Rosja: nowy niszczyciel czołgów T-17 na platformie Armata?

25 listopada 2020, 08:37
_«Армата»_Т-15
T-15 Armata. Fot. Соколрус/CC BY-SA 4.0

W mediach społecznościowych opublikowany został rysunek prezentujący koncepcyjną wizję nowego rosyjskiego rakietowego niszczyciela czołgów T-17 bazującego na platformie Armata. W założeniu pojazd ten mógłby stać się docelowym następcą obecnie eksploatowanych systemów 9P157 Chryzantema-S bazujących na podwoziu bojowego wozu piechoty BMP-3.

Zobacz także
Reklama

Nowy pojazd w rodzinie wozów bojowych bazujących na platformie Armata wykorzystuje to samo podwozie i kadłub, co czołg podstawowy T-14 i ciężki bojowy wóz piechoty T-15. Boczny pancerz kadłuba w całości pokryty jest kostkami pancerza reaktywnego. W środku tylnej części kadłuba znajduje się wysuwane z kadłuba ramię, z wyrzutniami przeciwpancernych pocisków kierowanych. Pozwala ono na schowanie wyrzutni w czasie jazdy lub przeładowanie przez w pełni zautomatyzowany system ładowania. W przedniej części wozu po lewej stronie znajduje się najprawdopodobniej wysuwany radar kontroli ognia, a po prawej stronie zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z karabinem maszynowym oraz głowicą optoelektroniczną. Co ciekawe na rysunkach pojazd przedstawiony jest z sześcioma parami kół jednych zamiast siedmiu jak w wozach T-14 i T-15.

Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej podpisało z koncernem UWZ w trakcie Międzynarodowego Forum Techniczno-Wojskowego "Armia 2018" pierwszy kontrakt na seryjne dostawy czołgów podstawowych T-14 Armata i bazujących na jego podwoziu ciężkich bojowych wozów piechoty T-15 Armata dla SZ FR. Według zapisów umowy dostarczone mają zostać 132 pojazdy obu typów, a na uzbrojeniu rosyjskiej armii znajduje się ok. 20 wozów produkcji przedseryjnej, które dotąd brały udział w defiladach i dotychczasowych badaniach i testach. Z kolei w sierpniu br. poinformowano o rozpoczęciu produkcji seryjnej czołgów podstawowych T-14 Armata oraz planach wprowadzenia pierwszych egzemplarzy do służby liniowej już w przyszłym roku.

Wszystko wskazuje na to, że T-14 Armata będzie pierwszym na świecie seryjnie produkowanym i wprowadzonym do służby liniowej czołgiem podstawowym IV generacji. Wóz ten został zaprojektowany w zupełnie nowym układzie konstrukcyjnym z bezzałogową i lekko opancerzoną wieżą oraz silnie opancerzonym kadłubem, a główny nacisk położono na maksymalne zwiększenie przeżywalności załogi. Plany rosyjskiej armii zakładają także wprowadzenie do służby liniowej innych wersji wozów bojowych bazujących na platformie Armata. Wśród nich już opracowana została wersja ciężkiego bojowego wozu piechoty T-15 Armata, a w dalszej kolejności mają być także inne wersje specjalistyczne, w tym wspomniany rakietowy niszczyciel czołgów T-17.

image
Reklama (grafika: Katarzyna Głowacka)
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 130
Reklama
Sssssssss
piątek, 27 listopada 2020, 22:16

To tylko propozycja biura projektowego które chce "wycisnąć" Jak najwięcej wersji skierowanych do produkcji. W ZSRR a teraz w Rosji to normalne. Większość takich propozycji nie trafia na produkcję.

Trzciun
piątek, 27 listopada 2020, 13:10

Niszczyciel czołgów to lekki pojazd kołowy /bóbr/ lub gąsienicowy /bwp/ z ppk posilkowany dronami, mobilny i koniecznie z maskowaniem. Tania platforma. Te ciężkie rosyjskie bwp to strata kasy i czasu.

Saw
piątek, 27 listopada 2020, 09:02

Dobrze, że człowiek radziecki myśli dalej swoim wąskim horyzontem myślowym. Nowoczesne niszczyciele nie uczestniczą już w walkach na pierwszej linii, rakiety do nich mają zasięg w okolicach 12km (Brimstone, Spike NLOS) który jest bliski artylerii.

gnago
piątek, 27 listopada 2020, 06:40

Nie wiemy nic o rakietach tam montowanych. Sądząc z nośnika ponad dźwiękowe. I mają towarzyszyć czołgom na pierwszej linii

Lord Godar
piątek, 27 listopada 2020, 23:30

A skąd kolega wróży , że będzie uzbrojony w rakiety ponad dźwiękowe ? Ze śrub w kołach nośnych tego nośnika ?

Davien
sobota, 28 listopada 2020, 20:22

Zapewne ma Chryzntemy lub Wihry a to są pociski naddżwiękowe. Na Kornety tonie pasuje wygld wyrzutni.

Marek
czwartek, 26 listopada 2020, 17:31

Schowana wyrzutnia i automatyczne przeładowanie. Taki właśnie powinien być niszczyciel czołgów. Rozwiązanie to jest dużo lepsze także dla BWP.

Tani
środa, 2 grudnia 2020, 12:31

Czyli masz ruskiego teciaka schowana wyrzutnia rakieta na karuzeli i paszol. Po co im niszczyciel czolgow jak kazdy teciak ma rakiety?

Marek
czwartek, 26 listopada 2020, 20:25

Drogi imienniku. BWP, to bojowy wóz piechoty. Czyli założenie jest takie, że wozi pod pancerzem towarzyszącą czołgom piechotę i wypuszcza ją w pole kiedy należy to zrobić. Przy czym udziela wsparcia czołgom i własnej piechocie. Jak będziesz chował w nim wyrzutnie, to zabraknie miejsca dla piechoty, którą ma wozić. Niszczyciel czołgów nie powinien taki być. To wyspecjalizowany pojazd. Ma robić swoje z dystansu, na którym nie ma szans przez szybszy od rakiet podkalibrowy z czołgowego działa. Rozumiem, że imię, to imię. Ale bardzo ciebie proszę zmień nicka i pisz się po swojemu. Czyli po rosyjsku

ito
czwartek, 26 listopada 2020, 15:13

50-paro tonowy czołg- OK. 50- tonowy BWP ma sens. Ale 50- cio tonowy rakietowy niszczyciel czołgów? Wydawałoby się, że niszczyciel czołgów powinien być łatwy do zamaskowania i szybko się przemieszczać, a najlepiej by było żeby nie musiał zajmować się prowadzeniem pocisku do celu (pociski f&f albo zewnętrzny operator), natomiast nie powinien się wdawać w pojedynki ogniowe z czołgami.

