Śmigłowce, rakiety, sieci. USA i Wielka Brytania razem zrewolucjonizują armie

15 lipca 2020, 16:32
Valor
Wizja przyszłych śmigłowców V-280 Valor, kandydatów w programie Future Vertical Lift. Fot. Bell Helicopters.

Stany Zjednoczone i Wielka Brytania chcą zacieśnić współpracę w zakresie modernizacji swoich wojsk lądowych. Londyn będzie więc wraz z USA rozwijał przyszłe systemy śmigłowcowe, artylerii dalekiego zasięgu, łączności sieciocentrycznej, nawigacji, a także indywidualne wyposażenie żołnierzy.

Minister do spraw sił zbrojnych Wielkiej Brytanii James Heappey i sekretarz armii USA Ryan McCarthy podpisali memorandum porozumienia w sprawie zacieśnienia współpracy Londynu i Waszyngtonu w zakresie współpracy wojsk lądowych. Porozumienie ma – zgodnie z komunikatem brytyjskiego resortu obrony – stanowić potwierdzenie intencji ściślejszej współpracy, obejmującej nie tylko nowe, ale i już realizowane inicjatywy współpracy.

Oba państwa będą współpracować po to, by ich siły zbrojne mogły jeszcze ściślej współdziałać w operacjach na całym globie, także w warunkach nowoczesnego konfliktu o dużej intensywności, wymagającego zastosowania odpowiednich rozwiązań technologicznych. Brytyjski minister James Heappey podkreślił znaczenie porozumienia w kontekście utrzymania bliskich stosunków i ścisłej współpracy między USA oraz Wielką Brytanią w zakresie bezpieczeństwa.

Dokument zakłada – w pierwszym okresie, czyli w latach 2023-2027, wybór pięciu podstawowych obszarów współpracy:

  • Sieci (Networks) – wspólny rozwój infrastruktury aby wspierać działania podejmowane przez siły USA i Wielkiej Brytanii;
  • Artyleria dalekiego zasięgu (Long Range Precision Fires) – polepszenie wspólnego rozwoju zdolności;
  • Śmigłowce przyszłości (Future Vertical Lift) – zacieśnienie współpracy, jeśli chodzi o zdolności śmigłowcowe;
  • Skuteczność żołnierzy i jednostek lądowych (Soldier and Ground Lethality);
  • Systemy nawigacyjne i synchronizacyjne (Assured Positioning Navigation and Timing – APNT).

Wybrany zakres współpracy z jednej strony nie powinien dziwić – wszak Wielka Brytania używa śmigłowców Apache (modernizowanych do standard Apache Guardian) oraz Chinook czy wyrzutni rakietowych M270 MLRS, będąc zresztą jednym z uczestników wielonarodowego programu. Ścisła współpraca USA i Wielkiej Brytanii, tzw. „specjalne relacje”, są jeszcze bardziej widoczne w innych rodzajach sił zbrojnych – wszak Brytyjczycy uczestniczą w programie F-35B, nie mówiąc już o dysponowaniu dostarczonym przez USA orężem morskiego odstraszania nuklearnego w postaci odpalanych spod wody pocisków Trident.

Z drugiej strony, fakt że podpisane właśnie memorandum dotyczy wojsk lądowych (British Army i US Army) jest znaczący. To właśnie brytyjskie wojska lądowe podlegały w ostatnich latach największym cięciom finansowym (i nie można wykluczyć, że będą dalsze, znaczne redukcje).

Podpisując tego rodzaju porozumienie, Brytyjczycy chcą zasygnalizować, że – pomimo Brexitu i kryzysu wywołanego koronawirusem – nadal chcą utrzymywać w miarę możliwości wysoki technologicznie poziom wyposażenia wojsk lądowych, tak aby być zdolnym do uczestnictwa w pełnym spektrum operacji bojowych obok wojsk USA. A na współpracy z Amerykanami może zarobić brytyjski przemysł, zawczasu uczestnicząc w kluczowych programach, jak ma to miejsce np. w wypadku F-35.

