Reklama

Siły zbrojne

Mosty pontonowe dla Wojsk Inżynieryjnych. Jest umowa wykonawcza

Autor. CNIM

W połowie bieżącego roku podpisany został kontrakt na wyposażenie Sił Zbrojnych RP w sprzęt przeprawowy w ramach programu Daglezja-P. Zwycięzcą okazała się francuska firma CNIM (Constructions Industrielles de la Méditerranée) Systèmes Industriels, która 15 czerwca podpisała umowę ramową na dostawę kilkuset metrów parków pontonowych PFM, a 22 sierpnia pierwszą umowę wykonawczą na dostawę ich pierwszych zestawów. Parki pontonowe dadzą zupełnie nowe zdolności polskim Wojskom Inżynieryjnym, wzmacniając potencjał do przerzutu wojsk w ramach Europy Środkowo-Wschodniej.

Reklama

Daglezja-P z zamówieniem

Reklama

Umowa ramowa przewiduje zakup parków pontonowych PFM na potrzeby wojsk inżynieryjnych o maksymalnej wartości do 1,5 mld złotych ma obowiązywać do 2026 roku.

Za wymienioną powyżej kwotę mają być kupowane komplety parków pontonowych o wartości 115 mln złotych każdy, a umowa obejmuje także dodatkowe usługi: pakiet szkoleniowy, opracowanie dokumentacji wraz z przekazaniem licencji oraz dostawy zestawów części zamiennych i naprawczych.

Reklama

W praktyce oznacza to możliwość pozyskania do 13 parków pontonowych w ramach zakładanego budżetu. Zastąpią one przestarzałe systemy PP-64 Wstęga, używane od lat 60. XX wieku.

Każdy zakupiony komplet ma składać się m.in. z: ośmiu bloków pontonowych z silnikami napędowymi, czterech ramp najazdowych oraz wyposażenia, narzędzi i urządzeń zabezpieczających budowę oraz utrzymanie i obsługę przeprawy. Do przewozu zestawu mają zostać wykorzystane zestawy transportowe w łącznej liczbie 12 zestawów złożonych z ciągnika siodłowego z naczepą plus pojedynczy samochód ciężarowo-osobowy.

Czytaj też

Przeprawi się każdy wóz

Polska zakupiła najnowsze wersje zestawów PFM, które cechują się wysoką mobilnością i krótkim czasem rozmieszczenia. Przeprawy umożliwiają przerzut wszystkich posiadanych i planowanych do zakupu najcięższych polskich (i sojuszniczych) wozów bojowych w tym czołgów M1A2 Abrams SEPv2 i SEPv3, w tym z dodatkowym osprzętem i wyposażeniem; czołgów rodziny T72/PT-91, rodzinę czołgów Leopard 2 (A4, A5 i PL) oraz czołgów K2 (K2, K2PL). Naturalnie mosty są też zdolne do przerzutu całej gamy pojazdów logistycznych i wsparcia, w tym wozów zabezpieczenia technicznego M88A2/A3 Hercules, przyszłych systemów Kajman, a także pojazdów inżynieryjnych, mostów szturmowych, czy np. haubic Krab.

Co istotne, mostami PFM można też przerzucać przenoszące wszystkie te pojazdy zestawy niskopodwoziowe. Wprowadzenie tych parków pontonowych będzie więc oznaczało istotne wzmocnienie zdolności polskich Wojsk Inżynieryjnych, bo zyskają one możliwość sprawnego przeprawiania ciężkich pojazdów. I to za pomocą zautomatyzowanych parków pontonowych, które można rozmieszczać w relatywnie krótkim czasie, co zwiększa elastyczność ich zastosowania i zwiększa zdolność przetrwania.

Transporter VAB i haubica Caesar na promie stworzonym z mostu PFM
Autor. CNIM

W polskich warunkach, ze względu na szczególne położenie na wschodniej granicy NATO i Unii Europejskiej, a także relatywnie dużą liczbę przeszkód wodnych, zdolności zapewniające mobilność wojskową mają szczególne znaczenie. Parki PFM pozwolą na sprawniejsze organizowanie prowadzenia działań Sił Zbrojnych RP, ale też wojsk sojuszniczych, w obronie Polski i innych krajów regionu. Będą więc stanowić wkład do potencjału mobilności wojskowej, będącej priorytetem NATO i UE.

Czytaj też

Mosty pontonowe o wysokich zdolnościach, światowej klasy

Opcjonalnie moduły PFM mogą być sterowane za pomocą jednego systemu zdalnego sterowania, co pozwala na szybką i łatwą budowę i przygotowanie przeprawy oraz zmniejszenie tzw. śladu logistycznego (nie ma potrzeby stosowania pomocniczych jednostek pływających/kutrów) oraz liczebności obsługi. 100-metrowy most wymaga 38-osobowej obsługi, jego czas rozstawienia to 30 minut, a przepustowość to do 250 pojazdów na godzinę.

Inne możliwości pozwalają na zastosowania różnych ramp wjazdowych/najazdowych: wielozadaniowych taktycznych (multi purpose tactical ramp) lub modułowych (modular ramp section). Te opcje pozwalają dostosować park pontonowy PFM do różnych wymogów operacyjnych i łączyć ze wszystkimi pływającymi mostami znajdującymi się w eksploatacji.

Zestaw będzie umożliwiał budowę mostu pontonowego o długości do 100 metrów. Zgodnie z normą STANAG 2021, jego zdolność do przeprawiania pojazdów gąsienicowych to MLC (Military Load Classification) 90 oraz kołowych w klasie MLC 100 w normalnych warunkach przeprawy. Zapewnia to bezpieczną przeprawę dla wszystkich typów pojazdów bojowych i logistycznych, w tym najcięższych czołgów podstawowych oraz zestawów niskopodwoziowych do transportu ciężkiej techniki wojskowej. Druga forma wykorzystania to stworzenia zestawu to używanie go jako dwóch promów, mogących przekraczać przeszkodę jednocześnie w przeciwnych kierunkach.

PFM może też zostać skonfigurowany do transportu lotniczego, co pozwala na szybki przerzut parków pontonowych nawet na znaczne odległości (transport strategiczny) w relatywnie krótkim czasie. 

Park pontonowy PFM jest na wyposażeniu, od ponad trzech dekad, armii licznych państw całego światae. Ponad 5,5 tys. metrów PFM znajduje się w użyciu, a we francuskich siłach zbrojnych w ostatnich latach był rozmieszczany m.in. latem 2020 roku w Afryce Zachodniej.

Most PFM na ćwiczeniach Defender-Europe 22
Autor. Maciej Nędzyński/CO MON

Z kolei w maju 2022 roku Park Pontonowy PFM został wykorzystany w ćwiczeniach NATO w Polsce pod kryptonimem Defender Europe-22. Obsługiwany przez francuski 6. pułk inżynieryjny został wykorzystany w konfiguracji promowej z wielozadaniowymi rampami taktycznymi, zapewniając interoperacyjność także z innymi typami mostów pływających armii NATO. Przy okazji prezentowano go szerokiemu gronu polskich specjalistów i polskich polityków w tym prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Obecnie po sukcesie w Polsce, (MON zdecydował o zakupie najnowszej wersji systemu), PFM jest oferowany m.in. także Siłom Zbrojnym Ukrainy, które dokonują zakupów produkowanego w Europie sprzętu wojskowego ze wsparciem funduszy Unii Europejskiej.

O firmie CNIM Systèmes Industriels

Firma CNIM Systèmes Industriels powstała w 1856 roku w La Seyne-sur-Mer i działa w wielu branżach nowoczesnych technologii, jak przemysł nuklearny, kosmiczny czy zbrojeniowy. Francuski producent jest też od lat 80. XX w. dostawcą mostów pontonowych dla francuskich sił zbrojnych. CNIM Systèmes Industriels jest także twórcą  opracowanego w 2003 r. kołowego mostu szturmowego SPRAT (Système de Pose RApide de Travure).

