Siły zbrojne

Święto Wojsk Obrony Terytorialnej. 34 tys. żołnierzy po pięciu latach

Fot. Terytorialsi

WOT kontynuują tradycje Armii Krajowej - powiedział wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak, dodając, że formacja przyczynia się do zdolności do odstraszania i ma jej służyć planowany Komponent Obrony Pogranicza.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

28 września 2022 r. w Dowództwie WOT w Zegrzu odbyły się oficjalne obchody pięciolecia WOT. Jak zaznacza dowódca formacji gen. broni Wiesław Kukuła - W ciągu pięciu lat od powstania Wojska Obrony Terytorialnej nie tylko zbudowały większość struktur ale również w praktyce zweryfikowały część swoich zdolności. Najważniejszymi zadaniami na najbliższe lata pozostaną: rozwijanie zdolności bojowych, zwielokrotnianie potencjału osobowego oraz wzmacnianie odporności państwa i społeczności lokalnych.

Szef Sztabu Generalnego gen. Rajmund Andrzejczak podkreślił współdziałanie WOT i wojsk operacyjnych.

Minister obrony, który wziął w środę w podwarszawskim Zegrzu udział w obchodach święta WOT i pięciolecia tego rodzaju sił zbrojnych, wyraził przekonanie, że gdyby zadał takie pytanie, weterani AK odpowiedzieliby, że są dumni z żołnierzy WOT, "bo wszyscy jesteśmy z was dumni".

Fot. terytorialsi

"Przez te pięć lat było bardzo wiele zdarzeń, w których pomagali żołnierze WOT" - powiedział, przypominając pomoc ochotników WOT służbom MSWiA przy usuwaniu skutków klęsk żywiołowych, udział w działaniach przeciwpandemicznych i akcjach na granicy z Białorusią, gdy "zostaliśmy zaatakowani w sposób hybrydowy przez reżim Łukaszenki", oraz "kryzys na Odrze".

Przypomniał przyjętą przed kilku dniami koncepcję powołania Komponentu Obrony Pogranicza, który ma się składać z 10 brygad w województwach podlaskim, warmińsko-mazurskim i podkarpackim. "Nazwa jest nieprzypadkowa, nawiązuje do tradycji sprzed drugiej wojny światowej" - powiedział, wskazując na Korpus Ochrony Pogranicza.

Uznał powołanie KOP za element odstraszania, które nazwał "najlepszą metodą, żeby odwieść władców Kremla od tego, żeby odbudowywali imperium".

Dziękował ochotnikom WOT "za łączenie aktywności zawodowej ze służbą w Wojsku Polskim" - powiedział. Zwrócił uwagę, że niektórzy ochotnicy WOT przechodzą do służby zawodowej.

Czytaj też

Nawiązał do planów rozbudowy liczebnej i zakupów uzbrojenia. "Miałem dziś sposobność rozmowy z ważnym przedstawicielem administracji Korei Południowej na temat jeszcze bardziej intensywnego procesu wyposażania Wojska Polskiego w nowoczesną broń" - powiedział. Planowane nabytki zbrojeniowe od USA określił jako "zmianę jakościową, jeżeli chodzi o zdolności obronne Wojska Polskiego".

"Kontynuujecie tradycję Armii Krajowej, ale też bardzo ważna jest tradycja żołnierzy niezłomnych" - powiedział wicepremier.

Szef Sztabu Generalnego WP gen. Rajmund Andrzejczak podkreślił, że "znakomita większość opinii o WOT to opinie tutaj, u nas w kraju, ale słychać o was poza granicami". Jak dodał, WOT interesują się szefowie sztabów generalnych armii innych państw, pytając o nie na posiedzeniach Komitetu Wojskowego NATO, i dowódcy sojuszniczych sił zbrojnych. "Zadają mi pytania, jak to się robi, że w tak krótkim czasie można zmotywować 35 tys. mężczyzn i kobiet, młodszych i tych dojrzalszych, i uczynić z nich siłę, która stanowi integralny element systemu bezpieczeństwa" - powiedział.

"Właściwie to nic skomplikowanego. Musi być podjęta dobra, odważna decyzja polityczna, a potem - pasja, wizja, determinacja i ciężka praca" - zwrócił się do dowódcy WOT gen. broni Wiesława Kukuły. "Brzmi to nieskomplikowanie, ale wykonanie jest procesem złożonym" - zaznaczył. Nazwał WOT integralnym elementem systemu bezpieczeństwa. Podkreślił wsparcie, jakiego podczas pandemii WOT udzieliły wojskowym medykom, chemikom, saperom i logistykom, np. w pandemii. "Widokiem, który zawsze cieszy moje oko, jest, kiedy widzę żołnierzy z wojsk operacyjnych i WOT wykonujących zadania razem" - dodał Andrzejczak.

Czytaj też

Według gen. Kukuły święto WOT "ustanowiono nieprzypadkowo" w Dzień Polskiego Państwa Podziemnego. "Zebraliśmy się, aby oddać hołd naszym poprzednikom, którzy 83 lata temu powołali Służbę Zwycięstwu Polski" - przypomniał. Podkreślił masowy charakter ruchu oporu, którego siłą zbrojną byli żołnierze-obywatele.

"Kiedy projekt się rozpoczynał, jeden z moich przyjaciół powiedział mi, że mamy 5 procent szans. Powiedział mi jeszcze coś, co jest związane z kulturą sił specjalnych: „Nie zmarnuj tych pięciu procent" - mówił dowódca. Zaznaczył, że także przewidywania służb meteorologicznych dawały 5 proc. szans na dobrą pogodę w dniu uroczystości, która odbyła się przy sprzyjającej, przeważnie słonecznej aurze.

Fot. terytorialsi

Weteran AK, uczestnik Powstania Warszawskiego prof. Leszek Żukowski, ps. Antek, stwierdził, że "służba w Wojskach Obrony Terytorialnej jest dla ojczyzny tak samo ważna jak w wojsku zawodowym. Dla nieprzyjaciela groźba otrzymania śmiertelnego pocisku jest równie skuteczna". "Waszym bezsprzecznym walorem - poza wyszkoleniem - jest znajomość terenu, z którego pochodzicie, i bliskość rodziny zmniejszająca tęsknotę, ale zwiększająca chęć do jej obrony" - powiedział.

Prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników uroczystości stwierdził, że WOT "profesjonalnie wywiązują się z postawionych przed nimi zadań, a ich żołnierze dają liczne dowody dobrego przygotowania i niezwykle wysokiego morale". "Chcę dziś z serca podziękować wszystkim, którzy osobistym wysiłkiem i zaangażowaniem przyczynili się powstania i rozwoju tego nowego rodzaju sił zbrojnych" - dodał.

Czytaj też

"Na święto Wojsk Obrony Terytorialnej wybrano rocznicę powołania Polskiego Państwa Podziemnego, którego zbrojnym ramieniem była Armia Krajowa. Żołnierze WOT w warunkach własnego suwerennego państwa godnie kontynuują tę tradycję, zachęcając i włączając tysiące rodaków do zbiorowego wysiłku i podejmowania współodpowiedzialności za wolną Polskę" - napisał prezydent w liście odczytanym przez doradcę szefa BBN gen. dyw. rez. Andrzeja Reudowicza.

Koncepcja obecnych WOT, do których mogą wstępować zarówno ochotnicy bez wcześniejszego przygotowania wojskowego, jak i rezerwiści, została przyjęta w kwietniu 2016, gdy szefem MON był Antoni Macierewicz, 1 stycznia 2017 WOT zostały powołane jako odrębny rodzaj sił zbrojnych.

Fot. terytorialsi

Obecnie WOT, które podlegają bezpośrednio ministrowi obrony, liczą 18 brygad i ponad 34 tys. żołnierzy. Ich misją w czasie pokoju jest przeciwdziałanie skutkom klęsk żywiołowych oraz wsparcie akcji ratowniczych, a w czasie wojny są przewidziane do wsparcia wojsk operacyjnych. W podległości Dowództwa WOT znajduje się również Centrum Łączności i Informatyki w Zegrzu. By kształcić i rozwijać swoje kadry uruchomiona została również szkoła podoficerska Sonda oraz kurs kształcący kadry oficerskie – Agrykola. Na wyposażeniu Terytorialsów znajdują się m.in.: karabinki MSBS GROT, karabiny maszynowe UKM, broń snajperska, moździerze LMP-2017, pistolet VIS oraz amunicja krążąca Warmate i bezzałoogwce FlyEye. W najbliższej przyszłości w WOT będą m.in: zwiększane zdolności do rażenia poprzez budowanie własnych ośrodków szkolenia dla operatorów przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin i bezzałogowych systemów Warmate. Rozwijany jest również projekt Grup Poszukiwawczo-Ratowniczych K9 oraz Grup Rozpoznania Obrazowego. 

Terytorialsi byli zaangażowani w akcjach o charakterze ogólnopolskim. Pierwszymi działaniami realizowanymi na tak szeroką skalę były operacje Odporna Wiosna i Trwała Odporności, w ramach których żołnierze angażowali się w działania przeciwcovidowe. W tych operacjach żołnierze pomagali m.in. seniorom, wspierali działania w DPS-ach, pomagali policji, realizowali wymazy i wspierali placówki oświatowe. Kolejne praktyczne działanie Terytorialsów to operacja Silne Wsparcie. W ramach niej żołnierze WOT, w obliczu kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej, wspierali działania Straży Granicznej. Po agresji Rosji na Ukrainę, Terytorialsi zostali zaangażowani w operację Niezawodna Pomoc. W ramach tej operacji żołnierze wspierają administrację publiczną w niesieniu pomocy ukraińskim uchodźcom w punktach recepcyjnych i podczas ich relokacji. We wszystkich operacjach Terytorialsi wykazują się profesjonalizmem i wysokim zaangażowaniem.

