Reklama
  • KOMENTARZ
  • WIADOMOŚCI

Białoruś chce broni atomowej. Tym razem własnej

Białoruscy politycy otrzymali zgodę, by w mediach mówić o konieczności rozpoczęcia na Białorusi własnego programu uzbrojenia atomowego.

Spotkanie dyktatora Białorusi Alaksandra Łukaszenki z dyktatorem Północnej Korei Kim Dzong Unem 26 marca 2026 roku
Spotkanie dyktatora Białorusi Alaksandra Łukaszenki z dyktatorem Północnej Korei Kim Dzong Unem 26 marca 2026 roku
Autor. Służba Prasowa Prezydenta Republiki Białorusi

Aleksiej Dzermant, członek Biura Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Białorusi, stwierdził w audycji BiełWPO, że Białoruś powinna rozważyć możliwość rozpoczęcia własnego programu uzbrojenia nuklearnego. Według Dzermanta, uważanego w białoruskich mediach za eksperta, nie ma to być jednak tylko jakaś forma psychologicznego straszenia.

Reklama

Program budowy własnej broni atomowej ma być odpowiedzią na coraz większą „presję” wywieraną na Białoruś, związaną z ostatnimi decyzjami podjętymi w Unii Europejskiej (szczególnie w odniesieniu do Federacji Rosyjskiej) oraz działaniami Francji w sprawie europejskiego odstraszania nuklearnego. Według Dzermanta, szczególnie ważne mają być polsko-francuskie manewry wojskowe, a także plan ewentualnego rozmieszczenia w Polsce francuskich myśliwców Rafale „z głowicami jądrowymi”. Białoruski polityk ostrzega, że planowane na lato ćwiczenia będą związane m.in. z prowadzeniem symulowanych ataków atomowych na cele znajdujące się nie tylko w Rosji, ale również w Białorusi.

Dzermant ocenił również, że polityka obecnego polskiego rządu „zmierza w kierunku pozyskania własnej broni jądrowej lub rozmieszczenia sił jądrowych – czy to z USA, Francji, czy Wielkiej Brytanii”. Według niego będzie to „dopiero początek eskalacji nuklearnej”. Podkreślił przy tym, że Białoruś już dzisiaj dysponuje narzędziami, by odpowiedzieć na takie działania. Przypomniał m.in., że:

Reklama

Ale według niego jest to tylko początek, ponieważ „nie wiadomo, do czego dojdzie w Europie i czy Polska nie zacznie swojego własnego programu jądrowego”. Powołał się tu na przykład Korei Północnej, która, wprowadzając broń jądrową, jest w stanie sobie samodzielnie zapewnić suwerenność i bezpieczeństwo. Dzermant oczywiście nie negował wagi sojuszów z Rosją lub Chinami, jednak zaznaczył, że własne uzbrojenie jest „lepszym rozwiązaniem, szczególnie w naszym regionie, w którym zapach wojny czuć w powietrzu”.

Komentarz Aleksieja Dzermanta teoretycznie powinno się zbagatelizować, ponieważ praktycznie w każdym państwie, w tym w Polsce, pojawiają się politycy, którzy głośno apelują o zbudowanie własnej bomby atomowej. W przypadku Białorusi to jednak inna sytuacja, ponieważ jest to kraj powszechnej cenzury, gdzie za niepoprawną wypowiedź można bardzo szybko trafić do więzienia.

Jeżeli więc ktoś wygłosił komentarz o potrzebie rozpoczęcia własnego programu broni jądrowej, to oznacza, że uzyskał na to zgodę od białoruskiego dyktatora Łukaszenki. A tego już nie powinno się lekceważyć.

WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama