Rosja: Hipersoniczny pocisk w modułowym systemie Hermes

5 listopada 2020, 08:27
Hermes-A ARMIA-2020
Fot. Rostech
Reklama

W ramach modułowego systemu rakiet Hermes do rosyjskich sił zbrojnych ma trafić lekki pocisk hipersoniczny kalibru 207 mm, który wypełni lukę pomiędzy systemem artyleryjskim BM-30 i balistycznymi rakietami Iskander. Uzbrojenie to ma również być przenoszone przez samoloty i śmigłowce. Prędkość około Mach 5 ma zapewnić zastosowanie silnika odrzutowego typu ramjet, uruchamianego po odrzuceniu startowego silnika rakietowego.

Jak podaje „Izwiestia”, prace nad pociskiem osiągającym prędkości hipersoniczne prowadzone są pod kryptonimem „Klewok-D2” na bazie modułowego naddźwiękowego systemu rakietowego Hermes. Jest to cała rodzina pocisków kierowanych przeznaczonych do aplikacji lądowych, morskich i powietrznych. Są to rakiety dwustopniowe, w których pierwszy stopień ma, zależnie od wersji, różną średnicę, długość i czas działania. W wersji odpalanej ze śmigłowców ma on średnicę 170 mm i zapewnia donośność do 20 km, natomiast w wersji lądowej pocisk jest znacznie dłuższy a jego średnica to 210 mm, co zapewnia donośność 100 km.

Hipersoniczny pocisk „Klewok-D2” ma być dostosowany do odpalania z wyrzutni lądowych Hermses-A kalibru 210 mm i wykorzystywać moduł startowy tego systemu. Jednak po osiągnięciu odpowiedniej prędkości i odrzuceniu silnika startowego uruchamiany będzie odrzutowy silnik strumieniowy typu ramjet, który ma rozpędzić wyposażony w rozkładane skrzydła pocisk do prędkości przekraczającej pięciokrotność prędkości dźwięku w czasie nie dłuższym niż 40 sekund. Pozwoli to na precyzyjne rażenie celów „na dystansie kilkuset kilometrów” jak pisze rosyjski dziennik, powołując się na informacje koncernu Rostech. Dzięki wysokiej prędkości pocisk ten będzie niewrażliwy na większość środków obrony przeciwlotniczej przeciwnika. Masa głowicy ma wynosić 57 kg, co jest wystarczające dla zwalczania zarówno celów obszarowych jak i silnie opancerzonych, dzięki rozrzutowi poniżej 0,5 m na dystansie do 100 km. System naprowadzania korzysta z nawigacji INS/Glonass w pierwszej fazie lotu i z systemów aktywnych lub półaktywnych w fazie końcowej.

Co ciekawe, system ten ma trafić do jednostek artylerii na poziomie dywizji, wypełniając lukę pomiędzy systemami artylerii rakietowej BM-22 i BM-30 oraz strategicznymi pociskami balistycznymi Iskander. Luka zdolnościowa powstała po wycofaniu z dywizji wyrzutni taktycznych pocisków balistycznych 9K79 Toczka, co spowodowało, że do eliminacji celów w swoim obszarze odpowiedzialności operacyjnej jednostki te musiały prosić o wydzielenie przez dowództwo wyrzutni pocisków Iskander. System Hermes ma zapewnić możliwość precyzyjnego rażenia celów z użyciem amunicji naddźwiękowej na dystansie do 100 km, a z użyciem pocisków hipersonicznym na znacznie większe odległości.  

Podczas Międzynarodowego Forum Wojskowo-Technicznego „Armia-2020” w Moskwie zaprezentowano lekką wyrzutnię na podwoziu Kamaz w układzie 6x6 uzbrojoną w 6 pocisków, ale starsze projekty zakładały użycie co najmniej dwóch bloków sześcioprowadnicowych. Planowa jest również wersja pocisku hipersonicznego przeznaczona dla samolotów i śmigłowców. Masa rakiety "Klewok-D2" wraz z kontenerem startowym ma być nie większa niż 150 kg, co umożliwi jej użycia na większości platform.

Reklama
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 106
Reklama
Rumburak
niedziela, 9 maja 2021, 14:20

To jest nic innego, jak pocisk od zestawu p-lot Pancyr, tylko przystosowany do strzelania po obiektach naziemnych, dla tego ma większy silnik startowy oraz głowicę innego typu. Zaś same rozwiązania konstrukcyjne, cała istota jego pracy to nic innego jak pocisk 57E6-E od Pancyr-S1. Tyle. Jeśli ktoś pisze, że ten system ma zastępować wycofane pociski ziemia-ziemia Toczka, to jest albo niespełna rozumu, albo nie ma nawet fioletowego pojęcia o tym, co pisze. Poza tym, Ruscy nie mają systemów rakietowych Bm-22, tylko Bm-21 (Grad), Bm-27 (Uragan) i Bm-30 Smiercz. Teraz to zmieniono i nazywają się Tornado-G (Grad), Tornado-U (Uragan) oraz Tornado-S (Smiercz). Ten ostatni zmniejszono o połowę, z 12 prowadnic na sześć i wpakowano na Kamaza 8x8, by uniezależnić się od białoruskich MAZ-ów 543.

Dalej patrzący
piątek, 6 listopada 2020, 08:44

@jeszcze większy funboy - widzę, że w kwestii strumieniowej APR Nammo/Boeing nie jesteś na bieżąco albo usilnie wypierasz rzeczywistość. Polecam lekturę: https://www.defence24.pl/precyzyjna-amunicja-porazi-cele-odlegle-o-150-km-koniec-artyleryjskiego-prymatu-rosji 150 km to zasięg dla 155 mm/L52, dla nowej 155 mm/L58 z większym ładunkiem miotającym zasięg będzie ca 20% większy. Budowanie przez Nammo/Boeing pocisków hipersonicznych było ogłoszone w kwietniu - polecam na breakingdefence ówczesny artykuł z 20 kwietnia "DoD, Norway Partner On Ramjets For Navy Hypersonic Missiles " Rezultaty zostaną wdrożone także w nowej generacji strumieniowej amunicji 155 mm. Co zresztą ma [znów dla US Navy - i pewnie nie tylko dla US Navy] rozwiązać problem amunicji np. do Zumwaltów.

