Siły zbrojne

Unia Europejska z własnymi "siłami szybkiego reagowania"?

Fot. 7th Army Training Command/Flickr CC BY 2.0
Fot. 7th Army Training Command/Flickr CC BY 2.0

Unia Europejska rozważa powołanie wspólnych siły wojskowych liczących do 5 000 żołnierzy do 2025 roku, aby interweniować w szeregu kryzysów bez polegania na Stanach Zjednoczonych, jak wynika zgodnie z dokumentem "Strategicznego kompasu" dla Europy – informuje agencja Reutersa.

W założeniach poufnego dokumentu liczącego 28 stron, który jest datowany na 9 listopada - „unijne siły szybkiego reagowania” mają się składać z wojsk lądowych, morskich i powietrznych, które mogłyby być wymieniane w zależności od kryzysu.

Według agencji Reutersa ministrowie spraw zagranicznych i obrony krajów Unii Europejskiej rozpoczęli debatę nad planem w poniedziałek wieczorem w Brukseli i kontynuowali ją do wtorku, dążąc do ustalenia ostatecznego dokumentu do marca przyszłego roku. Zgodnie z doniesieniem agencji, Włochy i Francja miały z zadowoleniem przyjąć projekt. Wkrótce z założeniami projektu ma się zapoznać nowy rząd niemiecki, który ma zostać wkrótce powołany.

Zapytany przez agencję Reutersa o pomysł unijnych sił, francuski minister sił zbrojnych Florence Parly, odpowiedział, że „dokument łączy w sobie wysoki poziom ambicji, ale także przedstawia konkretne propozycje. To dobra równowaga”. Natomiast Lorenzo Guerini, włoski minister obrony, powiedział zaś, że „będzie to również uzupełnieniem wobec NATO i wzmocni więzi transatlantyckie”.

Dwie dekady temu przywódcy UE stworzyli pomysł powołania 50-60 tysięcznych sił zbrojnych, jednak nie udało się tego zrealizować w wyniku przeróżnych komplikacji. Nowy projekt strategii autorstwa szefa polityki zagranicznej Josepa Borrella jest według założeń, konkretnym pomysłem na rzecz stworzenia samodzielnych sił zbrojnych, które nie będą zależne od USA - jak piszę Reuters.

image
Reklama

Jak przedstawia agencja, cytując projekt pod nazwą „Kompas Strategiczny” - "potrzebujemy większej gotowości, sprawności i elastyczności, aby podjąć się pełnego zakresu zadań wojskowych związanych z zarządzaniem kryzysowym. Musimy być w stanie odpowiedzieć na zbliżające się zagrożenia lub szybko zareagować na sytuację kryzysową, na przykład misję ratunkową i ewakuacyjną lub operację stabilizacyjną we wrogim środowisku".

Według założeń projektu nie wszystkie państw Unii Europejskiej musiałyby wziąć udział w tworzeniu unijnej armii, jednakże rozmieszczanie wojsk wymagałoby konsensusu członków.  Wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell chcę, aby państwa unijne zobowiązały się do "dostarczenia powiązanych aktywów i niezbędnych czynników strategicznych".

Unia Europejska obecnie ma opracowywanych 60 wspólnych projektów wojskowych dotyczących stałej współpracy strukturalnej (PESCO). W ten wtorek zatwierdzono kolejne 14 w tym "strategiczny transport lotniczy dla ładunków ponadgabarytowych".

Komentarze