Siły zbrojne

18 Dywizja Zmechanizowana: nowe struktury, ludzie i procedury na starym sprzęcie [KOMENTARZ]

Fot. MON/18DZ.
Fot. MON/18DZ.

W ramach ćwiczeń Dragon-21 certyfikowano dowództwo 18 Dywizji Zmechanizowanej, które osiągnęło tym samym pełną gotowość bojową. To milowy krok na drodze do tworzenia tego – niewątpliwie potrzebnego – związku taktycznego na wschodzie Polski. Jednocześnie jednak nie można nie zauważyć, że do osiągnięcia odpowiedniego poziomu zdolności przez 18 Dywizję niezbędne są kolejne, związane z tworzeniem jednostek specjalistycznych, szkoleniem żołnierzy-specjalistów oraz oczywiście modernizacją techniczną.

Dowództwo 18 Dywizji Zmechanizowanej osiągnęło już pełną zdolność bojową Po zakończeniu ćwiczenia Dragon-21 dowódca 18 Dywizji Zmechanizowanej generał dywizji Jarosław Gromadziński powiedział, że sprawdzian odbył się według procedur NATO, a w przyszłym roku na ćwiczeniach w Niemczech dywizja będzie dowodzić także jednostkami amerykańskimi. W skład dowództwa dywizji wchodzi kilkuset żołnierzy.

Osiągnięcie tego statusu w ciągu trzech lat od stworzenia 18 Dywizji to niewątpliwy sukces. Ma to miejsce niemal dokładnie dekadę po tym, jak rozformowano 1 Dywizję Zmechanizowaną, która miała za zadanie utrzymywanie zdolności obronnych na wschodzie Polski. Przywrócono więc możliwość dowodzenia i działania dwoma zgrupowaniami dywizyjnymi stacjonującymi na wschodzie Polski – jednym jest 16 Dywizja Zmechanizowana, odpowiedzialna za kierunek północno-wschodni, drugim właśnie 18 Dywizja. Jej dowództwo będzie miało możliwość kierowania nie tylko własnymi jednostkami, ale i sojuszniczymi, przybywającymi do Polski w ramach potencjalnego wsparcia. To ostatnie może mieć szczególne znaczenie zwłaszcza w sytuacji kryzysu, bo sojusznikom znacznie łatwiej będzie przerzucić elementy wsparcia czy pojedynczą brygadę, niż całe dywizje.

W skład 18 Dywizji obok dowództwa wchodzą trzy brygady, w tym dwie istniejące: 1 Brygada Pancerna z Wesołej i 21 Brygada Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa oraz formowana 19 Brygada Zmechanizowana z Lublina, a także formowane jednostki wsparcia: 18 Pułk Przeciwlotniczy w Sitańcu koło Zamościa, 18 Pułk Artylerii w Nowej Dębie oraz 18 Batalion Rozpoznawczy w Przasnyszu. Tworzenie jednostek wsparcia dopiero się rozpoczyna, natomiast brygady są stopniowo wzmacniane.

1 Brygada Pancerna ma już rozwinięte 2 bataliony czołgów Leopard 2, przygotowuje się infrastrukturę dla jej nowych batalionów zmechanizowanych, 19 Brygada tworzy batalion pancerny na zmodyfikowanych T-72, planowane jest też tworzenie batalionu strzelców podhalańskich w rejonie Nowego Sącza. Od kilku lat konsekwentnie wzmacniane jest ukompletowanie tych jednostek, zarówno szeregowymi, często nowo przyjmowanymi do służby, jak i specjalistami, z których część pochodzi z istniejących formacji. Generał Gromadziński mówił nawet, że w przyszłym roku będzie to największa dywizja w Wojsku Polskim.

18 Dywizja ma więc duży potencjał do sformowania nowoczesnego związku taktycznego o wysokim potencjale bojowym. Jednakże, istnieją co najmniej dwie bariery – w sumie zbliżone do tych, z którymi borykają się całe Siły Zbrojne – jakie należy przełamać, aby tak się stało.

Pierwszą jest, co nie zaskakuje, modernizacja techniczna. Duża część zasadniczego uzbrojenia jednostek dywizji pochodzi z zapasów Sił Zbrojnych RP, którym – jak wiemy – nawet przed jej sformowaniem brakowało na przykład nowoczesnych wozów bojowych. Przykładem są jednostki pancerne – rozbudowana brygada z Wesołej, uzbrojona została w bataliony Leopardów 2, przeniesione z jednostki z Żagania, z kolei nowy batalion w Lublinie – w zmodyfikowane T-72. Nie ma też kontraktów na zakup nowych BWP Borsuk czy modernizacji BWP-1, choć planowane jest formowanie batalionów zmechanizowanych. Wojsko Polskie wciąż czeka też na transportery Rosomak z wieżami bezzałogowymi. Brakuje również broni przeciwpancernej – nie tylko w 18 dywizji, co było widoczne chociażby podczas ćwiczeń Dragon, gdzie jednostki nowej dywizji wspierały Rosomaki i śmigłowce, ale żadne z nich nie miały systemów obrony przeciwpancernej.

Podobnie rzecz się ma, jeśli chodzi o dużą część wyposażenia jednostek wsparcia. Pułk przeciwlotniczy, obok zestawów bardzo krótkiego zasięgu, jakie ma dostarczyć krajowy przemysł, będzie uzbrojony w zestawy Narew, ale wciąż nie znamy ich konfiguracji, choć niedawno program ten przeszedł do fazy realizacyjnej. Nierozwiązane są też kwestie związane z pozyskaniem wozów rozpoznawczych i bezzałogowców.

Oczywiście, trzeba wspomnieć również o obszarach, w których modernizacja techniczna idzie równolegle z wyposażeniem dywizji. To m.in. sprzęt dla dowództwa, które dysponuje wozami dowodzenia na bazie Rosomaka, a także systemy artyleryjskie. Kompanie wsparcia w batalionach zmechanizowanych i zmotoryzowanych, tych istniejących i nowo formowanych albo już mają moździerze Rak, jak w wypadku Podhalańczyków, albo wkrótce je otrzymają. Z kolei pułk artylerii ma otrzymać haubice Krab, pochodzące – podkreślmy to – z nowych zamówień, w sytuacji, gdy pułki w innych dywizjach już mają te haubice, a więc bez osłabiania potencjału istniejących jednostek.

To jednak, co powinno być regułą, jest w wypadku wyposażenia 18 Dywizji – i w ogóle modernizacji Wojsk Lądowych – niestety wyjątkiem, ale bez rozwiązania tej kwestii możliwości tej i pozostałych dywizji pozostaną ograniczone.

Drugą kwestią, o której powinno się pamiętać, jest rozwój kadr, ale i zmiana modelu służby. Niewątpliwym sukcesem nowej jednostki jest przyciągnięcie dużej liczby żołnierzy, w tym szeregowych, bo to pozwala uzupełnić braki kadrowe. Za kilka lat część z nich powinna stać się specjalistami czy podoficerami, mogąc potencjalnie służyć nie tylko w 18 Dywizji, ale i w innych jednostkach, często borykających się z brakami kadrowymi zwłaszcza wśród specjalistów.

Reklama
Reklama

O ile 18 Dywizja ma być z założenia jednostką o wysokim stopniu ukompletowania, to już dziś trzeba też myśleć o szkoleniu rezerw, w tym specjalistów. Być może więc w części jednostek nowej dywizji, ale i innych, za kilka lat część odchodzących w ramach naturalnej rotacji żołnierzy zawodowych zastąpią kontraktowi? Tak aby pełnili oni służbę jako szeregowi przez kilka lat, a następnie zasilali system rezerw. Oczywiście to tylko jeden z możliwych do przyjęcia modeli. Niewątpliwie jednak problem jest realny i wymaga strukturalnych rozwiązań.

Osiągnięcie gotowości przez dowództwo 18 Dywizji Zmechanizowanej to duży krok na drodze do wzmocnienia zdolności całych Sił Zbrojnych. Obecna sytuacja to z jednej strony potencjał, zbudowany przez przyjęcie dużej liczby żołnierzy i formowanie z powodzeniem jednostek, z drugiej – braki sprzętowe i konieczność przygotowania się do szkolenia specjalistycznych rezerw dla całej armii. Aby więc 18 Dywizja stała się w pełni nowoczesnym związkiem taktycznym o potencjale adekwatnym do zagrożenia, z jakim boryka się Polska, posiadany potencjał, tak jak w całych Wojskach Lądowych, musi być rozwinięty poprzez modernizację techniczną oraz pełne wykorzystanie możliwości, jakie dało przyjęcie dużej liczby żołnierzy wraz ze zmianami w systemie rezerw.

Komentarze (17)

  1. Krzych

    18 dywizja na starym sprzęcie? A co ma powiedzieć 34 Brygada z której zabrano Leopardy i zastąpiono je T72? Przeniesiono czołgi z miejsca gdzie były garaże, zaplecze techniczne i wyszkoleni ludzie. Postawiono pod chmurką w Wesołej by elektronika tych maszyn siadła. Do tego dochodzi bliskość granicy wschodniej. Zanim 11 Dywizja dotrze na linie Wisły to na Leopardy będzie już napisany protokół przekazania dla Zielonych Ludzików. Zaskoczyły mnie również pomysły o żołnierzach kontraktowych. Autor udowodnił tym samym że nie czuje armii. Kto przyjdzie do służby na kontrakt bez możliwości uzyskania emerytury? Młodzi ludzie mają tracić zdrowie w polu a potem jak będą schorowani i bez dobrych kompetencji na rynku pracy to wypad do cywila?!

    1. Z prawej flanki

      Tak, właśnie tak ma być. W każdym nowoczesnym kraju, o ile nie decydujesz się na szkolę oficerską, lub specjalizację, to służba wojskowa jest etapem w życiu, a nie sposobem na nie. O tak powinno być też w Polsce, bo rotacja kadr jest jedynym sposobem na budowę rezerwy kadrowej. Człowiek w wieku 18-20 lat dostaje kontrakt na 6 lat, by w wieku 24-26 lat odejść do cywila, z odłożonymi jakimiś pieniędzmi, wyróżnionymi przydatnymi uprawnieniami, czy z stypendium na dalszą naukę. I w ten sposób kraj ma najlepszą jakościowo rezerwę jaką można mieć, nie marnuje ludziom życia (bo co ma zrobić 35 latek w cywilu który nie zna życia poza wojskiem?) I nie utrzymuje armii 30letnich emerytów.

    2. Użytkownik

      Faktycznie , złym założeniem jest myślenie że żołnierzem trzeba być przez całe życie

  2. ZZZZ

    Wyobraź sobie, że jesteś naczelnym wodzem armii, która ma na stanie pięć brygad pancernych. Regulamin obowiązujący w tej armii mówi, że brygada to związek taktyczny, który ma na stanie 200 czołgów. Wszystkie brygady są ukompletowane w 100%. Zmieniasz regulamin. W myśl nowego zapisu, brygada pancerna to związek taktyczny, który ma na stanie 100 czołgów. Po zmianie regulaminu w każdej z dotychczasowych brygad powstaje nadwyżka w ilości 100 czołgów, czyli tyle ile potrzeba do sformowania nowej brygady pancernej. I to właśnie robisz z każdą nadwyżką powstałą w każdej z brygad. W ten sposób ilość brygad pancernych zwiększyła się o 100% - z pięciu zrobiło się dziesięć. Choć czołgu nie przybyło ci ani jednego. Czy uważasz, że armia, na czele której stoisz zwiększyła swój potencjał militarny? Tak się zastanawiam nad tym przykładem, bo ciekaw jestem czy potencjał polskiej armii zwiększył się po powołaniu do życia tzw Żelaznej Dywizji - formacji powstałej z zabierania brygad z innych dywizji czy poprzez zmianę ich statusu podporządkowania, jak stało się z podhalańczykami.

    1. Pan Grzegorz

      Jak na razie zwiększył się poprzez tylko jeden batalion dowodzenia. Czekamy więc na pułki. Pozbieranie nawet "wolnych" brygad (1. i 21.) wraz z obudowaniem tego strukturami DZ było by już krokiem na przód (symultanicznie z zapełnieniem stanów). Wszak w takiej DZ zdolności zapewniają pułki - logistyka, saperzy, artyleria i plot. Zamiast tworzyć 19. brygadę spokojnie mogli kadry i sprzęt ładować do 11. lubuskiej DZ. Więcej by z tego było pożytku. Może po "zmianie warty" będzie na to szansa.

    2. Yht

      Z których dywizji zabrali te brygady?

    3. wert

      a mówią ze "gieniusze" taktyczni już się nie rodzą. Jak najwięcej trzeba ładować w 11DZ, wszak linia obrony Odry i Nysy jest najważniejsza

  3. borsuk

    coś wiem bardzo dużo kadry przychodzi ale tyle samo odchodzi z tej dywizji bo komu się opłaca dojeżdżać z Szczecina lub Koszalina i ludzie odchodzą do cywila tak pozbywa się ludzi heee

  4. Luke

    A moze tak nowy sprzet jak czolgi?

    1. Extern

      Przydały by się owszem, jednak posiadanie struktur i wyszkolonych kadr też jest ważne, np. gdy Niemcy byli objęci układem Wersalskim i nie mogli mieć broni pancernej, aby szkolić kadry i dopracowywać taktykę ćwiczyli na papierowych makietach założonych na rowery. Oni po prostu wiedzieli że więcej czasu zajmuje stworzenie struktur armijnych i dogranie taktyczne ludzi ze sobą, niż wyprodukowanie nowego sprzętu, gdy już objawi się ku temu wola polityczna.

    2. ZZZZ

      Ale my nie jesteśmy objęci zakazem z Traktatu Wersalskiego

  5. Iwan Onucow

    No I po co wam Paljaki ta dywizja na wschodzie? Przeciez my Tu w Rosji radzieckiej pokoj milujemy wprost niemilosiernie

    1. Bobek

      Równie mocno jak wódkę

    2. Extern

      Ciii to taka ściema, tak naprawdę szykujemy się aby pójść na Niemca i odebrać im słowiańską Brandenburgię. Nauczyliśmy się tego od was, wiadomo przecież że szykujecie się na Chiny, ale głośno ogłaszacie że to na NATO.

  6. Olo

    Rozwój, rozwojem, ale trzymanie na siłę w 18 DZ żołnierzy, którzy mają możliwości awansowania w innych jednostkach ni jak ma się do obietnic rozwoju zawodowego w armii czy nikt w MON o tym nie wie czy udaje, że nie wie często sfrustrowani żołnierze wiele lat wtym samym stopniu wybierają drogę zdjęcia munduru i życie w domu z rodziną traktowanie ludzi przedmiotowo prędzej czy później się zemści...

    1. pragtmatyk

      Podobnie było z tworzeniem dowódctwa w Elblagu ,było sporo niezadowolonych ,przyzwyczajonych do "bycia w wojsku" ,a po drugie jak kogos trzeba oddelegowac ,to głupi oddaje najlepszych.

    2. Grd

      Niby robią coś po nowemu ale zamiast awansować już służących, stworzyć rotację kadrową, wcielają "wynalazki" z innych służb mundurowych, nie mających pojęcia o wojsku ale mających a to stopień od sierżanta wzwyż.

