Siły zbrojne

Szef ukraińskiego sztabu generalnego: Rosja próbuje nas dyskredytować i budzić panikę

Fot. mil.gov.ua
Fot. mil.gov.ua

Rozpowszechniane przez Rosję informacje o rzekomym "przygotowywanym przez Ukrainę natarciu na Donbas" nie odpowiadają rzeczywistości, mają dyskredytować Kijów i budzić panikę - oświadczył w piątek szef sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy gen. Rusłan Chomczak.

"Wyzwolenie tymczasowo okupowanych terytoriów w sposób siłowy nieuchronnie doprowadzi do śmierci dużej liczby cywilów i strat wśród wojskowych, co jest dla Ukrainy nie do przyjęcia" - oświadczył generał, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Chomczak zaznaczył, że najwyższe wojskowo-polityczne kierownictwo kraju określiło jako priorytetowy polityczno-dyplomatyczny scenariusz uregulowania międzynarodowego konfliktu zbrojnego w obwodach donieckim i ługańskim. Podkreślił przy tym, że ukraińskie siły zbrojne są gotowe do adekwatnej odpowiedzi zarówno w przypadku eskalacji konfliktu w Donbasie, jak i w przypadku zaostrzenia wojskowo-politycznej i wojskowo-strategicznej sytuacji wokół Ukrainy.

image
Reklama

Według niego Rosja, wykorzystując zastraszanie i szantaż zastosowania siły militarnej, sztucznie zaostrza sytuację, by osiągnąć własne geostrategiczne cele. Wskazał, że zwiększanie liczby wojsk przy granicy Ukrainy i na terytoriach Ukrainy niekontrolowanych przez Kijów jest wykorzystywane przez Moskwę jako dodatkowy instrument nacisku. "Na tym tle Ukrainę popiera cały cywilizowany świat. Nie jesteśmy sami w obliczu wroga" - ocenił."

Aktywizowaliśmy wojskowy dialog z NATO na poziomie strategicznym i pogłębiliśmy współpracę w regionie Morza Czarnego" - dodał, podkreślając, że współpraca Ukrainy z NATO, w tym jej udział w NATO-wskich ćwiczeniach, ma wyłącznie pokojowy charakter i ma na celu wzmocnienie możliwości obronnych kraju oraz sprzyja osiągnięciu kryteriów pozwalających jej na pełnoprawne członkostwo w Sojuszu. "Euroatlantycki wybór Ukrainy jest suwerennym prawem naszego państwa, na który nie ma prawa wpływać Rosja" - podsumował generał.

Źródło:
PAP

Komentarze