Siły zbrojne

Kontruderzenie pod Bałakliją. I faza ofensywy charkowskiej [ANALIZA]

Fot. Michał Bruszewski/Defence24.pl

6 września zgrupowanie operacyjne Sił Zbrojnych Ukrainy (SZU) w rejonie Bałakliji przeszło do działań ofensywnych, atakując na północ i południe od miasta. Sukces taktyczny przerodził się w kolejnych dniach w przełamanie operacyjne frontu - nie tylko zajęto samą Bałakliję, ale awangarda (wydzielone siły mobilne) wbiła się już po trzech dniach kontruderzenia (6-8 września) na prawie 40-50 km za przełamaną linię frontu, co skutkowało rozsypaniem się frontu w rejonie Bałaklija-Kupiańsk-Izium.

6-7 września zarysowało się okrążenie operacyjne Bałakliji, rejonowego miasta nad rzeką Bałaklijka, ok. 90-95 km na południowy-wschód od Charkowa, znanego przede wszystkim z ogromnego arsenału amunicji, którego część eksplodowała w 2017 r. (miasto w 2017 r. liczyło ok. 29 tys. ludności). Siły obrony w rejonie Bałakliji zostały rozbite i zmuszone do odwrotu. Już 8 września było jasne, że celem atakującego zgrupowania ukraińskiego nie jest sama Bałaklija, ale plany są znacznie ambitniejsze i siły czołowe zagrażają już samemu Kupiańskowi.

Wg stanu z 9 września widać było już wyraźnie, że siły ukraińskie nacierają po na trzech kierunkach: z rejonu Bałakliji na południowy-wschód przez Wesele-Kune na Izium oraz na północny-wschód przez Wołchow Jar i Szewczenkowo na Kupiańsk. Trzeci kierunek to natarcie prosto z zachodu na wschód, na Szewczenkowo i Kupiańsk.

Po kilku dniach kontruderzenia można przypuszczać, że celem ofensywy jest co najmniej wyjście na flankę lub tyły rosyjskiego iziumskiego zgrupowania operacyjnego i zmuszenie go do odwrotu za rzekę Oskoł. 10 września zaczęto meldować o ataku SZU pod Limanem, co oznaczało, że w zasadzie zgrupowanie w rejonie Iziumu siły rosyjskie mogły nie tylko zostać odcięte od zaopatrzenia, ale de facto otoczone.

Czytaj też

Przez wiele miesięcy zgrupowanie operacyjne w rejonie Iziumu stanowiły przede wszystkim Batalionowe Grupy Taktyczne (BGT) Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, z silnym komponentem pancerno-zmechanizowanym, jednakże w ostatnim czasie zostały one osłabione, m.in. na spokojny dotąd front pod Bałakliją, na zachodniej flance zgrupowania, przybywały oddziały Rosgwardii oraz mało wartościowe bojowo oddziały zmobilizowane w Donbasie (tzw. mobików), złożone ze zmobilizowanych siłowo ludzi, bez doświadczenia wojskowego, z niskim morale i uzbrojeniem na poziomie II Wojny Światowej.

To osłabienie frontu zostało właśnie wykorzystane przez Siły Zbrojne Ukrainy. Co ciekawe znakiem szybkiej identyfikacji pojazdów ukraińskich w rejonie ofensywy jest biały krzyż, stosowane są również białe poprzeczne pasy.

Do kontruderzenia pod Bałakliją przygotowano znaczące siły z doborowych, ostrzelanych jednostek, na tą chwilę ofensywy zidentyfikowano grupy taktyczne m.in. z: Jednostki Specjalnego Przeznaczenia HUR MO "Kraken" (8 września wieszała sztandar w Bałaklei), 92 Brygady Zmechanizowanej, 25 i 80 Brygad Desantowo-Szturmowych, 1 Brygady Specjalnego Przeznaczenia, 15 Pułku Operacyjnego Gwardii Narodowej i inne pododdziały SZU, SBU (jednostka specjalna "Alfa"), GN i Prawego Sektora (np. kompania szturmowa "Da Vinci").