Rezerwista
piątek, 6 listopada 2020, 05:06

A nasz WOT mają wyposażyć w nowe plecaki i cieplejsze onucki do butów marszowych.

bender
piątek, 6 listopada 2020, 01:49

Porównując rakietowy Kevlak-D2 kalibru 210 mm do artyleryjskiego Nammo 155 mm z silnikiem ramjet to brakuje charakterystycznych dla silnika strumieniowego wlotów powietrza. Do tego silnik Kevlaka działa znacznie krócej (40 do 100 sekund). Odłożę jednak brzydkie podejrzenia na bok i założę, że napędem jest jednak jakaś forma silnika ramjet, to i tak konsekwencją stosunkowo wysokiej prędkości (w tym wypadku do Mach 5) jest krótki czas działania silnika i w efekcie zasięg poniżej możliwości. Artyleryjski Nammo choć znacznie wolniejszy, ale doleci do 150 km, bo silnik działa ponad 2 razy dłużej. Nadal pocisk jak Kevlak to bardzo dobry pomysł, w zasięgu technologicznym Rosji i prawdopodobnie faktycznie rozwijany. Cóż, gratulacje fani Moskwy. W RP w przyszłości trzeba będzie rozważyć wyposażenie modułów Regina w amunicję 155 mm ramjet, jak ta od Nammo. Wyjdzie taniej.

ciekawy
czwartek, 5 listopada 2020, 23:08

6 rur kanalizacyjnych z Castoramy?

Ciekawy
czwartek, 5 listopada 2020, 21:16

Kiedy Rosja przestanie się zbroić i być agresywna?

HeHe
piątek, 6 listopada 2020, 19:09

Zaraz po tym jak przestana to robić Stany Zjednoczone.

piątek, 6 listopada 2020, 13:11

Rosja usiłuje się zbroić bo otoczona jest przez 29 krwiożerczych bandziorów (takich jak ty), w tym aż 3 z bronią atomową. I to ZŁO cały czas kombinuje jakby tu zniszczyć słowiańską Rosję.

historyk
środa, 10 marca 2021, 12:33

Ludy kaukaskie i azjatyckie to też słowianie ?! A Rosja to od samego początku istnienia była i jest agresywna. Te todzaje broni, ktore oni rozwijaja są wybitnie napastnicze.

Piotrek
środa, 28 kwietnia 2021, 20:30

Do odstraszania muszą mieć wszystko, a broni atomowej jak na razie użyły tylko stany !!

piątek, 6 listopada 2020, 10:44

Kiedy rzad polski sie uspokoi wraz z bandytami zza OCEANU (USA) kturzy w naszym kraju rozstawiaja swoi zlom I mowia rze to rosja winna. Apropo rosja nie chce wojny, a polski rzad NAS podpuszcza.

środa, 10 marca 2021, 12:34

Kiedy bandyci ze wschodu się uspokoją to i nie trzeba bedzie mieć dziwnych sojuszy.

Wkurzony
piątek, 6 listopada 2020, 09:12

Ciekawy. Słowiańska Rosja wydaje na zbrojenia mniej niż Francja, głupku, a zadziwia cały świat.

realista
czwartek, 5 listopada 2020, 17:12

i jak zwykle propaganda z wielkim hukiem ogloszona calemu swiatu bujta sie narody ,dobrze ze przynajmniej wiekszosc tych ich cudow swiata praktycznie ma zerowa skutecznosc i wiecej wad technicznych niz pozytku militarnego su57 dobrze nie wystartowal ajuz sie rozbil s400 zlom jakiego swiat nie widzial ,w syrii praktycznie bezuzyteczny t14 jeszcze dobrze nie zaistnial a juz rozkraczyl sie jak niezla panienka lekkich obyczajow czekajaca na pocisk itd przy obecnym wyscigu zbrojen rosja to aktualnie daleko w tyle nie tylko za europa ale i za azja juz

Roshedo
piątek, 6 listopada 2020, 07:22

Chciałbym aby Polska miała takie luki w artylerii rakietowej, taki problem z T-14 ( mając T-90 i T-72 BM3 zamiast T-72 M1R. w linii), i taki problem z Su-57 ( na razie mamy od Włochów najnowsze symulatory Jaka 130 : bez możliwości uzbrojenia ale za to droższe bo bez pakietu części zamiennych, spadające bez remontów Migi 29 i Su-17 M4 zwane su-22, i zajezdzane po grecku F-16 ) o obronie plot opartej o S-200, S-75, i działkach 23-2 o zasięgu 3-5 km gdzieniegdzie sprężonych z Gromami (a czasem nawet i nie )o dumnej nazwwach Pilica, Jodek itp. i agonalnej Marynarce Wojennej z litości nie wspomnę. Ps. Może więc wyluzuj z czepianiem się Rosji bo to tak jakby wąsaty Janusz właściciel Fiata 126p obruszal się o awaryjnosc czy subiektywnie brzydszy kształt nowych Ferrari, nie będąc w stanie nawet kupić sobie nawet kompletu emblematów od tychże.

.
sobota, 7 listopada 2020, 14:37

A jak tam Kuzniecow? A...sorki, zapomniałem, że się rozpada. Ale to i tak bez znaczenia bo jego samoloty pospadały wcześniej - same :-)

czwartek, 5 listopada 2020, 20:40

S400 twierdzisz ze zlom podaj choc jeden przyklad ze to faktycznie zlom ,skoro nigdy nie zostal uzyty ,lecz dla ciebie wszystko co USA to jest dobre ah te twoje myslenie .

Mikołaj
czwartek, 5 listopada 2020, 16:10

Panowie, to agonia Rosji. Wszyscy słyszeliśmy o hitlerowskich "wunderwaffe". W Rosji ostatnio jest dokładnie to samo. Codziennie wpompowanie propagandowe o "kolejnym" ruskim wunderwaflu.

Herr Wolf
piątek, 6 listopada 2020, 07:06

No i Niemcy posiadały..

czwartek, 5 listopada 2020, 20:41

Od kilku lat czytam ze Rosja to agonia a ona ma sie dobrze .

historyk
środa, 10 marca 2021, 12:40

Jak popatrzysz na ludzi z Rosji, nie z Moskwy lub Petersburga to ten obraz jest coraz gorszy, tam już zaczynają występować problemy z głodem, ... no ale super, wypasione narzędzia niszczenia muszą być... co za napastniczy kraj

Piotrek
środa, 28 kwietnia 2021, 20:32

A ty myślisz że w Polsce jest lepiej ??

Dalej patrzący
czwartek, 5 listopada 2020, 15:10

@M127 - będzie dokładnie na odwrót - zasięg Krabów 155 mm/L52 z amunicją strumieniową Nammo to będzie 130 km min. W wersji rozwijanej z Boeingiem 150+ km. Dla nowej armaty 155 mm/L58 zasięg maksymalny zwiększy się dodatkowo o ca 20%. Obecna prędkość max amunicji strumieniowej Nammo to 3 Mach [supersoniczna], a rozwijana wersja będzie miała 5+ Mach [hipersoniczna]. Prędzej Krab zniszczy wyrzutnię Hermesa - niż na odwrót. I to znacznie taniej - czyli koszt/efekt zdecydowanie po stronie Kraba. Przy Krylu - kolejny skok bonusu koszt/efekt po stronie polskiej. Zresztą - projekcja siły dronów bojowych stealth klasy Kratos Valkyrie to operacyjny 2 tys km, a maksymalny w jedną stronę 4 tys km. Nawet rój tureckich TB2 z zasięgiem 300 km by zlikwidował na tym dystansie wszelkie ofensywne i obronne aktywa Rosji. A to przecież początek dronizacji bojowej w rojach, sieciocentrycznej, z efektorami precyzyjnymi - do głębokiej przełamującej penetracji przeciwnika. Jak zrobi się nieciekawie - to Nammo nam sprzeda amunicję strumieniową - a Rosji. Kwestia wprowadzenia przynajmniej w WP AP Szczerbiec - by móc negocjacyjnie lewarować korzystniejsze warunki zakupu, a najlepiej zakup licencji produkcyjnej z rozwojem. I proszę sobie darować, że to "niemożliwe" i "nigdy nie nastąpi" - od 6 lat obserwuję kolejne łamanie owego "niemożliwe" - od NSMów, Kraba, przez JASM/JASSM-ER, po Patriota i F-35A. Oczywiście - jest wiele do poprawienia organizacyjnie - i to zasadniczo - ale nawet taka modernizacja w porównaniu ze stanem WP AD2013 to kosmos. Co do T-72 - równie dobrze można je optymalnie koszt/efekt przerobić na zdalnie sterowane drony bojowe - nic nadzwyczajnego - choćby robią to...Rosjanie w formacji "Burza"... I wtedy życie żołnierza polskiego nie będzie tracone - natomiast agresji rosyjskiej podniesie się ostro poprzeczkę ryzyka operacyjnego i relację koszt/efekt. Ja się nie martwię teraz brakiem dronów bojowych w WP - bo drabina eskalacyjna ma swoje prawa i jeszcze mamy czas - natomiast bałbym się pośpiesznych zakupów dronów bojowych na "hurra" - aby tylko się wykazać po efekcie manta, jakie drony TB2 sprawiły Rosji w Syrii, Libii i teraz w Karabachu. TAK - Rosji - bo to wszystko są proxy wars między Turcja i Rosją, rosyjski sprzęt jest niszczony pokazowo [dosłownie] i jest w REALU systematycznie odzierany z przypinanej mu nachalną propagandą glorii rzekomej niedoścignionej skuteczności i "niezwyciężoności" - a przeciążona na wielu polach konfliktu Rosja udaje z musu, że pada deszcz. Militarnie - i politycznie.

lol
sobota, 3 kwietnia 2021, 08:23

Kraby to najwyzej do 40 km sobie moga postrzelac przy posiadanych srodkach obserwacji i wskazywania celow czyli flyeye i liwcach, ktore to zreszta posiadaja artlerzysci w sladowych ilosciach. Ten sam problem co z NSM w njr, zasieg pocisku ok. 200 km a radary pozwalaja wykrywac i namierzac cele do 50km...I to nie jest tak ze nie da rady wyposazyc artylerii czy njr w srodki obserwacji/ radary o odpowiednim zasiegu czy to kupione czy opracowane przez polskie firmy, po prostu jak zwykle brak woli w kregach decyzyjnych (czy jak kto woli lapowki politykierzy/generalowie nie dostali pewnie).

jeszcze większy funboy
czwartek, 5 listopada 2020, 22:06

"zasięg Krabów 155 mm/L52 z amunicją strumieniową Nammo to będzie 130 km min. W wersji rozwijanej z Boeingiem 150+ km. Dla nowej armaty 155 mm/L58 zasięg maksymalny zwiększy się dodatkowo o ca 20%. Obecna prędkość max amunicji strumieniowej Nammo to 3 Mach [supersoniczna], a rozwijana wersja będzie miała 5+ Mach [hipersoniczna]". Tylko tyle? Nie zaniżaj "przyszłych" osiągów: to będzie co najmniej razy 10.

Loi
czwartek, 5 listopada 2020, 18:12

Turecki myśliwiec F16 zestrzeliwują rosyjski bombowiec pola walki Su 24 i co w tym niezwykłego? Gdyby zestrzelił dajmy na to myśliwiec Super 35 to byłoby coś .

Herr Wolf
piątek, 6 listopada 2020, 07:09

Zastrzelił a Erdogan musiał zamknąć połowę gospodarki, kłaniać się i przepraszać a w dodatku płacić grubą kasę..

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 23:57

Ciężko zestzrelić coś co nie istnieje:) jeżeli chodzi ci o Su-35 to one nawet się tam nie zbliżały.

spostrzegawczy
środa, 10 marca 2021, 12:43

Ostatnio ChRL straciła Su-35 po tym jak za blisko Tajwanu poleciał... Patriot zrobił swoje.

Polak
czwartek, 5 listopada 2020, 14:28

Po co to Rosji?do napadania sąsiadów?

ito
czwartek, 5 listopada 2020, 18:37

Dokładnie do tego, do czego nam HIMARSy.

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 23:59

HIMARS Ito to artyleria rakietowa a nie kolejny fantastyczny pomysł Rosjan z nierealnymi osiagmi:)

czwartek, 5 listopada 2020, 17:18

Rosja NIGDY nie napadła na ziemie Piastów... Po 3 rozbiorach tylko Rosja nie zajęła ziem rdzennie polskich... Ziemie Piastów zagarnęły TYLKO Austria i Prusy a Stalin zwrócił je nam wbrew woli Zachodu... Natomiast w 1939 Stalin przesunął granicę na linię Curzona odbierając to co ukradliśmy Rurykom. Czyli ziemie gdzie mówi/pisze się po rusińsku a religią jest prawosławie.