Extern
czwartek, 26 listopada 2020, 23:20

Wszystko sprowadza się do koncepcji użycia jaką planuje się dla pojazdu. Nasz Ottokar-brzoza ma sobie stać w drugiej linii odporny na nie bezpośrednie trafienia z artylerii i bez wizualnej widoczności celów, na podane przez zwiad współrzędne ma wysyłać rakiety. Rosyjski niszczyciel czołgów najwyraźniej ma brać udział w boju bezpośrednim, dlatego ma być taki inny od naszego.

Lord Godar
piątek, 27 listopada 2020, 23:39

Bo ruscy mają ppk , które wymagają aby pojazd wyrzutnia widział cel i w związku z tym narzuca to taktykę użycia i charakterystyki nosicieli , bo w takim układzie lekko opancerzony pojazd nie zda egzaminu . Poziom ppk Spike i MMP to dla nich na razie marzenie ... Dlatego Ottokar - Brzoza powinien mieć ppk Brimstone lub w najgorszym wypadku Spike ER bo N-LOS to trochę do innych zadań.

Marek
czwartek, 26 listopada 2020, 20:51

Ruski pomysł sprowadza się do wzięcia najbardziej pancernego wyrobu od Extrema Ratio uważając, że najlepiej się spisze przy otwieraniu konserw. Konserwę tym otworzyć się da. Tak samo jak można ją otworzyć tłukąc w nią kamieniem. Z tym tylko, że najłatwiej, najtaniej i najprzyjemniej otwiera się ją przy pomocy leciutkiego noża służącego do otwierania konserw.

BoomBoom
czwartek, 26 listopada 2020, 13:06

Rosja niby zacofana a mozna powiedziec, ze tez slyszeli o "latajacych wiezach" czolgow jakie produkowali w poprzednich generacjach I efekt ich przemyslen I rozwiazan widac w takiej uwadze "a główny nacisk położono na maksymalne zwiększenie przeżywalności załogi". Wolal bym takie stwierdzenie przeczytac co do programow Wilk, Borsuk I innych jakie Polski Mon wdraza do naszej armii bo wieze naszych wspanialych czolgow tez maja wlasciwosci latania co dalo sie zaobserwowac w starciu armi tureckiej podczas dzialan w syrii I co mozemy sami doswidczyc w ewentualnych dzialanich wojennych a w tedy bedzie za pozno I bedziemy przegrywac.

hermanaryk
czwartek, 26 listopada 2020, 21:48

Przeżywalność można zwiększyć na różne sposoby, a gruby pancerz nie zawsze jest sposobem najlepszym. Co ci np. przyjdzie z bwp o "czołgowym" pancerzu, jeśli będziesz mógł mógł nim przejechać tylko po co czwartym moście albo nie zdążysz wyjść spod ognia artylerii? Nie mówiąc już o tym, że takich - bardzo przecież drogich - bwp dużo nie naprodukujesz i dużą część swojego wojska będziesz musiał wsadzić na ciężarówki.

.
czwartek, 26 listopada 2020, 16:58

Trudno Borsuka porównywać do Armaty tak jak trudno porównywać "latającą wieżę" nieistniejącego Wilka. Po to też modyfikowane są Leopardy do wariantu 2PL żeby były mocniejsze od tureckich 2A4. A swoją drogą co było przyczyną tak dotkliwych strat armii tureckiej? Słaby Leopard/zła taktyka/wysadzanie czołgów przez własne załogi???

xxx
piątek, 27 listopada 2020, 00:29

Taktyka - a dokładnie jej brak . Czołg który kilka dni stoi w jednym miejscu to cel , a nie czołg. Dodatkowo bez wsparcia piechoty , niezabezpieczone tyły , sorry ale jak walniesz z RPG w tyłek to każdy czołg siada.

Germanscheis
piątek, 27 listopada 2020, 00:00

Przyczyną strat jest przedewszystkim fuszerka konstrukcyjna czyli bęben z amunicją do działa z samego przodu czołgu obok kierowcy

Davien
sobota, 28 listopada 2020, 20:25

No popatrz a żaden Leo2 w Syrii nie miał przebitego przedniego pancerza:))

Sailor
czwartek, 26 listopada 2020, 12:17

Dziwi mnie nazywanie T-14 czołgiem nowej generacji. Rosjanie generalnie Ameryki nie odkryli. Wirze bezzałogowe od lat funkcjonują, a cały układ pojazdu już testowali Amerykanie. Jak na Rosjan to zdumiewające jest tylko to, że zadbali o przeżywalność załogi co u nich jest raczej dziwne. Niestety poszło to w masę i nie mogli zrobić solidnej wierzy. która jak na czołg jest zrobiona z paździerza, a i tak silnik i układ przeniesienia mocy nie ogarnia tej masy, która już oscyluje chyba w granicach 60 ton i zwyczajnie się sypie. Optoelektronika i elektronika nie co się czarować jest zwyczajnie rosyjska czyli gorsza od chińskiej. Świadomość sytuacyjna jak powyżej i oczywiście całkowity brak sieciocentryczności, a tym przede wszystkim musi się wyróżniać czołg nowej generacji i oprócz spełniania tradycyjnej roli MBT powinien być wpięty w zintegrowany system zarządzania polem walki.

Tani
środa, 2 grudnia 2020, 12:50

Ruscy nie uzywaja tego slowa,oni pisza o nim perspektywiczny czyli przyszlosciowy. Ja osobiscie poperam to okreslenie. Wszystkie nowe tanki beda mialy automat i bezobslugowa wieze. Nawet amerykanskie. Ruscy sa nowatorami w broni pancernej w sumie to wszystko co jest to ich zasluga. Kasa i tyle Co do pazdzierza to Jaki 3 byly z drewna a Me-109 iFW-190 z metalu ale to niemieckim pilotom nie wolno bylo z nimi walczyc bo nie mialy zadnych szans. Co do silnikow masz slabe info maja juz swoje silniki ze wszystkimi bajerami. Optronika jest Pelenga wiec jesli twierdzisz ze Thales robi szajs to widocznie masz tajne zrodlo informacji. Ruskie tanki moga dzisiaj to samo co zachodnie a nawet duzo wiecej kilka lat temu w Abu Dabi ruski T-80 pokonal niemieckiego Leo2 9:7. Abrams sie zepsul wiec go nie dopuszczono do zawodow. Twoja wypowiedz dotyczy sowietow tak wtedy pisano,,Su-7 weznie duzo bomb lub poleci daleko,ale nigdy nie weznieduzo bomb i poleci daleko. Dzisiejsze suki biora duzobomb i lataja bardzo daleko. To jest postep techniczny i technologiczny Rosji. I to niestety trzeba przyznac. Dzis znalazlem na ruskim blogu fotki z Armii 2020. Na ta wystawe oprocz wojskowych z calego swiata przyjechal minister przemyslu RF samochodem typu AURUS. Za sowietow jezdzili zilami lub wolgami. To tez skala postepu

czwartek, 26 listopada 2020, 22:14

Skąd ten śmieszny pomysł że T-14 nie jest sieciocentryczny? Nie tylko jest sieciocentryczny ale może być np. pozostawiony na pozycji defensywnej bez załogi i bronić danego punktu do wyczerpania amunicji w sposób automatyczny. Następnie może podjąć próbę wycofania w trybie auto. Był o tym obszerny artykuł oraz film z takiej automatycznej obrony punktu.