  7. Piotr ze Szwecji

    Tam powód dlaczego generał Gromadziński winien mieć jako generał dywizji takie same kompetencje w kwestii zakupów dla swojej dywizji jak generał Kukuła dla WOT. Tak długo jak MON z PGZ się troczą z cudzoziemcami o Wisłę i Narew, generał Gromadziński winien mieć nadane prawo i pieniądze na zakup koniecznego potrzebnego uzbrojenia, które będzie służyło w 18 DZ tymczasowo, jak dla przykładu Javeliny, do których zakupu nie pali się ani PGZ, ani MON, ani żadna partia polityczna w Polsce bo to zakup z pułki. Zakup dla WOT, którym najwyraźniej sami wojskowi pokazują środkowy palec Spikowi. Bez żadnych publicznych przetargów koni po najniższej cenie z potrzebą konieczną dla bezpieczeństwa Polski czy bez niej, oczywiście. Podpisać kontrakt z producentem i dostać uzbrojenie w ręce z którym da się walczyć, jeśli go nie ma w magazynach. Kwestia ustalenia jeno sumy pieniędzy dostępnych na ten cel każdemu dowódcy na poziomie dowództwa dywizji w Polsce. 50 milionów złotych rocznie? 4 dywizje + WOT to w sumie 250 mln złotych dla każdego podręcznego budżetu zbrojeniowego. To tylko 1/3 budżetu rocznego na utrzymanie okrętów MW. Problem tylko, że od czasu powołania do życia tej ułomnej i wadliwej Republiki Polski, Polacy w Polsce w tępym uporze ignorują rozwiązania stanu szlacheckiego naszego wspaniałego i najjaśniejszego Królestwa Polski.

    1. wert

      Czyli gen Gromadzinski ma kupować dla swojej dywizji Groty i parę innych pierdółek. Ciekawe bo myślałem że to dywizja bliska ciężkiej ale że gen Gromadzinski niczym Zamojski, Koniecpolski, Wiśniowiecki to mi się podoba. Tyle że tamci nie mieli lobbystów na karku a stan szlachecki zdegenerował się w oligarchię. To naturalne i ponadczasowe Wasza Wysokość

    2. Piotr ze Szwecji

      Mały podręczny fundusik na koniczne uzbrojenie, którym każdy dowódca się upewni, że Wojska Lądowe nie będą stały muzealnym sprzętem wojskowym nigdy więcej. Mały strumień pieniędzy poza wpływem PGZ i MON, który będzie zapewniał WP konieczne środki bojowe na które nie ma nigdy żadnej politycznej woli w Sejmie, a wojskowi potrzebują. ---------- Wojna domowa o koronę Polski pomiędzy magnaterią, która zakończyła się Sejmem Niemym w 1721 to nie była degeneracja w oligarchię. To była rosyjska okupacja. Przedsmak PRL:u. Po PRL:u nie czujesz się przypadkiem zdegenerowany w oligarchię?

    3. Piotr ze Szwecji

      @Wert, Przyszła Dobra Zmiana i wpompowała miliardy w Wojsko i co? Coś zmieniło się na lepsze. Acz spójrz. Muzeum WP nadal jeździ, pływa i stoi. Wymiana T-72M czy BWP-1 na nowe zabierze dekady. Wojna na Ukrainie, przy granicy z Polską może być już na jesień. Myślisz, że jedna jaskółka wiosnę czyni? Przyjdą nowe wybory i nowa zmiana dojdzie do władzy. Nic nie trwa wiecznie. Uważasz, że coś się zmieni na lepsze w tym zdegenerowanym, chorym i ciągle tonącym systemie republiki? Wojskiem Sanację w nim robiono i nie pomogło. Kary śmierci były za korupcję i nie pomogło. Ponadczasowe rozwiązania najjaśniejszego Królestwa Polski sprawdzały się i nadal sprawdzają się, a jego zdegenerowana magnacka oligarchia nie była w stanie zastąpić całego stanu szlacheckiego, tak jak system tej Republiki nie jest w stanie to zrobić dziś. Z mojego punktu widzenia najciekawszym projektem społecznym w 21 wiecznej Polsce może jeszcze być odrodzenie stanu szlacheckiego.

  8. Użytkownik

    Pełna gotowość...haha...książki gebeelsa czytają

  9. Z prawej flanki

    Nie stać nas na utrzymanie trzech dywizji, nie mamy w co ich uzbroić i kim zapełnić, połowa brygad istnieje tylko na papierze, z czasem mobilizacji ponad 200 dni… I nagle eureka! Stwórzmy sobie czwarta dywizję! Sprzęt i ludzi których jest za mało, rozmyjmy na cztery dywizje, zamiast na trzy, dodatkowo utrzymujmy kolejny sztab, gdy pieniędzy brakuje na wszystko. Czy ktoś kiedyś odpowie za ten sabotaż?