Na szpicy natarcia są m.in. eks-polskie czołgi T-72M1. W operacji zastosowano wiele rodzajów pojazdów NATO-wskich, m.in. eks-australijskie M113AS4 i eks-duńskie M113G4DK, z nowinek można wspomnieć transportery kołowe VAB i Kirpi, albo MTLB z modułem bojowym Serdar tureckiego Aselsana. Grupy mobilne (rajdowe) przemieszczają się m.in. na uzbrojonych w kaemy Humvee.

Czytaj też

Silna jest zapewne grupa wsparcia artylerii 155 mm; zauważono m.in. PzH 2000. Istnieje ciekawy film pokazujący dwie PzH 2000 oraz wóz oficera ogniowego baterii 1W13, co może wskazywać również na to, że bateria Panzerhaubitze to realnie dwa wozy ogniowe. Z białymi krzyżami na kierunku charkowskim, a więc w rejonie ukraińskiej operacji zaczepnej, operują również eks-polskie armatohaubice Krab i eks-norweskie М109A3GN. W rejonie m. Bałakleja, już po jego zajęciu, widziane były też amerykańskie F142 HIMARS i M270.\ Jak już wspomniano siły agresora na odcinku pod Bałakleją i bezpośrednio na tyłach były dość słabe. Odcinka frontu pod Bałakliją, frontem na zachód, broniła kombinowana grupa taktyczna złożona z jednostek mobilizowanych milicji ŁRL (tzw. mobików), nielicznych oddziałów rosyjskiej armii oraz kilku oddziałów Rosgwardii, m.in. SOBR-u i OMON-u.

Już 6 września wieczorem w rosyjskich mediach pojawiła się informacja, że w rejonie Bałakliji w operacyjne okrążenie wpadły nie tylko pododdziały separatystów z 2 KA ŁRL, którymi rosyjskie media jakoś się nie przejmowały, ale też dwa rosyjskie oddziały Rosgwardii: oddział SOBR "Omega" z Samary oraz SOBR "Tołpar" z Baszkirii (Baszkortostanu). 7 września informowano, że oba oddziały wyszły z okrążenia (jakoby z nieznacznymi stratami, tylko ranni). Później kanały specjalizujące się w tematyce specnazu informowały, że pod Bałakleiją były również dwa oddziały OMON-u, Orłan z Toliatti i Smiercz z Samary. Oddziały te poniosły pewne straty, bowiem osłaniały odwrót, jako ostatni z miasta wyjść miał oddział "Orłan", Smiercz miał stracić dowódcę kompanii.

Czytaj też

Uderzenie pod Bałakliją wyprowadzono na kilku kierunkach, zmierzając do otoczenia (okrążenia) Bałakliji, od północy i południa, z uniknięciem walk miejskich i jak najszybszym wyjściem w przestrzeń operacyjną, w ogólnym kierunku na wschód, nad rzekę Oskoł.

Północne kleszcze okrążenia Bałakliji to zgrupowanie nacierające z rejonu Pryszyb na Werbowkę i dalej na wschód. Prawdopodobnie zgrupowanie to miało zabezpieczyć prawą flankę natarcia po osi Pryszyb-Wołochiw Jar-Szewczenkowe. Łatwo zajęto Werbiwkę i Jakowliwkę i przeskrzydlono miasto, wychodząc na północno-wschodnie jego obrzeża, zajmując ogromne składy amunicji pod miastem (wioska Werbiwka).

Południowe kleszcze okrążenia Bałakliji to zgrupowanie nacierające z rejonu Husariwka na Bairak i Nowa Husariwkę, zajmując obie miejscowości, a potem zamykające kleszcze z południowego-wschodu. Wieś Nowa Husariwka zajął batalion specjalnego przeznaczenia "Dzikie Pole" (Dike Pole) 1 Samodzielnej Brygady Specjalnego Przeznaczenia. W m. Bairak Rosjanie porzucili na pozycji m.in. armatę ppanc MT-12 Rapira z amunicją. Wraz z przełamaniem frontu straty przeciwnika rosły - w zabitych i rannych, jeńcach, sprzęcie.