Sailor
piątek, 27 listopada 2020, 10:16

Chyba na sputniku. Czy Rosja ma w ogóle coś na kształt naszego Topaza? Poza tym mówiąc o sieciocentryczności mam na myśli taki system jak IBCS, który może integrować wiele komponentów, a MBT możne być taką samą platformą sensoryczną dla systemu jak F-35. Tylko, że Rosja nie ma nawet namiastki Topaza, a o IBCS to możne tylko pomarzyć.

Tani
środa, 2 grudnia 2020, 13:04

Ma i to jeszcze bardziej wypasiony co nie znaczy ze nie cwicza recznego kierowania ogniem. Maja tyczki i pabki maja i system. Wejdz na Twettera tam ostatnio amerykanie wrzucili troche fotek z centrum dowodzenia Wojsk RF. To niczym z Gwiezdnych Wojen. Na koniec Topaz nie jest zadno cudo techniki to system kierowania ogniem ale niskiego szczebla. Artylerii mamy malona te 300 luf to wystarczy tyle ruscy maja w jednej dywizji jak my we wszystkich jednostkach. Chyba ze doliczysz muzealne to bedzie 500. Facet ruska armia to inna liga jej nikt nie podskoczy to nie ta skala. Jest taka powiastka,,kowal kul rumaka a zaba odnoze nadstawiala,, Nigdy nigdzie i o zadnej porze nasza armia nie bedzie przeciwwaga dla ruskiej. Modzie mam nadzieje ze nie puscisz bo chlopakom zabieram nadzieje czyli ducha bojowego.

do książek, do książek!
piątek, 27 listopada 2020, 18:52

"Czy Rosja ma w ogóle coś na kształt naszego Topaza?". Nie kompromituj się ponad swoje dotychczasowe tutejsze "osiągnięcia".

Fifty-fifty
czwartek, 26 listopada 2020, 11:59

Kiedyś Jugole tez zamontowali ppk na wysiegniku. Tyle, że ich wysiegnik miał kilkanaście metrów sięgając czasem powyżej drzew, oraz miał możliwość "wychylenia się" zza rogu czy innej zasłony. Pamiętam też jakiś bodaj niemiecki projekt uniwersalnej platformy na bardzo solidnym wysięgniku w wariantach radaru oraz właśnie modułu bodaj z kilkoma ppk. Zatem nie jest t o żaden ambitny czy oryginalny pomysł. Do tego podwozie Armaty jest zarówno wciąż futurystyczne, jak też bardzo kosztowne co oznacza długi i mało realny finansowo horyzont czasowy ich pozyskania. Jedyny zysk to głowica OE wniesiona istotnie wyżej niż na jakimkolwiek innym pojeździe . Ale w innym artykule tu na Def24 jest prezentowany dron lądowy Rheinmetalla z głowica OE na teleskopowym wysiegniku. Czy zatem do osiągnięcia podobnego zysku nie wystarczy głowica OE na jakimś rozpoznawczym nośniku obsługująca umieszczone gdzieś dalej baterie rakiet ppanc? Np. baterie Spike ER2/Hellfire/ Brimstone na zwykłym Jelczu, Zubrze, Bobrze, Husarze, zmodyfikowanym podwoziu Bwp1, Opalu czy UMPG?

gnago
piątek, 27 listopada 2020, 06:37

Znaczy nie chowany, a załoga ręcznie uzupełnia rakiety na polu bitwy? Masz duży zapas ładowniczych!

Darek S.
piątek, 27 listopada 2020, 03:39

Głowice optoelektroniczne powinny latać na dronach wystrzeliwanych z czołgu IV generacji. Po dwie naraz.

...
środa, 25 listopada 2020, 20:56

9K121 Vikhr ???

LMed
środa, 25 listopada 2020, 17:57

Niestety można zakładać, że podwozie jest niezłe i będzie stanowić bazę pod "nieciekawe" warianty sprzętu.

gosc
środa, 25 listopada 2020, 16:56

a skad wiadomo jak jest gruby pancerz wiezy,skoro go nie widac,to co widac to obudowa,wieza jest bardzo mala

Nikt
środa, 25 listopada 2020, 18:09

Bo przy tej wielości nie da się dobrze opancerzyć(zresztą poza zamkiem działa i masą sensorów nic nie ma)

Rudy 102++
czwartek, 26 listopada 2020, 08:27

Ciekawe tylko, że oni tę wieżę zostawiają jakby na odstrzał. Bodaj najdroży element z masą elektroniki i całym uzbrojeniem. Trochę to nie w ich stylu.

bender
sobota, 28 listopada 2020, 00:29

Wydaje mi się, że po prostu postawili na APS, ponoć z radarami AESA, 10 pojemników na hard-kill i cała masa granatów dymnych. Ma być bardzo skuteczny, w tym przeciw pociskom czołgowym. Tylko, że horyzontalne umieszczenie efektorów hard-kill czyni górną półsferę bezbronną. Atak Spikiem w trybie z górką i mamy ładne bum magazynu amunicji. Może pancerno-ceramiczna wanna z załogą przetrwa, ale czołg nie będzie nadawał się do jazdy. Cóż, to i tak lepiej niż w każdym innym rosyjskim czy polskim czołgu obecnie na stanie.

Extern
czwartek, 26 listopada 2020, 23:11

Też mnie to zastanawiało, jakby z góry zakładali że określony procent czołgów w boju wieżę na pewno straci nie tracąc załogi. Ludzie ocaleją i się szybko wycofają po nową wieżę chyba.

Lukluk2
czwartek, 26 listopada 2020, 22:19

Wieża jest tak zaprojektowana by po jej uszkodzeniu szybko ją wymienić na nową nawet w polu z zastosowaniem odpowiedniego wozu inżynieryjnego.

bender
sobota, 28 listopada 2020, 00:13

Na moje oko wybuch karuzeli z amunicją, nawet jeśli nie zabije załogi, to na długie tygodnie wyłączy czołg z eksploatacji.

SYGNALISTA
środa, 25 listopada 2020, 15:44

SPOKOJNIE.. między innymi dlatego Amerykanie trzymają samoloty A-10 ..co istotne modernizują je po zdjęciu wielolufowej armaty w przestrzeni po niej mają ( odpowiednim luku) mają być zamontowane samonaprowadzające efektory ( rakiety , amunicja krążąca mówi się o opcjach od 4 -8 sztuk lub dodatkowy zbiornik z paliwem ) oraz dodatkowo na pylonach zamontowane efektory ppanc ,wsparcia oraz do samoobrony po modernizacji zabierają od 8 do 14 sztuk efektorów ,dodatkowo kokpit pilota ma być powiększony o dodatkowego pilota-operatora systemów bojowych zmodernizowany kokpit do opcji współpracy z link-16 , oraz radar rozpoznania i zobrazowania pola walki jako znacznik do rzeczywistego naprowadzania efektorów z innych systemów bojowych typu samoloty czy systemy rakietowe ,natomiast kadłub dodatkowo wzmocniony konstrukcjami mówi się o teflonie i włókna szklanego

Łowca trolli
czwartek, 26 listopada 2020, 00:04

SPOKOJNIE... Rosyjska obrona powietrzna spokojnie poradzi sobie z już więcej niż nieco archaicznymi amerykańskimi A-10 i nie tylko oczywiście...

hermanaryk
czwartek, 26 listopada 2020, 21:53

A-10 operują tam, gdzie nie ma już obrony plot przeciwnika :)

Stary Grzyb
środa, 25 listopada 2020, 15:37

"Lekko opancerzona wieża" czołgu T-14 "Armata" każe żałować wycofania z linii (a tym bardziej z rezerw mobilizacyjnych) czołgów T-55 "Merida", które celność prowadzenia ognia z przystanków i w ruchu miały nie gorszą, niż T-72 (czyli wystarczającą do trafienia w wieżę, choć nie do trafienia w wybrany punkt wieży), a których 100 mm armata wystarczała aż nadto do zmiecenia tej "lekko opancerzonej" wieży. Po takim zmieceniu, wanna T-14 z pozostałą przy życiu załogą (o ile nie zabiłby jej wybuch amunicji, wciąż znajdującej się w "rosyjskim czołgu IV generacji" w automacie karuzelowym, przesławnym dzięki efektowi latającej wieży) niechby sobie i jeździła dalej. Co więcej - wobec tej "lekko opancerzonej wieży" skuteczną bronią ppanc. staje się nieoczekiwanie armata 30 mm na bwp i kto.

Tani
niedziela, 29 listopada 2020, 04:46

Merida miala celnosc? Jakim cudem jak stabilizacja byla na dwie korbki. Krecil no wlasnie kto? Dzialonowy lub celowniczy. Latajace wieze to efekt karuzeli ale zaloga miala czas by uciec. Facet nie trafisz w ten mechanizm. Ta wieza to maskirowka czyli zaslona przed ciekawskimi. Gdyby wybuchla wojna to pewnie to zdejma. Zostanie armata z mechanizmem zaladunku. Traf w to Spike od gory.

Davien
środa, 25 listopada 2020, 19:01

Grzybie, ten lekki pancerz to jakieś 200-300mm RHA na APFSDS-T wiec powodzenia w stzrelaniu z Meridy czy zabawy działkami 30mm

serio
środa, 25 listopada 2020, 17:53

30mm - chyba nie sądzisz, że projektanci nie wzięli tego pod uwagę, bez przesady...

Ech
środa, 25 listopada 2020, 23:55

Moze Rosjenie maja i dalsze plany. Np kiedys zrobic druga wersje czolgu z silna wierza?

Extern
czwartek, 26 listopada 2020, 23:40

Raczej chodzi o to żeby APFSDS przeleciał na wylot i nie narobił za dużo odłamków robiących sieczkę w środku. Ma paść jeden moduł, który na zapleczu zaraz wymienią i czołg wraca z żywą załogą do walki.

Tani
niedziela, 29 listopada 2020, 04:47

Przeciwpancerny nie robi odlamkow bo to rdzen niewybuchowy on robi dziure i tyle

Lukluk2
czwartek, 26 listopada 2020, 22:38

Taka wersja już istnieje z działem kalibru 152. Wieża bardziej płaska ,podwójne 30 mm działko dodatkowe ,granatnik 60mm plus bateria efektorów płot. bardziej odporny pancerz prawdopodobnie powyżej 1,5 m RHA plus system obrony aktywnej taki jak w zwykłym t-14. Masa 65 ton (dużo jak na Rosjan). Będzie klasyfikowany jako czołg ciężki. Prędkość na drodze do 80 km/h w polu do 55 km/h co sugeruje dużo mocniejszą jednostkę napędową.

Mark
czwartek, 26 listopada 2020, 13:34

Wiara silna,wieża wysoka..

Ok boomer
środa, 25 listopada 2020, 17:41

Ale wiesz ze w Armacie załoga jest odseparowana od amunicji? No i już widzę jak bwp lub kto ładuje się w zasięg rażenia działa T14 żeby mu odostrzelic wieże

BoomBoom
czwartek, 26 listopada 2020, 14:21

Zobacz np. Bron Pancerna Swiata Obiekt 480

Eee tam
środa, 25 listopada 2020, 17:39

W Armacie nie ma już karuzeli

Grzesiek
środa, 25 listopada 2020, 19:18

Chyba jednak jest. Wieża jest zbyt mała by pomieścić automat w jej tylnej niszy.

Davien
środa, 25 listopada 2020, 19:02

Jest, ciagle jest karuzelowy magazyn amunicji w kadłubie.

Lukluk2
czwartek, 26 listopada 2020, 22:42

W wypadku eksplozji amunicji siła wybuchu jest wyprowadzana na zewnątrz przez system "osłabień konstrukcyjnych" tak jak w czołgach Abrams. Kapsuła ma wystarczającą odporność by ochronić załogę przy takim wybuchu.

Lord Godar
piątek, 27 listopada 2020, 23:43

Mając automat amunicyjny pod wieżą , to słabym punktem konstrukcyjnym w tym przypadku jest mocowanie wieży , a tym samym nadal owocować to może zerwaniem wieży.