.
czwartek, 5 listopada 2020, 18:08

Każdy konflikt w tej części Europy wiązał się z przekroczeniem granic czy to carskiej rosji czy ZSRR czy teraz FR i wejściu zbrojnym do sąsiadów tudzież wzięciu ich pod but. Linia Curzona była sztucznym tworem bez wnikania głębszego w historię który rozdzielał zdobycz pomiędzy dwóch agresorów (bo Litwy i Słowaków, którzy też nas "ukłuli" w 39 nie liczę)

Wesołek
czwartek, 5 listopada 2020, 17:14

Do obrony na pewno nie. Rosyjska logika mówi , że gdy tylko kupisz sobie "agresywną"... tarczę, to tym samym z m u s z a s z "pokojową" Rosję do natychmiastowego kupienia "obronnego" większego topora bojowego. I z tymi rakietami jest dokładnie tak samo.

Wkurzony
czwartek, 5 listopada 2020, 15:29

Rosja NIGDY nie napadła na ziemie Piastów... Po 3 rozbiorach tylko Rosja nie zajęła ziem rdzennie polskich... Ziemie Piastów zagarnęły TYLKO Austria i Prusy a Stalin zwrócił je nam wbrew woli Zachodu... Natomiast w 1939 Stalin przesunął granicę na linię Curzona odbierając to co ukradliśmy Rurykom. Czyli ziemie gdzie mówi/pisze się po rusińsku a religią jest prawosławie.

gnez
czwartek, 5 listopada 2020, 15:16

A kogo Rosja napadła, w Afganistanie byli, bo ich wtedy poprosił ówczesny prezydent. A działania Rosji są reakcją na działania nato i tyle w temacie koziołku.

BadaczNetu
czwartek, 5 listopada 2020, 19:52

Na kogo napadała Rosja: 1492 Litwa, 1500 Litwa, 1507 Litwa, 1512 Litwa, 1558 Inflanty, 1757 Inflanty, 1632 Polska, 1654 Polska, 1674 Turcja, 1686 Turcja, 1877 Turcja, 1894 Mandżuria, 1920 Polska, 1939 Finlandia... można by tak jeszcze długo.

Wkurzony
sobota, 7 listopada 2020, 10:11

Pomyliłeś Rosję z USA i Izraelem... Prawdziwe Imperium ZŁA w ciągu tylko 57 lat interweniowało zbrojnie w 33 krajach. Słowiańska Rosja nigdy nie miała szans dorównać Wielkiemu Szatanowi udającemu wraz z Izraelem czyste DOBRO.

2BadaczNetu
czwartek, 5 listopada 2020, 22:08

Boże drogi-tylko tyle od XV wieku? USA tylko przez 2 stulecia napadły na 4 x tyle krajów.

Kot
piątek, 6 listopada 2020, 08:54

No czytałem że USA wywołało 300 wojen. A najlepsze jest to że na świecie jest 200 krajów... I może na tym lepiej zakończmy te napaści USA i Rosji.

LOLOK
niedziela, 4 kwietnia 2021, 07:41

fak byl taki film 300 spartan amerykanskiej produkcji

Lach
czwartek, 5 listopada 2020, 18:55

W Afganistanie oddziały KGB atakiem na pałac prezydencki rozpoczęły zdradziecko wojnę. Prezydent Afganistanu został zabity w tej akcji, więc nie pitol, że ktoś tam ich zapraszał. ZSRR kiedyś, a Rosja obecnie to bandyckie kraje, które są zakałą świata.

Niuniu
czwartek, 5 listopada 2020, 14:14

Znów same ogólniki i niedomówienia. Jak w rakiecie o masie 150 kg zmieścić silnik z paliwem zdolny ją rozpędzić do szybkości 5 Mahów i utrzymać ten napęd w ruchu 40s? No dobrze - powiedzmy, że to nie sf i już ktoś potrafi to robić nie tylko w warunkach laboratoryjnych. Ale ten pocisk ma mieć jeszcze sporo elektroniki i systemów naprowadzania aktywnego. Jakoś nie widzę takiech systemów upakowanych w głowicy pocisku hipersonicznego o tak małych gabarytach. I nie ze względu na możliwości miniaturyzacji układów elektronicznych ale ze względu na temperaturę. Przecież przy zakładanej prędkości 5 Maha temperatura na powierzchni rakiety będzie pewnie sporo powyżej 1000 C. Jak sobie z tym można poradzić w tak małym pocisku? I jeszcze taka uwaga. W Rosyjskiej armii istnieją systemy rakietowe które bardzo udanie wypełniają lukę między BM-30 a rakietami Iskander. To cała rodzina wielo prowadnicowych systemów Tornado (G, U, S) będących właśnie rozwinięciem systemów BM-30 (Smiercz). I nie są to systemy w opracowaniu ale są w sporych ilościach produkowane i dostarczane dla rosyjskiej armii. Oficjalnie Tornado S przyjęte na wyposażenie w 2016r ma podawany zasięg 120 km i sterowanie satelitarne. Nowy, bardziej precyzyjny pocisk 9M544 o dłuższym zasięgu (prawdopodobnie 200 km) dla systemu Tornado-S z amunicją kumulacyjno-odłamkową był testowany w 2020 roku. Hermes to system hipotetyczny, planowany pewnie na eksport. Jego rakieta ma głowicę o masie 20 kg czyli absolutnie nie jest w stanie zastąpić uderzenia starej Toczki (masa głowicy to 482kg). Ponadto Toczka a później jej następca Iskander są przystosowane do przenoszenia taktycznych ladunków jądrowych. Planowane zastosowanie Hermesa to raczej punktowe uderzenia w pojedyncze jednostki artylerii zmechanizowanej w skali taktyczno-operacyjnej. Ale wydaje się to ślepą uliczką w konfrontacji z możliwościami jakie dają np. drony czy amunicja "krążąca" ze względów kosztowych. Nie można też zapominać o przyjęciu do słuzby w rosyjskiej armii w tym roku armatohaubicy Koalicja SW o deklarowanym zasięgu amunicji precyzyjnej ok 80km. Koszt rakiety hermesa nawet w zwykłej naddźwiękowej wersji prawdopodobnie jest znacznie większy od kosztów dronów czy amunicji precyzyjnej Koalicji. Biorąc powyższe pod uwagę omawiany artykuł przypomina krótkie streszczenie ulotki reklamowej producenta systemu Hermes poszukującego potencjalnych nabywców tej egzotycznej broni.

