Siły zbrojne

Rakietowe Chunmoo dla polskich dywizji

Fot. Hanwha Defense via AU

System rakietowy K239 Chunmoo, jaki zostanie wprowadzony do służby w Siłach Zbrojnych RP, będzie bardzo istotnym wzmocnieniem polskich Wojsk Rakietowych i Artylerii. Już w przyszłym roku pierwszy dywizjon, liczący 18 wyrzutni, ma trafić na wyposażenie 18. Dywizji Zmechanizowanej.

Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało pierwszą z umów wykonawczych do umowy ramowej na zakup systemu rakietowego K239 Chunmoo dla Sił Zbrojnych RP. Wykonawcą jest koreańska firma Hanwha Aerospace, która połączyła się niedawno z Hanwha Defense, producentem haubic samobieżnych K9 i bojowych wozów piechoty AS-21 Redback. W efekcie do Wojska Polskiego trafi aż 218 wyrzutni K239 Chunmoo wraz z zapasem pocisków oraz pakietami szkoleniowym, logistycznym i wsparciem technicznym.

Dostawy mają rozpocząć się w 2023 roku i zakończyć w roku 2027. Na podstawie umowy, w ciągu pięciu lat Wojsko Polskie otrzyma więc ponad 200 wyrzutni rakiet z zapasem, jak informowała Agencja Uzbrojenia, „kilkunastu tysięcy pocisków". Uzbrojenie polskich Chunmoo będą stanowić zarówno rakiety kierowane o donośności 80 km (po sześć w kontenerze startowym), jak i pociski balistyczne o donośności około 290 km (po jednej w kontenerze startowym). Każda wyrzutnia Chunmoo przenosi dwa kontenery startowe.

Czytaj też

Pierwszy dywizjon z 18 wyrzutniami rakiet ma osiągnąć wstępną gotowość w 2023 roku. Zostanie on włączony w struktury nowo formowanego 18. Pułku Artylerii należącego do 18. Dywizji Zmechanizowanej.

18 wyrzutni, te które trafią do Polski w przyszłym roku, będą na wyposażeniu 18 Dywizji Zmechanizowanej, a więc będą chroniły wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego, będą broniły wschodniej Polski, będą właściwą odpowiedzią na zagrożenia jakie płyną ze wschodniej strony. Chodzi o to żeby skutecznie odstraszyć agresora, żeby pokazać i być na tyle silnym, żeby agresor nie odważył się na napaść na Polskę, na napaść na państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego.
minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak

Zarówno 18. Pułk, jak i kolejne przezbrajane w system Chunmoo jednostki zyskają zdolności, których dziś w zasadzie nie ma w polskich Wojskach Rakietowych i Artylerii. Będą bowiem mogły razić cele na dystansie nawet do 290 km pociskami kierowanymi, zapewniającymi dużą precyzję. Przypomnijmy, że dziś dywizyjne pułki artylerii Wojsk Lądowych mogą zwalczać cele na dystansie do około 40 km, za pomocą pocisków z haubic Krab oraz wyrzutni rakietowych WR-40 Langusta. W obydwu przypadkach w Polsce do tego sprzętu stosowana jest amunicja niekierowana.

Z kolei system Chunmoo da możliwość rażenia celów w głębi ugrupowania potencjalnego przeciwnika. Pociski taktyczne klasy 600 mm i rakiety kierowane kalibru 239 mm będą mogły być używane na przykład do rażenia składów amunicji, punktów dowodzenia, węzłów komunikacyjnych, lotnisk i lądowisk śmigłowców, ważnej infrastruktury na zapleczu przeciwnika, a także elementów systemu obrony powietrznej czy wyrzutni rakiet.

Czytaj też

Pociski systemu Chunmoo będą również mogły być używane do zwalczania miejsc koncentracji wojsk, a także szczególnie niebezpiecznych systemów uzbrojenia, na przykład stanowisk artylerii czy środków walki radioelektronicznej. Wszystko to da, w wypadku ewentualnej agresji, możliwość znaczącego osłabienia sił przeciwnika jeszcze zanim wejdzie on w styczność z własnymi wojskami. To z kolei pozwoli w dużym stopniu ograniczyć skutki przewagi liczebnej, z jaką w warunkach Polski należy się liczyć.

Wprowadzenie systemu Chunmoo będzie się też wiązało z potrzebą zakrojonego na szeroką skalę szkolenia żołnierzy Wojsk Rakietowych i Artylerii. Tym bardziej że w ostatnich latach w zasadzie nie wykorzystywali oni takich systemów uzbrojenia (nieliczne, posowieckie wyrzutnie OTR-21 Toczka wycofano w 2005 roku), a artylerię rakietową reprezentowały w zasadzie jedynie wyrzutnie rakiet niekierowanych kalibru 122 mm, takie jak WR-40 Langusta oraz starsze BM-21 Grad i RM-70.

Przed dostawą pierwszego dywizjonu, wstępne szkolenie operacyjne zostanie przeprowadzone w Korei. Następnie kolejny etap szkolenia będzie realizowany w Polsce, w celu zapewnienia natychmiastowej gotowości bojowej dla polskich żołnierzy. W celu umożliwienia samodzielnego szkolenia polskich żołnierzy przez Wojsko Polskie, założeniem Hanwha jest przeszkolenie wyznaczonych instruktorów w wykorzystaniu systemu Chunmoo. Ci instruktorzy będą następnie kontynuować szkolenia polskich żołnierzy dla kolejnych dywizjonów
powiedział Defence24.pl Lee Boo-hwan, Executive Vice President, Head of Hanwha Aerospace Europe Corporation

Podpisana umowa obejmuje pakiet szkoleniowy, który pozwoli na przygotowanie żołnierzy do wykorzystania nowego sprzętu. System Chunmoo jest w dużym stopniu zautomatyzowany, co ułatwia jego eksploatację, ale i obsługę oraz utrzymanie w służbie. Szkolenia będą realizowane w pierwszym etapie w Korei, a następnie w Polsce.

Myślę, że naszym wspólnym polsko-koreańskim sukcesem jest to, że pierwszy dywizjon Chunmoo będzie dostarczony do Polski już w przyszłym roku. Kolejnym naszym sukcesem jest to, że ten dywizjon Czunmoo będzie zbudowany na polskich ciężarówkach Jelcz, a więc ciężarówkach, które powstają w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Również będzie wyposażony w polską łączność oraz w polski system zarządzania polem walki, co spowoduje, że osiągnie gotowość operacyjną również w przyszłym roku.
minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak

Istotnym elementem programu Chunmoo jest współpraca z polskim przemysłem. Będzie ona dotyczyć nie tylko serwisowania i wsparcia eksploatacji systemu, ale też produkcji jego kluczowych komponentów. Już w pierwszym etapie zapewni to unifikację w zakresie podwozi, a także systemu dowodzenia i kierowania walką. W kolejnym etapie Siłom Zbrojnym RP będą natomiast dostarczane wyrzutnie i pociski produkowane przez polski przemysł, który przyjmie transfer technologii i know-how od partnerów koreańskich.

Czytaj też

Hanwha jest zobowiązana do zapewnienia zdolności produkcyjnej rakiety kierowanej o donośności 80 km w Polsce, razem z polskim przemysłem obronnym
powiedział Defence24.pl Lee Boo-hwan, Executive Vice President, Head of Hanwha Aerospace Europe Corporation

Jeśli chodzi o system dowodzenia i kierowania walką, to wszystkie wyrzutnie i pojazdy wsparcia dla systemu Chunmoo zostaną wyposażone w system zarządzania walką Topaz produkcji Grupy WB, dobrze znany polskim artylerzystom i wykorzystywany na przykład w systemach Krab, Rak, Langusta, a także w zmodernizowanych systemach starszej generacji jak Dana-T i Goździk.

Fot. Hanwha Defense via Agencja Uzbrojenia

System Topaz jest cały czas rozwijany i wysoko oceniany przez artylerzystów, także ukraińskich, którzy od kilku miesięcy korzystają z niego na haubicach Krab w warunkach bojowych. Obok ułatwienia szkolenia, jego zastosowanie na Chunmoo będzie mieć też tę zaletę, że będzie można łatwiej korzystać ze środków rozpoznania zintegrowanych z tym systemem, takich jak BSP FlyEye i przyszłe Gladius czy radary rozpoznania artyleryjskiego Liwiec.

Czytaj też

Dodajmy, że biorąc pod uwagę wysoką donośność systemu Chunmoo, jego pełne wykorzystanie będzie wymagało zastosowania systemu targetingu łączącego różne środki rozpoznania, także te poza Wojskami Rakietowymi i Artylerią czy nawet Wojskami Lądowymi. Cele do zwalczania przez Chunmoo będą mogły być wskazywane na przykład przez lotnictwo czy nawet środki satelitarne, czy sojusznicze. Wyzwaniem będzie natomiast połączenie tych danych oraz wypracowanie systemu doboru celów i podejmowania decyzji o ich zwalczaniu.

Jeśli natomiast chodzi o pojazdy, to wszystkie wyrzutnie Chunmoo zostaną osadzone na samochodach ciężarowych Jelcz. Z kolei pojazdy wsparcia, w tym wozy amunicyjne czy dowodzenia, będą kontraktowane już bezpośrednio od polskiego przemysłu. W ten sposób Siły Zbrojne RP uzyskają kompletne dywizjony w konfiguracji dostosowanej do ich wymagań i zunifikowanej z innymi elementami systemu rażenia.

Podpisana w październiku umowa ramowa zakłada też, że w kolejnym etapie realizacji do Polski zostaną przekazane technologie i know-how do produkcji wyrzutni oraz pocisków kierowanych systemu Chunmoo. W ten sposób Polska uzyska nie tylko zdolności operacyjne, ale i kompetencje przemysłowe do produkcji tego systemu. I będzie mogła stopniowo uzupełniać zapasy nie tylko wyrzutni, ale i kluczowej amunicji z wykorzystaniem własnego potencjału przemysłowego.

Fot. Hanwha Defense via AU

System Chunmoo ma otwartą architekturę i rozważa się integrację innych typów pocisków rakietowych niż pozyskane przez Polskę pociski balistyczne kalibru 600 mm i kierowane rakiety K239 kalibru 239 mm. W Republice Korei w Chunmoo wykorzystuje się między innymi niekierowane pociski KM26M kalibru 227 mm, produkowane pierwotnie na licencji amerykańskiej z myślą o wyrzutniach M270 MLRS oraz lżejsze rakiety niekierowane kalibru 130 mm.

Podsumowując, wprowadzenie ponad 200 wyrzutni Chunmoo do Wojska Polskiego spowoduje, że polska armia zyska możliwość precyzyjnego rażenia celów na dużej głębokości, dostępną także z poziomu związku taktycznego Wojsk Lądowych, co znacząco zwiększy ich potencjał. Jednocześnie polski przemysł zyska zdolności związane z budową oraz utrzymaniem tego rodzaju systemów rakietowych. Przed Wojskiem Polskim i polskim przemysłem szereg wyzwań związanych z przyjęciem tak dużej liczby systemów rakietowych do służby, szkoleniem, stworzeniem rozbudowanego systemu targetingu i systemu zabezpieczenia logistycznego. Po sprostaniu tym wyzwaniom zdolności obronne Polski zostaną jednak istotnie wzmocnione.