Przeskrzydlenie miasta Bałakliji zadecydowało o jej losie - po krótkich bojach z ariergardami miasto zostało zdobyte. Prawdopodobnie nie było zbyt mocno bronione, bowiem zagrożenie okrążeniem wymusiło jego oddanie i wycofanie się (rozbitego?) garnizonu na wschód.

Nieco bardziej na północ od Bałakliji zaznaczyła się jeszcze jedna ważna oś natarcia - być może kluczowy kierunek kontrofensywy - przez Wołchiw Jar i Semeniwkę na Szewczenkowe, i dalej na bezpośrednie przedpole Kupiańska. Na tym kierunku rejonem koncentracji SZU była miejscowość Pryszyb, gdzie przerwano front. Zgrupowanie taktyczne zajęło ważny lokalny węzeł drogowy Wołochiw Jar, potem Semeniwkę i już po dwóch dniach podeszło do wioski Szewczenkowe, kluczowego węzła drogowego na trasie do Kupiańska. Tempo natarcia było bardzo duże, ok. 30 km w linii prostej, w trudnym terenie, z broniącymi się oddziałami przeciwnika po drodze.

Warto zauważyć, że na kierunku kupiańskim w ataku na Szewczenkowe wyprowadzono również uderzenie czołowe (pomocnicze?) po osi Czkałowski-Szewczenkowe, które związały walką siły npla w tym rejonie.

wojna w ukrainie
Fot. Arsen Pietrow/Defense of Ukraine (@DefenceU)/Twitter

Atak, a raczej jego skala, zaskoczył lokalne dowództwo rosyjskie, mimo, że siły koncentrowane były w rejonie na zachód od Bałakliji od wielu dni, o czym alarmowali rosyjscy analitycy-blogerzy. Po pierwszych sukcesach siły rosyjskie podciągnęły odwody, które weszły z marszu do walki na głównych kierunkach natarcia SZU, ale jak widać z późniejszego rozwoju sytuacji nie były w stanie zatrzymać atakujących. Prawdopodobnie jedynym sukcesem w tym czasie było utrzymanie korytarza na wschód od Bałakliji i umożliwienie wycofania się sił broniących miasta.

Rzucono do akcji również lotnictwo.

Czytaj też

Specjalizujący się w tematyce lotnictwa kanał FighterBomber" w serwisie Telegram w dniu 8 IX podał kilka ciekawych szczegółów użycia WKS. Otóż lotnictwo miało atakować cele na wezwanie piechoty, a więc głównie były to misje wsparcia własnych sił lądowych, przy czym atakować miano nie tylko rakietami niekierowanymi, ale również bombami, przenosząc pełny komplet uzbrojenia (bomb i rakiet). Zgrupowanie ukraińskie miało silną obronę przeciwlotniczą, co miało skutkować zestrzeleniem 7 września, w rejonie Wołochiw-Jar rosyjskiego Su-25 (pilot jakoby przeżył).

Niewątpliwie I faza ofensywy przyniosła rozbicie wielu oddziałów separatystyczno-rosyjskich i duże straty w sprzęcie i ludziach. Tylko z materiału foto i wideo można sądzić, że do 7 września wzięto co najmniej ok. 40 żołnierzy (głównie mobików z ŁRL), co jak na warunki wojny w Donbasie nie jest liczbą małą. Wzięto nie tylko jeńców, ale i sprzęt. m.in. broń piechoty na punkcie oporu "Moskwa", całkiem sprawny MTLB, przejęto też dwa porzucone obok siebie T-72B3 wz. 2016. To był jednak dopiero początek, później zdobyto m.in. porzuconą baterię haubic Msta-S,radar rozpoznaniaartyleryjskiego Zoopark-1M itd.