Fanklub Daviena
piątek, 6 listopada 2020, 11:01

A ile waży nabój czołgowy, bo jakoś rozpędza pocisk przeciwpancerny do Mach 5? Może już znafco się nie wypowiadaj... ;:

Pim
czwartek, 5 listopada 2020, 16:28

Mamy temperaturę na powierzchni powyżej 1000st.C i jak to wpływa na naprowadzanie? Przecież tą elektronikę trzeba będzie chłodzić. Naprowadzanie w końcowej fazie lotu jakie? optyczne? podczerwień (przy nagrzanej powierzchni samego pocisku?), radiolokacja? Na razie pociski hipersoniczne to czysty PR. Dopóki nie będzie sprawdzianu militarnego, a nie testu, ćwiczeń (jak się dobrze zaplanuje ćwiczenie to największe patałachy wyjdą na tygrysy i wypną pierś po nagrody). Niech przeleci te 100km, niech trafi z dokładnością 0,5m w nocy przy działających środkach WRE. Bo ostatecznie się okaże, że jest jak z "zabójcami lotniskowców" czyli Granitami. Deklaratywnie są zabójcami. A czy widział ktoś przynajmniej jeden lotniskowiec trafiony w warunkach bojowych? A do tego zatopiony?

Litości
czwartek, 5 listopada 2020, 22:10

A słyszałeś a jakimkolwiek ataku tego pocisku na lotniskowiec?

Davien
środa, 11 listopada 2020, 09:42

Byłoby ciężko bo właśnie Granity jako całkowicie przestarzałe i nieskuteczne sa wycofywne.

Wkurzony
czwartek, 5 listopada 2020, 13:34

Rosja wydaje na zbrojenia 15x mniej niż USA a potrafi wyprodukować takie cuda jak Su-57, hipersoniki, itd, natomiast ty NIC nie potrafisz... Nic, wybitny producencie kartofli przekonany żeś chodzącą kopią ajnsztajna... Potrafisz jedynie się nadymać i kupować bardzo drogo od obcych i bez technologii, ż.komuszku... No, potrafisz też być mistrzem świata w rzyganiu pychą i oszczerstwami na Rosjan którym nie dorastasz do pięt, pyszałku z szabelką... Zresztą, by przekonać się co ty potrafisz to wystarczy przypomnieć genialny producencie trepów jak żeś usprawnił fotel pilota w rosyjskim MiG-29. Cały świat zaszokowałeś swym geniuszem, kartoflarzu. Z czym do ludzi nadęty puzonie?

Legacy z rusów
czwartek, 5 listopada 2020, 14:02

Wole miec czysto w domu !! Jechac dobra autostrada ,miec pelna lodowke ! Sprawdz gdzie jest Polska w rankigach jakosci zycia ,edukacji ,distepu do sluzby zdrowia it'd

Raf
czwartek, 5 listopada 2020, 15:48

Przecież on napisał o produkcji uzbrojenia, a ty od razu wyjeżdżasz z innymi tematami. Dlatego tak robisz, bo nie masz innych argumentów. A on napiął niestety prawdę.

Kot
piątek, 6 listopada 2020, 09:04

Ale to są brednie. Nie Można liczyć że USA wydaje tyle a Rosja tyle. Po pierwsze ile USA ma żołnierzy pod bronią, ile zarabia ten żołnierz, ile kosztuje sprzęt produkowany przez USA a ile przez Rosję. Jaki % PKB na zbrojenia wydaje Rosja? Ile baz poza granicami na utrzymaniu ma Rosja? Może się okazać że Rosja wcale nie wydaje tak dużo mniej na zbrojenia niż USA. Biorąc pod uwagę ilość sprzętu, zaawansowanie, ilość żołnierzy, to wniosek może być taki ze Rosja trwoni kasę a USA buduję coraz to więcej zaawansowanego sprzętu.

Robert
czwartek, 5 listopada 2020, 14:53

Pojechałeś z tą służbą zdrowia.

Lach
czwartek, 5 listopada 2020, 19:00

Radzę odwiedzić rosyjski szpital - ale taki poza Moskwą. AIDS w Afryce to nic przy syfie u ruskich. Byłem, niestety widziałem.

czwartek, 5 listopada 2020, 22:13

Nie bredź synku bo w USA 25% "obywateli" może o szpitalu co najwyżej pomarzyć.

Raf
czwartek, 5 listopada 2020, 21:32

Ale co to ma wspólnego z powyższym artykułem?

Edmund
czwartek, 5 listopada 2020, 12:36

Gdyby współcześnie doszło do bezpośredniej konfrontacji armii polskiej i rosyjskiej, to armia rosyjska ma odpowiednie środki bojowe i wkrótce będzie je miała jeszcze lepsze do całkowitej eliminacji lądowych oddziałów polskich bez straty nawet 1 własnego żołnierza. Niestety poziom intelektualny kierownictwa cywilnego i wojskowego MON zatrzymał się w ubiegłym wieku. Im się po prostu nie mieszczą w głowie realia współczesnego konfliktu. Problemem nie są pieniądze, ale stan świadomości i poziom intelektualny kierownictwa. Odstajemy na bardzo wielu polach od krajów nieporównywalnie biedniejszych i teoretycznie słabszych. Te kraje jednak nie mogą sobie pozwolić na takie marnotrawstwo środków i talentów. Jeśli chodzi o budżet MON to mamy milion celów, takich jak budowa dróg, zakup węgla, zakup kwiatów, piórników, ławek patriotycznych. MON jest mistrzem wydawania według zasady: maksimum nakładów, minimum efektów. Odwrotnie niż w Rosji.

Wkurzony
czwartek, 5 listopada 2020, 14:11

Spokojnie. Rosja NIGDY nie napadła na ziemie Piastów... Po 3 rozbiorach tylko Rosja nie zajęła ziem rdzennie polskich... Ziemie Piastów zagarnęły TYLKO Austria i Prusy a Stalin zwrócił je nam wbrew woli Zachodu... Natomiast w 1939 Stalin przesunął granicę na linię Curzona odbierając to co ukradliśmy Rurykom. Czyli ziemie gdzie mówi/pisze się po rusińsku a religią jest prawosławie.

Whiro
piątek, 6 listopada 2020, 09:08

Ty naprawdę wierzysz w to co piszesz? Kolebką Rosji jest księstwo moskiewskie. Ruś kijowska to nie Rosja, ja założyli waregowie a później Moskwian ie ja podbili i ograbili. Rosja na tych terenach jest jedynie okupantem i wrogiem Słowian.