Artykuł przygotowany we współpracy z firmą CNIM Systèmes Industriels

Reklama

Komentarze (9)

  1. Oxi

    Kupujemy z ciągnikami Scania 6x6, czy wykorzystamy Jelcze?

    1. sebaa

      @Oxi cytat z innego artykułu z defense24 "Zestawy będą wyposażone w polskie pojazdy – w skład każdego wejdzie 12 ciągników siodłowych Jelcz z naczepami, 8 modułów pontonowych z napędem i 4 rampy najazdowe, a także dodatkowy Jelcz ze sprzętem, pozwalającym na budowę i obsługę przeprawy. A z fotki wynika ze będzie to ciągnik siodłowy 6x6

  2. Ein

    Świetny sprzęt. Teraz jeszcze PTSy do kompletu i wraz z Daglezją oraz mostami szturmowymi na M1/K2 mamy pełne zdolności na topowym poziomie. Super!

  3. Z prawej flanki

    W końcu... O potrzebie modernizacji parku przeprawowego mówi się od... jakichś 20 lat.

  4. zdziwiony?

    Oby nie okazało się, że kiedy już Daglezje nasycą polskie wojsko (czyli za min 10 lat) to w polskich rzekach wody nie będzie...:). Wówczas będzie można sprzęt wypożyczyć. Np Brazylii.

  5. Husarion

    Moim zdaniem powinnismy zakupic kilkanasce M3 Amphibious Rig .

    1. kukurydza

      Bzdura. M3 się nie sprawdziły - podejscie "ponton i ciężarówka w jednym" doprowadziły do tego, że ich dysponenci mają mikro-flotę unikalnych i przez to bardzo drogich w eksloatacji pojazdów, a awaria wyklucza możliwość użycia pontonu nawet jako stricte pontonu bez napędu w połączeniu z kutrem albo w tandemie z drugim pontonem. No, ale NIEMIECKIE ZAKŁADY producenta ciebie lubią :) Rozwiązanie francuskie jest tych wad pozbawione, a na dodatek pontony można wodować, i dzięki długim rampom w komplecie mogą one przyjmować ładunek, z NIEPRZYGOTOWANEGO brzegu. W przypadku M3, trzeba poświęcić czas i przywieźć sprzęt po to by odpowiednio rozkopać spłycić brzeg, tworząc rampę dla M3 by mogły zjechać do wody i przybić. Takie działanie przedłuża przeprawę a na dodatek wyjawia wrogom zamiar wykonania w danym miejscu przeprawy, jeżeli napatoczy się dron.

    2. Husarion

      ... w tym roku Szwecja zamowila 12 szt , i sprawdzalem w internecie i nigdzie nie ma napisanego tego co ty piszesz ! , podaj link do tych informacji , bo tylk0 Ruski troll nie chcial by M3 w Polsce dlatego ze te amfibijne mosty znacznie poprawiaja mobilnosc , i to rozwiazanie powinno byc zakupione dla naszej army szczegulnie teraz kiedy sa zamawiane nieplywajace Rosomaki i nieplywajace Redbacki beda zamuwione dla armii ... Slowem link !

    3. sebaa

      @Husarion Powinno ?? Wojsko kupuje to czego chce i czego potrzebuje i co uważa za odpowiednie No i gdyby most w stylu M3 było takim rewolucyjnym pomysłem to przez ponad 30 lat takie konstrukcje wyparły by klasyczne mosty nie uważasz ?? ono chyba ze cały świat się myli :) No i M3 został standardowo opracowany dla klasy MLC-50 a powiększono poprzez napełnianie zbiorników sprężonym powietrzem do klasy MLC-70 i 100 m przeprawę rozkładasz w 30 minut czyli tez nie rewelacyjnie w porównaniu z klasycznymi mostami

  6. Marcyk

    Bardzo ważny zakup ! Wręcz kluczowy !!

  7. Markus

    Kolejny raz - super decyzja, oby zakupiono maksymalne 13 sztuk, to sprzęt niezwykle potrzebny naszej armii.

  8. Jacques

    To bardzo dobry zakup. Brawo

  9. Laky

    Przydadzą się 👍👏😉

Reklama