Komentarze (19)

  1. Piotr Glownia

    Gdyby premier Morawiecki choć troszeczkę pochylił się nad Zbrojeniówką przez 6 lat, to ze strony przemysłu inaczej by to wyglądało. Ministrowie Sasin i Balcerowicz pewnie robili, jak mogli pod tym premierem. Konieczne było wejście do rządu prezesa Kaczyńskiego, aby sytuacja WP i Zbrojeniówki w końcu poprawiła się. Dziury przemysłowej nie zasypiesz w 1 miesiąc. Taką fabrykę buduje się, a załogę szkoli się ze 2-4 lata. Uzyskanie koniecznego uzbrojenia, lecz też uzyskanie przemysłowych kompetencji jest fundamentalne. Martwi w tej chwili kwestia przyszłości HSW. Działania premiera w tej dziedzinie, jak wskazuje stępka pod prom, są zupełnie marketingowe, a zapowiadane odejście z rządu prezesa Kaczyńskiego bez wymiany premiera rodzi wręcz panikę o przyszłość Polski. Koreańczycy będą wielce Polsce pomocni, lecz Polacy muszą też w tym uczestniczyć, także kapitałowo, a nie tylko jako podwykonawcy.

    1. szczebelek

      Dlatego Błaszczak dostał teczkę po Kaczyńskim.

    2. mick8791

      Facet zrobiłeś takie pomieszanie z poplątaniem, że aż dziw, że do tych swoich teorii nie podczepiełaś przekopu przez Mierzeję Wiślaną. No i ten Balcerowicz w rządzie PiS... To już hit!

    3. zigzak

      mick 8791- masz święta rację.Tutaj ciągle niektórym się myli partyjna agitka z merytoryczną wypowiedzią na konkretny temat związany z wojskiem lub technologia wojskową.Ale takie widać czasy,gdzie wychwalając tych których się lubi trzeba napaplać ile wlezie

  2. [email protected]

    Kluczoeą sprawą sprawą jest i będzie rozpoznanie i możliwiść naprowadzanie rakiet tym satelitarne. Inacvzej będzie jak z bateriami nabrzeżnymi NSM Gfzie xasięg rakiet wynosi 200km, ,ale faktyczny zasięg systmu wynosi (lub wynosił) jedynie 50km z. powodu krzywizny ziemi i widnokręgu radarowego. Bez naprowadzania satelitarnedo wszdtkie te osiągi będą tylko teoretyczne.

    1. raf4

      NSM pomoze TB z radarem SAR....bez problemow namierzy wszytsko na Bałtyku :)

    2. mick8791

      @raf4 radary SAR służą do rozpoznania obrazowego, a nie naprowadzania rakiet! Do tego TB zasadniczo nie jest przystosowany do działań morskich. @[email protected] nie "widnokręgu radarowego" tylko horyzontu radiolokacyjnego!

    3. Bender

      Koledzy, którym się wydaje, że NSM potrzebuje naprowadzania radarowego, są w błędzie. Atakując cel morski NSM wykorzystuje własny seeker IR i bogatą bibliotekę celów oraz trybów ataku, Atakując cel lądowy dostarczamy po prostu koordynaty GPS.

  3. Hmmm.

    Serce rośnie. Spoglądając dekadę wstecz, a nawet mniej, to zniknęło gdzieś poczucie niemocy, wrażenie siermiężności, wrażenie, że polityka i wojsko kierowane są przez niemal jawnych agentów na usługach obcych państw, tych bliższych i tych z Azji Mniejszej. Ciekawi mnie w jakim zakresie Koreańczycy przetransferują do nas technologie. Żeby to nie były jakieś przyczepki do wożenia rakiet dla zestawów patriot, lub coś w tym gatunku.

    1. mick8791

      Jakbyś przeczytał artykuł ze zrozumieniem to byś kumał, że "przyczepki do wożenia rakiet" będą zamawiane w bezpośrednio w polskim przemyśle więc Koreańczykom nic do tego. Co ma być elementem transferu technologii również jest w artykule opisane!

    2. Hmmm.

      @mick, przeczytałem i uważam, że transfer nie został określony, bo mowa jest o produkcji rakiet o donośności 80 km w Polsce. Jeżeli to uważasz za zadowalające, to masz prawo. Dla mnie to niewiele więcej, niż produkcja przyczepek dla systemu patriot w zakładach Jelcza. W Polsce "produkuje" się też izraelskie spike, ale gdzie tam był jakiś transfer? Pirata robimy już prawie 10 lat. Tyle w kwestii transferu.

