Siły zbrojne

„Każdy absolwent wojskowych studiów AMW ma pewność zatrudnienia” [WYWIAD]

Fot. Krzysztof Miłosz/AMW.
Fot. Krzysztof Miłosz/AMW.

O perspektywach absolwentów Akademii Marynarki Wojennej w Siłach Zbrojnych RP i na rynku cywilnym, warunkach studiów specyfice szkolenia na wojskowej uczelni z Rektorem-Komendantem Akademii Marynarki Wojennej Kontradmirałem prof. dr hab. Tomaszem Szubrychtem rozmawia Piotr Jaszczuk.

Piotr Jaszczuk: W obecnej trudnej sytuacji spowodowanej pandemią COVID-19, wielu młodych ludzi ma dużo wątpliwości co do swojej przyszłości. Czy zdaniem Pana Rektora mają oni powody do obaw? Jak na ich perspektywy może wpłynąć obecna sytuacja?

Kontradmirał prof. dr hab. Tomasz Szubrycht: Myślę, że najważniejsze w obecnej sytuacji to nie skupiać się wyłącznie na teraźniejszości. Obecna sytuacja jest przejściowa i za parę miesięcy wszystko zapewne wróci do normy. W takim wypadku w najlepszej sytuacji życiowej będą ci, którzy planowali swoją przyszłość z wyprzedzeniem. Nie można pogrążać się w apatii. Trzeba myśleć o tym, co nas czeka z realizmem i optymizmem zarazem.

image
Fot. AMW

Jak to wszystko się ma do obecnej sytuacji na rynku pracy? Absolwenci szkół średnich stoją przed koniecznością podjęcia decyzji o wyborze przyszłej uczelni.

Wszystko zależy od tego, w jakim zawodzie planujemy swoją przyszłość. Niewątpliwie w najbliższym czasie dla wielu osób sytuacja zawodowa mocno się skomplikuje. Jednak wojsko, a w szczególności Marynarka Wojenna są chlubnymi wyjątkami od tej reguły. Osobiście nie znam żadnego absolwenta studiów wojskowych AMW, który miałby problemy z zatrudnieniem po ukończeniu studiów na naszej uczelni, a wielu znajduje ją również bez trudu po zakończeniu służby wojskowej jako wysokiej klasy specjaliści. Na studia nie przychodzi dziś tylko świeżo upieczony maturzysta. Coraz częściej trafia do nas starsza młodzież w wieku 25-30 lat, która do tej pory stawiała na szybki zarobek za zagranicą. Teraz jednak zmieniają się priorytety i coraz więcej osób w różnych wieku wybiera wojsko jako stabilną ścieżkę zawodową.

image
Fot. Artur Grządziel/AMW

Absolwenci mają perspektywy służby wojskowej, czy również na pracy na rynku cywilnym?

Każdy absolwent dowolnego z pięciu kierunków wojskowych Akademii Marynarki Wojennej ma pewność zatrudnienia w armii bez względu na te czy inne kryzysy gospodarcze w Polsce czy na świecie. To jednak nie wszystko, bowiem rozumiemy jak trudnym i kosztownym okresem dla młodych ludzi i ich rodzin są studia oficerskie. W związku z tym, każda osoba na studiach wojskowych otrzymuje również w trakcie trwania studiów tzw. uposażenie, powszechnie nazywane żołdem oraz pełne wyżywienie, zakwaterowanie i umundurowanie.

Proszę powiedzieć nieco więcej o uposażeniach dla studentów akademii.

Warto tutaj uściślić to zagadnienie. Każda osoba, które zdecyduje się na studia wojskowe i przejdzie proces rekrutacji, zostaje od pierwszego roku żołnierzem Wojska Polskiego, a dokładniej podchorążym. W związku z tym otrzymuje cały zakres przywilejów z tego wynikających. W tym żołd w wysokości 1200 zł na 1 roku, wzrastający aż do stawki 2600 zł na roku ostatnim. A po studiach wynagrodzenie już na poziomie oficera Marynarki Wojennej.

image
Fot. Krzysztof Miłosz/AMW

Akademia Marynarki Wojennej kojarzy się przede wszystkim ze służbą na okrętach, ale z pewnością dostępne są inne specjalności. I w jakim stopniu w studiach na AMW uczestniczą również kobiety?

Jeśli chodzi o drugie pytanie, kobiety w wojsku już od dłuższego czasu przestały być rzadkością, a na studiach oficerskich stanowią już blisko 20% ogólnej liczby podchorążych. Ponadto oferta Akademii to nie tylko kierunki, po których „trafia się na okręt”. Dziś oferujemy w ramach studiów wojskowych poza nawigacją i mechaniką również informatykę, mechatronikę, systemy informacyjne w bezpieczeństwie oraz prace podwodne. Nasi absolwenci głównie zasilają naszą flotę w garnizonach w Gdyni i Świnoujściu, ale jako specjaliści IT trafiają również do jednostek w całym w kraju, w zależności od potrzeb wojska. Zaś niektórzy przechodzą dodatkową selekcje i szkolenia, by trafić do elitarnych jednostek specjalnych naszego wojska jak np. JW Formoza.

image
Fot. Krzysztof Miłosz/AMW 

Mówiliśmy o korzyściach ze studiów na AMW. A co z obowiązkami? Z czym wiąże się podjęcie decyzji o rozpoczęciu nauki na wojskowej uczelni, na Akademii Marynarki Wojennej?