Czytaj też

Istotnym zadaniem Wojsk Obrony Terytorialnej, wynikającym wprost z misji formacji, jest wspieranie lokalnych społeczności. Wymiar tego wsparcia widać szczególnie podczas zdarzeń o charakterze kryzysowym. W maju 2019 r. brali udział w usuwaniu skutków trąby powietrznej, w działaniach przeciwpowodziowych w centrum kraju oraz na Lubelszczyźnie. Żołnierze OT pomagali także przy akcji gaśniczej Biebrzańskiego Parku Narodowego. W bieżącym roku byli zaangażowani w działania przeciwkryzysowe na Odrze.

Źródło:
PAP
/ Defence24

Komentarze (2)

  1. KPS

    na dzień 31.12.2021 miało być 51 tysięcy żołnierzy WOT i WOT miał zostać przeniesiony pod Sztab Generalny, plan nie został wykonany a dowództwo dostało nagrody, medale i awanse. A ilu jest żołnierzy WOT? na dzień 31.12.2021 było 31 tysięcy z rotacją na poziomie 5 000! Sukces? Żaden. Ile kompani lekkiej piechoty przeszło pełny cykl szkolenia? Żadna. Bataliony są ukompletowane w maks. 60% , oprócz sztabów/dowództw, bo tam jest prawie 100%. Sukces? Nie, ale architekci tego "sukcesu" są teraz w WCR i będą się zajmować "rekrutacją". Na tym polu też będzie taki "sukces"?

  2. Piotr Glownia

    WOT to najnowocześniejsza i, decyzją dowództwa WP, najbardziej profesjonalna Obrona Terytorialna na całym świecie. Buduje na know-how zbieranym przez wieki choćby przez US National Guard, lecz nie tylko. W każdym kraju jest grupa cywilów, którzy w razie wojny nie będąc przeszkolonymi żołnierzami z różnych przyczyn wybierze walkę zbrojną z okupantem. Ochotników nigdy nie zabraknie. Tak, decyzja polityczna musi zapaść wpierw, a potem piekielnie ważne jest, aby wojsko doceniło specjalizację terytorialną, jako oddzielny i odrębny rodzaj wojska. To nie może być rezerwa WO. Choć wiele łączy Specjalsów, wojska aeromobilne i Terytorialsów, to z resztą armii dzieli je niemal wszystko w strategi, część taktyki, a czasami nawet elementy szkolenia.

    1. kapusta

      WOT nie ma nic wspólnego z Gwardią Narodową USA ignorancie - nie ma nawet granatników ani rozpoznania, nie mówiąc o myśliwcach, czołgach i artylerii jak to jest za oceanem. Płacą ci za pisanie takich bzdur? A ochotników jakoś jednak brakuje, bo z zakładanych 53 tys. w 2019 r. udało się zebrać raptem 34 tys. w 2022 r. (a w tym wiele tysięcy wyjętych z Sił Operacyjnych)

    2. Piotr Glownia

      @kapusta. US National Guard to nie tylko OT, która nie może być użyta poza granicami własnego stanu, lecz też rezerwa WO aktywowana na misje zagraniczne. Zgadza się, że OT Teksasu jest prawdziwą armią, a Floryda miała nawet prawdziwą flotę, co nie zmienia sprawy, że USA ma kilkadziesiąt tych stanów o różnym poziomie OT. W Polsce założyliśmy, że nie ma sensu dublować Wojska Operacyjne. Zgubny przykład OT w Kampanii Wrześniowej zakazuje ponownego podejścia do OT jako niedoszkolonej i nie dozbrojonej rezerwy Wojsk Operacyjnych. Zatem WOT odciąża WO, trzyma teren i zabezpiecza na terenie Polski działania Wojsk Operacyjnych i to się już sprawdza. WOT sławę i uznanie powoli zdobywa nawet za granicą. To jest sukces!

    3. Piotr Glownia

      @kapusta. Obejrzyj yt filmik "new rifle squads for usmc island hoppers" z kanału "battle order". Nawet US Marines nawracają się na pomysły z WOT. Myślą przewodnią jest większe możliwość obrony poprzez siłę ognia 2 drużyn + JFO, a nie poprzez większą możliwość manewru taktycznego mniejszymi 3 drużynami. Do tego zupełnie zignorowałeś, że bez WOT w razie wojny to WO by musiało zapewniać ochronę obiektom. To oznacza, że zamiast kilku zawodowych żołnierzy, musiałbyś odesłać z działań na froncie cały ich batalion i to włącznie z ich sprzętem zmechanizowanym. WOT nie potrzebuje sprzętu zmechanizowanego do zapewnienia bezpieczeństwa obiektom chronionym. WOT nie ma wyspecjalizowanego rozpoznania, bo WOT w zamyśle jest rozpoznaniem. To tylko 1 kompania na cały 1 powiat przecież.