Technologie

Rosja: Pierwsze użycie uderzeniowych dronów Jaskółka i Forpost

Zrzut bomby kierowanej KAB-20 z bezzałogowca Forpost. Fot. mil.ru
Zrzut bomby kierowanej KAB-20 z bezzałogowca Forpost. Fot. mil.ru

Podczas zakończonych ćwiczeń Zapad-2021 rosyjskie siły zbrojne po raz pierwszy oficjalnie wykorzystywały w roli bezzałogowców rozpoznawczo-uderzeniowych maszyny Forpost i Lastoczka (Jaskółka). Bezzałogowce taktyczne Orion nie tylko użyły uzbrojenia, ale też naprowadzały na cele pociski kierowane artylerii, w tym 120 mm przeciwpancerne pociski moździerzowe.

Rosyjski siły zbrojne stale zwiększają zakres zastosowań bezzałogowych systemów latających różnego typu, które coraz częściej wykorzystywane są do bezpośredniego atakowania celów. Podczas zakończonych 16 września ćwiczeń Zapad-2021 przetestowano i zaprezentowano w akcji kilka typów maszyn w całkowicie nowych rolach. Przykładowo, dobrze znane i szeroko stosowane płatowce Forpost, czyli produkowane na licencji maszyny IAI Searcher, zostały po raz pierwszy wykorzystane do bezpośredniego ataku na cele naziemne. Przenosiły one po dwie bomby kierowane laserowo lub satelitarnie KAB-20 o masie 20 kg.

W roli maszyny uderzeniowej użyto również lekkiego bezzałogowca Lasoczka, którego parametry nie zostały dotąd ujawnione. Jak wynika z nagrań opublikowanych przez rosyjskie ministerstwo obrony, maszyna przypomina układem izraelski bsl Skylar-1 firmy Elbit Systems, o rozpiętości 3 m i masie około 7 kg. Jej ładunek użyteczny musi oscylować wokół 1 kg. Na nagraniu widać startującą maszynę Lasoczka z podwieszonymi dwoma niewielkimi ładunkami wyposażonymi w stateczniki z tworzywa sztucznego.

image
Start bsl Lasoczka z katapulty. Fot. mil.ru

Na przeciwległym krańcu spektrum znajduje się system Inochodiec, czyli bezzałogowiec MALE typu Orion, mogący przenosić szeroką gamę bomb i pocisków kierowanych oraz niekierowanych. Maszyny tego typu przeszły  chrzest bojowy w Syrii. Podczas ćwiczenia Zapad-2021 również Oriony atakowały cele naziemne bezpośrednio, ale po raz pierwszy zostały wykorzystane do naprowadzania na cel kierowanej laserowo amunicji moździerzowej. Chodzi o pociski odłamkowo-burzące 120 mm typu KM-8 Grań, które można  naprowadzać zarówno na cele stacjonarne jak i ruchome. Jest to nowe rozwiązanie w rosyjskim arsenale i po raz pierwszy bezzałogowce wykorzystywane są nie tylko do obserwacji i korygowania ognia artylerii ale  też do bezpośredniego naprowadzania pocisków.

Ćwiczenia Zapad-2021 po raz kolejny pokazują jak szybko i w jakich kierunkach Rosja rozwija swoje możliwości w zakresie systemów bezzałogowych. Po nasyceniu jednostek dużą liczbą małych maszyn rozpoznawczych i obserwacyjnych rozwijane są z jednej strony coraz cięższe bezzałogowce, takie jak Altius, Orion Czy Ochotnik, a z drugiej zdolności uderzeniowe już posiadanych maszyn. Wskazuje to na pilną potrzebę rozwoju przez Polskę i inne państwa NATO zarówno środków przeciwdziałania i zwalczania bezzałogowców, jak też dostosowania taktyki do nowo wykrywanych zagrożeń. Coraz bardziej widoczny staje się też niski poziom nasycenia systemami bezzałogowymi polskich sił zbrojnych, które pod względem pozyskiwania informacji i świadomości sytuacyjnej mogą znaleźć się w sytuacji znacznie gorszej niż potencjalny przeciwnik.

Reklama
Reklama

Komentarze (11)

  1. Wojciech

    Spełniają się wizje SF o maszynach autonomicznie polujących na ludzi. Na razie jeszcze wszyscy zachowują ostateczną decyzję dla człowieka ale to już tylko krok do całkowitej samodzielności maszyn.

  2. Gość

    Czy ktoś może wie jak nazywa się pojazd przewożony w środku Mi-17?

  3. kalin

    W dniu 23.09.2021 wszedł na uzbrojenie Rosyjskiej Federacji okret podwodny typu Lada z Kalibrami na pokładzie.

