Sahara Zachodnia: rebelianci zapowiadają kontynuację walki

12 grudnia 2020, 10:38
Saharawi_tank_division
Fot. SODiwane/CC BY-SA 4.0
Reklama

"Fakt, że USA uznały suwerenność Maroka nad Saharą Zachodnią w zamian za nawiązanie przez Rabat stosunków z Izraelem, jest "decyzją pustą i niebyłą" i nie przerwie naszej walki o niepodległość Sahary Zachodniej" - powiedział w piątek przedstawiciel Frontu Polisario.

Mohamed Salem Uld Salek, szef dyplomacji Saharyjskiej Arabskiej Republiki Demokratycznej - państwa proklamowanego przez Front Polisario w 1976 roku - oznajmił, że wojna będzie się toczyć dalej, aż do "pełnego wycofania się wojsk marokańskich". Podkreślił, że decyzji administracji USA dotyczącej uznania suwerenności Maroka nad Saharą Zachodnią nie zaakceptuje światowa opinia publiczna", bowiem terytorium to "należy wyłącznie do ludu saharyjskiego".

Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres poinformował, że stanowisko jego Organizacji w tej sprawie nie ulega zmianie i "rozwiązanie tej kwestii nadal może zostać osiągnięte poprzez rezolucje Rady Bezpieczeństwa". Front Polisario domaga się referendum dotyczącego samostanowienia Saharyjskiej Arabskiej Republiki Demokratycznej, podczas gdy Maroko, które kontroluje dwie trzecie tego terytorium, chce jego mieszkańcom zaoferować jedynie autonomię, przy zachowaniu suwerenności Rabatu.

image
Reklama

Informację o zawarciu porozumienia w sprawie normalizacji stosunków między Marokiem a Izraelem przyjął z zadowoleniem Oman; jego resort spraw zagranicznych oświadczył w piątek, że ma nadzieję, iż doprowadzi to do zacieśnienia współpracy tych państw i większych starań o zbudowanie trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie. O tym, że Maroko zawrze umowę o normalizacji stosunków z Izraelem, wynegocjowaną przez Waszyngton, który w związku z tym uzna suwerenne prawo tego kraju do Sahary Zachodniej, poinformował w czwartek jako pierwszy Biały Dom.

W ramach porozumienia, którego stroną są też Stany Zjednoczone, prezydent Donald Trump zgodził się uznać prawo Maroka do całej Sahary Zachodniej, gdzie od dziesięcioleci tli się konflikt z popieranym przez Algierię Frontem Polisario, walczącym o ustanowienie niezależnego państwa na tym terytorium. Maroko jest czwartym państwem arabskim, które uzna Izrael. W październiku porozumienie o normalizacji stosunków z państwem żydowskim zawarł Sudan, który dzięki temu zostanie przez Waszyngton usunięty z listy państw sponsorujących terroryzm. Wcześniej normalizację stosunków z Izraelem obiecały Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
Andrettoni
niedziela, 13 grudnia 2020, 03:06

Widać zasada samostanowienia narodów działa dla Tajwanu, ale dla Palestyny, Sahary Zachodniej, Karabachu, to już nie. Prawa powinny być uniwersalne, a nie uznaniowe. Ta sytuacja pokazuje, że prawa są uznawane takie, jakie w danej chwili pasują silniejszemu. Mam się poszczęściło, ale takim Kurdom już nie... Nie rozumiem dlaczego część ludzi uznaje Trumpa za "cud świata". Dobrze jest mieć "przyjaciela" w USA, ale Demokraci mają jednak pewne "pozytywy". Przypowieść o Dobrym Samarytaninie uczy nas, że zasady moralne nie zależą od sytuacji, "Kalemu robią źle, Kali robi to samo, dobrze" nie powinno działać. WSZYSTKIE narody powinny mieć prawo do samostanowienia - niezależnie od tego czy to jest wygodne dla nas czy nie. Nawet gdyby niepodległości domagał się Texas czy Śląsk, to ich prawa trzeba uznać i dążyć do porozumienia, licząc, że same będą chciały się zintegrować. Jak widać poszanowanie dla odrębności w Polsce nie doprowadza do rozłamu, ale do scalenia, czy chodzi o Śląsk, czy dawniej o Litwę. Brak poszanowania dla praw Kozaków doprowadził do Powstania Chmielnickiego. A co będzie, jeśli UE przekształci się w Federację, a Polska kiedyś będzie chciała ją opuścić? Dla naszego interesu i dla ogólnej sprawiedliwości "Zasada Samostanowienia Narodów" powinna być nadrzędną. Oczywiście to tylko MOJA OPINIA.

niedziela, 13 grudnia 2020, 11:13

ok ok, ale narody mogą o sobie stanowić tylko jeśli są w sojuszu z USA, inaczej to nie

12345
sobota, 12 grudnia 2020, 12:24

Chyba coś grubego się szykuje na świecie, skoro dużo państw arabskich uznało Izrael za państwo. USA ich straszą.

Marcin
sobota, 12 grudnia 2020, 12:04

No i fajnie, nie ma to jak sojusznik z zza oceanu.

Tweets Defence24