Tajlandia zrezygnuje z ukraińskich czołgów T-84 Opłot?

7 stycznia 2016, 09:33
T-84 Opłot
Eksportowany do Tajlandii wariant czołgu T-84 Opłot-M. Fot. Ukroboronprom
Reklama

Armia Tajlandii jest zaniepokojona opóźnieniami dostaw czołgów T-84 Opłot-M produkcji ukraińskiej na tyle, że rozważa redukcję zamówień. Bangkok jak dotąd otrzymał zaledwie 10 z 49 zakontraktowanych maszyn, a planuje w najbliższych latach nabyć co najmniej 200 czołgów podstawowych. 

W 2011 roku Tajlandia zamówiła 49 czołgów podstawowych T-84 Opłot-M na Ukrainie. Kontrakt na ich pozyskanie miał wartość 200 mln USD. Pierwszych pięć maszyn, po przeprowadzeniu testów w kraju producenta, dostarczono w lutym 2014 r. Kolejne pięć sztuk dotarło do Tailandii w czerwcu 2015 roku, gdy zgodnie z planem dostawy powinny być dwa razy większe.

Problem stanowi zarówno przestawienie przemysłu na potrzeby krajowe w wyniku konfliktu w Donbasie, jak też utrata części zakładów które znajdowały się na wschodzie Ukrainy oraz na Krymie. Zakłady czołgowe w Charkowie pełną parą pracują nad remontami i produkcją czołgów i innego sprzętu dla wojsk ukraińskich działających w ramach sił ATO. Poważny problem stanowi też Teodezyjskie Zakłady Optyczne. Ten znajdujący się na Krymie zakłada był producentem przyrządów obserwacyjnych, elementów systemu celowniczego i układu kierowania ogniem czołgów T-84 Opłot oraz transporterów opancerzonych BTR-3.

Oba typy pojazdów są eksportowane do Tajlandii i w obu tych kontraktach Ukraina ma opóźnienia na tyle znaczące, że w pełni uprawniają Bangkok do poszukiwania innych dostawców. Nawet, pomimo bardzo dobrych ocen jakie otrzymały dostarczone już do Tajlandii czołgi T-84 Opłot-M i transportery kołowe BTR-3E1. W wyniku opóźnień Ukraina może nie tylko utracić szansę na dalsze zamówienia ale również bieżące kontrakty dla tego odbiorcy, co nie pozostanie bez wpływu na kondycję finansową Ukroboronpromu. Tajlandia zamówiła 49 czołgów i ponad 300 transporterów BTR-3 różnych wersji. przy czym ponad 200 transporterów zostało dostarczonych, zawarto też umowę na ich montaż w kraju.

Obecnie Bangkok planuje zakup co najmniej 200 czołgów podstawowych i najmniej dwukrotnie więcej transporterów. Ze względu na problemy Ukroboronpromu złożenie kolejnego zamówienia, szczególnie na czołgi podstawowe, stoi pod znakiem zapytania. Rozważane są przede wszystkim oferty rosyjskie i chińskie. Rosja zaoferowała czołgi T-90MS i tajska delegacja w grudniu 2015 roku odwidziła produkujące je zakłady Uralwagonzawod. Chińska propozycja to VT-4 (MBT300), będący eksportowym wariantem najnowszych chińskich maszyn, wywodzących się z rodziny czołgów Type-90-II.

Dotąd, na mocy kontraktu o wartości 200 mln dolarów Tajlandia otrzymała 10 czołgów T-84 Opłot-M, a kolejnych 5 egzemplarzy ma zostać dostarczonych na początku bieżącego roku. Czołgi podstawowe T-84 Opłot-M ukraiński przemysł zbrojeniowy opracował na bazie postsowieckiego T-80UD. Wozy te są wyposażone m.in. w systemy kierowania ogniem z panoramicznym przyrządem obserwacyjnym dowódcy, układy zakłóceń naprowadzania w podczerwieni Warta oraz pancerze reaktywne typu Noż, zapewniające - według producenta - ochronę zarówno przeciwko pociskom kumulacyjnym, jak i kinetycznym. Podstawowe uzbrojenie stanowi armata 125 mm.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
paw
czwartek, 7 stycznia 2016, 17:34

,,Zakłady czołgowe w Charkowie pełną parą pracują nad remontami i produkcją czołgów i innego sprzętu dla wojsk ukraińskich działających w ramach sił ATO'' - remonty tak , produkcja nie - Charków osiągną taki poziom degrengolady technicznej iż utracił zdolności do produkcji nowych wozów.( polecam filmiki z zakładów-dramat , w stylu komuno wróć). Jak tak dalej pójdzie skończy ja BUMAR , więc wybijcie sobie z głowy współpracę z Ukrainą, pancerka z każdym dniem traci kompetencje i ludzi ( kierunek Rosja ).

czop
czwartek, 7 stycznia 2016, 23:58

Nie wiem skad czerpiesz takie informacje ale wyczuwam onuce i telewizje RT. Ad meritum: To właśnie wojna z ruskimi spowodowała, że charkowskie zakłady im. Małyszewa przechodza cały cykl modernizacji technicznej i organizacyjnej. W ramach modernizacji technicznej w charkowskich zakładach juz pracują między innymi swieżo zakupione prosto z USA urządzenia do plazmowego ciecia blach. Zatrudnienie systematycznie rośnie w tempie 3 osoby dziennie ( dane za 2015 ) Tajowie są zadowoleni i z jakości i parametrów dostarczonego sprzętu (Opłot -M i BTR3E) i obecnie wywierają presje na producencie. Warto dodać, że ukraiński czołg podstawowy Opłot M pokonał w testach na pustynnym poligonie czołgowym w Bahawalpurze w Pendżabie najnowszy eksportowy wóz chiński – MBT 3000 - tyle od Pakistańczyków.

szyszka
czwartek, 7 stycznia 2016, 21:10

a moze na teraz to my powinnismy tych wlasnie ludzi z duza wiedza przejac od ukraincow i wykorzystac do wlasnych celow?

scorpion
piątek, 8 stycznia 2016, 16:35

W 2009 roku podpisano rozbudowany kontrakt o wartości 2,4 mld USD, który obejmował także dostawę 410 kołowych transporterów BTR-4. Do tej pory strona iracka przejęła tylko 88 pojazdów tego typu, 26 w 2011 i 62 w 2012 roku. Pęknięte kadłuby to nie jedyny problem występujący do tej pory w historii realizacji kontraktu irackiego. Wcześniej tłumaczono się z problemów systemów kierowania ogniem i armat ZTM-30. Irak nie przejął 42 BTR-4E z powodu licznych pęknięć płyt kadłuba. W przypadku całej zwróconej partii 42 maszyn Ukraińcy zadają sobie pytanie, jak nadzór kontrolny mógł dopuścić do sytuacji przyjęcia wadliwej partii towaru i wysłania jej do istotnego odbiorcy. Za pancerne płyty kadłuba odpowiada poddostawca, Łozowskie Zakłady Kuźniczo-Mechaniczne.

dropik
środa, 13 stycznia 2016, 09:23

Akurat silnik Oplota to bardzo udana konstrukcja. Poza tym żadnych nowych czołgów podstawowych nie będzie. Będą co najwyżej jakieś nowe tj stare leopardy (o ile się gdzieś znajdą) lub ograniczona modernizacja pt91/t72 - ta akurat może się odbyć z pomocą Ukrainy. Pod koniec roku polska delegacja wizytowała zakłady charkowskie i lwowskie i oglądała ukrainską modernizajcę t72.

Apollo
piątek, 8 stycznia 2016, 05:23

Raczej na pewno kontrakt zostanie zerwany, przez cały rok w ChZTM wypuśćił 0 (słownie zero) Opłotów. Sam zakład od dwóch lat miał 7 (słownie siedmiu dyrektorów i zarządzających). Przyjaciele i rodzina deputatów do Wierchownej Rady znajdywali sobie ciepłe posadki w zakładach takich jak ten (jest wojenka więc strumień pieniędzy i łapówek ciągle płynie). Najprawdopodobniej trzeba im czegoś jak Rosyjski OmskTransMasz, który dopiero gdy wyrżnął o ziemie i nie mógł się z niej podnieść, zaczął normalnie funkcjonować ( dzisiaj działa KB i sam zakład).

igo
czwartek, 7 stycznia 2016, 16:33

Szkoda, że nasz Bumar nie potrafi sprzedać nikomu naszego Twardego, to takie samo posowieckie cudo jak te ukraińskie produkty, ale Tajom to widać nie przeszkadzało, pewno najbardziej liczyła się cena.

Vvv
piątek, 8 stycznia 2016, 15:01

Pt-91m ma sie tak jak t-84oplot m jak szpadel do koparki :)

Qba
czwartek, 7 stycznia 2016, 18:21

Twardy jest dużo gorszy, nie dość że ma słaby silniki i kiepski pancerz, to jeszcze przestarzały sko.

ms
czwartek, 7 stycznia 2016, 14:45

Taki ładny artykuł, a na końcu błędy merytoryczne: pancerz to duplet a nie nóż. Pierwszy jest pochodną drugiego, ale różnica jest jednak spora - szczególnie skuteczności i masy. Pisanie, że Opłot-M został opracowany na bazie T-80UD też jest sporym cofnięciem się w przeszłość i biorąc pod uwagę spore różnice techniczne, lekką przesadą. Na bazie T-80UD opracowano z pewnością Obiekt 478BE, czyli T-80UD dla Pakistanu (ze spawaną wieżą T-84). Pierwszy T-84 z 1996 r. (bez nazwy) już zawierał kolejne różnice, ale tu jeszcze można mówić o T-80UD jako bazie. Po przegraniu konkursu na czołg w Grecji dalsza modernizacja, czy T-84M (niektóre źródła: T-84U) Opłot (bez: "-M") już jednak mocno różnił się od T-80UD, nie tylko zastosowaniem właśnie pancerza reaktywnego Nóź (zamiast Kontakt-5), ale przede wszystkim przyrządami celowniczymi i generalnie wieloma elementami SKO. Opracowano go w 1999 r., następnie na jego podstawie T-84 Jatagan na również przegrany konkurs w Turcji. Doświadczenia tego ostatniego konkursu doprowadziły do opracowania na bazie Opłota, właśnie Opłota-M (Obiekt 478DU-10), mocno już oddalonego od T-80UD.Może się trochę czepiam, ale to było jak napisanie, że T-90A oparty jest na T-72A, albo że silnik S-1000 z PZL Wola opracowano na bazie silnika W-2 z końca lat trzydziestych- niby tak, ale w jakim stopniu i z czym po drodze;)

