Siły zbrojne

Gdynia i Gdańsk prawie jak bazy US Navy [FOTO]

Zbiornikowiec USNS Leroy Grumman (T-AO 195) w Gdyni.
Fot. Jarosław Ciślak/Defence24.pl

Okręty US Navy i Military Sealift Command w 2022 roku bardzo często wchodzą do portów w Gdyni I Gdańsku. Oczywiście ma to ścisły związek z rosyjską agresją na Ukrainę i rozpoczęciem praktycznie stałej amerykańskiej obecności na Bałtyku.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Amerykańskie okręty chodzą obecnie praktycznie po wszystkich akwenach świata. Ich zabezpieczenie logistyczne oparte jest o stałe amerykańskie bazy rozmieszczone na całym świecie, amerykańskie okręty zaopatrzeniowe towarzyszące zgrupowaniom morskim oraz wizyty w zagranicznych portach.

Amerykańskie okręty wchodzą do portów cywilnych na zasadach komercyjnych, płacąc za wszystkie usługi portowe. W zależności od potrzeb i sytuacji mogą wtedy pobierać paliwo z bunkierek lub instalacji portowych, przyjmować na pokład ładunki jak zaopatrzenie, żywność, części zamienne. W czasie cumowania mogą również oddawać nieczystości płynne i śmieci. Co prawda większość amerykańskich dużych okrętów ma własne spalarki śmieci, ale przekazanie ich w porcie również jest praktykowaną formą utylizacji. Operacje portowe zacumowania i odcumowania odbywają się w oparciu o lokalne firmy holownicze i pilotażowe.

Czytaj też

Czas pobytu okrętu w porcie jest również możliwością odpoczynku dla załogi, łącznie z wyjściami na ląd lub nawet wycieczkami turystycznymi. Oczywiście koniecznym warunkiem do tego jest dłuższy pobyt w porcie oraz aktualnie wypełniane zadania przez jednostkę pływającą. Czasami w portach dokonuje się również częściowej rotacji załogi, czyli wymiany marynarzy na nowych przybyłych z USA. Incydentalnie dokonuje się również wejść do portów w celach medycznych, gdy transport śmigłowcowy z jakiś względów jest niemożliwy.

USNS Leroy Grumman (T-AO 195) od dziobu.
Fot. Jarosław Ciślak/Defence24.pl
USNS Leroy Grumman (T-AO 195) cumujący przy Nabrzeżu Francuskim.
Fot. Jarosław Ciślak/Defence24.pl
USNS Leroy Grumman (T-AO 195) w asyście portowych holowników odchodzi od nabrzeża.
Fot. Jarosław Ciślak/Defence24.pl
USNS Leroy Grumman (T-AO 195) w całej okazałości.
Fot. Jarosław Ciślak/Defence24.pl

W 2022 roku takim miejscem bardzo częstych wejść okrętów US Navy i Military Sealift Command jest Gdynia i Gdańsk.

W maju i w czerwcu w Gdyni był niszczyciel  USS Gravely (DDG 107), w czerwcu w Gdańsku zbiornikowiec USNS Patuxent (T-AO 201), a w lipcu zbiornikowiec USNS Leroy Grumman (T-AO 195) był najpierw w Gdańsku, a później w sierpniu w Gdyni. We wrześniu w Gdyni, a później w Gdańsku był okręt desantowy-dok USS Gunston Hall (LSD 44), a w Gdyni uniwersalny okręt desantowy z ciągłym pokładem lotniczym USS Kearsarge (LHD 3). Również we wrześniu najpierw w Gdyni, a później w Gdańsku był kolejny niszczyciel USS Paul Ignatius (DDG 117). Natomiast w październiku Gdańsk odwiedził zaopatrzeniowiec USNS William McLean (T-AKE-12), a Gdynię niszczyciel USS Roosevelt (DDG 80). Wszystkie wizyty miały charakter techniczno-logistyczne, a niektóre z nich trwały bardzo krótko np. około 24 godziny w Gdyni.

