Siły zbrojne

Amunicja krążąca - kluczowa broń na wojnie w Ukrainie [ANALIZA]

Warmate
Amunicja krążąca Warmate w locie.
Fot. Grupa WB

Amunicja krążąca, popularnie nazywana też dronami kamikaze, to nic innego jak połączenie najlepszych cech bezzałogowca z pociskiem kierowanym. Ten mariaż długiego czasu lotu, dającego czas na odnalezienie celu, precyzji trafienia i zasięgu liczonego w dziesiątkach kilometrów daje unikalne możliwości operacyjne, które obecnie wykorzystują obie strony konfliktu w Ukrainie. Rosjanie dysponują dronami kamikaze takimi jak ZALA Kub czy Lancet, natomiast Ukraina przede wszystkim polskimi Warmate i amerykańskimi Switchbalde.

W działaniach bojowych użycie amunicji krążącej to rozwinięcie o krok dalej wykorzystywanych przez Ukraińców ale jak się okazało również przez Rosjan dronów-bombowców. Są to po prostu maszyny bezzałogowe różnej wielkości i typu dostosowane do atakowania celów niekierowanymi ładunkami bojowymi. Część z tych bomb to improwizowane ładunki, inne to np. amunicja do moździerzy czy granatnika RPG-7, w tym ostatnim przypadku wyposażona w dodatkowe stateczniki np. wydrukowane w 3D. Ukraina wykorzystuje w tej roli głównie wielowirnikowce.

Czytaj też

Rosjanie posiadają kilka typów stałopłatów klasy mini przenoszących niewielkie ładunki, takich jak niedawno zdobyty w Donbasie przez siły ukraińskie dron Łastoczka-M przenoszący do dwóch bomb o masie granatów ręcznych. Do przenoszenia niekierowanej amunicji są też dostosowane duże maszyny takie jak Forpost, ale one mogą również wykorzystywać pociski kierowane, choć ich masa mocno ogranicza osiągi nośników. Dlatego tego typu uzbrojenie jest przeznaczone raczej dla dużych maszyn klasy MALE takich jak Orion czy Bayraktar TB2. Jest jednak inna metoda pozwalająca połączyć niewielki bezzałogowiec z dużą siłą rażenia.

Drony Kamikaze – prekursorzy wojny nowego typu?

Amunicja krążąca to kolejny krok w stronę szybkości, prostoty obsługi i precyzji rażenia. Są to faktycznie jednorazowe bezzałogowce wyposażone w system naprowadzania i ładunek wybuchowy o masie od 1 do kilku kilogramów. Większość maszyn wyposażona jest w głowice odłamkowe lub odłamkowo-przeciwpancerne. Unikalnym rozwiązaniem mogą pochwalić się polskie Warmate, które posiadają wymienną głowicę w różnych wariantach, w tym przeciwpancernym, odłamkowym i termobarycznym.

Amunicja krążąca Lancet
Fot. Kalashnikov Group

Amunicja krążąca startuje zwykle z wyrzutni lub katapulty i pozostaje w powietrzu 20-60 minut. W tym czasie jest w stanie przelecieć kilkadziesiąt kilometrów i odnaleźć cel, na który jest zwykle naprowadzana ręcznie lub półautomatycznie przez operatora. W ekstremalnych przypadkach oznacza to możliwość bardzo precyzyjnego trafienia np. w wybrany punkt pojazdu czy stanowiska dowodzenia, co zwiększa szansę skutecznego porażenia celu.

Czytaj też

W wojnie ukraińskiej obie strony wykorzystują kilka typów amunicji krążącej. Ukraina dysponuje w tym zakresie zarówno własnymi konstrukcjami jak też dostarczonymi przez sojuszników, takie jak amerykański Switchblade. Jak dotąd, najlepiej oceniany jest polski system amunicji krążącej Warmate. Wynika to nie tylko z jego unikalnych cech, w tym wymiennych głowic i wysokiej odporności na zakłócenia. Równie ważne jest to, że stanowi część szerszego systemu wykrywania, identyfikacji i eliminacji celów.