Davien
piątek, 27 listopada 2020, 17:10

A niby jakim cudem jak bezpośrednio nad magazynem karuzelowym masz wieżę?? W Abramsie masz amunicje w wieży nie w kadłubie:) a co do wytrzymałosći kapsuły to chyba nei widziałes co zostaje z czołgu po wybuchu karuzelowego magazynu amunicji?

nawet do fanboja powinno w końcu coś dotrzeć
piątek, 27 listopada 2020, 18:55

Kiedy ty wreszcie zrozumiesz, że mądrzysz się o czymś o czym nie masz najmniejszego pojęcia?

bender
sobota, 28 listopada 2020, 00:06

Przestań płakać i udowodnij, że się myli. Będzie ciężko, bo T-14 naprawdę ma automat karuzelowy pod wieżą. Jak sobie wyobrażasz mechanizm "osłabień konstrukcyjnych" w samym centrum kadłuba? Niech będzie, że wieża jest lekka po to, żeby ją zdmuchnęło podczas wybuchu i wtedy większość energii eksplozji idzie w górę. Nadal to potencjalnie wybuch całej jednostki ognia. Duże bum. Nie chciałbyś być obok, nawet w pancernej kapsule.

Rain Harper
piątek, 27 listopada 2020, 22:00

To oczywiste, karuzela amunicyjna napędza system rakietowej ewakuacji kapsuły. Podczas eksplozji magazynu amunicji kapsuła z załogą napiera na pancerz właściwy, aby po osiągnięciu optymalnego kształtu rozerwać spawy i opuścić kadłub pojazdu.

mzs
środa, 25 listopada 2020, 16:20

100% celnie.

ubawiony
środa, 25 listopada 2020, 15:29

nastepny program typu ala t14 nic specjalnego ciekawe czy juz poprawili mankamenty silnika i przekladni bo z tego co widac to identyczny uklad podwozia co armata bardzo kosztowny i majacy wiele defektow podczas eksploatacji co pokazywaly nieraz filmiki tegoz kolosa na glinianych nogach

kj1981
czwartek, 26 listopada 2020, 01:29

Każdy nowy sprzęt, zwłaszcza nowej generacji, ma na początku masę usterek/niedociągnięć, które usuwa się w pierwszych latach. Tak było i jest w wielu przypadkach: T-14, F-35 czy choćby EF Typhoon.

dropik
środa, 25 listopada 2020, 15:27

to ma taki sens jak zeszłoroczny śnieg. Nie wieże w t-15 i t-17. te pojazdy są za drogie w stosunku do ich wartości. skoro Armat nie kupują to jaki sens kupować coś takiego. Kurgańców też nie kupują tylko bwp 3 i modernizacje T-72 . współcześnie sens maja tylko niszczyciele z pociskami klasy spike lr2 lub Spike NLOS. Ale oczywiście Rosjanom gratuluje , niech je wprowadzają ;)

Alfret
środa, 25 listopada 2020, 14:11

Patrzac na zdjecie T15, nie moge oprzec sie wrazeniu, ze jest za dlugi z przodu. Wydaje sie, iz musi to skutkowac zawieszaniem sie pojazdu w terenie! Nikt bowiem chyba nie zaklada, ze jest to pojazd defiladowy. Gora jak widac jest bardzo podatna na top atak, jak kazdy normalny pojazd ladowy! Rosjanie musza pracowac nad kolejna generacja, bo ta jest jakas niedorobiona. No i nalezy niewatpliwie wziasc pod uwage mozliwosc dronow atakujacych pojazd z powietrza.

Lukluk2
czwartek, 26 listopada 2020, 22:46

Rosjanie mają bardzo dobry system obrony aktywnej. Działa również przy TOP atak.

Lord Godar
piątek, 27 listopada 2020, 23:47

Chyba jak im się czołg na bok przewróci to wtedy mogą się przed top attack tym systemem bronić .

Rain Harper
środa, 25 listopada 2020, 13:49

No, a jak zaczepi tym ramieniem o gałąź ? Na poważnie: klasyczny moskiewski manewr ucieczki w bok od problemów.

Max
środa, 25 listopada 2020, 12:46

,,główny nacisk położono na maksymalne zwiększenie przeżywalności załogi". Odwrotnie niż w Polsce, bo musi pływać.

czwartek, 26 listopada 2020, 12:25

Pływalność jest po to aby zwiększyć przeżywalność, chociaż nie tylko.

Tani
środa, 2 grudnia 2020, 15:16

Tank plywajacy ? Pt-76 . Tank forsuje rzeke po dnie, forsuje teciak LeoA4 tez bez problemu

Jan
środa, 25 listopada 2020, 12:21

A silnik ale taki trwały to już w końcu mają ? Czy też ten ulepek w układzie X ?

Rhotax
środa, 25 listopada 2020, 19:04

Silnik X to genialny pomysl- stopien komplikacji jest tak wielki ze co chwila musi cos sie psuc i dobrze.

Lord Godar
piątek, 27 listopada 2020, 23:49

Tak zgadza się , ale tu trzeba technologii , a nie kalkulatora , młotka i pilnika .

Fanklub Daviena
środa, 25 listopada 2020, 12:19

Wbrew opiniom znafcuf z tego forum pisałem, że platforma Armata wejdzie do produkcji, czy im się podoba czy nie. Pisałem też, że wejdzie, bo wg producenta jest technologiczna i po wprowadzeniu wielkoseryjnej produkcji będzie TAŃSZA niż T-90. Paradoksalnie najbardziej zagrożony jest... czołg T-14, bo akurat jego Rosjanie nie są pewni - nie dlatego, że jest zły, ale dlatego, że się zastanawiają, czy nie wprowadzić czołgu jeszcze lepszego - mówi się o czołgu dwusegmentowym, którego tylna część stanowiłaby system opl krótkiego zasięgu i aktywnej obrony oraz ppk oparty o liczne wyrzutnie pionowego startu. Rosjanie zastanawiają się, czy to efektywne, by skoro czołg, jak T-14, miał tak wypasione sensory (łącznie z dronem) i elektronikę, to "marnował" możliwości nie mając opl w rodzaju "Morfeusza", a jak opl, to i system aktywnej obrony, a jak już ma te rakiety, to czy i ppk nie powinno być też odpalane z pionowych wyrzutni, a jak już to ma mieć, to czy nie powinno to być w słusznie z wielu względów oddzielnej ciągnionej przyczepie? :)

bender
czwartek, 26 listopada 2020, 22:45

Świetny pomysł. Droga już przetarta przez Pancira, który na wszystkich poligonach sprawdził się fantastycznie. Jestem głęboko przekonany, że nowy czołg z Pancirem na przyczepie byłby prawdziwym postrachem ptactwa.

czytać, czytać i jeszcze raz czytać
piątek, 27 listopada 2020, 18:58

Skończ się kompromitować tym ciągłym bełkotem o "pancyrach i ptactwie" bo robisz z siebie błazna. Poczytaj coś więcej niż jeden artykuł na D-24 (a literatura jest szeroka) to i horyzonty się poszerzą.

bender
piątek, 27 listopada 2020, 21:58

O tym właśnie napisałem czytelniku, że praktyka rozmija się z propagandą. Taki miał być groźny, a wyszedł bubel. Mało, że efektory są niecelne, to ich integracja ograniczą teoretyczną możliwość zwalczania wielu celów jednocześnie do bardzo wąskiego sektora i na koniec ślepe na współczesne zagrożenia radary. Może go kiedyś poprawią, na razie słabo.

