Siły zbrojne

MSPO 2021: Gdzie będą stacjonować polskie F-35?

Amerykański F-35A. Fot. SA Christine Groening/USAF
Amerykański F-35A. Fot. SA Christine Groening/USAF

Podczas briefingu prasowego koncernu Lockheed Martin na MSPO 2021 pojawiła się informacja sugerująca, że 21. Baza Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie może być jedną z lokalizacji, gdzie na stałe będą stacjonować polskie myśliwce F-35.

Świdwin pojawił się na prezentacji przedstawicieli Lockheed Martin jako jedna z dwóch lokalizacji bazowania myśliwców F-35 w Polsce. Pierwszą z nich ma jednak być Łask, w której myśliwce mają zostać rozmieszczone od 2026 roku. Obok Świdwina nie umieszczono jednak daty rozpoczęcia funkcjonowania bazy, bo ta jeszcze może zostać określona („To Be Determined”. Może to więc (ale nie musi) oznaczać, że decyzje jeszcze nie zapadły.

Informacje o stacjonowaniu myśliwców F-35A w Łasku zostały już wcześniej oficjalnie potwierdzone przez MON i na pewno będzie to pierwsza stała baza polskich myśliwców piątej generacji. Co do Świdwina, gdzie dziś bazują uderzeniowe Su-22, nie można tego przesądzać z całą pewnością. Wiadomo jednak, że w bazie podejmowano już przygotowania mające dostosować ją do obsługi „samolotów wielozadaniowych”, choć to określenie równie dobrze może dotyczyć np. F-16 czy maszyn sojuszniczych.

Na briefingu wymieniono też inne lokalizacje, w których mają stacjonować F-35 rozmieszczone w Europie. Są wśród nich zarówno już uruchomione (norweska Orland, włoska Amendola, holenderska Leeuwarden i brytyjska Marham) jak i planowane (Lakenheath w Wielkiej Brytanii, gdzie będą stacjonować amerykańskie F-35A, Volkel w Holandii, Skrydstrup w Danii, Ghedi we Włoszech, Evenes w Norwegii oraz Kleine-Brogel i Florennes w Belgii).

Widać więc wyraźnie, że infrastruktura przeznaczona do wsparcia stacjonowania myśliwców F-35A będzie rozbudowywana w państwach Starego Kontynentu. Oczywiście myśliwce piątej generacji będą mogły być czasowo rozmieszczane również w innych lokalizacjach, czego przykładem są choćby kończący się właśnie dyżur włoskich myśliwców F-35 w bazie Ämari w Estonii ramach Baltic Air Policing.

Do 2030 roku w obszarze odpowiedzialności europejskiego dowództwa sił zbrojnych USA (EUCOM) ma być ponad 450 F-35, w przeważającej większości pochodzących z państw europejskich. Obrona baz oraz umiejętność rozproszonego rozmieszczenia tych myśliwców w sytuacji zagrożenia mogą być kluczowe dla skutecznego wykorzystania elementu sojuszniczego systemu walki, jakim na teatrze europejskim staje się F-35.

Polska zakupiła w ramach umowy międzyrządowej ze Stanami Zjednoczonymi 32 myśliwce F-35A z pakietem logistycznym i szkoleniowym za kwotę 4,6 mld USD. Pierwsze z myśliwców mają zostać dostarczone w 2024 roku, ale na początku służyć będą do szkolenia w USA. W kraju pojawią się w 2026 roku, wstępna gotowość operacyjna ma być osiągnięta dwa lata później. Dostawy mają zakończyć się do 2030 roku, samoloty będą reprezentować standard Block 4. Uzbrojenie dla tych myśliwców będzie musiało być kontraktowane w ramach oddzielnych umów, podobnie jak rozbudowa infrastruktury.

Reklama
Reklama

Komentarze (10)

  1. SYGNALISTA

    apropo stacjonowania F-16 z Łaska mykają do Malborka i Szyman a na ich miejsce wpada eskadra 16 sztuk F-35

  2. wacek

    Myślę, że najlepiej kolo stoczni w Radomiu bo i do Warszawy blisko, założy się nowe polskie opony i na MSPO będzie co pokazać i do Defendera wystartować.

  3. Orzeszek

    Lepsze są francuskie Rafael

    1. czytelnik D24

      Rafael jest izraelską firmą która nie produkuje samolotów.

    2. Blitz

      Popieram.

    3. Blitz

      Tylko czekoladki.

  4. Polo

    Czy istnieje ryzyko zniszczenia lotnisk w pierwszych momentach konfliktu i tym samym unieruchomienia F22 przez rój rakiet balistycznych i manewrujących wysłanych przez Kreml? Jeżeli tak to czy mamy realną szanse się przed takim atakiem obronić?

    1. Użytkownik

      Rój rakiet balistycznych i manewrujących? Wy Rosjanie zawsze używacie co najmniej dziwacznych konstrukcji zdań w języku polskim.

    2. bender

      A ile rakiet miałoby być w roju? Jak już to ustalisz, to zastanów się czy przeciwnik ma tyle jednostek ognia na stanie. I czy będzie chciał wystrzelić wszystko w jednym ataku.

    3. teodor

      czy my szykujemy się do wojny z Rosją? Może Przezydent lub Błaszczak by nas uprzedzili? a jaki powód?

  5. Erykjo

    Po co kupować kosmicznie drogi sprzęt z usa jak można taniej kupić od Szwecji całkiem dobry sprzęt i większej ilości dodatkowo części do maszyn są stosunkowo blisko

    1. .....

      Bo Polska w środku Europy, a Szwecjia na boku. Nie będzie wojny w Szwecji a całkiem może być Pplace. Żeby nawet uciec do Niemiec czy Austri trzeba mieć trochę czasu.

    2. Palmel

      USA leży daleko - brak części nie dają kodów źródłowych a naprawa będzie wyglądać tak jak F16 przyjdzie technik wymontuje uszkodzoną czy przeznaczoną do okresowego przeglądu część czy wysyłają do stanów, Rosjanie już w Syrii F35 Izraelskiego już zestrzelili w lutym 2019 roku tak że lepiej mieć coś blisko i za morzem a część mieć w ciągi paru minut i mieć serwis na miejscu i tańszy w eksploatacji

    3. teodor

      bełkot

  6. Racjonalista

    Jak już kupiliśmy te cholernie drogie F-35 i nie chcemy ich stracić w pierwszych godzinach wojny, to te samoloty w ogóle nie powinny stacjonować w bazach na terenie Polski. Jedynym racjonalnym rozmieszczeniem są przystosowane już bazy w Holandii albo Wielkiej Brytanii, będące poza zasięgiem rosyjskich Iskanderów Kalibrów i Toczek.

    1. Patrzący z boku

      Po co nam samoloty w Polsce, skoro mogłyby być w Niemczech, prawda?

    2. Użytkownik

      To moze kupic i niech zostaną w usa.Bo bazy nieprzystosowane at były?Przystosuje się.Do Migów i Su tez pewnie kiedys niebyly przystosowane....

    3. easyrider

      No w takim celu potrzebni jesteśmy Niemcom. Żeby wytracili impet. A ten pomysł z naszymi F35 będą oklaskiwać. Zgłoś to a miejsce w europarlamencie masz gwarantowane.

  7. Yamalo

    Ciekaw jestem jak nasze siły zbrojne zamierzają przeciwdziałać zniszczeniu tych samolotów na ziemi i ich bazy w razie ataku?

    1. Racjonalista

      Nie jesteśmy w stanie temu przeciwdziałać w żaden sposób. Te samoloty nie powinny stacjonować w Polsce tylko w Holandii albo Wielkiej Brytanii i w razie wojny operować stamtąd.

    2. Jakub

      Oczywiście, a Niemcy w ramach współpracy z zaprzyjaźnioną Rosja nie pozwolą im wystartować aż z Warszawy nie zostanie kamień na kamieniu.

  8. Paatryjota

    Pewnie gdzieś blisko Warszawki aby ma defiladę było blisko

  9. dropik

    ale że w Świdwinie ? jak to będą bronić Berlina... a Warszawy z Białej Podlaskiej . wert, ty to pieknie wytłumaczysz , dialektyka dziejów itd

  10. gnago

    Nie ważne gdzie, ważne jak chronione . Zatem osłona plot minimum trzywarstwowa z możliwością niszczenia rakiet balistycznych. W pobliżu osiedla skąd pilotów można ściągnąć w czasie do kwadransa. Albo mieć pełne obsady no powiedzmy trzy. Aby pilotów nie brakowało