Viper
czwartek, 7 stycznia 2016, 14:22

wydaje mi się że optyke i sko mogli by brać od nas

fulcrum
czwartek, 7 stycznia 2016, 16:39

Spokojnie niech się z PCO dogadają będą mieli niezłe SKO i walić ruskich z ich Irtyszami czy Sosnami U. My w zamian moglibyśmy brać od nich do Twardzieli i 72 te ich 6 TD i na próbę można by było wypożyczyć albo kupić 2 czy 3 turbiny gazowe GTD 1250 Sprzęgnąć je z przekładnią ESM Renk jak w Malaju i poganiać trochę po poligonach żeby zobaczyć jak to wypada pod względem trwałości i niezawodności.

rydwan
piątek, 8 stycznia 2016, 14:11

a jak by tak zalicencjonowac oplota od ukraincow? mozna by sam np wózek a wieże 120mm samemu zrobic oraz moze power pak niemiecki ?tak tylko pytam co sadzicie o tej propozycji?

Tom
poniedziałek, 11 stycznia 2016, 22:10

W tych post sowieckich krajach tak jest z produkcją zbrojeniową. Bumar podobnie popłynął na kontaktach eksportowych i nie był w stanie zmontować podwozia do Kraba (a stocznia MW nie potrafi dokończyć Gawrona). Dlatego należy między bajki włożyć, że w Polsce powstanie jakaś sensowna alternatywa dla Leoparda

ciekawski
środa, 20 kwietnia 2016, 01:37

Panowie, ja się jakoś specjalnie nie znam (tzn. interesuję się na poziomie laika), ale od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie taka oto myśl: czy przy hipotetycznym założeniu, że znalazłyby się w budżecie MON na to pieniądze, uważacie za sensowny pomysł kooperacji polskiego przemysłu zbrojeniowego z Ukraińcami przy produkcji Opłota: opracowania jakiejś dostosowanej do standardów natowskich wersji z polską optyką, może zmianą systemu kierowania ogniem (bo zdaje się, że to słaby punkt tego czołgu), nową amunicją i co tam jeszcze potrzeba. Taki odświeżony Opłot PL mógłby być produkowany w Polsce (albo w części w PL, w części na UKR). Czy to nie byłaby sytuacja win-win? Ukraińcy mają dość dobry czołg III generacji, ale nie mają dolarów i zdolności do wyprodukowania części wyposażenia, produkcja leży. Nasz przemysł zbrojeniowy kuleje, produkcja Opłota byłaby dla niego wyzwaniem, ale także skokiem technologicznym na miarę naszych możliwości. Jednocześnie mamy część wyposażenia (z PCO, tak?), mamy trochę dolarów (tak załóżmy) i jesteśmy stabilnym krajem NATO. Wojsko Polskie miałoby czym zastąpić T-72, a może również PT-91 Twardy (można by wtedy zrezygnować z ich modernizacji), Opłot jest relatywnie tani (te dla Tajlandii kosztowały 249 mln EUR za 49 szt. czyli 4,9 mln USD/ sztuka). Rozwijamy własny przemysł, kupujemy wyprodukowane w części przez nas czołgi (w projekcie, którego jesteśmy realnym współudziałowcem), te czołgi są relatywnie tanie, no i budujemy korzystną politycznie współpracę z UKR. Czy to ma sens? Czy może lepiej zmodernizować Twarde, wycofać T-72 i czekać na czołg kolejnej generacji, który za ciężkie pieniądze opchną nam Niemcy/ Francuzi? Czy taki Opłot to w miarę rozwojowa konstrukcja? Czy jest w stanie nawiązać walkę np. z T-14 Armata? Dużo wątków... byłbym bardzo wdzięczny za sensowną dyskusję, ostatnio mnie męczy ten temat okrutnie i zżera ciekawość okrutnie :-)

Bretan
wtorek, 23 maja 2017, 23:17

!00% tak. Szczególnie ciekawe są ich silniki 6TD-2 i 3. Na pewno są tańsze i mocniejsze niż niemieckie MTU. No i ta Sicz z silnikami do śmigłowców. Nie rozumiem czemu nasi nie chcą na tym skorzystać.

Tweets Defence24