Somalia: decyzja o wycofaniu wojsk USA "niefortunna"

7 grudnia 2020, 10:47
africom-commander-visits-kenya-somalia-to-emp 2
Fot. U.S. AFRICA COMMAND
Reklama

Jako "niefortunną" i "podjętą nie w porę" zakwalifikował piątkową decyzję prezydenta Donalda Trumpa o wycofaniu kontyngentu wojskowego USA z Somalii senator Ayub Ismail Yusuf uczestniczący w pracach senackiej komisji spraw zagranicznych tego państwa.

W krytycznym wobec decyzji Trumpa komentarzu, jaki somalijski senator opublikował na Twitterze, Ayub Ismail Yusuf napisał, że "decyzja została podjęta w niewłaściwym momencie, "nie w porę" - jak to okreslił. "Walka z międzynarodowym terroryzmem jeszcze trwa i jeśli chcemy, by zwyciężył pokój oraz bezpieczeństwo, musimy ją doprowadzić do zwycięskiego końca, a nie rezygnować, nie wykorzystawszy naszych sukcesów" - napisał.

Opublikowany w sobotę rano tweet został opatrzony tagami: #Joe Biden i #RepAdamSmith, co zdaniem agencji Reutera dobitnie świadczy o tym, że somalijskie elity władzy liczą, iż nowo wybrany prezydent Stanów Zjednoczonych uchyli decyzję swego poprzednika. Drugi tag w tweecie somalijskiego senatora odsyłał do kongresmana Adama Smitha z Partii Demokratycznej, który stoi na czele komitetu ds. sił zbrojnych Izby Reprezentantów.

"Amerykański kontyngent wniósł ogromny wkład i miał wielki wpływ na poziom wyszkolenia somalijskich żołnierzy" - podkreślił senator Ayub Ismail Yusuf w rozmowie z agencją Reutera. Agencji nie udało się uzyskać komentarza od przedstawicieli somalijskiego rządu.

Decyzja o wycofaniu z Somalii większości stacjonujących tam amerykańskich żołnierzy została podjęta przez prezydenta Donalda Trumpa w piątek. Ministerstwo obrony USA ogłosiło tego dnia, że do 15 stycznia Somalię opuści 700 amerykańskich żołnierzy.

Somalia znajduje się w przededniu wyborów parlamentarnych, które odbędą się w grudniu i przewidzianych na luty przyszłego roku wyborów samorządowych. W pierwszym kwartale przyszłego roku, w tym wstrząsanym od 1991 r. licznymi konfliktami zbrojnymi kraju ma być rozlokowany 17-tysięczny kontyngent działający pod egidą Unii Afrykańskiej. Siły te znajdują się obecnie w fazie formowania.

Amerykańscy wojskowi zajmowali się w Somalii m.in. szkoleniem komandosów z Brygady Danab, wysoko wyszkolonej, somalijskiej jednostki specjalnej, która miała reagować w sytuacjach kryzysowych w całym regionie Rogu Afryki, który cechuje wyjątkowa niestabilność — pisze w komentarzu Reuters.

image
Reklama
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
Danisz
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 23:46

to kolejny raz pokazuje, że Trump to nieodpowiedzialny populista, który za nic ma współpracę międzynarodową i wspólne z sojusznikami dbanie o bezpieczeństwo - u niego jak nie ma szans na twitterowy splendor lub miliardowe kontrakty w zamian za poklepanie po plecach i sweet-focię, to nie ma pomocy. fajnie że kremlowska opcja tym razem nie wpłynęła na wynik wyborów i jest choć cień nadziei na zmianę tej złej polityki naszego najważniejszego sojusznika

Monkey
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 18:26

Niech Somalijczycy sami przejmą odpowiedzialność. A nie, to będzie powrót do lat 90-tych XX wieku. Co do intencji Trumpa, nie ma złudzeń. Chce narobić bigosu przyszłej administracji. Taki to już on jest. Małostkowy jak Schetyna. Przecież miał kilka lat na wycofanie z tego „zakątka” Afryki.

Takitam
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 13:13

Tak, ponieważ dolary rosną w Ameryce u każdego w ogródku, a amerykańskie wojska lądowe liczą 200 mln żołnierzy. Może czas przyjąć do widomości, że Ameryka też ma ograniczone zasoby i chociaż Jankesi także chcieliby wszystkim pomóc to kołdra jest za krótka.

Mmm
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 21:49

Tak, ponieważ z Somalii niema żadnego zysku.

Tweets Defence24