Siły zbrojne

USA: Rakiety SM-6 uzbroją starsze okręty niż planowano

Start rakiety SM-6 z niszczyciela typu Arleigh Burke USS „John Paul Jones” (DDG 53) – fot. US Navy
Start rakiety SM-6 z niszczyciela typu Arleigh Burke USS „John Paul Jones” (DDG 53) – fot. US Navy

Amerykańska marynarka wojenna zaakceptowała plan wyposażenia w rakiety przeciwlotnicze i przeciwrakietowe Standard Missile-6 (SM-6) nie tylko najnowszych jednostek. Program obejmie również okręty, które posiadają starszą wersję okrętowego systemu walki Aegis niż standard Baseline 9.

Oznacza to jednocześnie akceptację, że pociski SM-6 na tych jednostkach pływających nie będą mogły wykorzystać w pełni swoich możliwości bojowych. Chodzi przede wszystkim o zdolność do działania w ramach zintegrowanego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej amerykańskiej marynarki wojennej NIFC-CA (Naval Integrated Fire Control-Counter Air).

Dzięki NIFC-CA rakiety SM-6 pozwalają m.in. na atakowanie tych obiektów, które nie są widziane przez sensory okrętu z którego zastały wystrzelone. Dane o celu mogłyby być przekazane przez inne jednostki pływające lub statki powietrzne (samoloty wczesnego ostrzegania E-2D Advanced Hawkeye, a w przyszłości prawdopodobnie samoloty myśliwskie F-35).

Taka możliwość miała się pojawić po wprowadzeniu nowej wersji okrętowego systemu walki Aegis Baseline 9. Teraz planuje się, że pociski SM-6 będą również zastosowane na niszczycielach i krążownikach z systemem Aegis w wersji Baseline 5.3. Według Amerykanów i tak przyniesie to zysk, chociażby poprzez zwiększenie zasięgu systemu rakietowego i wprowadzenie możliwości zastosowania aktywnego naprowadzania (według zasady „wystrzel i zapomnij”).

Jak dotąd koncern Raytheon wyprodukował około 160 pocisków SM-6. Docelowa liczba tych rakiet może przekroczyć nawet 1800.

Komentarze