- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
Innowacja kontra beton. Minister Fedorow walczy o przetrwanie
Autor. Foundations World Economic Forum / Wikimedia Commons / Creative Commons Attribution 2.0 Generic license
Mychajło Fedorow, który w styczniu 2026 roku objął tekę ministra obrony Ukrainy, podjął próbę radykalnej transformacji Sił Zbrojnych Ukrainy (SZU). Osiągnął sukces, naraził się jednak „starym” generałom, zmniejszając ich wpływy i ukrócając korupcję. Jego cel był jasny: przekształcić armię obciążoną postsowiecką biurokracją w nowoczesną, zwinną strukturę opartą na danych i asymetrii technologicznej. Po kilku miesiącach wdrażania głębokich reform Fiedorow znalazł się pod falą krytyki części generalicji, na czele z Naczelnym Dowódcą gen. Ołeksandrem Syrskim, oraz oporu tradycyjnego aparatu wojskowego. Nad Fedorowem zawisło widmo dymisji.
Mychajło Fedorow, jako były minister transformacji cyfrowej i architekt ukraińskiego programu bezzałogowców, przeniósł korporacyjne metody zarządzania bezpośrednio na strukturę resortu obrony. Jedną z jego pierwszych decyzji było odsunięcie generałów oraz części wiceministrów od bezpośredniego wpływu na wybrane procesy decyzyjne, zwłaszcza w obszarze zakupów i wdrażania technologii. Decyzje taktyczne i sprzętowe zaczęły być podejmowane na podstawie twardych danych, efektywności oraz bieżących doświadczeń bojowych, a nie pozycji w tradycyjnej hierarchii wojskowej.
Fedorow mocno stawia na rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji (AI). Ta wykorzystywana jest szczególnie przy podejmowaniu decyzji, a także w ocenach skutków prowadzonych operacji. Decyzje często są podejmowane przez AI zamiast przez generałów. Cała struktura jest połączona – od sensorów rozpoznawczych po ośrodki decyzyjne aż do środków rażenia. Takie podejście wymagane jest w obliczu narastających problemów związanych z brakami siły żywej.
Coraz częstszym zjawiskiem na polu walki jest stosowanie platform bezzałogowych – już nie tylko w postaci efektorów powietrznych, ale i systemów lądowych, które uzupełniają, a czasami i zastępują ludzi w wykonywaniu misji – np. transportu rannych, zaopatrzenia czy, coraz częściej, fizycznego angażowania się w walkę. Jak mówi nam anonimowo jeden z dowódców „Fiedorow z Ministerstwa Obrony zrobił Ministerstwo Dronów – to wielu się nie podoba”
Im więcej zniszczysz, tym więcej dostaniesz
Wprowadzony przez Fedorowa system oceny efektywności zrewolucjonizował zarządzanie zasobami. Wojsko zaczęło zbierać punkty za realne osiągnięcia bojowe, co powiązano bezpośrednio z dostępem do nowoczesnego sprzętu i priorytetem w dostawach. Szczególnie to podejście irytuje generałów. Związki taktyczne, które nie wykazują sukcesów, zaangażowania i progresu, nie otrzymują najnowszego i najlepszego sprzętu. Na nic zdają się tutaj koneksje personalne i hierarchia w strukturach ukraińskiej armii. Poza docenianiem jednostek, również sami żołnierze otrzymują gratyfikację finansową za udokumentowane zniszczenie danego celu, np. za wyeliminowanie żołnierza wroga ukraiński żołnierz otrzymuje 15 tys. hrywien (ok. 1500 zł). Za wzięcie do niewoli żywego Rosjanina nagroda wynosi aż 100 tys. hrywien (ok. 10 tys. złotych). Taka dysproporcja wynika z chęci wymiany jeńców rosyjskich na pojmanych Ukraińców.
Podejście to premiuje jednostki, które rzeczywiście wykonują zadania, a nie je pozorują. Ze względu na charakter tej wojny, wykorzystanie bezzałogowców wyposażonych w kamery rejestrujące każdą wykonaną misję, wojna na Ukrainie jest pierwszą, w której można weryfikować na bieżąco efektywność działań. Do tego potrzebne jest odpowiednie podejście, znane m.in. z dużych korporacji oraz odpowiedniego systemu (m.in. opartego na sztucznej inteligencji) i wyszkolonych ludzi. W takiej sytuacji można na bieżąco korygować działania, reagować na nieprawidłowości i wprowadzać potrzebne korekty – również te o charakterze osobowym. Dotyczy to też dowódców wojskowych, którzy muszą to uwzględniać przy podejmowaniu swoich decyzji. Nie każdemu to się może podobać.
Konflikt z tradycjonalistami
Reformatorska działalność najmłodszego w historii ministra obrony szybko zderzyła się z oporem Sztabu Generalnego pod wodzą gen. Ołeksandra Syrskiego. Konflikt ten ma głębokie podłoże kompetencyjne i doktrynalne.
Fedorow forsuje asymetryczne podejście do zakupów obronnych, kierując się zasadą, że efektywniej jest kupić zestaw zaawansowanych dronów niż jeden tradycyjny pocisk artyleryjski. Z kolei zespół gen. Syrskiego stoi na stanowisku, że bezzałogowce nie są w stanie zastąpić klasycznego ognia artyleryjskiego i domaga się tradycyjnych dostaw amunicji wielkokalibrowej. Zgodnie z ukraińskimi danymi, w ostatnich miesiącach bezzałogowce różnej maści odpowiadają za ponad 70% rosyjskich strat na froncie.
Ponadto Sztab Generalny oskarża ministerstwo o spowalnianie procesów z powodu narzucania „menedżerskich” procedur audytowych, podczas gdy resort Fedorowa wytyka wojskowym skostniałą biurokrację i brak elastyczności. Z obiegowej opinii i z informacji ukraińskich mediów wynika, że część procedur zakupowych realizowanych przez ukraińskie wojsko może nosić znamiona korupcyjne, m.in. przez zawyżanie cen zamawianych produktów oraz ograniczanie konkurencji.
Nieoficjalnie „Bankowa” (siedziba prezydenta Ukrainy) jest niezadowolona z procesu prowadzenia mobilizacji, jednak to ma być jedynie element w sporze z Fedorowem.
Na giełdzie nazwisk pojawiają się już potencjalni następcy obecnego szefa ukraińskiego ministerstwa obrony. Jednym z nich jest szef MSW Ihor Kłymenko oraz obecny szef administracji prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow. Wśród ukraińskich komentatorów pojawia się niezadowolenie z planów zastąpienia Fedorowa, który dopiero wprowadza swoje reformy w resorcie obrony. Pytanie, czy opinia publiczna i pozytywne recenzje ekspertów pozwolą utrzymać Fedorowowi stanowisko?


