Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Polska amunicja programowalna zdała egzamin

Samobieżna armata przeciwlotnicza SA-35 - element systemu obrony powietrznej San, który ma być finansowany z pożyczki SAFE
Samobieżna armata przeciwlotnicza SA-35 - element systemu obrony powietrznej San, który ma być finansowany z pożyczki SAFE
Autor. Tomasz Głowacki, Fefence24

Programowalna amunicja kalibru 35 mm pozytywnie przeszła próby prowadzone w ramach programu badawczego. To jedna z kluczowych wiadomości dla budowanego systemu obrony przeciwlotniczej i antydronowej SAN.

O pomyślnym zakończeniu testów programowalnej amunicji 35 mm poinformowano podczas śniadania prasowego z udziałem członków zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Amunicja programowalna dla armaty 35 mm jest rozwijana w ramach programu NCBR, kierowanego przez Wojskową Akademię Techniczną, z udziałem Mesko S.A. i PIT-RADWAR.

Co do zasady w polskim systemie amunicji programowalnej pocisk 35 mm programowany jest w oparciu o dane o położeniu celu przy wylocie z lufy. Ma to doprowadzić do powstania chmury odłamków w obszarze, który jest uznawany za najbardziej prawdopodobne położenie celu. Użycie amunicji programowalnej ma szczególne znaczenie przy zwalczaniu niewielkich celów, jak bezzałogowce, a skuteczny zasięg ognia tą amunicją szacowany jest maksymalnie na 3 km (choć oczywiście różni się w zależności od warunków).

Reklama

W celu realizacji projektu niezbędne było opracowanie trzech elementów:

  • programowalnego pocisku rozcalanego,
  • urządzenia wylotowego armaty z układem pomiarowo-programującym,
  • specjalizowanego komputera do wyznaczania prędkości i programowania pocisku, współpracującego z systemem kierowania ogniem działa.

Dotychczas polskie armaty 35 mm (używane na okrętach Kormoran, system San dopiero wejdzie do użycia) wykorzystywały obok amunicji ćwiczebnej przede wszystkim amunicję podkalibrową łamliwą FAPDS-T, będącą skutecznym uzbrojeniem do zwalczania klasycznych celów powietrznych na dystansach do około 4-5 km. Stosowanie takiej amunicji, podobnie jak odłamkowo-zapalającej HEI-T, wymaga jednak bezpośredniego trafienia w cel.

Należy zaznaczyć, że np. ukraińskie zestawy Gepard, które nie były początkowo wyposażone w amunicję programowalną (prawdopodobnie i nadal nie są), również odnotowywały trafienia w pociski manewrujące, nie mówiąc już o bezzałogowcach klasy Szahid/Gierań. A dysponują armatami KDA (podobnymi jak w Sanie i polskim systemie okrętowym). Użycie amunicji programowalnej zdecydowanie zwiększy jednak skuteczność działania przeciwko dronom i innym celom powietrznym.

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować