- DEFENCE PREMIUM
- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
Po co lekka wieża na Borsuku? [ANALIZA]
Autor. Jerzy Reszczyński/Defence24.pl
Ubiegłoroczna premiera nowego bezzałogowego systemu wieżowego od Huty Stalowa Wola, nazwanego ZSMU 30/40, była pewną sugestią toku myślenia jego twórców. Zestawiono ją z Wielozadaniowym Pojazdem Taktycznym 4x4 Waran, przeznaczonym m.in. do wypełniania roli pojazdu rozpoznania i dowodzenia dla artylerii. W tym roku ten sam moduł uzbrojenia zademonstrowano w zabudowie na platformie UMPG, znanej doskonale z BWP Borsuk, który przecież i tak już ma produkowany seryjnie, dedykowany dla niego system wieżowy, ZSSW-30. O co w tym chodzi?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego zdecydowano się na realizację projektu lekkiej wieży ZSMU 30/40 siłami przemysłu?
- Dlaczego lekkiej wieży z armatą 30 mm nie należy postrzegać jako następstwa ZSSW-30 używanego na Rosomakach, Borsukach i Ciężkich Bojowych Wozach Piechoty?
- Jakie pojazdy, zamawiane przez wojsko, mogą być postrzegane jako potencjalne nośniki lekkiej wieży?
Najprościej byłoby odpowiedzieć, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o… No właśnie, o kasę? Tyle, że ZSMU 30/40 nie jest ani pierwszym, ani ostatnim projektem, który HSW realizuje w oparciu o własne środki. Wiadomo, inwestuje je po to, aby w przyszłości „coś z tego mieć”, tak działa gospodarka i polski przemysł obronny, który jest jej częścią, po prostu. Ale w tym przypadku jest to coś więcej.
Czym jest lekki moduł ZSMU-30/40?
ZSMU 30/40, dotychczas opisywany także przez nas jako „lekka trzydziestka”, jest projektem powstałym z wykorzystaniem w znacznym stopniu doświadczeń z prac nad ZSSW-30. To jest trochę tak, jak z Ciężkim BWP i Borsukiem. Projekt realizowany po raz pierwszy niejako „przy okazji” prowadzenia pewnych badań i prac rozwojowych dostarcza mnóstwa wiedzy, która nie od razu musi zostać zastosowana. A i ta, która ostatecznie trafia do podstawowego rozwiązania, na ogół posiada takie rezerwy potencjału, że może wesprzeć realizację pokrewnych projektów. W przypadku tego modułu uzbrojenia tak właśnie jest.
Prace nad lekką, i dość zasadniczo uproszczoną, odmianą zdalnie sterowanego modułu wieżowego prowadzono w HSW od wielu lat. Przyjęto wprawdzie koncepcję wieży typu otwartego, ale w możliwie znacznym stopniu zunifikowanej z „macierzystym” systemem ZSSW-30. Uzbrojeniem głównym jest ta sama armata Bushmaster II Mk 44/S, czyli dwukalibrowa, z możliwością konwersji z kal. 30 mm na kal. 40 mm w ciągu godziny, nawet w warunkach polowych. Do samoobrony i zwalczania siły żywej przyjęto ten sam UKM 2000 kal. 7,62 mm, a do zwalczania przeciwników wagi ciężkiej – wyrzutnię ppk, jako pocisk pierwszego wyboru wskazując Spike LR/LR2. Tyle, że w tym przypadku nie wchodzi w grę wyrzutnia zdwojona, ale pojedyncza.
Autor. Jerzy Reszczyński/Defence24.pl
Moduł nie ma także dwóch, ale jedną głowicę obserwacyjno-celowniczą. Jako że jest pozbawiony opancerzonego korpusu, jednej wyrzutni ppk i jednej głowicy obserwacji i celowania, jest lżejszy, więc zadowala się słabszymi, mniejszymi i lżejszymi napędami. Dalej: to, że przewidziano jedną głowicę obserwacyjno-celowniczą, oznacza, że obsada wieży została zredukowana z dwóch osób do jednej. A to oznacza, że załoga wieży zajmuje w korpusie jej nośnika połowę tego miejsca, co w przypadku ZSSW-30, obsługiwanej przez dowódcę wozu bojowego i operatora uzbrojenia. A jednocześnie pod względem większości najbardziej podstawowo rozumianych funkcjonalności ZSMU 30/40 jest w pełni porównywalna ze swoim większym kuzynem: może zwalczać siłę żywą, może zwalczać pojazdy opancerzone i umocnienia, może w razie potrzeby dać odpór przy pomocy ppk także bojowemu wozowi piechoty czy nawet czołgowi.