Siły zbrojne

Raport: Londyn musi odbudować artylerię, by stawić czoła Rosji

Fot. MoD
Fot. MoD

Wielka Brytania, podobnie jak inne państwa Europy Zachodniej, w okresie po zakończeniu zimnej wojny poważnie zredukowała posiadane siły zbrojne i ograniczyła ich zdolności do działania podczas pełnoskalowego konfliktu zbrojnego, który - na obszarze Europy - wydawał się skrajnie nieprawdopodobny. Sytuacja ta zaczęła powoli zmieniać się dopiero wraz ze zmianą uwarunkowań geopolitycznych - doszło do tego w wyniku zajęcia Krymu przez Rosję, a następnie po wybuchu konfliktu na wschodzie Ukrainy, inspirowanego i wspieranego przez Moskwę. Proces ten musi być kontynuowany, szczególnie w obszarze artylerii, bo tam Rosja ma nadal znaczącą przewagę.

W 2015 r. rząd brytyjski przyjął, pod wpływem rekomendacji parlamentarzystów, dokument National Security Strategy, określający plan naprawy brytyjskich sił zbrojnych w perspektywie 10 lat. Dokument ten stwierdzał otwarcie, że choć ryzyko rozpoczęcia działań ofensywnych przeciwko państwom Sojuszu Północnoatlantyckiego przez Rosję nie jest duże, "nie można go wykluczyć", w związku z czym Wielka Brytania powinna istotnie rozwinąć i wzmocnić swe możliwości "odstraszania".

Jedną z najważniejszych konkluzji wspomnianego dokumentu była rekomendacja znacznego zwiększenia możliwości bojowych brytyjskich oddziałów lądowych. Za szczególnie istotną uznano konieczność wzmocnienia potencjału ogniowego brytyjskiej artylerii.

Temu właśnie problemowi poświęcony jest dokument opublikowany w ostatnich dniach przez Royal United Serives Institute for Defence and Security Studies, najstarszy (założony w 1831 r.) brytyjski niezależny think-tank zajmujący się analizą informacji z sektora bezpieczeństwa. Dokument nosi nazwę The Future of Fires: Maximising the UK's Tactical and Operational Firepower. Autorem jest Jack Watling.

Autor rozpoczyna od nakreślenia siły i możliwości ognia artyleryjskiego standardowego rosyjskiego rosyjskiej brygady piechoty zmechanizowanej (81 dział i wyrzutni, w tym haubice samobieżne kalibru 152 i 203 mm oraz wieloprowadniowe wyrzutnie rakietowe - nawet kalibru 300 mm), a także batalion walki radioelektronicznej). Z kolei batalionowa grupa taktyczna dysponuje 18 działami samobieżnymi, ma też dostęp do wyrzutni wieloprowadnicowych (np. rodziny Tornado-G) ze szczebla brygadowego.

Sytuacja w armii brytyjskiej wygląda znacząco odmiennie. W 2020 r. dysponować ma ona tylko dwoma pułkami artylerii liczącymi po 24 haubice samobieżne AS90 155 mm i łącznie 42 wyrzutniami MLRS kalibru 270 mm. Autor zauważa również, że z wielu powodów - wśród nich z powodu braku wystarczających środków transportu - jest wysoce nieprawdopodobne, by brytyjska artyleria znalazła się jako pełen komponent na obszarze potencjalnych działań (państwa bałtyckie) w czasie, w którym będzie miało to znaczenie z politycznego punktu widzenia. Z kolei dwie najbardziej mobilne formacje armii brytyjskiej - 16. Air Assault Brigade oraz 3. Commando Brigade - dysponują wyłącznie dwoma bateriami po sześć lekkich armat L118 kalibru 105 mm.

Dodatkowo, brytyjskie wyrzutnie MLRS wyposażone są w rakiety z głowicami odłamkowo-burzącymi naprowadzane systemem GPS, uznane za "niecelne w sytuacji szerokiego zakłócania GPS przez Rosję". Ich donośność wynosi 85 km, wobec 120 km donośności ognia rakietowego Rosjan (w wypadku największych systemów), po wystrzeleniu brak też jest możliwości naprowadzania rakiet na cel ruchomy. Watling stwierdza jednoznacznie, że sytuacja ta oznacza, że Rosjanie dysponują miażdżącą przewagą ognia artyleryjskiego, będą zdolni do wykonywania bezkarnych misji ogniowych, co doprowadzi ostatecznie do przygniecenia i zniszczenia brytyjskich oddziałów.

Zdaniem autora przewagi Rosjan w dziedzinie artylerii nie zlikwiduje przewaga sił NATO w siłach powietrznych. Ocenia, że obecnie ok. 80% potencjału ogniowego Sojuszu jest przenoszone drogą powietrzną. Jego zdaniem w wypadku wybuchu poważnego konfliktu zbrojnego NATO-Rosja, wsparcie powietrzne będzie praktycznie niedostępne podczas pierwszej fazy walk. W tym bowiem okresie lotnictwo NATO zajmować się będzie misjami związanymi ze zniszczeniem obrony przeciwlotniczej przeciwnika, a wszelkie próby powietrznego wsparcia oddziałów naziemnych, w tym zwalczanie jednostek artylerii przeciwnika, będą związane z niezwykle wysokimi stratami wskutek konieczności działań w operacyjnej bańce antydostępowej sił rosyjskich. Co więcej, Watling jest przekonany, że to RAF będzie domagał się od jednostek lądowych utworzenia luk w systemie rosyjskiej obrony przeciwpowietrznej.

Autor stwierdza, że w obecnym stanie rzeczy Wielka Brytania nie dysponuje zdolnościami bojowymi pozwalającymi jej na skuteczne stawienie czoła Rosji w konflikcie na terytorium Europy Środkowo-Wschodniej. Uważa, że modernizacja istniejących zdolności prowadzenia lądowego ognia artyleryjskiego i znaczne zwiększenie jego możliwości jest "potrzebą krytyczną i pilną".

Zadaniem jego opracowania jest zatem zwrócenie uwagi osób decyzyjnych w brytyjskich kręgach rządowych na konieczność przywrócenia zdolności tego typu, przy czym zauważa, że z powodów finansowych dorównanie Rosji w liczbie dział jest - po prostu - nierealne w zakładanej perspektywie czasowej i budżetowej - do roku 2040. Watling uważa, że kluczem do odnowy brytyjskich zdolności w dziedzinie artylerii jest opracowanie nowych systemów artyleryjskich, wprowadzenie nowych rodzajów amunicji i doktryny działania, które łącznie pozwolą na skuteczne "odstraszanie" poprzez realną, znaczącą siłę ognia i zdolność do przetrwania na polu przyszłej bitwy. Założenie to powstało wskutek odbywanych na przestrzeni sześciu miesięcy rozmów z przedstawicielami przemysłu, ekspertami i wojska z 16 krajów.

Donośność

Zdaniem autora jedną z kluczowych możliwości zwalczania artylerii rosyjskiej jest i będzie przewaga donośności. Autor stawia tezę, że ograniczenie zdolności rosyjskiej artylerii będzie możliwe dzięki uderzeniom w łańcuch logistyczny.

Doktryna ogniowa wojsk rosyjskich nadal, ze względu głównie na ograniczenia technologiczne, stawia na zmasowane uderzenia ogniowe, wymagające znacznych ilości amunicji. Watling zauważa też, że w przeciwieństwie do wysokomanewrowych oddziałów frontowych logistyka rosyjska nadal w olbrzymiej mierze opiera się o sieć kolejową i transport ciężarówkami uzależnionymi od sieci dróg i przepraw. Jego zdaniem kluczowe będzie posiadanie zdolności do prowadzenia ognia artyleryjskiego o zasięgu pozwalającym uderzać w położone na tyłach wroga węzły kolejowe, mosty i przeprawy, stanowiące podczas każdego konfliktu wąskie gardła łańcucha logistycznego. 