Rain Harper
piątek, 27 listopada 2020, 21:56

Wymawia się gorizonty.

Ciekawy
czwartek, 26 listopada 2020, 10:08

Dwigatiel porządny do niego jużeście zrobili, czy nadal jest w nim awaryjny złom?

Wania
czwartek, 26 listopada 2020, 08:15

Czyli rewelacje ze sputnika juz znamy. Platforma armata wejdzie bo jesdt tańsza niż t-90. A do tej pory fanklub przekonywał, ze nie ma zgodnie z zapowiedziami 2300 t-14 do 2020 roku, bo jest dwa razy drozszy od t-90. I nie produkują w tysiącach tylko mkodernizują stare t-72. Teraz juz staniał, ale nie jest wystarczająco dobry, więc rosjanie zmodyfikują poprzez opracowanie pojazdu dwuczłonowego jak kiedyś szwedzi. To Rosja nie badała przy koncepcji armaty i takiego wariantu? Nie wierzę. Silnika nie ma, układu przeniesienia napędu tez nie mają wystarczająco niezawodnego, stary kaliber i brak zachodniej optyki sprawia, że trzeba opracować coś nowego. I to jest dobra koncepcja. Ten będzie na defilady.

Lord Godar
środa, 25 listopada 2020, 22:57

No właśnie Armata ruskich zawiodła , ale to po części pokłosie sankcji zachodu , a po części problemy techniczne . Inna sprawa to pokaz możliwości dronów w atakach na broń pancerną i konsternacja ... bo jak na czołg następnej generacji to Armata jest wobec nich praktycznie bezbronna , a tym samym czy ma rację bytu ?

Kapitan LWP
środa, 25 listopada 2020, 21:10

Może cały zestaw z osobną kuchnią polową i szatnią dla drużyny koszykarzy

Nikt
środa, 25 listopada 2020, 15:30

To wtedy skręcałby tak samo dobrze jak T-35

złośliwy
środa, 25 listopada 2020, 11:26

To tylko rysunek.

dim
środa, 25 listopada 2020, 11:06

I takie "wysuwane ramiona" widzieliśmy już niezłych parę lat temu w "fantazjach" z youtube. Np. jako ukryte pod ziemią pułapki przeciwczołgowe. Nie miny, na które trzeba dopiero najechać, a strzelające ppk pułapki z zapasem pocisków. Zresztą jedno nie wyklucza drugiego - ten T-17 może sobie spokojnie tkwić poniżej poziomu gruntu, pod pokryciem maskującym go także widmowo, wystawiając tylko antenkę odbiorczą, danych z jakiegoś drona, czy wręcz z innego drona, gdyż ten tutaj zadanie ostrzału też zapewne wykonywać będzie mógł jako dron. A załoga bezpiecznie schowana, do końca tej akcji bojowej. Wszystko to są projekty NA DZIŚ ! Choć wprowadzane będą do linii jutro. Gdy nasze projekty na dziś, do wprowadzenia na jutro, to jest dopiero uczenie się przez PGZ budowy podstawowych dronów. Bo przecież ma to robić PGZ, w republice kolesiów, nikt inny nie powinien. Lub "pozyskiwanie nowych zdolności" w konstruowaniu klasycznych min, tzn takich, na które czołg dopiero musi najechać... min rozrzucanych... - 30 lat temu byłoby to coś. Ale nie, to jeszcze i tak nie jest gotowe ! MON żąda od PGZ zmiany liczby osi ciężarówki. Czyli kilka lat straty czasu... do idei też już spóźnionej, a i zapas min raczej czysto symboliczny. Zrekapituluję. Z tą instytucją MON my zawsze, zawsze, zawsze będziemy tragicznie spóźnieni. Gdy liczniejszego przeciwnika pokonać można jedynie znacząco górując nad nim technologicznie i mentalnie.

Marzyciel
czwartek, 26 listopada 2020, 10:44

W Polsce są juz dostępne miny kierunkowe z Belmy. Mogą atakować burty pojazdów z odległości do 50m. Mogą być odpalane zdalnie przez operatora, lub zapalnikami magnetycznymi czy akustycznymi. A taki np. 7kg Tulipan może atakować także od góry, gdyż można zainstalować go na.. drzewie. Jest też mina kierowana, "śledzaca" przemieszczający się cel, mogąca atakować go pod dowolnym kątem, nawet np. od tyłu, dopiero gdy wrogi pojazd tę minę ominie. Belma miała też w ofercie oryginalną minę... przeciwśmigłowcową wyrzucającą swój efektor w górę, gdy cel pojawił się w zasięgu tej miny. I tak sobie myślę, czy nie byłoby sensowne opracowanie miny która wyrzucałaby efektory ppanc najpierw w górę, by one potem lotem balistycznym, od góry, uderzały w zidentyfikowane cele. Może nieduża rakieta z kilkoma podpociskami naprowadzającymi się niezależnie na różne cele? Już coś 25 lat temu widziałem fragmenty dokumentacji polskiego pocisku 152mm zawierającego 2 czy 3 samonaprowadzające się radarowo podpociski z efektorami formowanymi wybuchowo. Zatem zdolności do opracowania tego typu pocisków czy głowic ppanc powinniśmy mieć. Ciekawe, czy ktoś dziś ma tamtą dokumentację? Choć dziś czy to WITU, czy Belma, powinny sobie dać radę z czymś takim. Oczywiście pomijam jeden "drobiazg" czyli sabotażową postawę i działania... MON.

dim
czwartek, 26 listopada 2020, 12:17

Wiesz, mi też nie chodzi o to, co Polacy potrafiliby, tylko o to, że ktoś dba by Polska była bezbronna. I jest to dość widoczne, przykro patrzeć, ja też byłem kiedyś polskim żołnierzem.

