Siły zbrojne

Barak 8 dla Miecznika? Izraelska prezentacja w Gdyni

  • Fot. PZL Mielec

W gmachu Biblioteki Głównej Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni odbyło się seminarium poświęcone ofercie izraelskiego koncernu IAI, przygotowanej na potrzeby programu modernizacji technicznej polskich sił zbrojnych. Prezentowano m.in. okrętowy system przeciwlotniczy Barak 8 oraz bezzałogowe systemy nawodne i powietrzne.

Było to pierwsze w tym roku seminarium poświęcone zachodnim rozwiązaniom przydatnym w programie modernizacji technicznej sił zbrojnych. W zeszłym roku Akademia Marynarki Wojennej gościła u siebie reprezentantów francuskiego i niemieckiego przemysłu okrętowego. W tym roku jako pierwsi zostali zaproszeni przedstawiciele izraelskiego koncernu IAI (Israel Aerospace Industries Ltd.), którzy skupili się głównie na systemach proponowanych dla okrętów nawodnych.

fot. M.Dura

W seminarium uczestniczyli m.in. komendant - rektor Akademii Marynarki Wojennej kmdr prof. dr. hab. Tomasz Szubrycht oraz dowódca Centrum Operacji Morskich wiceadmirał Stanisław Zarychta. Seminarium rozpoczęło wystąpienie przedstawiciela Inspektoratu Marynarki Wojennej Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych kmdr. Artura Kołaczyńskiego, który przedstawił strukturę Inspektoratu oraz przybliżył plany modernizacyjne polskiej floty wojennej.

Pod te właśnie potrzeby Izraelczycy z koncernu IAI przygotowali prezentację swoich rozwiązań, obejmujących: systemy obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej, systemy dowodzenia i kierowania uzbrojeniem, systemy rozpoznaniu radioelektronicznego oraz bezzałogowe platformy powietrzne i nawodne.

Izraelczycy podkreślali, że ich propozycje były wypracowywane przez lata i sprawdzane w realnych działaniach. Wskazywali m.in. na poprzednie wojny prowadzone również na morzu (np. pierwsza bitwa morska z wykorzystaniem systemów rakietowych koło syryjskiego miasta Latakia 6 października 1973 r.), na ciągle występujące w Izraelu zagrożenia oraz problemy, z którymi muszą się przez cały czas zmierzać (np. z terroryzmem i nielegalną imigracją).

Koncern IAI widzi przy tym wiele podobieństw jeżeli chodzi o polskie i izraelskie potrzeby. Wskazuje np. na program Miecznik, w ramach którego ma powstać okręt obrony wybrzeża o wyporności około 2000 ton. Podobna jednostka nawodna jest również budowana przez niemieckie stocznie dla Izraela. Ma więc to być okręt o wyporności około 2000 ton, z radarem o czterech nieruchomych antenach ścianowych rozmieszczonych na maszcie, z optoelektronicznym systemem wykrywania, z systemem rozpoznania radioelektronicznego i z wyrzutniami rakiet przeciwlotniczych pionowego startu systemu Barak 8. Jednostka (która prawdopodobnie będzie oznaczana jak Sa’ar 6), ma mieć również na wyposażeniu śmigłowiec pokładowy oraz bezzałogową łódź motorową. Według koncernu IAI, znaczna część z tych rozwiązań może być przydatnych dla polskiej Marynarki Wojennej.

Według IAI, izraelska korweta Sa’ar 6 jest z założenia bardzo podobna do tego, co chce pozyskać polska Marynarka Wojenna w ramach programu Miecznik - fot. M.Dura

System przeciwlotniczy Barak 8

Pierwszym z tych rozwiązań, jakie zostały zaprezentowanych w Gdyni był system przeciwlotniczy i przeciwrakietowy Barak 8. Przy czym mówiono nie tylko o samych rozwiązaniach technicznych, ale także o izraelskiej filozofii jeżeli chodzi o rakietową obronę przeciwlotniczą na okrętach. Izraelczycy podkreślili przede wszystkim, że okręty klasy korweta muszą być również zdolne do samodzielnego działania. I nawet jeżeli przy wybrzeżach Izraela mogą one korzystać z ogólnokrajowego systemu obrony powietrznej (uzyskując np. wsparcie od lotnictwa myśliwskiego) to z założenia muszą być też zdolne do skutecznej samoobrony. Jest to warunek konieczny, jeżeli chce się działać poza własną strefą ekonomiczną i w oddaleniu od linii brzegowej. „Być niezależnym i zdolnym do odstraszania zagrożeń”. Według IAI takie założenie ma spełniać system rakietowy Barak 8.