Wania
czwartek, 5 listopada 2020, 19:30

Rosja była zawsze i jest nieprzyjaznym nam krajem. Ostatni rozbiór z Hitlerem we wrześniu 1939 roku. I okradali nas do 1989 roku wmawiając swoim obywatelom, że u nich bieda bo nam pomagają. Teraz mimo braku pomocy oni są jeszcze biedniejszym zaściankiem a my gonimy Europę.

Wkurzony
piątek, 6 listopada 2020, 20:33

Wania. Polska musi zapłacić Rosji biliony dolarów reparacji za setki lat niewolniczej pracy ludu rusińskiego... Zapłacić też kolejne biliony dol. odszkodowań za setki tysięcy wymordowanych ludzi na Rusi... Zapłacić też za tysiące ograbionych i spalonych wsi, miast, miasteczek i cerkwi... Zostanie też odebrane to co podarował Polsce Stalin wbrew woli Zachodu... Czyli Śląsk, Ziemie Zachodnie, całe Pomorze, Gdańsk i 3/4 Prus Wschodnich jako dodatkowe reparacje na rzecz Rosji, Białorusi i Ukrainy... Barbarzyńskie i zbrodnicze wiecznie głodne Z Ł O udające wiecznie gwałconą za niewinność dziewicę zostanie w końcu ukarane gdy zapłaci biliony dolarów odszkodowania.

Rgier
czwartek, 5 listopada 2020, 14:33

A co to za nowomowa ze wschodu, ziemie Piastów, rdzennie polskich, stalin coś nam zwrócił itd. Historia pisana od nowa...

Parfagraph22
czwartek, 5 listopada 2020, 12:32

Dzięki Bogu nie jesteśmy wrogiem Rosji. Jak amerykanie wykopią Trampa, wyleci też Georgetta M. i jest szansa na zmianę polityki w Europie środkowej.

Anty rusofil
czwartek, 5 listopada 2020, 14:34

My nie jesteśmy ich wrogiem. Rosja jest sama w sobie wrogiem każdego. Nie ma w naszym regionie bardziej faszystostowdkiego kraju niż Rosja.

fffrrhggryg
czwartek, 5 listopada 2020, 14:04

Owszem jest szansa. Na jeszcze bardziej ostry kurs wobec Rosji.

ha ha ha
czwartek, 5 listopada 2020, 12:26

Rury zespawać jak na obrazku to tez Zenek w garażu potrafi

Robert W.
czwartek, 5 listopada 2020, 12:04

Jak 5Ma ma zapewnić precyzyjne rażenie celów to już autor nie uzasadnił.

Oczki
czwartek, 5 listopada 2020, 17:18

Tak twierdzi nie autor artykułu tylko Rosjanie. Kłopoty ze zrozumieniem prostego przekazu logicznego? Jaka ta dzisiejsza młodzież jest nieogarnięta. Smutne....

Robert W.
czwartek, 5 listopada 2020, 18:48

Autor pisze - autor twierdzi, chyba że pogłębia temat i wyjaśnia problem.

Fanklub Daviena
czwartek, 5 listopada 2020, 10:34

Zamiast miliardowych bzdetów typu F-35, V-22 czy V-280 Rosja wdraża to co ważne. :)

Wania
czwartek, 5 listopada 2020, 19:40

Czyli co? Lotniskowiec? Nowy bombowiec a może samolot V generacji? Może 2300 t-14 do 2020 roku? Pudrują konstrukcje z ZSRR. Nowości im nie wychodzą. Z Su-57 cały świat się śmieje, z t-14 to samo. Cudowne bronie jak Hitler chcą mieć. Drony podwodne i rakiety o napędzie jądrowym. Niech wydają kasę na te nowości dla gawiedzi najlepiej całą. Po Armenii widać, że już Turcja patrzy na Rosję i robi swoje obok.

sobota, 7 listopada 2020, 10:21

Od setek lat naszym śmiertelnym wrogiem są Ż a nie słowiańska Rosja. Rosja NIGDY nie napadła na ziemie Piastów... By się dowartościować polski producent kartofli i trepów cierpiący na kompleks wyższości musi bez przerwy rzygać nienawiścią na wymyślonego wroga... Tu, na słowiańską Rosję która NIGDY na Polskę nie napadła (na ziemie Piastów).

Ja
piątek, 6 listopada 2020, 11:49

Nie cały świat się śmieje tylko bezbronne panstewko zwane polska bo USA chociaż jest uzbrojone po zęby ma większy respekt przed Rosja niż bezbronni Polacy

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 15:36

Czyli kolejne fantazje Putina powstałe na jego alternatywnej fizyce:)

Legacy z rusów
czwartek, 5 listopada 2020, 14:09

Tak dobre autostrada Cale 600km , legendarna jakosc sluzby zdrowia ,przejzystosc zycia bublicznego co zapewnia im zawrotny wzrost PKB 8% w ostatnie dziesiec lat czyli srednio 0,8% rocznie Polska 3,5 % .A wojny I tak nie bedzie Bo za duzo kasy panowie na Kremlu trzymaja w Europe .

Raf
czwartek, 5 listopada 2020, 15:51

Ale on napisał o uzbrojeniu, a ty wyjeżdżasz z jakimś PKB. Nie zmieniaj tematu i pisz o uzbrojeniu

Yyy?
czwartek, 5 listopada 2020, 14:06

Kluczowym słowem jest ma być. Skoro ma być, to znaczy, że jeszcze nie ma. A te F-35 bardzo ciebie wania bolą. :)

M127
czwartek, 5 listopada 2020, 10:11

I to jest odpowiedź na Polskie Kraby w armii lądowej Rosji. Kraby znają sią w zasięgu rażenia, ale zasięg działania Krabów będzie za mały. I nie ma tutaj znaczenia, że to są różne systemy broni. Liczy się skuteczne zniszczenie przeciwnika. ale co tam, ważne są dialogi i analizy, uroczyste przemarsze i związki zawodowe. Kto by sie tam martwił polskim żołnierzem np. w czołgu T-72, albo brakiem dronów.

