Technologie

Ukraina użyła bojowo ponad 50 rakiet kierowanych Wilcha

Wilcha-R missile
Start pocisku Wilcha ze zmodyfikowanej wyrzutni BM-30.
Fot. RBNiO Ukrainy

Ukraińskie siły zbrojne wykorzystują pociski kierowane Wilcha o zasięgu 70 km aby precyzyjnie razić szczególnie wartościowe cele, przede wszystkim rosyjskie systemy przeciwlotnicze, stanowiska dowodzenia i środki walki elektronicznej. Dotąd wystrzelono ponad 50 pocisków tego typu, dostarczanych od 2019 roku przez należące do Ukroboronprom Biuro Konstrukcyjne Łucz.

Jak informuje producent, potwierdzono zniszczenie za pomocą korygowanych gazodynamicznie pocisków 300 mm Wilcha kilkudziesięciu pojazdów opancerzonych, systemów obrony przeciwlotniczej, środków walki elektronicznej i mobilnych stanowisk dowodzenia. Rakiety tego typu bazują na rakiecie niekierowanej 300 mm, produkowanej na Ukrainie jeszcze w czasach ZSRR i stosowanej w systemach artylerii rakietowej BM-30 Smercz, które mogą odpalić jednocześnie 12 pocisków niekierowanych.

Wojska rosyjskie wchodzą do Mikołajowa - NA ŻYWO

Ponieważ nie zbudowano dotąd wyrzutni systemu Wilcha, do odpalania pocisków kierowanych wykorzystywane są zmodyfikowane wyrzutnie BM-30 znajdujące się na wyposażeniu sił zbrojnych Ukrainy. Nie jest znana liczba zmodyfikowanych wyrzutni, ale łącznie ukraińska armia posiada ponad 70 systemów BM-30 które potencjalnie mają taką możliwość.

W rakiecie Wilcha względem oryginalnego pociski z czasów ZSRR wprowadzono daleko idące zmiany, zarówno w obrębie głowicy jak i napędu, wykorzystując m. in. rozwiązania stosowane w kosmicznych silnikach nośnych. Zastosowano również krajowy, odporny na zakłócenia system naprowadzania, łączący pozycjonowanie GPS z systemem bezwładnościowym (INS).

Czytaj też

Podczas lotu trajektoria jest korygowana z użyciem niewielkich silników impulsowych rozmieszczonych koncentrycznie w przedniej części rakiety, a w fazie terminalnej stosowane są również stery aerodynamiczne, co zapewnia możliwość korekty do momentu trafienia w cel. Dzięki temu, podczas testów poligonowych uzyskiwano rozrzut poniżej 1 metra na dystansie 30-70 km, a niejednokrotnie pocisk trafiał dokładnie w punkt celowania.

Pociski dostępne są obecnie z głowicami odłamkowo-burzącymi o masie 250 kg, ale w 2019 roku zakończono też testy wariantu kasetowego (Wilcha-R), choć brak jest informacji o jego wprowadzenie do służby. Podobnie jest z rakietą Wilcha-M o zasięgu wydłużonym do 120 km, jednak zawarcie w ubiegłym roku kontraktu eksportowego na pociski Wilcha-M wskazuje, że są one dostępne. Ponieważ koncern Ukroboronprom poinformował po wybuchu wojny o przekazaniu siłom zbrojnym Ukrainy sprzętu, który został wyprodukowany na eksport, można spodziewać się, że wszystkie wyprodukowane pociski Wilcha różnych wersji mogą zostać użyte. Z drugiej strony zapasy tych precyzyjnych pocisków są ograniczone i z pewnością wykorzystywane są one bardzo oszczędnie.

Komentarze (8)

  1. bmc3i

    Mam nadzieję że zniszczą dokumentację techniczną tych pocisków, przed zajęciem zakładów przez Rosjan.

    1. Bulderwal

      A ja mam nadzieję, że nasi zdążyli już ewakuować odpowiednich ludzi, przęt i dokumentację do nas z fabryk i instytów rozwijających technologie rakietowe czy silniki.

  2. MK

    To jest czas prawdy. NATO powinno wkroczyć na Ukrainę. To nie jest terytorium rosyjskie. Jako ludzkość nie zasługujemy na istnienie jeśli dopuszczamy się wojen.

    1. kaczkodan

      Pełna zgoda. Nie wolno się bać, to Putin ma się bać.

  3. Marols

    Zastanawiam się, czy w oparciu o doświadczenia z Ukrainy nadal będzie promowana pływalność Borsuka o ile ten sprzęt będzie w ogóle produkowany? Patrząc na zdjęcia z frontu skłaniał bym się do wozu typu Namer.