Izraelczycy podkreślali, że większość tej klasy systemów przeciwlotniczych na jednostkach o wyporności około 2000 ton ma zasięg ograniczony do 15-20 km. W systemie Barak 8 myśli się szerzej zabezpieczając obronę strefy o promieniu 70 km i to również w odniesieniu do zagrożenia rakietowego (pociski manewrujące). Jeżeli doliczy się do tego zasięg proponowanych przez IAI radarów (około 300 km w odniesieniu do każdego typu obiektu powietrznego – w tym dronów), to według Izraelczyków może pozwolić na zabezpieczenie obrony przeciwlotniczej większej części polskiego wybrzeża.

Zasięg systemu Barak 8 (czerwone kręgi) i ich radaru (białe kręgi) według Izraelczyków może pozwolić na stworzenie okrętowego systemu obrony przeciwlotniczej polskiego wybrzeża - fot. M.Dura

Automatycznie oznacza to odsunięcie poza ten zasięg zagrożenia powietrznego, które tylko na taką odległość może zbliżyć się do naszej jednostki. Izraelska taktyka polega więc nie tylko na obronie przed atakiem, ale również na odstraszeniu przed atakiem, Zmusza się więc przeciwnika do pozostawania poza zasięgiem wykorzystywanego przez niego uzbrojenia.

Izraelczycy stosują również taktykę „Shoot-Look-Shoot” (wystrzel – patrz – wystrzel). O ile więc inne systemy dla zapewnienia wymaganego prawdopodobieństwa trafienia odpalają dwie rakiety przeciwlotnicze w kierunku jednego celu, o tyle w Barak – 8 strzela się drugą rakietę tylko wtedy, gdy pierwsza nie trafiła. Czas reakcji i szybkość pocisku są więc wystarczające, by dokonać weryfikacji skuteczności ognia. Jest to duża oszczędność środków ogniowych i możliwość ich wykorzystania w odniesieniu do większej ilości celów.

Radar izraelski nie ma modu ciągłego śledzenia, tak więc wykryty i śledzony obiekt nie może na podstawie odebranego sygnału radiolokacyjnego stwierdzić, że jest namierzany przez system uzbrojenia. Atak rakietami Barak 8 ma dwie fazy. W pierwszej, po pionowym starcie (dającym możliwość zwalczania celów w kącie 360º wokół okrętu) pocisk leci pasywnie w kierunku wyliczonego przez system punktu trafienia w cel. Dopiero w odległości 7- 8 km od atakowanego obiektu, włącza się dodatkowy mocny, drugi silnik dający przyśpieszenie i manewrowość do 19 G oraz włącza się radar naprowadzający. Efekt uderzenia jest zwiększony również poprzez zastosowanie stosunkowo dużej głowicy bojowej o wadze ok. 20 kg.

Radar – podstawowe źródło informacji okrętu

W procesie sekwencji strzelania istotną rolę odgrywa ma radar wykrywania i śledzenia firmy IAI Elta. Izraelczycy proponują na Mieczniki swoją najnowszą stację radiolokacyjną (wersję radaru MF STAR- ELM 2248) z czterema nieruchomymi antenami, które odpowiednio rozmieszczone na nadbudówkach zapewniają dookólne przeszukiwanie przestrzeni. Takie rozwiązanie zastosowano jak na razie na izraelskich korwetach Saar 5 i w indyjskiej marynarce wojennej (na niszczycielach projektu 15A typu Kolkata o wyporności 7600 ton).