Ech
środa, 25 listopada 2020, 23:58

Ciekawy pomysl (co do pulapek)

dom
środa, 25 listopada 2020, 23:17

A samo górowanie mentalne wystarczy? Bo jak czytam tutaj takich orłów jak ty, to widzę, że w tym temacie ich miażdżymy...

d /Ateny
czwartek, 26 listopada 2020, 12:20

Polska Winkelridem narodów i przedmurzem chrześcijaństwa... ? - uczyłem się tego na języku polskim, nauczyciel w L.O. był jeszcze przedwojenny... pochowaliśmy go. Liczy się działanie praktyczne i tu wystarczy zestawić instytucję polskiego MON, choćby z greckim i... czem prędzej odstawić. Kiedy "Aby Polska była Polską" - kiedy wreszcie ?

As
środa, 25 listopada 2020, 10:57

Idąc dalej tym tropem co Rosjanie więcej czołgów im nie potrzeba. Potrzebne są tylko niszczyciele. To i dla nas dobra droga

Marek
czwartek, 26 listopada 2020, 10:14

To zła droga. Dlatego Rosjanie ani nikt mądry nie będzie nią chodzić. Czołgi prócz tego, że potrafią niszczyć wraże czołgi służą też do innych rzeczy. Niszczyciele czołgów służą do niszczenia czołgów. To jest wyspecjalizowany sprzęt.

Lord Godar
piątek, 27 listopada 2020, 23:53

To w takim razie pytanie ... Jak taki niszczyciel czołgów ma się w stosunku do Terminatora , który miał uzupełniać rasowe MBT ? Jaki jest sens takiego pojazdu , którego zadania może też realizować bardziej wszechstronny Terminator ?

Davien
sobota, 28 listopada 2020, 20:33

Godar, moze taki sens że Terminator okazał się nieudany?

droma
środa, 25 listopada 2020, 10:29

jakie szczescie w rosji-kaput-onuca tivi-bajka wrocila do produkcji filmikow ,ktore nadaja sie do ga,wna,charaszo ,modelownia na kremlu znow ma kase na ; tekture,blache,gips i mongolska farbe oparta na quanie wielbladzim ,tylko zeby nie zeżarli ...

sża
czwartek, 26 listopada 2020, 08:31

W to co tu wypisujesz, to nawet już w Kijowie nie wierzą.

prawa ewolucji są nieubłagane
czwartek, 26 listopada 2020, 21:05

Jego ewolucja zatrzymała na etapie pantofelka. Szkoda na to czasu.

czwartek, 26 listopada 2020, 19:20

Po co mają wierzyć, to jest znane.

Luki
środa, 25 listopada 2020, 10:10

Piękne cele dla tureckich dronow i izraelskiej amunicji krążącej

Ok boomer
środa, 25 listopada 2020, 17:43

No tak, bo Rosjanie nie posiadają lotnictwa ani WRE

boomer
czwartek, 26 listopada 2020, 11:51

W Syrii zwłaszcza WRE to się popisało...

środa, 25 listopada 2020, 18:29

W Syrii nie dali rady, w Libii nie dali rady. Za to tureckie drony - dają radę.

Luis
czwartek, 26 listopada 2020, 00:21

To jakim cudem ta Turcja stracił a kilkanaście frontów 3 systemy przeciwlotnicze i 2 F-16, nie mogli latać bo Su zajęły całe niebo. Ale według Cb to przewaga Turcji?

Maras2
środa, 25 listopada 2020, 22:15

W Syrii Su-35 zajeły sie dronami i Turasom zmiekła rura. W armenii WRE zajęła sie tymi co za blisko ich bazy podleciały. Oczywiście te akcje były stonowane mające na celu wymuszenie pewnych uzgodnień. Tak to działa w świecie wielkiej geopolityki. A po wszystkim Putin i erdogan sobie reke podadzą bo wiedzą że nie są w stanie sobie mocno zaszkodzić... tzn Rosja jakby chciała toby mogła cofnac Turcje kilkanaście lat wstecz ale wszyscy wiemy że taka opcja nie nastapi.

Lord Godar
piątek, 27 listopada 2020, 23:55

W innym przypadku tymi Su zajęła by się opl czy myśliwce , ale tutaj Turcy nie zaryzykowali .

rmarcin555
środa, 25 listopada 2020, 16:46

@Luki. Tanie i dobre drony mają swoje pięć minut bo trafiły w lukę. Ta za chwilę zostanie zapełniona i wszystko wróci do równowagi.

Lord Godar
piątek, 27 listopada 2020, 23:56

Tak ? A jak szybko ktoś wypełni tą generacyjną lukę ?

Marek
czwartek, 26 listopada 2020, 10:15

Słusznie prawisz.

dim
środa, 25 listopada 2020, 15:35

Zauważ: ppk z dronów oraz amunicja krążąca są relatywnie powolne. Zniszczy je APS. A na pewno taki będzie. Zgaduję, czy nie najtrudniej byłoby zneutralizować ostrzał amunicją precyzyjną, plus jak najmniejszy dron podświetlający cel. Dron powtarzalnego użytku, działający aż do strącenia go. Zamiast drona samobójcy, czy roju małych dronów, niekoniecznie skutecznego przeciw dobremu, sferycznemu APS. W każdym razie witajcie w królestwie mikroelektroniki !

A może tak?
czwartek, 26 listopada 2020, 10:19

A ja uważam, że właśnie rój dronów jest zabójczy dla każdego centralnie kierowanego systemu obrony. To jest znane od lat zjawisko przesycenia. Bo scentralizowany system nie zdąży, nie zdoła naprowadzać pojedynczo efektorów na kilkanaście celów w krótkim czasie. Żaden zatem współczesny ASOP nie da rady. Kontr-rozwiązaniem jest tylko samonaprowadzajacy się efektor "odpal i zapomnij"! A i wtedy te efektory muszą wtedy współdzielic się danymi by nie atakowały w 5 sztuk jednego celu lekceważąc inne, takie ciut oddalone. Z drugiej strony, właśnie dla Polski roje lekkich dronów uderzeniowych powinny być priorytetem do pozyskania. Widziałbym też priorytet dla głowic kasetowych dla naszych Feniksow wzbogaconych o niezbędne moim zdaniem zestawy PGK, pozwalające na uzyskanie CEP poniżej 10m. Wtedy wystarczy dron, który namierzy zgrupowanie wrogich pojazdów, a kilka Feniksów "podrzuci" kilkaset ładunków ktore wyłączą elektronikę, osprzęt zewnętrzny cięższych wozów typu Armata, a lżejsze pojazdy unieruchomią, unieszkodliwią lub wręcz zniszczą. Co do dronów to np. WB Manta był przystosowany do przenoszenia do 8 sztuk lekkich uderzeniowych bomb kierowanych Sting. A dziesięć takich Mant dokonujących wspólnego nalotu z różnych kierunków mogłoby podrzucić wrogowi 80 kierowanych bombek uderzajacych od góry. Gdyby dodatkowo w trakcie nalotu Mant to samo wrogie ugrupowanie zostało ostrzelane kilkoma kasetowymi Feniksami, to takiego kombinowanego ataku nie zatrzyma żaden ASOP. A co najfajniejsze to poza PGK (które jednak można kupić dziś już u kilku producentów) to wszystkie niezbędne elementy do przygotowania i wdrożenia takiego multisystemu j u z mamy w Polsce.