Co mogą (choć nie muszą) oznaczać zapisy porozumienia? Przykładowo – gdy za dekadę do służby w USA wejdą pierwsze śmigłowce opracowane w ramach Future Vertical Lift, Brytyjczycy będą mogli nie tylko stać się jednymi z pierwszych użytkowników tych maszyn, ale także ich współproducentami. Być może podobnie będzie z taktycznymi pociskami balistycznymi PrSM, przeznaczonymi do odpalania z wyrzutni M270 MLRS. Szczególne znaczenie ma również współpraca w zakresie różnego rodzaju sieciocentrycznych systemów łączności, bo ich możliwości, ale i potencjał wzajemnego współdziałania, mogą decydować o skuteczności połączonych sił na współczesnym polu walki.

Oczywiście wspomniane porozumienie to tylko memorandum, które musi zostać wcielone w życie, co wiąże się np. z przygotowaniem i wydaniem odpowiedniej puli pieniędzy z brytyjskiego budżetu, a ten jest pod presją. Londyn daje jednak sygnał chęci do dalszego zaangażowania w modernizację swoich wojsk lądowych w ścisłej współpracy z USA, a tego nie powinno się lekceważyć.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 40
Reklama
Rotua
czwartek, 16 lipca 2020, 10:08

Po braci cię Brytole mogą jedynie/aż zostać kolejnym stanem USA. Szkoda, że nie zajmujemy miejsca po nich w UE, to dobry czas by zostać trzecią siłą na kontynęcie...

Saer3
niedziela, 26 lipca 2020, 18:23

Dlaczego mieliby być kolejnym stanem USA, tak ciężko komuś zrozumieć że ktoś może współpracować poza Unią Europejską?? O 3 sile możecie pomarzyć Jak was Berlin, Paryz, I reszta Unii dojedzie.. lol

Z czym do ludzi...
czwartek, 16 lipca 2020, 17:00

Na kontynęcie???

Tomek
czwartek, 16 lipca 2020, 01:56

55 tys żołnierzy będzie miało UK po "reformie" autora brexitu... jaka by nie była rewolucyjna ta armia to obronić nawet wyspy nie da rady...

Wiesiek
czwartek, 16 lipca 2020, 20:04

55 tys. sił lądowych a nie całej armii, wracaj do szkoły i ucz się czytać ze zrozumieniem

asd
środa, 15 lipca 2020, 20:29

Amerykanie nauczą ich biznesu. Ciekawy kiedy LM przejmie część BAE.!

Xyz
środa, 15 lipca 2020, 22:57

To raczej oni uczyli jankesów biznesu

PEPE
środa, 15 lipca 2020, 18:47

W skrócie armia USA ma wyręczyć brytoli we wszystkim, a oni sami (brytole) zmniejszą liczebność swojego wojska.

szelma
środa, 15 lipca 2020, 18:45

to jest współpraca a nie taka jak nasza z usa

są powody
czwartek, 16 lipca 2020, 00:41

Po Polski przemysł zatrzymał się w rozwoju około 1980 roku, potem tylko trwał, a od 1990 był zwijany i wyprzedawany metodycznie. Odrobina została, trochę powstało nowego, ale rozwój idzie wolno. Polacy wzrastający w latach dziewięćdziesiątych marzyli (trudno się dziwić, taka była sytuacja) o wyjeździe za granicę tuż po studiach. Powstało też przeświadczenie, że Polacy nic nie umieją itp. Teraz powstała luka pomiędzy kadrą techniczną z PRL (nie była taka zła) a młodymi opuszczającymi dzisiaj szkoły. Brakuje nam przygotowanych fachowców różnych szczebli i brakuje nam pieniędzy na budowanie swojego. Ciężko w tych warunkach rozwijać swój przemysł. Do tego Azja jest konkurencyjna cenowo. Jak w takiej sytuacji mamy współpracować technologicznie z USA? Na pocieszenie dodam, że trochę nowych polskich firm już powstało, ale ze względu na budowanie od zera przez te kilka czy kilkanaście lat nie uciułali zbyt wiele. To jednak nie są partnerzy dla gigantów przemysłu zbrojeniowego USA.

