Siły zbrojne

Amerykańsko-rosyjskie ustalenia w sprawie nalotów w Syrii

Fot. mil.ru
Fot. mil.ru

Odbyła się kolejna tura rosyjsko-amerykańskich rozmów na temat zasad realizacji nalotów na cele w Syrii, prowadzonych przez oba te kraje. Skoncentrowano się w nich na zapewnieniu bezpieczeństwa lotów. Przebieg negocjacji obie strony określiły jako „profesjonalny i realizowany w konstruktywnej atmosferze”.

Rozmowy odbyły się po raz trzeci w trybie telekonferencji. Jednym z głównych tematów były zgłoszone 10 października przez Ministerstwo Obrony Rosji propozycje ewentualnego porozumienia rosyjsko-amerykańskiego w sprawie bezpieczeństwa lotnictwa w trakcie operacji w przestrzeni powietrznej Syrii.

W oficjalnych komunikatach obu stron, mimo że są bardzo lakoniczne, można przeczytać o zbliżeniu stanowisk obu stron oraz o skoncentrowaniu się na kwestiach bezpieczeństwa lotów, wzajemnego oddziaływania i separacji operujących nad Syrią samolotów.

Jednocześnie Pentagon i Biały Dom kategorycznie zapewniają, że wbrew sugestiom niektórych ekspertów, USA nie będą współpracować z Rosją w zakresie wspólnych nalotów na cele w Syrii. Niezależnie od poczynionych ustaleń obie strony będą realizować swoje operacje powietrzne odrębnie.

Tymczasem Rosja stara się uzyskać wsparcie i uznanie dla swoich działań na forum ONZ. 13 października wiceminister obrony Federacji Rosyjskiej Anatolij Antonow spotkał się ze specjalnym wysłannikiem Sekretarza Generalnego ONZ w Syrii, Staffanem de Misturą. Poinformowano go o celach i wynikach działań rosyjskiego kontyngentu w Syrii. Rosja zadeklarowała też chęć współpracy z ONZ w zakresie pomocy humanitarnej. Ministerstwo Obrony Rosji przygotowało propozycję tekstów ewentualnych porozumień w tym zakresie. Jeśli zostaną one podpisane, mogą stanowić dla Moskwy świetny pretekst do zwiększenia zakresu działań w Syrii i zostać wykorzystane jako pośredni dowód na poparcie ONZ dla prowadzonej obecnie w tym kraju operacji militarnej. 

Komentarze (3)

  1. AMRAAMski 77M1sm

    a nawet Tu byli tacy : no i co że się do siebie zbliżają w powietrzu bo czyż są to wrogie maszyny? a na co ruskim rakiety do walki w POWIETRZU nad Syrią, z kim? przecie assada radziecka(+ruska) technika (choćby statek przyłapany przez R. Navy z wyremontowanymi oczywiście Mi-24) to nie wróg raczej. miało to jeszcze jakiś sens w przypadku wrednej koalicji, ale nawet buńczuczny Iran wolał latać CYWILNYMI - do Jemenu. ps. tylko co wożą, Turcy raz sprawdzili lot z ROSJI, NIE BAŁ się korytarza nad terenami wojny...

    1. skafit

      "a na co ruskim rakiety do walki w POWIETRZU nad Syrią, z kim?" Prawdopodobnie po to, aby zaden demokrata nie wpadl na pomysl "no fly zone over Syria", tudziez aby nikomu* nie przyszlo do glowy bombardowac ruchow SAA, Hezbollahu, NDF,milicji chrzescijanskich, w rozpoczetej na kilku frontach ofensywie. Ewentualnie skontaktuj sie z ruska ambasada... jak to cie tak bardzo meczy. *samoloty koalicji anty?terrorystycznej naruszaja nie tylko prawo miedzynarodowe, ale i przestrzen powietrzna suwerennego kraju. Rozumie, ze "kurtuazyjne wizyty" ruskich albo jankesow nad polskim niebem by ci nie przeszkadzaly...

  2. Pit

    Takie banalne pytanie - czy zgodne z prawem jest latanie bojowymi samolotami bez oznaczeń wskazujących czyj kraj lub siły zbrojne reprezentują ? No i szczegół, że zrzucają bomby i zabijają ludzi ...

  3. Pedro

    Nie chciałbym teraz przebywać w Syrii. Wszystkie największe potęgi militarne, może poza Azjatami chcą cię zabić ;)