To przede wszystkim zaszczyt. To wybór, w którym młody człowiek decyduje się by podjąć służbę na rzecz ochrony ojczyzny i innych ludzi. Oczywiście są wymagania, tutaj odsyłam na stronę naszej Uczelni amw.gdynia.pl do zakładki Dla Kandydata. Nie chciałbym tutaj nikogo zanudzać szczegółami. Na pewno trzeba potrzebna jest siła woli i determinacja, ale na każdej renomowanej uczelni jest ona przecież niezbędna.

image
Fot. Krzysztof Miłosz/AMW

Może jeszcze jako ciekawostkę dodam, że jednym z istotniejszych elementów kształcenia naszych studentów są praktyki żeglarskie i morskie. W 2018 roku był to m.in. 3 miesięczny rejs do Zatoki Perskiej razem ze studentami z tych krajów. Tego typu przeżycia są niesamowitym wyzwaniem dla każdego z naszych studentów, jednak pozostawiają równie wspaniałe wspomnienia.

image
Fot. Krzysztof Miłosz/AMW

Jak trudno dostać się na Akademię?

Nie mnie to oceniać. Lepszym świadectwem będą liczby. Za dwa lata będziemy obchodzić 100 lecie polskiego wojskowego szkolnictwa morskiego. Co roku na AMW rozpoczyna studia ok 1200 młodych ludzi. Co warto nadmienić, w tym roku przyjmiemy aż 130 osób na studia wojskowe, a trzy lata temu było to raptem 30 osób. Nie mam jednak cienia wątpliwości, że każdy absolwent AMW po skończeniu studiów odnajdzie swoje miejsce w zmieniającym się świecie. Bez względu na ten czy inny przejściowy kryzys. Akademia Marynarki Wojennej i Wojsko Polskie to stabilny i pewny wybór swojej kariery zawodowej – teraz i zawsze.

image
Fot. Nazar Steciuk/AMW

Zbliżamy się do stulecia polskiego wojskowego szkolnictwa morskiego. Chciałbym zapytać, na ile obecne kształcenie oficerów przypomina, to które Pan Admirał przechodził? Pojawiają się głosy, że nowoczesne szkolenie jest tak mocno oparte na nowoczesnych technologiach, że przypomina bardziej gry komputerowe, niż wojnę…

Służba w wojsku to nie gra, a tym bardziej to nie zabawa. Faktem jest jednak, że współczesne symulatory przeznaczone do szkolenia oficerów Marynarki Wojennej robią niesamowite wrażenie. Na naszej uczelni do takich symulatorów zaliczamy m.in. mostek nawigacyjny okrętu czy symulator mostka okrętu podwodnego – jedyny taki w tej części Europy. Podchorążowie ćwiczą również na oddanej do użytku w 2019 roku strzelnicy, umożliwiającej wykorzystanie zaawansowanych scenariuszy i komputerowych symulacji bojowych.

image
Fot. Saab Kockums via AMW

Ponadto, w ramach realizowanych projektów dotyczących podwodnych i latających pojazdów bezzałogowych, uczą się ich obsługi i wykorzystania na nowoczesnym polu bitwy. Dawno już odeszliśmy od tablicy i kredy, dziś proces nauczania to symulatory i zaawansowane laboratoria. Tak naprawdę kształcenie, które ja miałem przyjemność przejść, a obecne realia to dwie zupełnie inne rzeczy. Pozostał jednak jeden element wspólny. To człowiek, który jest najważniejszym elementem armii – bez względu na epokę.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Również dziękuję i zapraszam na Akademię!

Komentarze (16)

  1. A.K.

    Federacja Trójmorza potrzebowałaby zintegrowanej marynarki wojennej. Kto miałby wkład? Grecy z wydzierżawionymi portami Chińczykom?

    1. wesoły menel

      A komu mieli wydzierżawić? Niemcom?

  2. sceptyk

    Zatrudnienia - tak. Pływania - nie.

  3. cosma

    a na czym będą pływać w wojsku skoro wszystko jest już złomem

    1. Dudley

      Dokupi się holowników

    2. zwykły szary "trep"

      ... które kiedyś były PJP, a teraz to są OKRĘTY

  4. Nuda

    Na takiej samej zasadzie można by otworzyć Wyższą Szkołę Pilotażu Kosmicznego.

  5. Tomasz

    Długo myślałem jaką uczelnię wojskową wybrać. Teraz nie mam już wątpliwości. Składam papiery na AMW

    1. Xzibit

      I zapisz się na kurs niemieckiego to pójdziesz służyć do niemieckiej MW za dobre pieniadze bo Polska pomimo że ma Akademie Marynarki Wojennej to niema Marynarki Wojennej :)

    2. marian

      To nie lepiej na cywilną morską uczelnię? Owszem, na ich stołówce nieźle karmią, akademiki są spoko i żołd dają, ale czy nie szkoda życia na taki cyrk.