    1. Greedo

      Wystarczy zobaczy jak wyglądają BMD i BMP po ostrzale. Borsuk musi mieć możliwość dodatkowego opancerzenia.

  4. Starszy Nadszyszkownik Sztabowy

    Polska nie podpisała konwencji o zakazie stosowania amunicji kasetowej. USA powinny to wykorzystać. Z wyrzutni Himars można odpalać bomby szybujące GLSDB o zasięgu 200 km. Nam, po wycofaniu Su-22, pozostaną bomby kasetowe RBK-250 i RBK-500 i KMGU. Powinniśmy w związku z tym RBK-500 przerobić na podobną rakietę do GLSDB, ale przy użyciu nośnika rakietowego ATACMS, a RBK-250 przerobić na taką rakietę jak GLSDB. To pozwalałoby spowolnić marsz kolumn wroga z dużej odległości, a częściowo je niszczyć. Przy czym byłoby to możliwe nawet po zniszczeniu naszego lotnictwa w strefie A2/D2. Trzeba by pojechać do Saaba i do Lockheeda Martina i zapytać, czy jako głowice da się zamontować na rakiety coś innego, najlepiej stealth.

  5. andys_2

    .." kilkudziesięciu pojazdów opancerzonych, systemów obrony przeciwlotniczej, środków walki elektronicznej i mobilnych stanowisk dowodzenia. " Jeśli to prawda, a powiem szczerze - wątpie , to byłby krach rosyjskiej obrony przeciwlotniczej. Te wszystkie Panciry, Tory, Szilki , Sosny itd byłyby guzik warte, to byłaby katastrofa ! To znacznie gorzej niż obrona syryjska!

    1. Valdore

      Andys, rosyjskich systemów OPL Ukraińcy natłukliok 20 ( a to tylko to co widac na zdjęciach) wiec jak widać ....

    2. Chyżwar

      Ruski VSHORAD jest guzik wart. To wiadomo od Syrii. Średni zasięg? Cóż. Wiele tu napisano o ruskich bańkach antydostępowych. Dronów się tym czymś nie kasuje, ale nadal latają ukraińskie samoloty. Zatem rosyjska bańka antydostępowa jest mydlaną bańką. W drugą stronę masz ruskie okręty wojenne, które pływają tam, gdzie nie powinno ich być. Jakoś do dziś nie widzę, żeby Ukraińcy swoimi Neptunami coś zatopili. Widocznie Bałtyk nie jest taki straszny jak go rosjanie malują.

    3. Valdore

      Chyżwar w rejonie gdzie są rosyjskei okręty jest także ok 100 cywilnych jednostek, wiec jak sądzisz na co by sie szybciej nakierował ten Neptun. To nie NSM gdzie widzisz w co leci i możesz wybrać przez jakei okno ma wpaść na mostek wrogiej jednostki.

  6. Švejk

    Cytat: "koncern Ukroboronprom poinformował po wybuchu wojny o przekazaniu siłom zbrojnym Ukrainy sprzętu, który został wyprodukowany na eksport" Kto je kupił ?

    1. klapaucyusz

      Zjednoczone Emiraty

  7. Xzibit

    70 km to za wysokie progi dla polskiego bieda przemysłu,u nas artyleria rakietowa strzela na max 40 km i to dzięki francuzom :) ale to my ich widelcem uczyliśmy jeść :)

    1. Rupert

      Ukraina oddziedziczyła wiele kompetencji po ZSRR. Polska tylko "małpie" wersje T-72M. Polska idzie(lub chce) iść drogą Turcji. Czyli najpierw transfer technologii i produkty na licencjach, a później całkowicie własne wyroby.

    2. pomz

      Malo tego. Nawet kupic nie jeatesmy w stanie. My nawet nir mamy pojęcia co jest nam potrzebne !

    3. Niutek

      Xzibit. I po to ma być Homar, o max zasięgu 300 km. Tyle że 20 wyrzutni to ilość dość śmieszna, defiladowa. Niestety.

  8. sTERNIK PODLODOWY

    Nasi geniusze zwyczajowo kupują sprzęt bez żadnej korzyści dla przemysłu więc przemysł potrafi co najwyżej rozwijać stare sowieckie technologie. A potem zdziwienie, że polski przemysł nie oferuje tego czy tamtego. A jak ma oferować skoro nie ma żadnej pomocy ze strony polityków? A jak już się zdarzy jakaś prywatna firma ze zdolnościami to się ją gnoi.