Po południu 8 września SG SZU poinformował, że w wyniku kontrofensywy pod Charkowem wyzwolono 20 miejscowości, przełamano linię frontu i wbito się w głąb obrony przeciwnika na ok. 50 km. Po przełamaniu frontu na szpicy natarcia przemieszczają się m.in. mobilne grupy rozpoznawczo-dywersyjne (siły specjalne i rozpoznawcze), które starają się jak najszybciej uchwycić kluczowe punkty terenowe (np. most na Oskole, obrzeża Kupiańska itd.), siejąc również dezorganizację na tyłach wroga, urządzając zasadzki. Jednym z takich oddziałów rajdowych jest grupa rozpoznawcza "Bars" z oddziału rozpoznawczego 25 Brygady Des-Szt, która pod Bałakleją wbiła się głęboko w pozycje npla. W jednym z przypadków urządziła zasadzkę na rosyjską kolumnę, w ręce zwiadowców (ukr. rozwidnyków) wpadł też rzadki okaz czołgu - T-72B3M 26 Pułku Pancernego.

UAR-10 sniper and tank
Strzelec wyborowy z karabinem UAR-10 na tle zniszczonego rosyjskiego czołgu. Obwód Kijowski, marzec 2022 r.
Fot. KSSO

9 września natarcie SZU rozwijało się na Kupiańsk i Izium. Awangarda ukraińska miały podejść do miejscowości Senkowe, około 20 km na południe od Kupiańska, gdzie znajduje się ważny most na rzece Oskił (droga Kupiańsk-Izium) i na przedpole samego Kupiańska.

Dla utrzymania chwiejącego się frontu siły rosyjskie podciągały rezerwy pancerno-zmechanizowane, do przerzutu operacyjnego wojsk zastosowano również masowo ciężkie transportowe śmigłowce Mi-26 przewożące w szczere pola pod Kupjańskiem ludzi i sprzęt (MTLB, BMD-2). Rosyjskie rezerwy wchodziły do walki z marszu, wpadały w zasadzki, były niewystarczające do zatrzymania natarcia ukraińskiego, np. pod Kupiańskiem.

Wg stanu na 10 września obrona Kupiańska została oparta na rzece Oskoł: wschodnia część miasta z zakładami przemysłowymi jest kontrolowana przez siły agresora, natomiast zachodnia część została już zajęta przez ukraińską awangardę (1 batalion 92 BZmech).

Izium miał zostać opuszczony - najpewniej zgrupowanie operacyjne w rejonie Iziuma wykonuje odwrót (ucieczkę) za rzekę Oskoł, żeby uniknąć okrążenia.

Kontruderzenie pod Bałakliją już jest wielkim sukcesem SZU, a może mieć jeszcze poważniejsze konsekwencje, już nie na poziomie operacyjnym, ale nawet operacyjno-strategicznym.

Kreml nie komentuje sytuacji, o kontrofensywie pod Charkowem w raportach SG SZ FR ani słowa.

Komentarze (4)

  1. Valdi

    Pierwsza faza extra 80/92/25 to trzy brygady które dotarły aż do rzeki Oskil 92/25 atakują na północ i sforsuja rzekę Ruski 3ci korpus to tylko 10k luda Idzie naprzeciw

  2. Olender

    Ciekawe. ale ciekawsze jest to, że nadal do akcji nie weszły nowo szkolone odwody. Atak jest przeprowadzany jednostkami z linii frontu

    1. MMir

      a może tych odwodów po prostu za bardzo nie ma ? Biorąc pod uwagę, jak niewiele czołgów i BWP UA dostała w ramach pomocy, i że cześć z nich chyba szła na bieżąco na łatanie braków na froncie, to te odwody musiałyby się składać z piechoty, jeśli miały by być liczne...

  3. GB

    Z ciekawostek to ukraińskie samoloty operują z dróg (jest filmik). Na ukraińskim Su-27 zauważono AGM-88 HARM, tak więc nie tylko MiG-29 je używają.

  4. armi

    Bardzo ciekawy artykuł. Rzeczowo przedstawił sytuację na wschód od Charkowa w ostatnich dniach . Mam nadzieję że ukraińska ofensywa odniesie jeszcze większy sukces.