Siły zbrojne

Szojgu pośrednio przyznaje się do problemów rosyjskiej armii

Fot. mil.ru

Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu przyznał się, że rosyjskie siły zbrojne muszą być dalej doskonalone, rozwijane oraz że konieczne jest wprowadzenie nowych metod prowadzenia działań bojowych - lepiej dopasowanych do warunków współczesnych działań wojennych.

Posiedzenie kolegium Minoborony, które odbyło się 19 kwietnia w Centrum Kontroli Obrony Narodowej Federacji Rosyjskiej było okazją do swoistej spowiedzi ministra obrony Siergieja Szojgu. Z głównych tez wystąpienia Szojgu przedstawionych w prezentacji departamentu informacji i komunikacji masowej ministerstwa obrony Rosji wynika bowiem wyraźnie, że potrzebne są zmiany w szkoleniu i taktyce działania.

Wojna w Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Oczywiście Rosjanie nie zmienili narracji i nadal starają się udowodnić, że mają prawo atakować Ukrainę i zajmować jej terytorium. Jak się okazuje w tych działaniach nie chodzi im już tylko o wyimaginowaną „denazyfikację", ponieważ tego słowa Szojgu nie użył ani razu, ale o rosyjską „prawdę historyczną". W tym przypadku Minoborona postanowiła się powołać jeszcze na czasy Katarzyny II i na obchodzoną obecnie „pamiętną datę w historii Rosji" - (239-tą) rocznicę przyjęcia Krymu, Tamanu i Kubania do Imperium Rosyjskiego.

„239 lat temu Katarzyna II, na prośbę mieszkańców Krymu, cierpiących z powodu wojen, przyjęła półwysep pod opiekę państwa rosyjskiego. Logiczną kontynuacją historii rosyjskiego Krymu było referendum 16 marca 2014 r. Bezwzględną większością głosów mieszkańcy Krymu poparli zjednoczenie z Rosją, co pozwoliło na utrzymanie stabilności i pokoju na półwyspie”.
Siergiej Szojgu – rosyjski minister obrony

Minoborona nie zmieniła również podejścia do tego, co robi obecnie w Ukrainie. Według Szojgu nadal nie jest to wojna ale „specjalna operacja wojskowa". Co więcej podkreśla on, że armia rosyjska wypełnia zadania postawione przez Putina i robi to w ramach konsekwentnie realizowanego planu. Jak się jednak okazało w dalszej części przemówienia, coś w tej machinie wojennej trzeba będzie poprawić.

„Armia rosyjska wypełnia zadania postawione przez naczelnego wodza w trakcie specjalnej operacji wojskowej. Plan wyzwolenia Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej jest konsekwentnie realizowany i podejmowane są działania na rzecz pokojowego życia”
Siergiej Szojgu - rosyjski minister obrony

Czytaj też

Jeżeli bowiem plan wyzwalania Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej jest konsekwentnie realizowany, to dlaczego „specoperacja" w Ukrainie trwa już ponad 56 dni. Taka wypowiedź oznaczałaby, że Monoborona planowała działania trwające ponad dwa miesiące (nic nie wskazuje przecież na to, by wojna w Ukrainie miała się zakończyć w najbliższych dniach).

Szojgu oczywiście słowem nie odniósł się do wielkości strat po obu stronach, ale wyraźnie podkreślił, że dla Rosji ważne jest dalsze doskonalenie sił zbrojnych, i miały to pokazać wydarzenia „ostatnich miesięcy". Oczywiście w jego opinii:

  • rosyjscy żołnierze biorący udział w operacji wykazują się odwagą i heroizmem w pełnieniu służby wojskowej;
  • działania naszych wojsk i jakość używanej broni po raz kolejny pokazują słuszność priorytetów wyznaczonych przez kierownictwo wojskowo-polityczne kraju w rozwoju rosyjskich sił zbrojnych;
  • „Stany Zjednoczone i kontrolowane przez nie kraje zachodnie robią wszystko, aby jak najbardziej opóźnić specjalną operację wojskową. Rosnące ilości dostaw zagranicznej broni wyraźnie pokazują ich zamiary sprowokowania reżimu kijowskiego do walki „do ostatniego Ukraińca".

Czytaj też

Jednak trudno się oprzeć wrażeniu, że coś jednak nie zadziałało, jeżeli zaraz po tym chwaleniu szef Minoborony wskazuje na konieczność:

  • konsekwentnej realizacji planu działań ministerstwa obrony w celu dalszego rozwoju armii i marynarki wojennej oraz zaopatrzenia ich w zaawansowany sprzęt wojskowy;
  • wprowadzenie nowych metod prowadzenia działań bojowych, które pozwolą „lepiej dostosować wojska do warunków współczesnej konfrontacji zbrojnej".

Dalsza część wystąpienia Szojgu mogła rzeczywiście zaskoczyć. Pomimo bowiem, że krwawa wojna toczy się w Ukrainie i zaangażowane są w niej przede wszystkim jednostki z Floty Czarnomorskiej oraz Zachodniego i Centralnego Okręgów Wojskowych to jednak na posiedzeniu kolegium Minoborony omówiono realizację planów działania w odniesieniu do Południowego Okręgu Wojskowego, Floty Północnej i Głównego Zarządu Łączności.