    3. Davien One

      Hmmm byłoby ciężko z innymi pociskami do K239 bo innych Korea zwyczajnie nie ma poza starymi 130mm a co do Spike to dostalismy spory transfer technologii choc nie pełny bo GSN i CLU ciagle są jedynie z Izraela.

  4. Mondry015

    Podsumowując 3x54 sztuki a 18 jest z w grudniu. Integracja z topazem oraz dronami taktycznymi i artyleryjskimi to kolejna faza Wojna na Ukrainie kupiła nam 12 miesięcy .

    1. mick8791

      Wojna na Ukrainie kupiła nam 12 miesięcy... A czego konkretnie?

  5. JACEK X

    Interesy z Koreą to jest to czego potrzebujemy. Powstają ogólne powiązania biznesowe które nie dotyczą tylko wojskowości. Zakupy broni w Korei otworzyły nam na powrót rynek eksportowy mięsa wieprzowego gdzie po ASF zamknęła się dla nas cała Azja i to na 3 lata, właśnie dziś dostałem info od Głównego Lekarza Wet że...... pomimo ASF rynek został dla nas otwarty !! Takich biznesów nam jako Polsce potrzeba.

  6. KrzysiekS

    Swoją drogą odnoszę wrażenia że Polska dawno się do zakupów w Korei przymierzała ale dopiero teraz dostaliśmy (i oni też) zielone światło z USA.

    1. raf4

      tak bez USA niebyloby takiej opcji....do Homara nawet sie nie zglaszali bo USA im nie pozwolilo, FA50 to licencja LM , a Chunmoo pachnie z daleka Himiars ;).....USA pewnie samo nas z kumało ;)

    2. Piotrduszekxxx

      Jasne

    3. Davien One

      raf4 i znowu sie całkowicie mylisz:) FA-50 to włąsne dzieło Koreanczyków, wspólnym dziełem KAI i LM był T-50 i nie była to zadna licencja Lockheeda, K239 to też całkowicie własne opracowanie Korei, ich odpowiednik M270 a nie HIMARS.

  7. Edmund

    Z uwagi na coraz częściej pojawiające sie informacje i analizy wskazujące na rychły konflikt amerykańsko - chiński i pogróżki rosyjskie, nasze szybkie i duże zakupy zbrojeniowe powinny być dla każdego zrozumiałe. Na Youtube jest ciekawy materiał z testowania ,,Grota z piaskiem". Karabinek przechodzi test pozytywnie.

    1. Chyżwar

      Zakupy powinny być zrozumiałe, ale nie są ponieważ Polska to taki kraj, w którym opozycja działa na zasadzie im gorzej, tym lepiej. I nie dotyczy to tylko PO, czy KO ponieważ PiS, kiedy był w opozycji miał swoje za kołnierzem. Choć bezsprzecznie przy wcześniej wymienionych ma grzeszków najmniej. Test "Grota z piaskiem" w wykonaniu der onetu zrobiono tak, że karabin był utytłany smarem, do którego piasek się kleił. Pokaż mi broń, która w tych warunkach się nie zatnie. Będę może nudny ale powtórzę kolejny raz. Rozbierz broń i pozbądź się fabrycznej konserwacji odtłuszczając ją całkowicie. Później potraktuj elementy metalowe preparatem MILITEC-1, wystrzel kilka razy, ponownie rozbierz i wytrzyj do sucha. Sprawdzone empirycznie na broni krótkiej i nożach składanych. Nie ma prawa, żeby lepił się do tego piach.

    2. salvator

      Rychły konflikt amerykańsko - chiński ? Fusy miałeś wilgotne, czy przesuszone ?

    3. bubab1983

      Chyżwar, znowu uprawiasz tutaj kampanie wyborczą? Na pocieszenie napisze tobie, że według najnowszych sądaży pis nie ma już szans na samodzielne rządzenie. A teraz odpowiedz Węgiel na zimę masz, czy ty nie potrzebujesz, bo grzejesz kaloryferem?.

