Siły zbrojne

US Army szuka amunicji 6,8 mm. Rewolucja w broni strzeleckiej?

Fot. U.S. Army
Fot. U.S. Army

Armia amerykańska bada możliwości dostaw amunicji 6,8 mm. To pierwszy krok do szerszego wprowadzenia nowego kalibru, który uzupełni, a w dłuższej perspektywie może nawet zastąpi broń kalibru 5,56 mm.

U.S. Army Contracting Command-New w imieniu Combat Capability Development Command (CCDC) Armaments Center ogłosiło ankietę, której celem jest zbadanie możliwości rynku w zakresie produkcji, kontroli i dostaw amunicji kalibru 6,8 mm. Planuje się, że wybrana na podstawie analizy pozyskanych materiałów i kolejno prowadzonych rozmów firma, docelowo dostarczy w okresie od 12 do 15 miesięcy ok. 50-100 tys. sztuk nowej amunicji.

U podstaw publikacji ankiety leży chęć zidentyfikowania potencjalnych wytwórców, posiadających odpowiednią wiedzę, doświadczenie i technologię do produkcji - przy użyciu procesów standardowych i alternatywnych - eksperymentalnych komponentów składowych nowych pocisków, ich montażu końcowego oraz wykonania wymaganych testów balistycznych i jakościowych przy wykorzystaniu specjalistycznego oprzyrządowania badawczego.

Ponadto oczekuje się, że zainteresowane podmioty przedstawią szacunkowe koszty oraz harmonogramy prac (które mogą być oparte na podobnych zestawienia dla obecnie dostarczanej pośredniej amunicji strzeleckiej) oraz propozycje co do rozwiązań technicznych zarówno samej amunicji, jak i procesu technologicznego jej produkcji.

Pytanie zasadnicze brzmi jednak, dlaczego armia amerykańska szuka zupełnie nowej amunicji i czy te zamierzenia wpłyną na kolejną rewolucję w systemie zasilania podstawowych typów broni strzeleckiej. Rewolucję podobną do tej, gdy w ZSRR w 1944 roku opracowano nabój 7,62mmx39 i trzeba było skonstruować nowoczesną broń nim zasilaną, lub gdy w USA nowa amunicja .223 Remington (5,56mmx45) została użyta w prototypach AR-15 (M-16), a następnie wprowadzona w siłach NATO i wielu innych krajach na świecie.

Poszukiwanie optymalnego kalibru

Już od kilkudziesięciu lat zasadniczym uzbrojeniem każdego niemal żołnierza jest karabinek automatyczny (broń samoczynna) zasilany amunicją pośrednią. Umożliwia on skuteczną walkę na dystansie do 300÷400 metrów (broń o kalibrze 7,62 mm nawet do 800 metrów). Współczesne karabinki są w zasadzie projektowane na amunicję 5,56mmx45 NATO lub rosyjską 7,62mmx39 i 5,45mmx39, swój renesans przeżywa jednak też starszy nabój 7,62mmx51.

W wojskach specjalnych używany jest pocisk M948 SLAP kalibru 7,62 mm czy .300 Blackout (BLK). Ten ostatni ma sześciogramowy rdzeń z wolframu, jednogramowy sabot oraz prędkość początkową 725 m/s przy strzale z lufy o długości 406 mm.

Amunicja 5,56mmx45 po przekonstruowaniu łuski i zastosowaniu większego ładunku była jedną z wielu przyczyn poważnych kłopotów wczesnych M-16 w chwili wprowadzenia go do eksploatacji (zastosowany proch powodował np. zbieranie się nagaru). Ponadto pierwotna amunicja 5,56mmx45 m.in. ze względu na pocisk o masie 3.56 g, miała tendencję do zmiany kierunku po zetknięciu się z lekką przeszkodą oraz słabo penetrowała przeszkody drewniane czy stalowe. Tę niekorzystną cechę wyeliminowało wprowadzanie cięższego pocisku o masie 4 gramów oraz zmniejszenie skoku gwintu karabinka M16 do 7 cali.

