak ma byc szybciej, skoro ZEA podpisalo umowe prawie rok po nas?

ewenek
sobota, 30 stycznia 2021, 14:59

AIPAC jak widać trzyma rękę na pulsie. Ciekawe, czyje interesy zwyciężą?

Adam
sobota, 30 stycznia 2021, 14:27

Niech zablokują to ZEA kupi Rafale

Naiwny
sobota, 30 stycznia 2021, 13:14

F35 dla Emiratów Arabskich to był układ w zamian za uznanie Izraela. Teraz to wywrócić oczywiście można tyle tylko, że USA całkowicie stracą reputację i wiarygodność. Do tego jest olbrzymie niebezpieczeństwo, że w miejsce amerykańskich samolotów Emiraty zakupią rosyjskie. A to to już zupełna klęska. Pewnie ostatecznie po chwili refleksji nowa administracja waszyngtońska podtrzyma zgodę. Co najwyżej ograniczą kontrakt do samych samolotów bez bronii. czyli Emiraty będą miały czym latać na defiladach ale Izrael nadal będzie spać bezpiecznie.

Davien
niedziela, 31 stycznia 2021, 20:51

Znowu.... Po pierwsze umowa jak została zawarta to będzie zrealizowana, po drugie ZEA nie kupi maszyn rosyjskich widząc co z nimi robi izrael i wszyscy w rejonie, ruchome cele im nie potrzebne, kupia wtedy maszyny z UE jak EF-2000 czy Rafale. Po trzecie ZEA ma pod dostatkiem uzbrojenia z USA by spokojnie uzbroic F-35.

Gnom
poniedziałek, 1 lutego 2021, 08:24

W komorach tez, czy tylko na zewnątrz? Ileż to specjalistycznego uzbrojenia dla F-35 jest w posiadaniu ZEA?

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku.
poniedziałek, 1 lutego 2021, 02:24

Tak, a kiedy to ostatnio Izrael zestrzelił rosyjski samolot? Jak wiadomo, to ostatnio AIM-9X sobie nie poradził z Su-22, gdyż został zmylony flarami.

Popo
niedziela, 31 stycznia 2021, 22:06

Najnowsze Su są bardzo dobre i Izrael z nimi nic nie robi

Wojmił
sobota, 30 stycznia 2021, 21:50

Nie do końca Izrael był z tego zadowolony... Trump a konkretnie Kushner mieli na tym punkcie fisia... nie martw się o arabię i zea... tamtejsze władze wiedzą, że muszą ufać amerykanom aby ich życie się znacząco nie zmieniło... tylko USA chroni ich przed zamieszaniem.. sprawa rozejdzie się po kościach po wielu słowach i negocjacjach... dostaną te F-35 czy nie, będą pod parasolem USA...

Hmm
niedziela, 31 stycznia 2021, 22:07

Dostaną najnowsze F15

Monkey
sobota, 30 stycznia 2021, 13:01

Powinni im sprzedać zubożoną wersję, a Izrael też zamówi. I w ten sposób zarobi gospodarka. A ZEA już udowodniły, że transakcje z wrogami USA (Rosja, ChRL) im nie straszne. Tak bogaty kraj sankcji USA też raczej nie będzie się bać, zwłaszcza że może liczyć chociażby na poparcie innych krajów arabskich.

Davien
niedziela, 31 stycznia 2021, 20:54

Monkey, kupowali zanim weszły CAATSA w 2017r wiec cos chyba nie tak. A na Chiny nie ma zadnych sankcji na sprzedaż uzbrojenia, sa jedynie na Rosję.

Monkey
niedziela, 31 stycznia 2021, 23:48

@Davien: To prawda, zakupy sięgają nawet jeszcze lat 90-tych. Ale pamiętaj, że chociaż Trump zatwierdził sprzedaż f35 do ZEA, to Emiraty wysłały zapytania także do Boeing, Dassault, Eurofighter i... Suchoja:-)))

Fanklub Daviena
sobota, 30 stycznia 2021, 12:22

Rosja właśnie podpisała kontrakt na dostawę 78 sztuk su57E dla sił powietrznych Malty. Jak widać każdy woli rosyjskie samoloty generacji 5 plus od amerykańskiego złomu.

poniedziałek, 1 lutego 2021, 02:25

Oprócz Malty jeszcze Monako przymierza się do ich zakupu.

Stary zgred
niedziela, 31 stycznia 2021, 07:34

Jaki "każdy" panie Fanklub? Proszę wymienić tych "każdych" a potem sprawdzić kto już zakupił i chce kupić F-35.

Ekspert
poniedziałek, 1 lutego 2021, 02:26

Czy nie widzisz, że to troll podszywający się pod Fanklubika? Ale widzę, że jesteś czujny na stanowisku obrony F-35, czyli sumiennie wypełniasz swoje obowiązki.

Rosja 30 lat za USA
niedziela, 31 stycznia 2021, 05:01

Chyba 4 plus będą te Sru-57 ? za jakieś dziesięć lat USA będzie już 6 generacja latać na froncie

poniedziałek, 1 lutego 2021, 02:27

Za 30 lat to jeszcze F-35 nie będzie na froncie.

Hip
niedziela, 31 stycznia 2021, 22:08

Szczątkowe ilości

Tweets Defence24