Siły zbrojne

Strykery z działkami laserowymi. Wkrótce w Polsce? [KOMENTARZ]

Fot. Patrick A. Albright/US Army
Fot. Patrick A. Albright/US Army

Armia Stanów Zjednoczonych szykuje się do przeprowadzenia testów transporterów Stryker, wyposażonych w działka laserowe. Będą one stanowić część pododdziałów obrony powietrznej krótkiego/bardzo krótkiego zasięgu (SHORAD). Jest dość prawdopodobne, że za kilka lat tego rodzaju sprzęt będzie okresowo rozmieszczany w Polsce, w ramach ćwiczeń US Army.

W wydanym komunikacie US Army opisała działania, jakie podejmuje by do roku fiskalnego 2022 wdrożyć do służby pierwszy pluton transporterów Stryker, wyposażonych w laserowe systemy rażenia o mocy 50 kW. Obecnie wojskowi we współpracy z przemysłem integrują dwa transportery z systemami laserowymi firm Raytheon i Northrop Grumman, które konkurują jako podwykonawcy o dostarczenie laserowego komponentu (głównym wykonawcą całego kontraktu jest Kord Technologies).

Wiosną przyszłego roku planuje się natomiast przeprowadzenie prób poligonowych, obejmujących scenariusze o zróżnicowanym poziomie skomplikowania. Ich rezultaty posłużą do uszczegółowienia ostatecznych wymagań oraz wyboru rozwiązania, jakie wejdzie do służby. Laserowe efektory, zainstalowane na Strykerach, będą miały za zadanie zwalczanie przede wszystkim dwóch typów celów: bezzałogowców (UAS) oraz pocisków rakietowych, artyleryjskich i moździerzowych (RAM).

Reklama
Reklama

To właśnie przy zwalczaniu tych niewielkich celów najbardziej przydatne mogą okazać się zalety systemów laserowych (bardzo niski koszt pojedynczego „strzału” i możliwość oddania dużej ich liczby bez konieczności uzupełniania amunicji). Nie należy jednak zapominać o wadach tego rodzaju rozwiązań (ograniczeniach szybkostrzelności i wpływie warunków atmosferycznych), co powoduje, że powinny one być używane we współpracy z innymi elementami obrony powietrznej. I tak właśnie planują postąpić Amerykanie.

W założeniu nowe transportery będą wykorzystywane w strukturach nowo formowanych batalionów/dywizjonów obrony powietrznej ruchomych wojsk lądowych, wykorzystujących zestawy przeciwlotnicze na tym samym podwoziu z „klasycznymi” efektorami – lufowymi i rakietowymi.

Pierwsza wersja tych ostatnich, dysponująca m.in. rakietami Longbow Hellfire oraz Stinger, będzie oznaczona IM-SHORAD, kolejna z pociskami nowego typu – OM-SHORAD (Objective Maneuver Short Range Air Defence), z kolei wspomniane transportery uzbrojone w system laserowy – DE-SHORAD (Directed Energy SHORAD). Wszystko będzie zintegrowane systemem obrony powietrznej FAAD C2, który jest wykorzystywany już dziś np. w jednostkach uzbrojonych w system Avenger. Swoją drogą, jest dość prawdopodobne, że po wdrożeniu do służby takie „laserowe” transportery będą uczestniczyć w ćwiczeniach w Polsce, w ramach wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Będą bowiem stanowić część pododdziałów obrony przeciwlotniczej wojsk lądowych, odtwarzanych m.in. z myślą o wzmocnieniu zdolności do reagowania na potencjalne zagrożenie ze strony Rosji dla europejskich państw Paktu Północnoatlantyckiego.

Warto też zauważyć, że Amerykanie kolejny raz decydują się na porównanie kilku prototypów w warunkach poligonowych oraz wyłonienie finalnego wykonawcy programu na późniejszym etapie. Podobnie były realizowane program IM-SHORAD, w którym moduł uzbrojenia przeciwlotniczego na transportery Stryker ostatecznie dostarczyło Leonardo, czy projekt LTAMDS, w którym po testach porównawczych kilku stacji wybrano nowy radar Raytheona.

W przyszłym roku na poligonach będą też zmagać się potencjalni wykonawcy programu IFPC Inc-2I, w ramach którego do US Army ma zostać wprowadzony rakietowy system obrony powietrznej krótkiego zasięgu, zintegrowany z systemem IBCS. Tego rodzaju testowanie daje możliwość dokładnego porównania różnych rozwiązań i ograniczenia ryzyka związanego z ich rozwojem, choć oczywiście wymagają poniesienia odpowiednich nakładów na wstępnym etapie realizacji projektu, jeszcze przed dostawami. Docelowo w systemie IFPC Inc 2I obok wyrzutni rakiet znajdzie się również system laserowy, służący m.in. do przechwytywania pocisków rakietowych, prawdopodobnie o mocy 300 kW, a więc większej niż na Strykerach.

Komentarze