bender
czwartek, 5 listopada 2020, 23:59

No nie, to coś ma 57 kg ładunku wybuchowego (wcześniej na defence24 28 kg - https://www.defence24.pl/armia-2020-rakietowy-hermes-w-odslonie-ladowej). To jest znacznie droższa jednostka ognia niż 155 mm Krab. A przecież powstał taki Nammo IM HE-ER 155 mm o zasięgu ponad 100 km (silnik ramjet działa przez 100 sekund) - https://www.defence24.pl/pocisk-strumieniowy-dalekiego-zasiegu-rewolucja-w-artylerii. Testowane z Archera, to z Kraba też poleci.

ququłek
czwartek, 5 listopada 2020, 17:26

I tu wejdą GLSDB - wystarczy pojedyńcza rura z HIMARS zamontowana na zwykłym BWP-ie z tym wymienionym ustrojstwem i z odległości 150 - 200 km precyzyjnie trafisz w to to. W nowszych wersjach ruscy mogą sobie być wówczas nawet w ruchu.

czwartek, 5 listopada 2020, 14:18

Sama prędkość nie wystarczy. Jeszcze trzeba trafić....

xxx
czwartek, 5 listopada 2020, 11:48

M127 ... luz... bez ciśnienia, system hipersoniczny i tak Rosjanom nie działa. Celność, deklarowana prędkość, zasięg i ogólna kontrola nad lotem pocisku pozostaje w sferze marzeń Rassiji

bender
piątek, 6 listopada 2020, 00:41

Tu znów przymiotnik "hipersoniczny" to w pewnym sensie zabieg propagandowy, bo niską prędkość hipersoniczna poniżej mach 5 pocisk utrzymuje przez jakieś 20 sekund. To tak jakby pocisk artyleryjski nazwać "supersonicznym". Ale sam pomysł dwustopniowego pocisku o zasięgu 100 km nie jest głupi, a silnik ramjet umieszczony w pocisku kalibru 210 mm jest w zasięgu technologicznym Moskwy. Tylko faktycznie na zdjęciach Klevoka-D2 nie widać dysz charakterystycznych dla silnika strumieniowego. Mistrzowie maskirowki ;-)

A77
czwartek, 5 listopada 2020, 11:13

"I to jest odpowiedź na Polskie Kraby" Komu ty kibicujesz???

czwartek, 5 listopada 2020, 17:19

Kremlowi. To wynika z każdego jego postu.

M127
czwartek, 5 listopada 2020, 13:36

Zdolność przeżycia zależy od realnej oceny sytuacji a nie od kibicowania

A77
czwartek, 5 listopada 2020, 18:25

Realnie patrząc to my myślimy, że jesteśmy się w stanie obronić sami a oni, że są groźni. Suma summarum oba państwa idą w stronę śmieszności. Bo ani my nie jesteśmy tak silni sami ani oni tacy groźni z tymi zabytkami i tempem wdrażania do produkcji nowinek doganiających technologicznie zachodnie produkty poprzednich generacji sprzed dwóch czy trzech dekad. I tak F35 będą szybciej u nas niż u nich nowy Suchoj. W wielkopotęgiwym widzie cuda techniki typu T15, Kurganiec, Bumerang na pewno nie wejdą do masowej produkcji szybciej niż Borsuk. A na Kuzniecowa wystarczy Ślązak. Ktoś musi ratować ich marynarzy gdy to ustrojstwo się rozleci.

tut
czwartek, 5 listopada 2020, 11:09

No tak nie do końca. Zwiększenie zasięgu krabów do około 70km jest w miarę proste. Poprzez zastosowanie niemieckich prochów, lub też 80km przy użyciu Włoskiego Vulcano. A to nie wyczerpuje wszystkich dostępnych zachodnich rozwiązań. Prowadzone są prace nad pociskami ze wspomaganiem ramjet. Niemieckie pociski mają być sterowane, czyli na tym dystansie będą mogły razić wybrane cele, w tym w ruchu... Natomiast NAMMO przeprowadził już strzelania swoją amunicją. Co czyni ją teoretycznie dostępną. Dalsze zwiększanie zasięgu do około 150km jest również możliwe, i są prowadzone prze np. Amerykanów. Oczywiście mamy tu kilka problemów jak np. ciśnienia w lufach, i trzeba widzieć gdzie się strzela.

czwartek, 5 listopada 2020, 10:01

To się przydadzą nam te nasze a raczej wasze teciaki ,bwp 1 ... Choćby za 4 lata mieliby to wprowadzić to Polin i tak będzie wciąż 70 lat za armią rosyjską...polscy generałowie są na etapie bitwy kurskiej w skali mikro w wersji bieda...gdy USA i Rosja robią swoje ulepszone wersję blitzkriegow tak Polin ulepsza swój blitzkreig w wymianie zarządów i transferowania pieniędzy za granicę robiąc z dawnych firm zbrojeniowych wylęgarnie taniego elektoratu

Sailor
czwartek, 5 listopada 2020, 11:20

Dobra, a teraz jeszcze raz po Polsku.

polski system edukacji podstawowej do pilnej "sanacji"
czwartek, 5 listopada 2020, 16:58

Jak widać upadek systemu edukacji podstawowej jest kompletny. Absolwent gimnazjum, który nie jest w stanie zrozumieć tekstu pisanego po polsku to totalna porażka. I do tego "niemożność" napisania kilku słów bez błędu ortograficznego.

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 19:13

No jaka ładna samokrytyka:))

bracia słowianie
czwartek, 5 listopada 2020, 14:19

Dłuższa chwila potrzebna na restart systemu :)

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 09:55

Biorąc pod uwagę ze do prędkości pow Ma5 jest wymagny silnik scramjet a nie ramjet.... To ciekawe jak z wyrzutni pocisku o zasiegu 100km chcą odpalać pocisk o zasiegu kilka razy większym?