Nikt
środa, 25 listopada 2020, 18:10

A jak tam zdolności zwalczania PPK top attack w Afganicie?

Lukluk2
czwartek, 26 listopada 2020, 23:03

Wersja montowana w T-14 ma stuprocentową skuteczność przeciw pociskom top atak. Podobnie klasyczne ppk.Nie wiem jak z podkalibrowymi.

Davien
sobota, 28 listopada 2020, 20:36

Afganit nie może zwalczać ani top attack ani ataku z górnej półsfery podobnie jak nie może zwalczć podkalibrowych

lol
czwartek, 26 listopada 2020, 00:09

Lepsze niz w naszych leo2 i wiekszosci jankeskich abramsow, o naszych pt-91 czy starych t-72 nie wspominajac:>

dim
środa, 25 listopada 2020, 22:24

"...In September 2016, KBP introduced a further modification of the Afganit enabling taking out depleted Uranium armor-piercing discarded sabot (APDS) shells. The Afganit is able of intercepting and destroying APDS shells which was previously considered near impossible. A mini-mortar system using fragmentation rounds is responsible for intercepting incoming threats in mid-flight..." - czy nie wygląda to na broń, także przeciw amunicji krążącej ?

dim
czwartek, 26 listopada 2020, 12:31

re: tekst angielski. Następnym krokiem (o ile już nie podejmowanym) byłyby owe pociski moździeżowe-odłamkowe, ładowane z taśmy. Myślę, że T-14 jak nabardziej celowo ma taki rozległy "sufit" - by wszystko to razem pomieścić. Realizując tradycyjną funkcję czołgu plus APS, także od górnej półsfery. A może i kolejne dodatki, w przyszłości. No... a w końcu może uda im się zdobyć i przyzwoity silnik :)

Davien
czwartek, 26 listopada 2020, 17:25

I dalej Afganit nie ejst w stanie zwalczać top-attack czy ataku z górnej pólsfery.

dim
piątek, 27 listopada 2020, 09:05

Pan Panie Davien byłby dobrym historykiem - kustoszem kolekcji uzbrojenia, poprzednich generacji. Oto wchodzę co kilka miesięcy wchodzę w internet, posprawdzać co dzieje się na rynku elektroniki cywilnej (security). Lockdown to jest dobry po temu okres. I łapię się za głowę jakie te zmiany są szybkie ! Na przykład w okresach pomiędzy drugim dialogiem technicznym w MON, a ogłoszeniem dopiero pierwszego przetargu. Zamówienie zapadnie (lub nie) przy trzecim, a realizacja za kolejnych iks lat. Otóż nie byłoby dla Rosjan sensu powszechne wprowadzanie tych, czy innych Afganitów, dziś. Rok po roku jest w tej branży coś znacznie lepszego, nawet jeśli z tą samą nazwą i w podobnym pudełku. Ustawią na pełnym odludziu, w jakichś halach, zewnętrznie wyglądających na pozostałe po ZSRR, linię chińskich robotów przemysłowych. I wtedy trzasną dziesiątki tysięcy systemów, wtedy najbardziej aktualnych, a zajmie im to może kilka miesięcy. Szykując się do faktycznej agresji na nas. A my o tym nawet nie będziemy wiedzieć, co najmniej do ostatnich tygodni. MON ogłosi następnie wymagania na dialog techniczny... i nie zdąży już wprowadzić ani nawet pierwszej zmiany tych wymagań.

Lukluk2
czwartek, 26 listopada 2020, 23:05

Jest w stanie. Skuteczność przechwycenia jest pełna czyli 100%

Lord Godar
piątek, 27 listopada 2020, 23:57

Pobożne życzenia ...

Nikt
czwartek, 26 listopada 2020, 12:25

Afganit miał też mieć uber radar wykrywający pociski kierowane z 40km, problem jest taki, że anteny radarów są wielkości tak małęj, że Rosjanei musieli rozwinąć technologię o 200 lat do przodu

środa, 25 listopada 2020, 22:19

Tym niemniej czytam, że Afganit, na nowszych testach, neutralizuje już i pociski podkalibrowe. Jasne, że nie wiem czy to prawda ? ale przecież, tak czy owak, dojdą i do tego.

Maras2
środa, 25 listopada 2020, 22:16

Tego nie wie nikt z nas. Tylko waskie grono projektantów i decydentów w Rosji

czwartek, 26 listopada 2020, 11:53

Niemożliwe. Przecież już piszą, że radzi sobie lepiej niż cokolwiek...

dim
środa, 25 listopada 2020, 22:07

A ileż to gram inteligencji trzeba, by przewidzieć, że skoro zagrożenie pojawiło się także z góry, przyszłe APS'y chronić będą pojazdy pancerne także i od góry ? Zresztą pisałem już nieraz, czemu jeszcze się ich nie wprowadza...

Piotr Skarga
piątek, 27 listopada 2020, 09:42

Dodatkowe pytanie, dlaczego żaden z naszych 3 gotowych do wdrożenia ASOP nie, znalazł się jeszcze choćby na "modyfikowanych" u nas T72? Zawsze byłoby to wzmocnienie ich odporności, a sam sprzęt można by z czasem przekładać na inne pojazdy. Ktoś w MON bez dwóch zdań sabotuje i blokuje wzmacnianie naszej armii.

piątek, 27 listopada 2020, 15:57

Każdy z dziesiejszych ASOPów jest moralnie nieaktualny. Widziałeś wojnę w Karabachu... ? ASOP chronić musi także, a nawet po pierwsze, przeciw dronom. Czyli cała półsfera.

gosc
środa, 25 listopada 2020, 14:18

pod warunkiem,ze sobie polataja.

Whiro
środa, 25 listopada 2020, 09:50

Jestem ciekaw jaki procent PKB obecnie Rosja przeznacza na zbrojenia. Czy to już tyle co Korea płn?

dim
piątek, 27 listopada 2020, 09:08

Z rosyjskiego PKB, jeszcze przed kryzysem, zwykli Rosjanie (statystyczni zatrudnieni na etacie) i tak korzystali tylko w 18%. Czyli jeśli nie ruszysz im tych 18%, reszta będzie im wsio rawno. W Polsce było to wtedy 42%, przy niemal równych obu PKB.

Tweets Defence24