Clash
czwartek, 16 lipca 2020, 13:14

Bardzo fajny rzeczowy wpis, dodam tylko że ta stara "dobra" kadra techniczna z PRL jeśli się nie dokształcała to ma naprawde niewiele do zaoferowania podczas współczesnych procesów projektowych. To są już dwa odrębne światy. I całkowicie się zgadzam że powinniśmy rozwijać się w tych dziedzinach w których jesteśmy w światowej czołówce (są takie) co może być źródłem dochodu i dalszego rozwoju. Produkcja wszystkiego aby połechtać przeróśnięte ego zwolennikow wielkiej niezależniej Polski to przepis na katastrofę ekonomiczną rodem z PRL.

Obrigado
czwartek, 16 lipca 2020, 17:43

Są firmy, które dają radę np. Huta Stalowa Wola. Z tym rozwojem przemysłu w PRL bez przesady, radzieckie licencje. Karygodne było przekreślenie wielu polskich projektów jak np. Iryda, dzisiaj nowoczesny Scorpion ma tą samą konstrukcję. Ale jak może być inaczej gdy ci, którzy to zniszczyli nie ponieśli odpowiedzialności a wręcz przeciwnie, mają się świetnie!!!???

Wiesiek
czwartek, 16 lipca 2020, 20:03

HSW też produkuje na licencjach, zero własnej myśli

Marek
piątek, 17 lipca 2020, 00:28

Tia. Szczególnie widać to po ZSSW-30 i Borsuku.

Clash
piątek, 17 lipca 2020, 11:41

Armata ZSSW-30 i power pack do Borsuka to pewnie z WATu wg kolegi

Jabadabadu
czwartek, 16 lipca 2020, 17:20

Ma do zaoferowania coś bezcennego, coś, za co ceniono ją ja całym świecie: inteligencję, analityczne umysły i wiedzę znacznie szerszą niż umiejętność obsługi fragmentu AutoCAD-a.

Clash
czwartek, 16 lipca 2020, 18:57

A tak na poważnie ja miałem na myśli rozwiązania problemów z matematyki nieliniowej, opracowywanie nowych materiałów na super komputerach a ty mi wyjedżasz z analitycznymi umysłami i Autocadem co tylko poświadcza fakt że jesteśmy na dzień dzisiejszy w czarnej d..... Dziekuje za uwage i życzę miłego dnia.

Jabadabadu
czwartek, 16 lipca 2020, 21:53

Jak widać albo jesteś zbyt młody, żeby o pewnyxh sprawach wiedzieć (to nie grzech, to brak), albo tak ci wygodnie. Czy mówi ci coś metoda GI-GO? Tyle jest wart superkomputer ile wisz jak i do czego go użyć - na przykład w obliczeniach wektorowych lub masowych przy silnie nieliniowej n-wymuarowej quasiprzestrzeni niemetrycznej. Dziękuję i pozdrawiam.

Clash
piątek, 17 lipca 2020, 11:57

Możesz czarować rzeczywistość a ja mówię pokaż efekty. Skonczone wdrożone projekty. Och jak niewiele..... jakieś okręty podwodne, prace nad komputerem kwantowym, reaktor atomowy albo do łączenia atomów, porównaj ile jest w Polsce stosowanych robotów przemysłowych a ile w rozwiniętych krajach, porównaj liczbę wnioskow o patenty i gdzie Polskie uczelnie znajdują się w światowym rankingu. To tyle na temat przydatności inżynierów kształconych w PRL i technologicznego zacofania Polski ufundowanego przez sąsiada ze Wschodu. Dziękuje za uwagę i życzę miłego dnia w wirtualnym świecie samowystarczalności.

Clash
czwartek, 16 lipca 2020, 18:45

Tak oczywiście tylko kiedyś niedobra Rosja a dzisiaj USA nie pozwala rozwinąć im skrzydeł..... Marnej baletnicy to rąbek spódnicy...... kolego

Marek
czwartek, 16 lipca 2020, 16:37

Jak ci pasuje zależność od Niemiec, to proszę bardzo. Mi to nie pasuje, bo jak udowadniały liczne doświadczenia historyczne tak z nimi jak i z rosją często mamy sprzeczne interesy. A ego i wielka Polska nie mają z tym nic wspólnego.

Clash
czwartek, 16 lipca 2020, 18:41

Wielki PRL też tłukł wszystko sam, pewnie za młody jesteś aby to pamiętać.

kilo
środa, 15 lipca 2020, 21:59

nierozszmieszaj mnie

:))
środa, 15 lipca 2020, 19:42

Nie rozumiem proszę rozwinąć w kontekście : Patriot, IBCS, Himmars, JASM, AGRAM, F35.

sża
środa, 15 lipca 2020, 20:32

Porównaj udział brytyjskiego przemysłu we wspólnych amerykańsko-brytyjskich programach, a udział naszego przemysłu...

fefe
czwartek, 16 lipca 2020, 12:10

Jak można mieć pretensje do czegoś czego nie ma????

X
środa, 15 lipca 2020, 21:22

Należy mieć pretensje do polskiego przemysłu.

Jabadabadu
środa, 15 lipca 2020, 23:12

Należy mieć przemysł.

miki
środa, 15 lipca 2020, 20:23

Odpowiadam fragmentem artykułu: " A na współpracy z Amerykanami może zarobić brytyjski przemysł, zawczasu uczestnicząc w kluczowych programach..." i jeszcze to "Przykładowo – gdy za dekadę do służby w USA wejdą pierwsze śmigłowce opracowane w ramach Future Vertical Lift, Brytyjczycy będą mogli nie tylko stać się jednymi z pierwszych użytkowników tych maszyn, ale także ich współproducentami. Być może podobnie będzie z taktycznymi pociskami balistycznymi PrSM, przeznaczonymi do odpalania z wyrzutni M270 MLRS" a teraz porównaj nasze zyski z zawartych umów z USA.

Autor widmo
środa, 15 lipca 2020, 21:15

Miki, zysk jest dla naszego państwa taki, że stacjonują u nas żołnierze US Army a kupione przez Rząd Polski w USA uzbrojenie jest kompatybilnym elementem ich uzbrojenia, co oznacza że za cenę zakupów tego uzbrojenia, de facto na terenie Polski znajduje się fizycznie jego znacznie większa ilość tylko w posiadaniu US Army. To chyba jest interes typy win-win ? Polska powinna budować własne zdolności w przemyśle obronnym, tam gdzie ma ku temu możliwości przemysłowe i intelektualne, a nie wszędzie gdzie byśmy sobie tego życzyli. Idąc tokiem takiego myślenia, powinniśmy również być zaangażowanie w program SpaceX Elona Muska i przyszły lot na MARSA. Tylko pytanie z czym do ludzi ?

Szymon
czwartek, 16 lipca 2020, 12:56

Stacjonowanie żołnierzy USA w Polsce nie jest uwarunkowane kupowaniem amerykańskiego uzbrojenia. Ich obecność jest w interesie obu państw. Poza tym, razi po oczach miernością żałosne założenie, że skoro kupiliśmy trochę amerykańskich towarów, to oni w zamian będą nas bronić. Jeżeli ktoś tak myśli, to nie zna Amerykanów.

środa, 15 lipca 2020, 21:10

w ilu programach zbrojeniowych nasz kraj mógł brać udział.A w ilu brał?

Jabadabadu
środa, 15 lipca 2020, 23:13

Żeby móc brać udział trzeba mieć z czym. Odpowiedź jest prosta: zero i zero.

rozbawiony
czwartek, 16 lipca 2020, 01:57

Dlatego min Błaszczak miał rację mówiąc , że nie mamy kompetencji więc żadne nowe technologie nie są nam potrzebne . Ma być tak jak było , czyli skansen technologiczny kontynuacja .

Autor widmo
czwartek, 16 lipca 2020, 12:46

Nie ma sensu wyciągać wypowiedzi z kontekstu, bo to nic nie da. Technologie są nam jak najbardziej potrzebne i należy o nie zabiegać i wdrażać w życie. Kompetencji jednak nie można ukraść lub kupić i niestety należy je nabyć, po prostu ucząc się razem z kimś inny lub podpatrując i ucząc się samemu. Jednym z przykładów może być HSW czy WZR w Poznaniu. Można ? Można.

Tweets Defence24