Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Siemoniak: „Szpica działa”

  • Pododdziały norweskiego batalionu Telemark. Fot. Erik Morren (NLD) 1 (German/Netherlands) Corps
    Pododdziały norweskiego batalionu Telemark. Fot. Erik Morren (NLD) 1 (German/Netherlands) Corps
  • Amerykańska bateria Patriot w okolicach Sochaczewa 8 marca 2015 r. – fot. US Army
    Czołg Leopard 2 norweskiego batalionu Telemark. Fot. Erik Morren (NLD) 1 (German/Netherlands) Corps

Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak wyraził zadowolenie z przebiegu ćwiczenia Noble Jump, obejmującego pierwsze w historii rozlokowanie w Polsce sił natychmiastowego reagowania NATO. Szef MON stwierdził, że potencjalne plany rozmieszczenia sprzętu US Army w Europie obejmują wyposażenie dla jednej brygady w 5 krajach, aczkolwiek ostateczne decyzje nie zostały podjęte.

Szef MON poinformował, że przeprowadzenie szkolenia Noble Jump napawa „optymizmem” w związku z planami szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Warszawie, który ma według wicepremiera zapewnić „pełne” bezpieczeństwo krajom Europy Środkowo-Wschodniej. Zwrócił uwagę, że dziś można było się przekonać, iż „szpica działa”.

Wicepremier Siemoniak podziękował również ministrom obrony Norwegii, Niemiec i Holandii, obecnym w trakcie konferencji prasowej zamykającej szkolenie. Wymienione kraje odgrywają istotną rolę w formowaniu tymczasowego zestawu sił natychmiastowego reagowania na 2015 rok. W odpowiedzi na pytanie dziennikarza szef MON zwrócił uwagę na „szczególne” relacje sojusznicze, łączące Polskę z Niemcami.

Czołg Leopard 2 norweskiego batalionu Telemark. Fot. Erik Morren (NLD) 1 (German/Netherlands) Corps

Minister Siemoniak poinformował ponadto, że brany pod uwagę plan rozmieszczenia wyposażenia wojsk USA może objąć sprzęt dla jednej brygady, który trafi do pięciu krajów. Ostateczna decyzja może zostać podjęta w ciągu najbliższych tygodni. Szef MON wyraził nadzieję, że będzie „pozytywna”.

Jednocześnie jednak minister Siemoniak przypomniał w odniesieniu do sondażu opinii publicznej krajów NATO, gdzie znaczna część badanych obywateli krajów Paktu opowiedziała się przeciwko udzielaniu pomocy zaatakowanym przez Rosję sojuszników, że obecna sytuacja w zakresie bezpieczeństwa wymaga podejmowania większych wysiłków. Wicepremier zwrócił uwagę, że w innym wypadku obrona europejskiego dobrobytu może nie okazać się skuteczna, apelując jednocześnie do polityków i mediów o informowanie społeczeństw o obecnej sytuacji.

Szef MON zwrócił także uwagę na konieczność wypracowania odpowiednich mechanizmów podejmowania decyzji politycznych, w tym o użyciu sił natychmiastowego reagowania. Omawiana kwestia będzie tematem przyszłotygodniowego spotkania ministrów obrony państw NATO.

Również dowódca sił Paktu Północnoatlantyckiego w Europie generał Phillip Breedlove potwierdził, że prowadzone są rozmowy dotyczące rozmieszczenia sprzętu w ramach wzmocnienia zdolności reagowania Paktu Północnoatlantyckiego. W trakcie konferencji prasowej zaznaczono jednak bardzo wyraźnie, że decyzje w tym zakresie nie zostały podjęte. Sprawa będzie przedmiotem dyskusji m.in. na spotkaniu szefów resortów obrony NATO, jakie ma się odbyć od 24 do 25 czerwca.

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować