Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Prywatne firmy mają wejść do zbrojeniówki. MON wskazuje drogę do zamówień PGZ

sobkowiak czarnecka
W wydarzeniu wzięła udział sekretarz stanu w MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, zarząd PGZ S.A., przedstawiciele regionalnych spółek zbrojeniowych.
Autor. MON/X

Ministerstwo Obrony Narodowej chce szerszego udziału prywatnych przedsiębiorstw w produkcji na potrzeby wojska. Podczas Regionalnego Forum Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego w Bydgoszczy sekretarz stanu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że resort nie dzieli firm na państwowe i prywatne ani na duże koncerny i mniejsze podmioty.

Reklama

Przedsiębiorcy z województwa kujawsko-pomorskiego rozmawiali ze spółkami Polskiej Grupy Zbrojeniowej o wejściu do ich łańcuchów dostaw. Podczas wydarzenia „Polski przemysł na rzecz bezpieczeństwa” organizowanego przez PGZ obecne były bydgoskie spółki zbrojeniowe: Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2, Zakłady Chemiczne Nitro-Chem i Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne Belma. Według PAP resort aktywów państwowych reprezentował podsekretarz stanu Konrad Gołota. Forum towarzyszyły Międzynarodowe Targi Technologii Podwójnego Zastosowania Dual-Use & Defence.

Sobkowiak-Czarnecka mówiła, że rekordowe nakłady na obronność powinny służyć budowie jak najsilniejszego krajowego przemysłu, bo jego potencjał przekłada się na bezpieczeństwo państwa. Wskazała zarówno na duże przedsiębiorstwa, jak i mniejsze firmy, które mogą dostarczać komponenty, technologie i usługi. Przyznała, że część uczestników forum nie jest jeszcze w łańcuchach dostaw PGZ, i zaznaczyła, że współpraca z krajowym przemysłem nie powinna ograniczać się wyłącznie do podmiotów skupionych w państwowej grupie.

„Pewnie można zagrać w takie bingo. Ile razy powtórzą się fragmenty z naszych wystąpień? Ale mówię o tym nie przez przypadek, bo polityka rządu w tej sprawie, czyli w sprawie polskiej zbrojeniówki, jest dość określona i różnic tutaj nie znajdziecie. Przede wszystkim nie dzielimy przemysłu zbrojeniowego na państwowy i prywatny. I myślę, że to, że właśnie PGZ jest tą firmą scalającą i organizującą chociażby takie fora jak tutaj, najlepiej o tym świadczy. Wiem, że jeszcze dziś nie wszyscy jesteście w tym wielkim łańcuchu dostaw Polskiej Grupy Zbrojeniowej, choć mówię, nie chcę ograniczać przemysłu tylko do PGZ-u. Mam nadzieję, że choć trochę widzicie tę zmianę wspierającą” – mówiła wiceminister.

Reklama

Obok prezentacji odbyły się bezpośrednie rozmowy biznesowe między przedsiębiorcami a przedstawicielami spółek PGZ. Ich celem było nawiązanie współpracy produkcyjnej oraz umożliwienie firmom dołączenia do Platformy Zakupowej grupy. Pełniący obowiązki prezesa Belmy Damian Skałecki mówił o planach rozbudowy zakładu i większym zapotrzebowaniu na sprawdzonych partnerów. Zastrzegł przy tym, że przemysł obronny stawia dostawcom szczególne wymagania dotyczące bezpieczeństwa, jakości i niezawodności.

W liście do uczestników wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wskazał na znaczenie włączania małych i średnich przedsiębiorstw, ośrodków badawczych oraz uczelni do produkcji obronnej. Według niego rozwój tego sektora ma wspierać modernizację armii, tworzyć wysokospecjalistyczne miejsca pracy i zwiększać przepływ wiedzy między przemysłem a nauką.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama