Rumunia kupuje norweskie rakiety od USA

19 października 2020, 16:08
Zrzut ekranu 2020-10-19 o 17.34.31
Rumuński 4K51 Rubież / Fot. Ştefan Ciocan, OTRS

Departament Stanu USA wydał zgodę na potencjalną sprzedaż Rumunii systemów pocisków przeciwokrętowych Naval Strike Missiles (NSM), pierwotnie opracowanych przez norweskiego Kongsberga. Co ciekawe, zostaną one zakupione od rządu amerykańskiego wraz z całym systemem dowodzenia. 

Zgodnie z zapytaniem Rumunii zgodę wydano na dwa systemy obrony wybrzeża (Coastal Defense Systems - CDS) złożone z dwóch centrali kontroli ognia, czterech mobilnych wyrzutni rakiet, 10 wielofunkcyjnych systemów łączności MIDS-JTRS z systemem Link 16, system załadowczy Inert Handling/Loading Missile (IHM), pakietu logistycznego i szkoleniowego plus nieznana liczba samych rakiet i pojazdów transportowych. Maksymalny wymiar proponowanego uzbrojenia ma kosztować 300 mln USD.

Brak informacji na temat liczby rakiet, które chcą pozyskać Rumuni wynika zapewne z tego powodu, że jest to - formalnie - informacja wrażliwa. Poprzez analogię i to, że Rumuni zamówili stosunkowo skromną liczbę czterech wyrzutni, można przypuszczać, że będzie chodziło o 30-40 pocisków. Dla porównania Polska w ramach pierwszego kontraktu zamówiła dla swojego Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego (NDR) dysponującego 6 poczwórnymi samobieżnymi wyrzutniami, po 4 pojemniki transportowo-startowe każda, łącznie 48 pocisków (plus dwa do testów), kontraktowanych w latach 2008 i 2010. Były to więc po dwie rakiety na każdy pojemnik transportowo-startowy.

W ramach drugiej umowy z 2014 roku NDR został rozbudowany do Morskiej Jednostki rakietowej dysponującej łącznie dwoma dywizjonami po sześć poczwórnych wyrzutni każdy, kontrakt objął też 24 pociski oprócz 48 uprzednio zamówionych.

Jeżeli Rumuni także zdecydowali się na dwa pociski na każdy pojemnik transportowo-startowy, wówczas można zakładać, że chcą pozyskać 32 pociski NSM plus 1-2 testowe. NSM zastąpi w marynarce wojennej Rumunii rakiety ziemia-woda Termit sowieckiego systemu 4K51 Rubież. Będzie to wymiana 1:1, ponieważ Rumuni eksploatują obecnie cztery wyrzutnie tego przestarzałego systemu.

Uwagę zwraca fakt, że system NSM jest pozyskiwany od Stanów Zjednoczonych w procedurze międzyrządowej FMS. Wpływ na to miał zapewne fakt, że firma Raytheon rozpoczęła współpracę z norweskim Kongsbergiem (pierwotnym producentem systemu), aby oferować NSM na rynku amerykańskim, w konfiguracji okrętowej dla US Navy i brzegowej dla US Marines. Być może więc Rumuni zdecydowali się na zakup pocisków wraz ze standardowym systemem kierowania ogniem używanym w USA dla jednostek naziemnych (lub uznali FMS za najkorzystniejszy tryb zakupu z innych powodów).

To różnica w stosunku do Polski, bo oba NDR zostały pozyskane bezpośrednio od Konsgsberga. Przy ich zakupie uwzględniono - w przeciwieństwie do transakcji rumuńskiej - offset, wprowadzono je do służby z elementami krajowych systemów wykrywania, łączności i zabezpieczenia logistycznego (pojazdy), a kompleksowy potencjał do wsparcia tego systemu utworzono w Wojskowych Zakładach Elektronicznych w Zielonce. 

Trzeba też pamiętać, że w Rumunii zamówiono już dwa systemy rakietowe na podwoziach firmy Oskhosh - HIMARS i Patriot, oba w standardowej, seryjnej konfiguracji amerykańskiej. Paradoksalnie więc zakup w FMS może prowadzić do unifikacji w zakresie podwozi. W Polsce na podwoziach Oskhosh znajdzie się HIMARS, podczas gdy pojazdy systemu NDR są osadzone na Jelczach, polski producent dostarczy też podwozia do Patriotów z systemem IBCS pozyskiwanych w programie Wisła.

image
Rumuński 4K51 Rubież / Fot. Valentin Ciobîrcă, OTRS
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
Bursztyn
wtorek, 20 października 2020, 11:33

A naszych super radarów cr15 coś tam coś tam NIE CHCIELI?

Marek1
wtorek, 20 października 2020, 15:57

Nikt normalny nie kupuje dla lądowych baterii p.okrętowych radarów 3-współrzędnych dedykowanych dla syst. obr. powietrznej. Nikt normalny, więc NIE dotyczy to oczywiście polskiego MON, który takie właśnie radary zakupił i z NDR-ami zintegrował. Po co i dlaczego ? Tego już nie wie nikt chyba nawet w MON, choć osobiście domniemywam, że jakiś "geniusz" w IU/MON wpadł na pomysł jakiejś "integracji" w przyszłości radarów MJR z monowskim fetyszem p/t IBCS i wykorzystania radiolokacji p.okrętowej do lokalizacji również celów powietrznych. Ale to tylko moje spekulacje. Radmorowskie radary TRC-15C są niewłaściwe dla syst. p.okrętowych, b. drogie, wielkie i pracują z potężną sygnaturą cieplną i emisyjną, co spowoduje że zostaną błyskawicznie wykryte, zlokalizowane i zniszczone w razie W. Żeby było śmieszniej i jeszcze bardziej głupio, to tenże sam PIT-Radmor produkuje doskonałe dla potrzeb MJR, niewielkie i mało emisyjne radary 2-współrzędne, nieomal o połowę tańsze niż w/w TRC-15C. Czy spowodowało to jakąkolwiek refleksję w MON ?? Ależ skąd - determinacja i upór ministerialnych urzędasów w forsowaniu swych dyletanckich i idiotycznych decyzji jest przeogromna.

Michał
wtorek, 20 października 2020, 09:22

Zakup z półki także ma swoje zalety. Kto powiedział, że do wszystkiego musi być offset? Rakiet nie musi być setki. Zakup z półki jest zdecydowanie szybszy, mniej skomplikowany i tańszy . Służy wyłącznie obronie a nie utrzymaniu związków zawodowych i prezesów spółki, pokroju PGZ.

Marek1
wtorek, 20 października 2020, 16:00

... i zapomniałeś dopisać - zakupy BEZ offsetu służą również, a może przede wszystkim UTRWALENIU skansenu w przem. zbrojeniowym RP, co w decydującej mierze przekłada się na utrwalenie skansenu technolog. w WP.

dim
wtorek, 20 października 2020, 22:36

Utrwaleniu skansenu służ niezamawianie własnych (polskich) wysoko stojących wyrobów. Lub zamawianie ich w ilościach tak małych, że nie będzie mieć to wpływu na dalszy, agresywny b-r w tej firmie. Czy raczej ma wpływ, ale hamujący.

v
wtorek, 20 października 2020, 03:32

Kupili jak Polska Bushmastera od RTN ze znanym skutkiem. Efekt będzie taki że rumuński VSHORAD tylko na bazie NASAMS-a

jołek
poniedziałek, 19 października 2020, 22:22

Rumuńskie zakupy to przykład rozpaczliwych działań. Kupić chociażby i zadłużyć się po uszy, bez offsetu byle zadowolić wielkiego brata. Może ten pochwali i będzie dobrym sojusznikiem ? A na serio, to ktoś u nich myśli jeszcze choć trochę niezależnie ?

Belmondo
poniedziałek, 19 października 2020, 22:04

Przypominam, zawsze najważniejsze są dialogi techniczne. Nic innego się nie liczy.

Jacek
wtorek, 20 października 2020, 10:29

Rumuni tez go wykonali. To standard w rozwiniętych cywilizacyjnie krajach. W Rosji oczywiście inaczej tam decyduje "góra"

Greg
poniedziałek, 19 października 2020, 21:23

A Polska nic nie kupuje, no bo i po co? Forsę można wydać byle jak.