Obecnie Gdynię odwiedził po raz kolejny zbiornikowiec USNS Leroy Grumman (T-AO 195). Wszedł do portu 29 października, a wyszedł z niego 1 listopada.

Czytaj też

Zbiornikowiec jest jedną z 16 zbudowanych jednostek typu Henry J Kaiser. Piętnaście z nich nadal jest wykorzystywanych przez Military Sealift Command, czyli dowództwo odpowiedzialne za transport ładunków i zaopatrzenie okrętów US Navy na całym świecie. Szesnasty zbiornikowiec został w 2009 roku sprzedany Marynarce Wojennej Chile. Osiem amerykańskich zbiornikowców tego typu operuje po wschodniej stronie USA („atlantyckiej"), a siedem po zachodniej stronie USA („pacyficznej"). Jako, że okręty te wcielono do służby w latach 1986-1995 planowane są do wycofania w najbliższych latach.

Leroy Grumman (T-AO 195) został zbudowany w Avondale Shipyards w Nowym Orleanie. Został wodowany 7 czerwca 1987 roku, a wcielony do służby 2 sierpnia 1989 roku. Zbiornikowiec ma 206,5 m długości, 29,7 m szerokości i 41556 ton wyporności. Jego napęd stanowią dwa silniki wysokoprężne Colt-Pielstick 10PC4.2V-570 o łącznej mocy 24300 kW, napędzające dwie śruby. Prędkość maksymalna zbiornikowca to 20 węzłów, a zasięg to 6000 mil morskich przy prędkości marszowej 18 węzłów. Załoga składa się z 89 osób.

Okręt nie jest uzbrojony, ale ma na wyposażeniu cele przeciwko torpedom SLQ-25 Nixie. Jest wyposażony w trzy radary nawigacyjne Raytheon oraz szereg innych urządzeń nawigacji i radiokomunikacji. Na rufie okrętu znajduje się pokład dla śmigłowca, ale bez hangaru. Obszerna nadbudówka mieści liczne pomieszczenia załogowe oraz zapasowe kabiny dla dodatkowo zaokrętowanych osób.

Czytaj też

Obszerna nadbudówka zbiornikowca z rufowym pokładem śmigłowcowym. Na kominie niebiesko-żółte pasy oznaczające jednostki Military Sealift Command.
Fot. Jarosław Ciślak/Defence24.pl
Śródokręcie zbiornikowca z urządzeniami przeładunkowymi. Drugi od prawej to RAS czyli system przekazywania ładunków stałych w morzu, a trzy pozostałe służą do przekazywania paliwa w morzu. Działają na lewą i prawą burtę.
Fot. Jarosław Ciślak/Defence24.pl
USNS Leroy Grumman (T-AO 195) w widoku od rufy.
Fot. Jarosław Ciślak/Defence24.pl
Zbiornikowiec USNS Leroy Grumman (T-AO 195) wychodzi z gościnnej Gdyni.
Fot. Jarosław Ciślak/Defence24.pl

Głównym zadaniem okrętu jest przewożenia paliwa okrętowego oraz lotniczego oraz wydawanie go w morzu. Może on do swoich zbiorników przyjąć około 180000 baryłek paliwa. Urządzenia przeładunkowe pozwalają tankować w marszu inne okręty z obu burt zbiornikowca. Dodatkowo tym systemem można również przekazywać ładunki stałe. Można je również transportować śmigłowcem na jego pokładzie lub jako podczepione.

Obecność amerykańskich okrętów w naszych portach jest bardzo ważna dla naszego bezpieczeństwa. Oznacza ona obecnie praktycznie stałą obecność na Bałtyku.

Komentarze (2)

  1. Mama Leona

    Stateczek ma 35 lat (co bardzo widać, także po "normie emisji" spalin) jest zaharowany bo Stanom bardzo brakuje w tym segmencie floty. To może martwić...

  2. rwd

    Kacapy z Kaliningradu muszą się do tego przyzwyczaić. Bałtyk należy do NATO!