Flyeye i Warmate – Force Multiplier

Ukraińskie siły zbrojne posiadają maszyny Flyeye i Warmate od wielu lat na wyposażeniu i poznały ich możliwości. Flyeye w obecnej chwili posiada nad innymi maszynami rozpoznawczymi tą przewagę, że dzięki obecności aramtohaubic Krab wyposażonych w system Topaz, może bezpośrednio z nimi współpracować. Każdy wóz dowodzenia baterii Krab dostarczany Ukrainie wyposażony jest w stanowisko opertora Flyey i stosowną liczbę płatowców.

Flyeye Ukraine National Guard
Ukraiński operator z bezzałogowcem FlyEye.
Fot. NGU

Flyeye służy do rozpoznania zarówno w dzień jak i w nocy, a przy tym jest najbardziej odpornym na rosyjskie środki walki radioelektronicznej ze wszystkich używanych w Ukrainie bezzałogowców. Co równie istotne, dzięki konkstrukcji płatowca który jest de facto motoszybowcem z napędem elektrycznym, lecąc na większym pułapie z którego jest w stanie identyfikować pojazdy ale nie np. żołnierzy, jest on w zasadzie niewykrywalny dla środków obrony przeciwnika. Może więc bardzo skutecznie naprowadzać zarówno artylerię jak też amunicję krążącą Warmate, z którą działa w jednym systemie.

Czytaj też

System Warmate dwie osoby są w stanie przenieść i w ciągu kilku minut przejść z konfiguracji marszowej do startu pierwszego płatowca. Dostępna jest też konfiguracja zabudowana na pojeździe, taka jak opracowany dla sił zbrojnych Ukrainy system „Sokił", w którym na pojeździe opancerzonym Kozak-5 mieści się stanowisko kierowania, zapas amunicji krążącej i głowic oraz wyrzutnia. Osobna kwestia to wariant startujący z wyrzutni rurowej, który może być użyty natychmiast, szczególnie z pojazdu, ale ta elastyczność uzsykana jest kosztem osiągów, takich jak prędkość i długotrwałość lotu.

Warmate podczas lotu nad poligonem Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu - fot. J. Sabak

Płatowiec Warmate wyposażony jest w wymienne głowice o masie 1,4 kg różnego typu, w tym kumulacyjne, odłamkowo-burzące, termobaryczne i inne. Napędzany jest silnikiem elektrycznym i może pozostawać w powietrzu przez 70 minut. Latać może w odległości 30 km od standardowego stanowiska kontroli lub na dystansie do 80 km, jeśli w obszarze docelowym przejmie nad nim kontrolę inny operator, który naprowadzi maszynę na cel.

Czytaj też

Oznacza to, że miejsce startu może być oddalone o wiele kilometrów od celu a w promieniu do 30 km musi znajdować się operator z przenośnym urządzeniem naprowadzającym i anteną kierunkową łącza radiowego. Co więcej, maszyny Warmate wyposażone są w autotracker, który ułatwia trafienie wskazanego celu nawet, gdy jest on w ruchu lub w przypadku, gdy operator utraci łączność z maszyną przed trafieniem w cel. Zapewnia to bardzo wysoką skuteczność.

Obecnie Grupa WB rozwija możliwości wykorzystania roju bezzałogowców Warmate współpracujących również z płatowcami obserwacyjno-rozpoznawczymi w ramach jednej sieci. Jest to rozwiązanie będące z pewnością przyszłością konfliktów zbrojnych, w które w większym stopniu będą zaangażowane różne typy bezzałogowców, w tym amunicji krążącej. Jest ot obecnie jeden z najdynamiczniej rozwijających się rodzajów uzbrojenia, co powinny mieć na uwadze wszystkie nowoczesne siły zbrojne. Ukraina wyraźnie pokazuje, że uzbrojenie kierowane, precyzyjne i współpracujące w czasie rzeczywistym z systemami rozpoznania, to przyszłość.


Fot. Grafika Defence24.pl

Defence24 przy współpracy z WB Electronics, Ambasadą Ukrainy w Polsce oraz Fundacją Warsaw Enterprise Institute (WEI), inicjuje zbiórkę na amunicję krążącą WARMATE z pakietem szkoleniowym oraz serwisem gwarancyjnym!

Link do zbiórki: Zbiórka na drony do obrony Ukrainy

Zebrane środki trafią na dedykowane tej akcji konto Fundacji WEI i pozwolą na zakup dwóch zestawów „WARMATE" czyli 20 dronów!