Jednak z czasem okazało się, że zastąpienie starej amunicji 7,62mmx51 nową zapewniało lepszą kontrolę broni podczas strzelania krótkim seriami (mniejszy odrzut, a zatem i większa celność) oraz - co istotne - pojedynczy żołnierz mógł zabierać jej więcej (masa i wymiary). Zarówno amerykański nabój M193, jak i belgijski odpowiednik SS109 (rdzeń stalowy, lepsze skupienie i zdolność rażenia), mają dobre właściwości, zwłaszcza w porównaniu z radziecką amunicją 7,62mmx39, której pocisk po krótkiej penetracji pęka i szybko traci energię w celu.

Problemem było jednak z czasem zastąpienie całej rodziny M16 nowymi karabinkami M4 o krótszej lufie, gdzie niższa prędkość wylotowa powodowała zmniejszenie energii oddziaływania na cel.

Prowadzone w ostatnich latach operacje militarne wykazały, że duży wpływ na efektywność użycia amunicji ma również obszar, na którym toczą się działania. Większe odległości prowadzenia ognia, czy działania w terenie zurbanizowanym dały impuls do wypracowania nie tylko nowej taktyki walki, ale i przekazania żołnierzom nowego rodzaju amunicji, spełniająego ich oczekiwania.

Same karabinki zmodyfikowano i zaopatrzono w szereg akcesoriów ułatwiających proces prowadzenia ognia, ale w sytuacji, gdy pocisk zawodzi i czasami nawet seria pocisków w celu nie może go „obalić”, konieczne jest poszukiwanie całkowicie nowych rozwiązań.

Po przeprowadzonych badaniach wykazano, że w wypadku amunicji 5,56mmx45 za mała jest energia pocisku, natomiast pociskom kalibru 7,62mmx51 zarzuca się silne oddziaływanie na otoczenie, a także skłonność do przechodzenia przez miękkie cele bez oddawania większości energii (co charakteryzuje pociski skutecznie działające na trafiony cel).

Z przeprowadzonych testów wynikało, że amunicja 5,56mmx45 ze względu na małą masę szybko wytraca prędkość na torze lotu w niesprzyjających warunkach środowiskowych, a przez to również i własną energię.

O skuteczności tej amunicji w dużej mierze decydują też i inne czynniki jak np. coraz powszechniejsze stosowanie różnych systemów ochrony ludzi. Różnego rodzaju kamizelki kuloodporne są teraz bardziej dostępne na rynku, coraz tańsze w pozyskaniu, lepsze w wykonaniu i przede wszystkim skutecznie chronią przed konwencjonalnymi rozwiązaniami amunicji strzeleckiej.

Jeżeli będziemy brać pod uwagę ich skuteczność na konkretny typ amunicji to poziom IIA oznacza odporności na 9 mm pocisk w pełnej metalowej koszulce. Z kolei poziom IIIA ma chronić dodatkowo przeciw amunicji .44 Magnum, poziom III przeciw amunicji 7,62 mm NATO, a IV już przeciwpancernej z rdzeniem z twardej stali dla tego ostatniego kalibru. Z zachodniej amunicji poziom IV jest w stanie dopiero pokonać pocisk przeciwpancerny z rdzeniem ze stopu wolframu (np. 5,56 mm M995 lub 7,62 mm M993).

Jedną z dróg poprawy tych niekorzystnych tendencji było wprowadzenie ulepszonej amunicji 5,56 mm, jak M855A1 Enhanced Performance Rounds (EPR) o balistyce zbliżonej do kalibru 7,62 mm.

Jednak w wielu krajach podjęto równolegle prace badawcze na opracowaniem dla karabinków automatycznych i lżejszej broni wsparcia zupełnie nowej amunicji 6 mm, 6,5mmx38, 6,8 mm i 7 mm (pierwszy i ostatni model jednak szybko odrzucono).

Nie przekraczanie kalibru 7 mm wynika z faktu, że masa i wymiary powyżej niego byłyby obecnie nie do zaakceptowania przez żadną liczącą się armię świata. Nowy nabój powinien umożliwiać prowadzenie efektywniejszego ognia na dystansie powyżej 400 metrów i mieć wystarczającą energię, by nastąpiła jego fragmentacja. Efektywniejszy musi więc być jego ładunek prochowy (stosunek średnicy łuski do średnicy naboju byłyby porównywalny do amunicji 7,62mmx39) przy ogólnych wymiarach zbliżonych do obecnego 5,56mmx45.