Donośność artylerii będzie też kluczowa dla prowadzenia ognia kontrbateryjnego, choć jego rola - z uwagi na dużą liczebność rosyjskiej artylerii - w pewien sposób będzie ograniczona. Podstawowym warunkiem powodzenia prowadzonego ognia kontrbateryjnego jest posiadanie broni o donośności przewyższającej systemy używane przez Rosjan, a oprócz tego warto rozważyć rozproszenie własnych jednostek. 

Przeżywalność

Autor zauważa, że wobec niemożliwej do zlikwidowania przewagi liczebnej artylerii rosyjskiej, przeciwnik będzie dysponował możliwością podzielenia sił, część z nich przeznaczając do prowadzenia misji kontrbateryjnych wobec artylerii NATO, część zaś do prowadzenia zadań na rzecz atakujących oddziałów lądowych. Z tego powodu za niezwykle istotne uznaje elementy takie jak zdolność do niezakłóconego i szybkiego przesyłu danych (nowoczesne środki dowodzenia oraz łączności) i bardzo wysoką manewrowość.

Obserwacja działań rosyjskich na Ukrainie pozwala stwierdzić, że rosyjska artyleria dysponuje zdolnościami do przeprowadzenia skutecznego ataku ogniowego w czasie od 12 do 15 minut od zauważenia przeciwnika, przy czym czas ten ulega zmniejszeniu do od 4 do 6 minut w przypadku prowadzenia ognia kontrbateryjnego. Oznacza to, że artyleria NATO będzie dysponować czasem do 4 minut na przeprowadzenie skutecznego ostrzału jednostek przeciwnika. Zwiększenie tego czasu oznacza bardzo poważne ryzyko dostania się pod ogień artylerii rosyjskiej. Zdaniem autora będzie to wymagało namierzania nieprzyjacielskich środków artyleryjskich jeszcze zanim rozpoczną one ostrzał, co z kolei oznacza konieczność dysponowania rozbudowanym systemem rozpoznania targetingu.

Skuteczność

Doktryna działania rosyjskiej brygady zmotoryzowanej zakłada atak na odcinku szerokości 6 km i głębokości 15 km. W ataku uczestniczą wówczas cztery elementy manewrowe wspierane ok. 40 czołgami. Brytyjski odpowiednik brygady ma tymczasem działać na odcinku długości i głębokości 100 km. Oznacza to, że praktycznie zawsze brytyjskie oddziały lądowe będą stawiać czoła przeciwnikowi dysponującemu przewagą liczebną - jeśli nie powiedzie się próba rozbicia oddziałów przeciwnika szykujących się do natarcia w rejonie koncentracji. Wymaga to posiadania odpowiedniej, skutecznej amunicji - zarówno precyzyjnej, jak i niekierowanej.

Autor stwierdza, że Wielka Brytania musi nie tylko zdecydować się na opracowanie nowoczesnych środków ogniowych, ale również nowej amunicji - jego zdaniem warto również rozważyć wystąpienie z Traktatu o zakazie używania amunicji kasetowej. Ewentualny konflikt na terenie Europy Środkowo-Wschodniej i tak związany będzie z masowym użyciem amunicji tego rodzaju przez wojska rosyjskie i amerykańskie, a oferuje ona niedostępny dla innych rodzajów amunicji stosunek koszt-efekt.

Zdaniem Watlinga armia brytyjska powinna docelowo dysponować następującymi minimalnymi możliwościami artyleryjskimi na szczeblu dywizji: baterią kierowanych pocisków przeciwpancernych (w każdej grupie bojowej); baterią moździerzy samobieżnych 120 mm (w każdej grupie bojowej); 72 haubicami samobieżnymi 155 mm z amunicją przeciwpancerną zdolną do zwalczania celów powierzchniowych; pułkiem wyrzutni MLRS ze zdolnościami do prowadzenia precyzyjnego ostrzału na duże odległości, wyposażonym również w amunicję przeciwpancerną zdolną do zwalczania celów powierzchniowych; wsparciem dla powyższych w postaci odpornego na przeciwdziałanie przeciwnika systemu rozpoznania, dowodzenia i kontroli, a także odpowiednim łańcuchem logistycznym.

Raport jest dostępny pod tym linkiem.

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.