  8. raf4

    teraz zakup konstelacji ICEYE lub nawet dwóch to potrzeba chwili....jak dobrze pamietam w 18 miesiecy ICEYE zobowiazal sie takie cudo dostaczyc razem z mobilnym centrum kontroli ;)

  9. raf4

    w koncu konkrety.....super ze jest na pismie produkcja 239mm w Polsce w koncu mamy precyzyjny pocisk na 80km....i tu Gladius pasuje jak ulał ;) druga kwestia pelna Polonizacja mamy 239mm, jest na pismie wyrzutnia wsparcie itd. wiec mozemy sobie produkować wszystko;) pytanie jak zmusic USA zeby zgodzili sie aby ich Himarsowy kontener mogl wejsc i strzelac z naszych ChunMoon ......oby sie udalo ;)

  10. Stealthy

    Dwa tygodnie temu mialo byc 288 wyrzutni, dzisiaj jest 218. Ile bedzie za miesiac?

    1. Macieq841099ughvrdf

      Czego nie można zrozumieć na 288 podpisał umowę ramową. 218 wyrzutni dostarczą Koreańczycy a a resztę wykupujemy licencję i sami będziemy produkować

    2. Edmund

      Tak trudno zrozumieć, że zakup 218 to cena podzielenia sie technologią i licencjami, dzięki której dalsze wyrzutnie będziesz mógł produkować sam. Nikt nic nie da ci za darmo.

    3. Patryk.

      So Stealthy, No cóż, tak to jest z zapowiedziami. W podpisanej umowie wykonawczej do umowy ramowej zamówiono 218szt. I kropka, o innych sztukach na razie nic nie wiadomo. Z artykułu można wyczytać (co optymistyczne): "Podpisana w październiku umowa ramowa zakłada też, że w kolejnym etapie realizacji do Polski zostaną przekazane technologie i know-how do produkcji wyrzutni oraz pocisków kierowanych systemu Chunmoo". Domyślam się, że szczegóły tego przekazania know-how to pewnie będą w kolejnej umowie wykonawczej (bo takich danych raczej nie umieszcza się w umowie ramowej). A to już będzie nowa umowa wykonawcza, więc będą kolejne negocjacje i nie wiadomo jaki będzie ich rezultat. W tej chwili możemy tylko spekulować.

  11. Jankowski

    To znaczy jak to w końcu jest? Kupujemy 218 wyrzutni wyprodukowanych w Korei i do tego licencję na produkcję kolejnych? Nie rozumiem tego za bardzo. Po co kupować gotowce skoro potrafimy sami zrobić wyrzutnie. Potrafiliśmy zrobić do Patriota to dlaczego nie mielibyśmy zrobić do K239? Wystarczyłaby licencja na wyrzutnie i rakiety. I dlaczego w wielu mediach pisze się o 288 wyrzutniach?

    1. Macieq841099ughvrdf

      288 jest w umowie ramowej teraz podpisał na dostarczenie 218 ponieważ 70 systemów mamy pozyskać licencje od korei i produkować sami

    2. Olo75

      Troszkę szkoda, że nie na odwrót

    3. Key

      Wyrzutnię to małe piwo, ważniejsza w tym wszystkim jest licencja i transfer technologii na produkcję rakiet.

  12. [email protected]

    To najlepsza decyzja od wielu lat. Technika rakietowa okazuje się najważniejsza na polu walki.

  13. Edmund

    Panowie czytając komentarze pozwolę sobie uświadomić co poniektórych. Wszystkie nasze zakupy na długo przed, były uzgadniane z USA, Pentagonem, Koreańczykami. One nie pojawiły się w 1 dzień. Mamy dostęp do całości rozpoznania NATO i USA, łącznie z satelitami i wywiadem - dlatego nie zamawiamy rozpoznania w pierwszej kolejności, ale już z tego korzystamy. Grupy operatorów SAS i Delta Force z naszymi siłami specjalnymi operują w okolicy granicy rosyjskiej i białoruskiej w dzień i noc. Proszę im wybaczyć, że nie ogłaszają tego publicznie. Kieruję to szczególnie paniom od uchodźców, które były zbulwersowane, że im sie nie przedstawili z imienia i nazwiska. W powietrzu latają AWACSy, F-35 i F-22. Zakupy są bardzo dobrze zaplanowane i wypełniają luki w sprzęcie, który m.in. nie posiadają inne państwa NATO.