6,5mmx38 Grendel wystrzeliwany z lufy o długości 508 mm ma prędkość wylotową 792 m/s, a na dystansie 1000 metrów pocisk porusza się jeszcze z prędkością ponad 370 m/s. Proponowane jest też rozwiązanie w postaci amunicji teleskopowej (cased telescope – CT) tego kalibru. CT miałby większą energię niż 5,56 mm oraz mniejsza masę i rozmiary niż 7,62 mm (35% redukcja). Oczywiście, znany jest również pomysł produkcji teleskopowej amunicji w dotychczasowych kalibrach, ale uzyskane wyniki badań z punktu ekonomicznego i samych walorów użytkowych raczej odrzucają to rozwiązanie.

Pewnym rozwiązaniem jest zastosowanie zupełnie nowych rdzeni czy elementów składowych pocisku wykonanych ze spieków, co wcześniej dokonano eliminując ołów w celu ochrony środowiska naturalnego, czy szkodliwego oddziaływania na ludzi i zwierzęta.

Nabój 6,8 mmx43 nazwany SPC (Special Purpose Cartridge) produkuje firma Remington. Jego długość nie przekracza długości amunicji 5,56mmx45 co sprawia, że dotychczas eksploatowane karabinki można łatwo do niego dostosować (wymiana lufy i komory zamkowej). Nabój ten ma pocisk o masie 7,45 gram, który jest wystrzeliwany z prędkością 808 m/s z lufy o długości 420 mm zachowując energię 2430J. Energia wylotowa jest zatem większa o prawie 55% od amunicji 5,56 mm i o. 85% wyższa na dystansie 550 metrów. Przy zastosowaniu dłuższych luf mamy tez balistykę porównywalną z amunicją kalibru 7,62 mm.

image
Porównanie nabojów 6,8mm SPC (z lewej) i .223 Remington (z prawej). Fot. Hellbus/wikipedia.com/CC BY-SA 4.0

Nowe wymagania produkcyjne U.S. Army

Sama nowa amunicja to jedno, ale wojskowi - chcąc się zabezpieczyć przed ewentualnym ryzykiem wynikającym z procesu jej opracowania, produkcji i wdrożenia do eksploatacji postanowili narzucić pewne wymagania, które potencjalni wytwórcy powinni spełnić.

Jako obligatoryjne podawane są więc następujące obszary dotyczące możliwości technologicznych:

• zdolność do formowania wtryskowego metalu (formowanie wtryskowe, debindowanie i spiekanie);

• posiadanie najnowszej technologii obróbki CNC, elektrolizy i zdolności do programowania procesu projektowania;

• zdolność do formowania stali nierdzewnej 17-4 (czy innego rodzaju materiałów);

• umiejętność projektowania i wytwarzania narzędzi w tym form jednogniazdowych i wielogniazdowych;

• zdolność cięcia kątów i profili złożonych z wąskimi tolerancjami i wysoką dokładnością.

Ponadto zainteresowane podmioty powinny mieć swą siedzibę na terytorium USA, mieć certyfikat AS9100/1SO 9001 i być zarejestrowane w ITAR. Wymagane dokumenty i dane należy przedstawić do wymienionych organów nadzorczych U.S. Army nie później niż do 8 sierpnia tego roku.

Podsumowanie

Armia amerykańska zakłada, że pozyskiwany w ramach programu Next Generation Squad Weapon-Rifle (NGSW-R) nowy karabinek szturmowy zasilany ma być amunicją kalibru 6,8 mm. Jednak duże koszty tego procesu oraz samej eksploatacji jak na razie wymuszają wprowadzenie nowej broni i amunicji jedynie do wybranych jednostek. Dla kraju, który przez cały czas prowadzi działania na całym niemal świecie, nie jest to jednak już czynnik decydujący - tym jest efekt końcowy, zupełnie nowa jakość, natomiast koszty można będzie zrekompensować później, po wprowadzeniu nowego kalibru w całych siłach NATO.

Pierwotnie już w 1947 roku w Wielkiej Brytanii powstała nabój .270 czyli kalibru 6,8mmx46. Amerykanie wówczas zaprotestowali uznając, że jest to amunicja za mała i słaba zarazem. Dziś po raz trzeci mogą oni wprowadzić rewolucję w tym obszarze amunicji strzeleckiej, a stary, angielski nabój tak naprawdę bardzo przypomina to, czego szukają.

Komentarze