    3. abrahamlicolnalastudent

      nie chciałbyś widzieć akademiku...oprocz tego wyremontowanego dla studentow z poludniowo wschodniej Azji..., na amw jest wszystko na odwrot, polowa rzeczy nie funkcjonuje, wywalaja kible raz na jakis czas .... a z reszta nie chce mi sie o tym pisac bo to dramat z serdeczynmi pozdrowieniami -student

  6. chateaux

    Tylko gdzie oni trafią później Panie profesorze? Na okręty na które nawet w porcie strach wejść, czy aby zardzewiały pokład pod stopą się nie załamie, już nie mówiąc o wyjściu w morze? Bo o wizytach w obcych portach lepiej nie wspominać - po co, aby wstydu tylko się najeść, czym się przypłynęło? Pojęcie "prezentacji bandery" nabiera gorzkiego smaku. Czy może młodzi ludzie mają pójść uczyć się w AMW, aby potem iść do pracy na cywilnym rynku, po tym gdy budżet wojska tyle im sfinansował?

    1. chateaux

      Swietne perspektywy zawodowe zapewnia im M<ON, po ukonczeniu uczelni. Plyywanie na wiecznie naprawianych, nawet nie modernizowanych , okretach.

  7. Superglue

    końcówka lufy pokazanej broni strzeleckiej nie najlepiej świadczy o projektancie-konstruktorze broni nt. balistyki pocisków.

    1. marian

      A to nie jest jakaś "replika na kulki"? Z tego co widziałem amw miała zawsze klasyczne Kałachy, a niedawno podobno dostali partię Grotów

  8. WP

    Akademia Marynarki Wojennej w kraju który niema Marynarki Wojennej :) rozumiem że szkolimy kadry do służby np. w niemieckiej MW albo na statki handlowe pod obcymi banderami :) Jakie to piękne że tak dbamy o innych...

    1. dim

      Akademia Marynarki Wojennej, to po prostu wyższa uczelnia techniczna, o specjalności gospodarki morskiej i jednocześnie wojskowej. I bardzo mi się ta szkoła podoba. Sam kończyłem Wyższą Szkołę Morską, ówcześnie normalną fajną uczelnię, w odróżnieniu od przygaszonych studentów szkółki wojskowej, jaką była WSMW. Dzisiejsza AMW bardzo przypomina właśnie naszą, tę dawną, wspaniałą Wyższą Szkołę Morską i bardzo się z tego cieszę. Serdeczne życzenia dla studentów i kandydatów.

    2. A miało być tak pięknie

      No oczywiście studenci jeśli będą chcieli związać swoją przyszłość z wojskiem to pójdą do Niemca no chyba że będą chcieli zostać konserwatorami zabytków wtedy pójdą do pracy w Polskiej Marynarce Wojennej która jest MW już tylko z nazwy

    3. marian

      Ale chyba na tych studiach podchorążowie nie po to dostają prawie 2 tyś miesięcznie, bezpłatne wyżywienie i zakwaterowanie, żeby służyć u niemca? Chyba przy rezygnacji z dalszej służby trzeba zwrócić koszty. No chyba że niemiec za to płaci, wtedy nie widzę problemu.

  9. KrzysiekS

    I tak utrzymywanie okrętów bez wartości nabiera sensu przynajmniej są etaty i pieniądze za tym płynące. Super tytuł każdy znajdzie zatrudnienie najwyżej dokupimy parę starych okrętów!!!

    1. chateaux

      Ale tylko za nie więcej niż za złotówkę sztuka.

  10. zaq

    Żal mi absolwentów AMW nasza marynarka wojenna to skansen techniczny w zasadzie można byłoby z niej otworzyć muzeum techniki okrętowej i pokazywać jak to było 50 lat temu, ciekawe czy znaleźliby się chętni do zanurzenia w 50 letnim Kobbenie.

    1. Loli

      A minie, o poziomie nieltoruch uczelni wojskowych w Polsce wiele napisano, szczególnie o ich niskim poziomie.

  11. C/E

    Morskie szkolnictwo wojskowe? Bez sensu, brak perspektyw na przyszłość.

  12. wiarus

    Zatrudnienie na Saharze?

  13. Józef K

    Mądrość rządzących ignorujących naszą Marynarkę jest niewyczerpana. Chcą mieć Trójmorze, ale naszego wkładu w to Trójmorze, gdzie słowem kluczowym jest "morze" - nie chcą.

  14. Bruno

    Super Rektor. Bardzo kompetentny i pełen kultury człowiek tak teraz, jak i wcześniej, gdy był "zwykłym" wykładowcą.

  15. Dudley

    Dziwny to kraj w którym praktycznie nie ma Marynarki Wojennej, ale jest Akademia MW, i do tego zapewnia się miejsca pracy. To może powinni zmienić nazwę na marynarski urząd pracy. Nic dziwnego że nie mamy floty, jak priorytetem tego rodzaju SZ jest zachowywanie etatów. Popływać to można sobie motorówką albo kajakiem.

  16. vvv

    jako szyper na kutrach lub w niemieckiej marynarce :)