    1. Davien

      I bez AIP czyli maks 2 dni pod woda i musi sie wynurzyc:) A Kalibry są zagrozeniem głownie dla własnych okretów:)

  4. Roman

    Jestem ciekaw ile jest prawdy a ile propagandy ruskiej w tej ich wojennej technice Hwala się co chwilę co mają jak pociski hipersoniczne które z prędkością 26 Machów potrafią manewrować A usa nie radzi sobie z tego typu pociskiem chodź budżet i technologia jest o wiele bardziej zaawansowana To rusy mają czy tylko strasza ze maja

    1. Davien

      Rosjanie maja hipersoniczna głowicę szybujacą w "zabójczej " ilosci 6-ciu sztuk w eksperymentalnej eksploatacji. USA nawet nie bawi sie w takie coś bo ICBM-y sa szybsze i lepsze. A przy Ma26 to ten Awangard zostałby na orbicie okołoziemskiej bo przekroczyłby pierwsza kosmiczna. Cirkon to ciagle Yeti którego nikt nie widział. Kinzał to nie hipersonik ale ALBM.

    2. afri

      A amerykanie sa "niesmiertelni" co udowodnili w Afganistanie.

    3. gonić pastuchów

      I z wazeliną.

  5. Gruzin

    Jaki minister Macierewicz chciał wprowadzić drony i mówił że to przyszłość polskiej armii to żeście się wszyscy niego śmiali.

    1. asdf

      ale quadrocopter Dragonfly naprawde do niczego sie nie nadaje z predkoscia max 50km/h to nawet BTR mu ucieknie, szkoda programu Orlik na ktory poszlo 800mln zl a efekty sa zerowe (zgodni z umowa dostawy mialy sie zaczac w czerwcu tego roku)

    2. Zenek

      To się nazywa truizm. Śmiali się z niego bo z przekonaniem obiecywał tysiące dronów w kilka miesięcy. Oczywiście skończyło się na zakupie 0 dronów.

    3. Nie inż.

      Ile 800 mln? Czego rubl

  6. Extern

    Już co najmniej sześć lat temu WB oferował dron Łoś i Manta z bombami szybującymi Sting. WITu w tym samym czasie opracował bombę szybującą Larus. Już normalnie brak słów w słowniku kulturalnych ludzi na to co nasz MON robi, a raczej czego nie robi w temacie dronów dla WP. Obudzą się pewno dopiero jak na nas zaczną w ramach hybrydowych zaczepek spadać takie niespodzianki.

  7. dropik

    120 mm typu KM-8 Grań - a gdzies nasz granat ? nadal w robocie bo nie ma porządnych środków na niego przeznaczonych , mimo , że mon ma wolne fundusze

  8. olo

    Ha, może Rosjanom będziemy zawdzięczali że szybciej coś się u nas pozmienia.

  9. Mark

    W tekście...nie Lasoczka (bo to bardziej przypomina Laseczkę), a Łastoczka (Jaskółka)...Jedną literą, a wiele zmienia

  10. Driver25

    Nasze instytucje odpowiedzialne za modernizację armii ciągle powielają wieloletnie błędy i jeśli pozyskiwany jest jakiś system bezzalogowców to są to niestety wyspowe rozproszone zakupy zbyt małej ilości dronów dla naszej armii do tego bardzo rozciągnięte w czasie i brak rzeczywiście jakiejkolwiek refleksji do porządnych kompleksowych przetargów wieloletnich na poszczególne typy bezzałogowców amunicję krążącą czy nawet na roje dronów ( np. taki opracowała nasza grupa WB) a mamy w kraju odpowiednie kompetencje zarówno w grupie PGZ jak i firmach prywatnych np. WB, MSP jak również zdolnych specjalistów którym należy zapewnić warunki do rozwoju w kraju. Trzeba nasycić całą naszą armię głównie rodzimymi bezzałogowcami póki jest czas i ćwiczyć intensywnie taktykę ich używania.

  11. Slayer

    A u nas ciągle pięć na krzyż bo mamy mnóstwo czasu co doskonale widać po innych programach typu Miecznik, Narew...... My mamy czas.....

    1. Enter

      Słuszne uwagi a chaos modernizacyjny totalny gdyż prawie nic nie modernizuje się kompleksowo do wymaganej liczby uzbrojenia w poszczególnych kategoriach!! Najwyższy czas skończyć z tą patologią

    2. Duch święty

      Ale oni nie mają kapelanów. Szach mat.

    3. x95

      Pełna przypadkowość i wyrywkowość. To już w Polsce przed 1939 mimo jej problemów budżetowych było dużo więcej kompleksowego spojrzenia, chociaż i tam obok sporych sukcesów były też istotne błędy - najważniejszy plus to obrona przeciwpancerna, a minus to zaniedbanie przez długi okres modernizacji artylerii przy np. sporych wydatkach na ciężkie moździerze, które w 1939 roku bodajże nie wystrzeliły ani jednego pocisku.