    1. Fghjgdgg

      Sam jesteś sabotaż. Jak najbardziej nas na to stać.

    2. wert

      stan żołnierzy 2015- 95 tyś, stan żołnierzy 2020-110 tyś. To ja już nie wiem, przybyło 15 tyś czy może ubyło? Pensje "indian" wzrosły o ponad 40%, wodzów o 30%. Przybyło kasy czy ubyło? Bo też tego nie wiem. Sfinansowaliśmy Kraby Raki Pioruny Poprady Kormorany Leo/Teciaki Bystra/Odra i parę innych rzeczy. Przybyło kasy czy ubyło? Bo już nie wiem

    3. Z prawej flanki

      Żołnierzy w WL mamy tyle ile potrzeba na ok 7 brygad. Brygad my w tej chwili 15. Niemcy utrzymują armię 180tys i mają dwie dywizje. Ale jasne- cztery dywizje przy 110tys to świetny pomysł. Zwłaszcza przy braku opl SHORAD, braku rozpoznania, łączności, z takimi cudami w linii jak Bwp-1, t72, BRDM... No ale- odmalujemy hełmy "orzeszki" i starczy na cztery dywizje.

  10. Marzyciel

    Ze względu na płaskość i rozległość rejonu działania, 18-ta potrzebuje bezwzględnie integralnego batalionu /dywizjonu ppanc. i docelowo jednostki śmigłowców z rakietami klasy "hellfire" oraz lżejszymi kierowanym klasy 70mm APKWS Hydra. Bo ma zbyt szeroki front do obrony i ogromne płaskie obszary. Tymczasem nasz jedyny tzw. pułk ppanc wyposażony w "piesze" wyrzutnie Spike oraz "malutkie" jeszcze przez kolejne lata przed niczym nie zabezpieczy. I ten 18-ty batalion ppanc "nowego wzoru" powinien być wyposażony we wszystkie dostępne środki ppanc wliczając miny Belma), amunicję krążącą (WB), n o w e granatniki klasy co najmniej CG, przywróconą amunicję kasetową dla np. Goździków, oraz oczywiście mnóstwo ppk ale co oczywiste - zintegrowane - na wszystkich dostępnych w Polsce nośnikach wliczając posiadane już przez wojsko Polarisy, Rangery, Wirusy, Humvee, potem pływające Bobry i te najnowsze Tury VI. To co wymieniam już mamy dostępne i są to wszystko tanie nośniki, zatem niewielkim kosztem i szybko możemy wzmocnić nasze mobilne zdolności ppanc. Ten batalion piwnien być menewrowy, wysoce mobilny, o dużej sile ognia. Perspektywicznie "mamy mieć" pojazdy klasy "Pegaz" ale MON absolutnie robi wszystko byśmy ich n i e pozyskali. Ale skoro interwencyjnie, czyniąc niespotykany dotąd precedens, poza programowo kupiliśmy Bayraktary to spokojnie moglibyśmy też interwencyjnie kupić np. od Turków tak z 60 sztuk ich kołowych niszczycieli czołgów 4x4 z UMTASAami. Niestety równie perspektywicznie dopiero "mamy mieć" Ottokary, ale i tu MON wymyślił t a k i e wymagania , że dziś w Polsce nie mamy podwozia które spełniałoby wymagania, no i żadnego wybranego ppk. Brak jest nawet rekomendacji!! MON zamiast wybrać coś co j u ż produkujemy, szuka kolejnego "białego słonia"!! A to wyraźnie wskazuje na czyjeś w MON - celowe działanie opóźniające. Zatem zdolności ppanc są wyraźnie przez MON lekceważone. Ps. Dla mnie osobiście niezbędne jest też doposażenie brygad na T72 w ppk wystrzeliwane z lufy. Choćby ukraińskie. Wiem, że nie będą panaceum na wszystko, i nie o to mi chodzi, ale na 100% poprawią ich zdolności ppanc.