AlS
czwartek, 5 listopada 2020, 13:15

Wpadka.. Od kiedy to prędkość w komorze spalania musi być tożsama z prędkością lotu? Gdyby tak było, żaden samolot z silnikiem turboodrzutowym nie przekroczyłby prędkości dźwięku. Powietrze jest sprężane we wlocie i tym samym zgodnie z prawem Bernoullego zwalniane. W dyszy dzieje się odwrotnie. Silnik strumieniowy ramjet może pracować do prędkości 6 Ma - tak podaje ciotka Wiki. Jak może przekraczać 100 km? Tak, że podczas gdy silnik na stałe paliwo prochowe ma impuls właściwy około 260 sekund, silnik strumieniowy może mieć nawet 1000 sekund - dzięki dodatkowej masie powietrza. A teraz podstaw to pod Równanie Ciołkowskiego, a będziesz mieć odpowiedź. Dlatego strumieniowy pocisk Meteor ma burnout time około 3 razy dłuższy od prochowego AIM120, pomimo zbliżonej masy. Ja bym bardziej był tutaj krytyczny co do tego półmetrowego CEP. Choć dzisiaj żyroskopy laserowe są już tak zminiaturyzowane, że zmieszczą się nawet w niewielkiej rakiecie i na takim dystansie dają błąd kątowy równy centymetrom, to raczej nie dowierzam w aż taką precyzję rosyjskich urządzeń wykonawczych, zwłaszcza że rakieta MRLS nie może być zbyt droga, skoro ma być masowo używana. Tak na marginesie, to opracowanie rakiety ramjet na zasadzie tzw ducted rocket nie powinno być niczym niemożliwym dla naszych inżynierów. Można w ten sposób obejść potrzebę opracowania zaawansowanych prochów, gdzie każde dodatkowe 10 sekund impulsu właściwego ponad standardowe 250-260 jest dużym osiągnięciem. Dla silnika strumieniowego "ducted rocket" impuls właściwy prochu nie ma specjalnego znaczenia, bo większość ciągu i tak pochodzi od przyśpieszanej masy powietrza. System 122 mm ma za mały kaliber żeby tam wcisnąć podobne rozwiązanie. Ale 227 mm jest już w sam raz, a z silnikiem ramjet dałoby się posłać pocisk na odległość około trzykrotnie dalszą, niż rakiety M31 sprzedane nam w systemie HIMARS, w dodatku z głowicą bojową o sensownym wagomiarze.

ito
czwartek, 5 listopada 2020, 18:44

Dokładność na poziomie 0,5m na 100 km przy naprowadzaniu aktywnym w końcowej fazie lotu (a dokładnie o tym jest mowa)- dlaczego nie?

ququłek
czwartek, 5 listopada 2020, 17:30

GLSDB - Boeing i Konsberg. Już to wymyślili. I udanie testują.

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 15:58

AIS to po kolei: Co do prędkości to się zgadzam że graniczną jest Ma6 dla ramjet-a, moja pomyłka, sorry. Meteor panie AIS m parametry porównywalne z AIM-120D ze zwykłym silnikiem a AMRAAM jest lżejszy o prawie 40kg . Czyli jak widać te kilkaset km to dalej mrzonki, zwłaszcza że taki pocisk musi miec o wiele lepszą odporność termiczną od zwykłego Hermesa. Hermes to nie MLRS pnie AIS ale system pocisków ppanc i ogólngo zastosowania. Do tego m mieć 2x większą głowicę bojową od Hermesa. Napęd Meteora jest zncznie bardziej skomplikowny niz zwykły ramjet. Aha, wiesz ze ramjet na ziemi nie odpali?

AlS
piątek, 6 listopada 2020, 12:43

Tyle że dotyczy to zwykłego silnika strumieniowego - na paliwo ciekłe. Meteor wykorzystuje tzw ducted rocket, czyli silnik rakietowy na paliwo stałe, którego dyfuzor umieszczony jest w kanale powietrznym. Ciąg silnika powoduje powstanie podciśnienia i zassanie powietrza do kanału, przez co masa spalonego paliwa rakietowego jest powiększona o masę powietrza - zasada znana jako thrust augumentor, wzmacniacz ciągu. W Meteorze umieszczono dodatkowo przepustnicę powietrza, która reguluje ogólny ciąg silnika. Większa masa wyrzucana do tyłu to zarazem większy ogólny ciąg, a zatem też impuls właściwy silnika. Akurat ten silnik odpali z ziemi, ponieważ rakietowy rdzeń nie potrzebuje do startu powierza, tyle że nie uzyska od razu pełnego ciągu. Na podobnej zasadzie można projektować pociski artyleryjskie. Również MLRS, czyli wieloprowadnicowe - multiple launch rocket system. O ile mnie wzrok nie myli, Hermes umieszczony jest właśnie na takiej wyrzutni. Odporność termiczna nie jest wielkim problemem w czasie lotu z szybkością 5 Ma w górnej stratosferze, większość ciepła fali uderzeniowej bierze na siebie stożek czołowy, reszta pocisku jest już w jego cieniu aerodynamicznym. Nie neguję, AIM120 ma bardzo dobre parametry, ale dlatego że ma wiele zaprogramowanych trajektorii lotu, w zależności od położenia celu. Dlatego zachowuje wystarczającą energię kinetyczną nawet po wypaleniu paliwa. Ale czas spalania ma trzykrotnie krótszy od Meteora, który bazuje głównie na sile ciągu i to nie podlega kwestii.

Davien
niedziela, 8 listopada 2020, 00:03

Żaden silnik ramjet nie odpali na ziemi bo nie ma przepływu powietrza Meteor nie ma silnika na paliwo stałe w dyszy ramjet, jest napędzny silnikiem ducted rocket który jest odmianą silnika ramjet wykorzystujacą stałe paliwo . Nie wiem po co skomplikowany silnik w pociskach artyleryjskich, które przy wystrzale dostaja predkośc ponad Ma2. Podobnie nie m to żadnego sensu przy MRLS bo jedynie komplikuje konstrukcje, wymaga tworzenia pocisków dwustopniowych i redukuje ładunek uzyteczny. Hermes nie leci w górnych warstwach stratosfery, to pocisk przeciwpancerny i wielozadaniowy a nie balistyczny. Polecam zapoznanie się z tym systemem na przyszłość.

AlS
piątek, 6 listopada 2020, 11:53

Wiem.

Michał
czwartek, 5 listopada 2020, 12:19

Wedlug wiki Ramjet dziala do 6 Mach.....

droma
czwartek, 5 listopada 2020, 11:43

to wszystko wynikiem sankcjinalozonych na rosje-kaput-bide ,bredza i majacza i tak trzymac ...

prawa ewplucji
czwartek, 5 listopada 2020, 17:01

Eureka. Rozwój wprawdzie trwa ale w tym tempie zajmie dekady.

tut
czwartek, 5 listopada 2020, 11:12

W Rosyjskich informacjach zawsze jest jakieś ale. Np, Możemy uzyskać prędkość, ale tylko z wyrzutni lądowych.

anty foliarz
czwartek, 5 listopada 2020, 14:21

Wystarczy nazwać wszystko co lata powyżej 3Ma hipersoniczne... I już mamy rakiety hipersoniczne :) Mig-31 też hipersoniczny :)

Tweets Defence24