  14. Ma_XX

    czy wykorzystując silniki z tej rakiety dodając głowicę samonaprowadzającą z Pioruna można niskokosztowo stworzyć rakietę do zwalczania celów powietrznych?

    1. Jankowski

      Piorun NIE MA głowicy samonaprowadzającej. Coś ci się pomyliło.

    2. Vixa

      Nie sądzisz, że termin "niskokosztowy" jakoś tu nie pasuje?;))))) domyślam się, że chodzi Ci o zwiększenie zasięgu opl.... generalnie bardzo słaby pomysl...

    3. Ma_XX

      skoro się sam naprowadza na źródło ciepła to jest samonaprowadzający

  15. Edmund

    Czyli w 2023 roku będzie prawie 40 systemów HIMAS / CHUNMO. Nastąpi integracja z wdrażanym właśnie systemem IBCS. Dane pozyskane np. przez Bayraktary z zaawansowaną głowica obserwacyjną dalekiego zasięgu lub FA50 z zasobnikiem Sniper mogą posłużyć do ustalania celów dla artylerii. Cele te mogą spłynąć zresztą do systemu IBCS np. z amerykańskich satelitów.

    1. Prezes Polski

      Sniper jest w stanie sięgnąć max na ok. 110km przy dobrej pogodzie. Ja się cały czas zastanawiam po co nam rakiety o zasięgu 300km czy pociski manewrujące 900km, skoro nie mamy żadnych własnych środków dalekiego rozpoznania. Możemy co najwyżej chować w istotne elementy infrastruktury sowietów, np. mosty, bazy zaopatrzeniowe, elektrownie itd. naprawdę przydałby się jakiś satelita albo samolot typu rc135 , bo poleganie na sojusznikach teraz wydaje się być wystarczające, ale szykować się trzeba na najgorsze.

    2. Jankowski

      Facet, a co ma IBCS do HIMAS / CHUNMO???? IBCS to system dowodzenia obroną powietrzną.

    3. Chyżwar

      @Jankowski Otóż jak najbardziej ma. W USA przerabiano już praktycznie współpracę IBCS z F-35 i HIMARSami.

  16. szczebelek

    Będziemy mogli produkować wyrzutnie i pociski w Polsce, więc czy naprawdę interesuje nas HIMARS...

    1. ziolo

      Będziemy w stanie wyprodukować tyle tych pocisków aby starczyło na miesiące wojny?

    2. AdSumus

      Tak, amerykanie są bardziej zawansowani technologicznie.

    3. KrzysiekS

      szczebelek TAK jak najbardziej nas interesuje a jeszcze bardziej kompatybilność z HIMARS gdyby LM z USA pozwoliło (nazwijmy to wkładów nie pocisków) posiadać zdolność korzystania zarówno z USA ja i Korei (a Korea może korzystać z podstawowych GMLS) to mamy pełne zaplecze amunicyjne. plus produkcja w Polsce i Korei oraz wymienność to całe NATO ma niezłe zaplecze amunicyjne.

  17. Janka74

    Było by pięknie gdybyśmy dostali technologie do tych rakiet. Rosja ładuje wszędzie ładunki kasetowe i termobaryczne. U nas powinno być ma zasadach wzajnosci.

  18. Szwejk85/87

    Nareszcie !

  19. Mondry015

    Podsumowujac 3x54 plus 2 do torunia, a na kazda po 10 pakietow rakiet czyli 13, tys 233mm GPS/INC w zestawie plus Topaz i drony EXTRA!!!!!!!!!!!!!!!!! Cena rakiety 200 tys $$$ niedrogo za 80 km