Jak podkreślają Izraelczycy, zwiększa to szybkość odnawiania informacji (co najmniej czterokrotnie w porównaniu do radaru z anteną obrotową), zwalnia miejsce na topie masztu dla systemów łączności i walki elektronicznej, eliminuje problemy z układami mechanicznymi, utrudnia przeciwnikowi zakłócanie i określenie modu pracy (np. kiedy rozpoczyna się namierzane) oraz zwiększa zasięg – pozwala się „skupić” na wybranym miejscu przestrzeni. Pewne obszary są więc przeszukiwane w sposób ciągły, natomiast inne, co pewien, określony czas.

Było to możliwe m.in. poprzez zastosowanie cyfrowego sterowania procesem tworzenia i poruszania wiązki antenowej. Daje to np. możliwość tworzenia wielu wiązek jednocześnie, które „przeszukują” przestrzeń. Wszystko to dzieje się poprzez modyfikację oprogramowania, które steruje pracą całego radaru i systemu antenowego. Dodatkowo nie ma w nim falowodów i przewodów koncentrycznych, a większość sygnałów jest przekazywanych z wykorzystaniem światłowodów.

Ponadto, zwiększając lub zmniejszając liczbę modułów nadawczo-odbiorczych można dopasować wielkość anten pod rozmiary okrętu, na jakim radar ma zostać zamontowany. Standardowo jedna antena ścianowa waży około 2000 kg, natomiast przy zastosowaniu czterech ścian waga systemu nie przekracza 7000 kg.

System walki elektronicznej

Ważną rolę w izraelskim, okrętowym systemie obserwacji ma również system rozpoznania radioelektronicznego. Jego zadaniem jest przede wszystkim: zwiększenie zasięgu wykrycia (zgodnie z deklaracjami producenta systemy rozpoznawcze „widzą” radary przeciwnika wcześniej niż te radary wykryją okręt), pomoc w procesie identyfikacji celów oraz stworzenie obrazu aktywności wokół jednostki pływającej.

Systemy rozpoznawcze dają dodatkowo możliwość działania „pasywnego”, które może być wzmocnione przez systemy rozpoznawcze zastosowane na wysłanych przez okręt bezzałogowych systemach powietrznych i nawodnych. Istnieje też możliwość współdziałania w tej dziedzinie z urządzeniami rozlokowanymi na brzegu. Systemy rozpoznawcze mogą być przy tym łączone z obrazem otrzymanym z radaru okrętowego.

System izraelski jest szerokopasmowy. Może więc wykrywać: stacje radiolokacyjne w paśmie od 2 do 18 GHz  (w tym pracjące na bardzo długich falach – V/UHF Radar) – funkcja ELINT, jak również systemy łączności HF oraz V/UHF (w paśmie od 2 MHz do 3 GHz) – funkcja COMINT z możliwością szybkiego skanowania i namierzania z dokładnością do 2º. Istnieje przy tym możliwość rejestrowania odebranych sygnałów i tworzenie z nich bazy danych.

Urządzenie działa na zasadzie ciągłego przeszukiwania zadanego pasma częstotliwości i uaktualniania danych stałych na podkładzie elektronicznej mapy geograficznej. W przypadku pojawienia się alarmującego sygnału rozpoczyna się jego śledzenie, analiza i w razie konieczności – angażowanie sił. Wszystko odbywa się w dużej mierze w sposób zautomatyzowany, ułatwiając prace operatorom.

Izraelczycy zastosowali specjalny system antenowy namiernika radiowego. Składa się on z wielu płaskich anten o długości około 30 cm, które rozmieszcza się wzdłuż burt okrętu. Zwalnia to miejsce na maszcie, nie zwiększa skutecznej powierzchni odbicia radiolokacyjnego okrętu (jak w przypadku anten wcześniejszych namierników HF) oraz zwiększa dokładność namierzania do około 2º. IAI proponuje również rozwiązania tej klasy o mniejszych rozmiarach – przeznaczone przede wszystkim na bezzałogowe statki powietrzne.

Komentarze