Siły zbrojne

USA wzmocnią "pancerz" w Europie

Fot. Tomasz Nowak/Defence24.pl
Fot. Tomasz Nowak/Defence24.pl

Dowódca wojsk NATO w Europie generał Curtiss Scaparrotti zaapelował o wzmocnienie potencjału jednostek pancernych US Army na kontynencie. Zwrócił też uwagę na możliwość użycia przez Rosję pocisków manewrujących zabronionych przez traktat INF - zarówno do przenoszenia głowic konwencjonalnych, jak i jądrowych.

Generał Scaparotti stwierdził podczas przesłuchania w Komisji do spraw Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów, że optymalnym byłoby przekazanie do jego dyspozycji „dodatkowej” dywizji, z uwagi na potrzebę dysponowania jednostkami pancernymi i zmechanizowanymi, i to najlepiej trwale obecnymi na kontynencie.

Szef europejskiego dowództwa sił USA w Europie stwierdził jednocześnie, że szczególne znaczenie dla jego działań mają właśnie jednostki szczebla dywizyjnego – jak choćby artylerii polowej czy przeciwlotniczej czy logistyczne. Warto w tym miejscu przypomnieć, że obecnie US Army Europe nie posiada na kontynencie stacjonującego na stałe dowództwa dywizji, ale jej działania koordynowane są przez „Mission Command Element”, wydzielony z 4. Dywizji Piechoty stacjonującej na stałe w USA.

Działania tej jednostki rozpoczęły się w 2015 roku, w związku ze wzmocnieniem obecności wojsk USA w Europie po wybuchu wojny na Ukrainie. Jak wiadomo, obecnie Amerykanie prowadzą na kontynencie ciągłe rotacje brygad pancernych i lotnictwa wojsk lądowych. Zakres obecności jest więc znacznie większy niż na przykład na początku 2014 roku.

Czytaj więcej: Przeciwlotnicze baterie dla US Army w Europie. Baza w Redzikowie – zgodnie z planem

Już w projekcie budżetu na rok fiskalny 2017, opublikowanym na początku ubiegłego roku, Amerykanie założyli rozlokowanie w Europie sprzętu dla dodatkowej brygady pancernej, jak i elementów szczebla dywizji (artylerii, logistycznych itd.). Warto przypomnieć, że jest on jednak wciąż procedowany – niezbędne jest jeszcze przyjęcie ustawy pozwalającej na wydawanie środków (Appropriations Act), choć prowizorium budżetowe, z którego finansowany jest obecnie Pentagon (do 28 kwietnia) zawiera specjalne, dodatkowe środki na wzmacnianie obecności w Europie (ponad te z 2016 roku).

Wiadomo również, że rozmieszczanie sprzętu w ramach Army Prepositioned Stock już się rozpoczęło. Ponadto, wstępne plany US Army przewidują rozlokowanie w Europie także samobieżnych, przeciwlotniczych zestawów Avenger, aby zapewnić osłonę jednostkom manewrowym.

Generał Scaparotti podkreślił, że dopiero dysponowanie jednostkami szczebla dywizji pozwala na w pełni skuteczne prowadzenie operacji obronnej. Jak wskazano wcześniej, zostało to już zauważone w planach wojsk amerykańskich, ale ich realizacja zależy w dużej mierze właśnie od decyzji Kongresu o zapewnieniu stosownego finansowania. A te są przedmiotem sporu, wynikającego nie tyle z dążenia do ograniczenia zaangażowania w Europie, co kształtu ustawy Budget Control Act, niejako wymuszającej osiągnięcie ponadpartyjnego porozumienia w sprawie finansowania programów krajowych przed podejmowaniem decyzji o znaczącym zwiększaniu podstawowego budżetu Pentagonu.

Dowódca sił NATO i USA w Europie zwrócił też uwagę na inne zagrożenia, w szczególności wprowadzenie przez Rosję systemu rakiet cruise „podwójnego zastosowania” zabronionych przez traktat INF. Moskwa może więc wykorzystywać pociski systemu Iskander-K (w praktyce podobne do rakiet Kalibr) zarówno do uderzeń konwencjonalnych, jak i jądrowych, a Sojusz ma ograniczone możliwości oceny zagrożenia w tym zakresie. Ewentualne rozlokowanie tego mobilnego systemu rakietowego w Kaliningradzie oznacza, że w zasięgu znajdzie się większość zachodniej Europy, w tym porty czy bazy w zachodnich Niemczech, kluczowe dla przyjmowania sił wzmocnienia Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Wypowiedź generała Scaparottiego jest dowodem na to, że władze wojskowe USA nadal poważnie traktują zagrożenie ze strony Rosji i chcą budować potencjał, pozwalający na odpieranie ewentualnej agresji. Rozmieszczenie dodatkowych jednostek pancernych czy zmechanizowanych (być może na stałe) oraz elementów wyższego szczebla z pewnością zwiększyłoby zdolności obronne US Army, stanowiąc też odpowiedź na modernizację i rozbudowę potencjału sił zbrojnych Rosji – w tym wprowadzanie nowych typów uzbrojenia. Jak zaznaczył generał, zakres niezbędnych zdolności jest szeroki i obok wojsk pancernych czy obrony powietrznej obejmuje też na przykład możliwości z zakresu zwalczania okrętów podwodnych czy szeroko pojmowanego rozpoznania, nadzoru i wywiadu. Kluczowym elementem jest tu jednak dojście Kongresu do porozumienia, pozwalającego na zwiększenie wydatków obronnych i ich realizację na cele związane ze wzmacnianiem obecności wojskowej USA w Europie.

Komentarze