    1. Piotr ze Szwecji

      Bo widzisz, zakupy robią cywile z MON i cywile z PGZ, a nie wojskowi z dywizji WP. Gdyby dowódcy dywizji dysponowali podręcznym budżetem zbrojeniowym na 50 mln złotych rocznie, to by sytuacja tak tragicznie dłużej nie wyglądałaby. Nie?

    2. wert

      każdy taki dowódca chodziłby otoczony wianuszkiem lobbystów i innych nieciekawych person. Zmarnowaliśmy w dużym stopniu 30 lat "wolności" więc kupujemy 32 F-35. Spokojnie mogło nas stać na podwojenie/potrojenie zakupów. Koreę Płd stać x4. Wydaję też ok 50 mld tyle że DOLARÓW.

    3. Marzyciel

      Zgoda! Z lekka poprawką. Ci cywile przede wszystkim n i e kupują. Oni planują , analizuja, dialogują, dywagują, odwołują i zaczynają od nowa. I tu wszystko bezkarnie. A z drugiej strony główny hamulcowy , były szef inspektoratu uzbrojenia , właśnie awansował do Sztabu. Żenada!!

  11. Hetman

    To reklamówka oderwana od rzeczywistości,kompletnie,teraz proszę napisać coś bliższego prawdzie ...

  12. ip123

    A co zrobiliście z JW w ŻAGANIU i Żarach? Oddaliście amerykańskim wojskom bezpłatnie, jeszcze dopłacamy do utrzymania. A oni rozjeżdżają nasze poligonyvza FREE. U GŁUPICH TO IDIOTA PŁACI

    1. Piotr ze Szwecji

      Poligony są po to by je rozjeżdżać! To, że Polacy z Polski mają zacofane poligony garnizonowych wojsk okupacyjnych Zaborców z 19 wieku, to nie wina Amerykanów. To, że zamiast najjaśniejszego Królestwa Polski mamy nieudolną i wadliwą Republikę Polski to też żadna wina Amerykanów.

  13. J23

    Tworzenue 18 DZ to kanibalizm!!!

    1. Piotr ze Szwecji

      Nie zgodzę się. Kanibalizm to utrzymywanie 3 dywizji WP w strukturze wojskowej organizacji sowieckiej. Polska to kraj NATO i WP winno być w standardzie NATO, a nie Towarzysza Stalina.

  14. Danisz

    "Dowództwo 18 Dywizji Zmechanizowanej osiągnęło już pełną zdolność bojową" - czy tylko mi się wydaje, że to brzmi jak żart? "19 Brygada tworzy batalion pancerny na zmodyfikowanych T-72", nie to nie żart, to kpina. "trzeba wspomnieć również o obszarach, w których modernizacja techniczna idzie równolegle z wyposażeniem dywizji. To m.in. sprzęt dla dowództwa" - wszak najważniejsze, że dowódcy mają fajne zabawki i sztandary, reszta może używać sowieckiego złomu.

  15. SZELESZCZĄCY w TRZCINOWISKU

    Emocje są zawsze prawdziwe tylko forma jest iluzją...ale tak to bywa ludzie nie chcą słyszeć prawdy bo nie chcą niszczyć świata iluzji ,która jest jak baśń która mówi że smoki można pokonać...nadzieją jest czas ,bo czas się nie śpieszy tylko decydenci nie umieją go wykorzystać.

    1. były porucznik zmechu

      Prościej, aczkolwiek z podobnym przygnębieniem: jak podnieść samoocenę w beznadziejnym stanie? - opracować nową strukturę, procedury i certyfikować ten gulasz.

    2. Hiszpańska Inkwizycja

      Czas płynie równo dla wszystkich. W czasie naszej stagnacji, potencjalni wrogowie rosną w siłę. Typowy grzech zaniechania - moglibyśmy, ale...

    3. Ooo

      Dobre ;)

  16. oko proroka

    Pic na wode fotomontaż

  17. Cat

    To tak samo jak z naszą kadrą na Euro.