Kwota zbiórki to 5 milionów złotych.

Z pozostałych po zakupie WARMAte'ów funduszy zostanie zakupiony dodatkowy sprzęt indywidualnego zabezpieczenia dla ukraińskich żołnierzy.

Komentarze (6)

  1. ACAN

    Jakiś cza temu wysłałem e-mail (w tytule DRON ZDOLNY DO GLOBALNEJ PROJEKCJI SIŁY) do członka zarządu grupy WB (Flytronic) Pana Dawida Bieleckiego. W wiadomości opisałem koncepcję skonstruowania takiej maszyny. Wszelkie technologie są w posiadaniu polskich firm. Nie chcę pisać publicznie o szczegółach ( bo czytają to forum Moskale ). Mam apel do osób które mogą dotrzeć do Pana Dawida aby ,,zasugerowały " przeczytanie mojego e-maila. Chyba że już dawno w WB wpadli na taki pomysł i coś tam w temacie dłubią.

    1. Był czas_3 dekady

      "Wszelkie technologie są w posiadaniu polskich firm." Podobnie do p/lot zestawu SONA, wystarczyło tylko sensownie "toto" poskładać już wcześniej, a to trwa i trwa. Może dokonamy pośpiesznego zakupu z półki u zagranicznych oferentów?

    2. ACAN

      Różnica jest tylko taka że Sonę ma robić firma państwowa a WB po prostu jak chce coś skonstruować to to robi.

  2. Thorgal

    Ja bym tam naprodukował dronów wielkości naszych szybowców wypełnionych napalmem albo jako bombę kasetową. Tanio i dużo.

    1. Darek S.

      I to jest dobry pomysł.

    2. Powiślak

      Btw Poczytaj o PW100/200/300 był taki projekt i to parę lat temu. Gdyby - jak to u nas - MON "zauważył" go WTEDY i wsparł poprzez NCBR to kto wie co DZIŚ mielibyśmy?

    3. Sigrid

      Napalm to głupi pomysł. Był używany do wypalania dżungli. Znasz jakąś dżunglę w Europie?

  3. Sigrid

    Switchbalde okazał się kompletnym niewypałem. Jest łatwy do zakłócenia i bardzo "źle się prowadzi" w ataku. Trudno go utrzymać w celu.

  4. Powiślak

    Zauważając jak ogromnym problemem dla bandyckiej Rosji jest konieczność masowych dostaw, to zdolność do uderzenia na tę logistykę jest kluczowa dla ...nas! Tu przypomniał bym koncepcję Manty, drona nosiciela nawet do 8 szt -małych co prawda - mini szybowców uderzeniowych Sting. Zasięg Manty dochodził do 200km, długotrwałość lotu do 18 godzin. Stingi są zbyt słabe na cele opancerzone ale już cysterny i ciężarówki takie nie są. Podobnie wyrzutnia rakiet, działo czy moździerz, no i ciągniki? Więc nawet Sting byłby bardzo szkodliwy. Od prototypu Stinga minęło już sporo czasu, WB zrobił już "wampira" czy "latajace termosy", mają nowe możliwości, nowy software i hardware. Więc może warto by wrócić do tej koncepcji? Bayraktar czy Gladius to inna "półka" , a my przy przewadze liczebnej "raszystów" absolutnie MUSIMY mieć DUŻO taniej , masowej amunicji precyzyjnej. A taki masowy Sting, przebijający taniością wszystko, mógłby polować nawet na pojedynczych bandytów daleko od linii walk!

  5. Ma_XX

    Izrael właśnie przeprowadził atak na zakłady dronów w Iranie

    1. Był czas_3 dekady

      Znaczy się... jeżeli atak był skuteczny, to Rosja nie zakupi w Iranie dronów do użycia w wojnie z Ukrainą?

    2. Darek S.

      Iran powinien odpowiedzieć atakiem na producenta spike.

  6. DIM1

    Aktualne ceny tych dronów - paranoidalnie wysokie - rozumiem, że mają sponsorować rozwój projektów. Ale kiedy wreszcie ruszy produkcja faktycznie przemysłowa, zrobotyzowana, z cenami jak normalnego, masowego AGD ? Czy podatnik bez końca sponsorować ma ceny dziesiątki i setki razy zawyżone ?