Jacek (ale nie ten z Olgino)
wtorek, 20 października 2020, 10:29

Kupuj przecież artykuł o tym mówi.

Davien
wtorek, 20 października 2020, 09:34

Bo Polska już kupiła NSMy.

gegroza
poniedziałek, 19 października 2020, 20:17

Kolejny przykład tego, że Rumunia będzie zawsze niezbyt bogata. Bardzo nierozsądne postępowanie

Monkey
poniedziałek, 19 października 2020, 19:31

Naprawdę mam nadzieje, że wzorem Rumunów nie będziemy przekształcać naszej armii w miniaturę amerykańskiej. Homar będzie całkowicie made in USA, offset do Patriota też wielkiego optymizmu wywołać nie może, Harpia jak Homar. Na szczęście MJR jest w dużej części w naszych rękach, bo prosto od Norwegów. Jakbyśmy „negocjowali” z Amerykanami, byłby pewnie z półki. Zobaczymy, co po 2022 stanie się z Narwią...

a fuj a feeee
wtorek, 20 października 2020, 10:36

Po przeprowadzeniu dialogów a nawet zorganizowaniu przetargu zapewne zostanie uznane, że najlepszym wyborem będzie coś co zapewni nam największy sojusznik. Bo pewny, bo duży, bo Wisłę też obsługuje koncern zza oceanu. A przy okazji będzie...taniej bo technicy będą zajmować się podobnym sprzętem. Słowem daj mi firmę a uzasadnienie się znajdzie. Ale co z najlepszym wyborem ?

rozbawiony
wtorek, 20 października 2020, 10:18

Narew zgodnie z tradycją obecnego ministra ON będzie z półki w USA . Naiwnością jest sądzić , że obecny MON jest w stanie zrealizować coś bardziej ambitnego, wymagającego wysiłku i kompetencji a przy tym korzystnego dla naszego przemysłu .

Fanklub Daviena
poniedziałek, 19 października 2020, 19:18

Jakież to amerykańskie: tylko oliwa kupiona od Don Vita Corleone była dobra... :)

wtorek, 20 października 2020, 00:28

A Armenia zdaje się kupowała tylko w Moskwie ?

Fanklub Daviena
wtorek, 20 października 2020, 14:37

Kupowała tylko w USA. Od Moskwy dostawała za darmo lub w ramach rozliczenia za dzierżawę bazy i jeszcze dawali do przebadania NATO by Turkom łatwiej było niszczyć Osy.To Azerbejdżan kupował od Moskwy. Armenia szkoliła się wg wzorców NATO i jest "nato kompatybilna" co potwierdza certyfikat NATO z 2014 i ma "gotowość operacyjną zgodną z NATO" co potwierdza certyfikat NATO z 2015. Ci NATOwscy oficerowie wyszkolili Ormian, że "po co maskowanie, jak mamy panowanie w powietrzu" i "po co WRE jak przeciwnik ma tylko onuce i kałasze" i teraz rezultat tych szkoleń widać jak w Gruzji, gdzie instruktorzy "społeczności międzynarodowej" przygotowujący plan agresji na Osetię i Abchazję, a którzy wcześniej przygotowywali napaść na Liban, zapomnieli, że Rosja to nie Liban i ma lotnictwo i do zabezpieczenia Tunelu Rokijskiego Rosjanie wcale nie muszą jechać czołgami z najbliższej bazy, tylko mogą przerzucić Specnaz z ppk helikopterami. Dzięki jeniuszowi "doradców społeczności międzynarodowej" nie udało się przejąć Tunelu Rojijskiego i było pozamiatane... :D P.S. Jest coś, co Armenia kupiła - radary i stacje ELINT do szpiegowania granicy... irańskiej, bo to na zlecenie USA było, choć Armenia przyjaźni się z Iranem... "Brawo" Ormianie!

No cóż
poniedziałek, 19 października 2020, 19:02

Kupili a nie sami zrobili widzicie?

Zielony
poniedziałek, 19 października 2020, 18:38

Ciekawe, że ani słowa o stacjach radiolokacyjnych. Może kupią nasze TRS-15C? :-)

Halo
wtorek, 20 października 2020, 13:52

Pod warunkiem, że rząd USA wyrazi na to zgodę:)

Tweets Defence24