W ten sposób, zgodnie z deklaracjami Szojgu, w 2020 roku Południowy Okręg Wojskowy ma:

  • otrzymać ponad 3000 jednostek nowoczesnej broni i sprzętu wojskowego;
  • odebrać i uruchomić około 170 obiektów infrastruktury wojskowej;
  • zorganizować ponad 400 ćwiczeń i kontroli (poza 100 już przeprowadzonymi w tym roku).

W przypadku Floty Północnej wykonującej zadania w strefie Arktycznej „w warunkach gwałtownego zaostrzenia się sytuacji militarno-politycznej w Europie, wzmożonego napięcia i narastających zagrożeń":

  • zostanie dostarczonych ponad 500 jednostek nowoczesnej broni i sprzętu wojskowego;
  • prawie 1,5-krotnie zostanie zwiększona siła bojowa 14. Korpusu armijnego (sformowanego w 2017 roku w Obwodzie Murmańskim);
  • zwiększony zostanie potencjał bojowy wojsk przybrzeżnych w stosunku do obecnego, „zapewniając niezawodną ochronę i suwerenność kraju na północnych granicach";
  • ma zostać stworzone ciągłe pole radarowe, „zwiększające możliwości systemów rakiet przeciwlotniczych do kontroli przestrzeni powietrznej w strefie arktycznej Federacji Rosyjskiej";
  • ma zostać zwiększona obecności okrętów Floty Północnej w różnych regionach Oceanu Światowego, w tym by zapewnienie bezpieczeństwa morskiej działalności gospodarczej Rosji.
  • wybudowanych zostanie 117 obiektów infrastruktury wojskowej.

Czytaj też

W przypadku Głównego Zarządu Łączności nie mówiono tylko o planach, ale przede wszystkim o tym, co zrobiono wcześniej. Dla Szojgu sukcesem było:

  • sformowanie 24. oddzielnej brygady łączności naczelnego dowództwa;
  • zbudowanie w ciągu ostatnich pięciu lat ponad 20 nowych obiektów i kompleksów łączności;
  • oddanie ponad 110 tysięcy sztuk sprzętu łączności przez co „procent nowoczesnego sprzętu" wzrósł w armii do 72%;
  • wystrzelenie w marcu 2022 roku satelity komunikacyjnego „Meridian-M", który ma zapewnić stabilną łączność w rejonie Arktyki na powierzchni ponad 3 milionów kilometrów kwadratowych (kolejny satelita „Meridian-M" ma zostać wystrzelony do końca 2022 roku.

Warto podkreślić, że na kolegium Minoborony nie zajęto się dyscypliną „ruskich sołdatów", którzy mordują, gwałcą i rabują cywilną ludność (w tym dzieci), jak również rosyjską taktyką działania polegającą na niszczeniu całej infrastruktury Ukrainy, w tym budynków mieszkalnych.

Komentarze (7)

  1. Ktos

    Potwierdzam! Jakosc sprzetu, morale i strategia jest jak najbardziej wlasciwa. Oby tak dalej do zwyciestwa!... Ukrainy. ;)

  2. Holub

    Jeśli Szojgu będzie zarządzał modernizacja armii FR to możemy spać spokojnie.

    1. CdM

      Jestem przekonany, że niedługo (ale nie natychmiast) po "sukcesie" za jaki niewątpliwie zostanie uznana "operacja" niezależnie od jej skutków, Szojgu ze względów zdrowotnych przejdzie na zasłużoną emeryturę, a kto wie, może mu się i tradycyjnie umrze na niespodziewany zawał.

  3. Ma_XX

    akurat szojgiu powinien być z tego powodu zadowolony - niejednego rubla sprzeniewierzył

  4. DBA

    Klasyczne komunotrepowskie bleble o konieczności dalszego doskonalenia. A prawda jest taka, że za kilka miesięcy Bałtyk będzie wewnętrznym morzem NATO i Rosja historycznie trafi na koniec XVII wieku, Pozostaje rywalizacja w Arktyce, ale znowu te przeklęte NATO - bo przecież państwa Arktyczne to obok Rosji USA, Kanada Wlk Brytania, Norwegia. Po za tym pojęcie "jednostka nowoczesnej broni" to jak ze słownika zampolita - może to być samochód, czołg, transporter, jednostka artyleryjska lub rakietowa. Przypuszczalnie te "jednostki nowej broni" to nic innego jak uzupełnienie strat bojowych i niebojowych tych okręgów wojskowych na Ukrainie i będą pochodziły wprost z magazynów sprzętu posowieckiego.

  5. Monkey

    Ekonomista jako minister obrony. Z naszego punktu widzenia to doskonała wiadomość:-))) A do tego jest przecież generałem armii… Rosja to jednak jest stan umysłu.

  6. MK

    Nie wiem skąd wezmą tą nowoczesna broń skoro już przed wojną byli zacofani technologicznie. W kolejnych latach będzie jeszcze gorzej.

  7. Dada81

    O, wrócił Wielki Reformator Drugiej Armii Świata. Jesli modernizacja wspaniałej rosyjskiej armii będzie przebiegała tak sprawnie jak ostatnimi laty, to jeśli nie olejemy tematu zbrojeń, oraz dozbroimy odpowiednio Ukrainę, to Putin będzie mógł se jedynie misie polarne na Arktyce podbijać.