Przemysł Zbrojeniowy

USA i Chiny zwiększają eksport broni. Rosja w odwrocie [ANALIZA]

F-35A / Fot. U.S. Air Force Senior Airman Kristine Legate
F-35A / Fot. U.S. Air Force Senior Airman Kristine Legate

Szwedzka fundacja SIPRI opublikowała wyniki sprzedaży największych firm przemysłu obronnego na świecie za rok 2019. Układ sił wśród 25 największych potentatów uległ niewielkim zmianom. Dominowali Amerykanie i Europa Zachodnia, przy pewnym wzroście udziału przemysłu chińskiego i dalszym upadku rosyjskiego. Sprzedano jednak znacznie więcej niż w roku 2018, a to wszystko przed epidemią i związanym z nią wzrostem międzynarodowych napięć.

Wzrost wartości sprzedaży broni na świecie w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej wyniósł 8,5 proc. 25 największych firm zbrojeniowych na świecie sprzedało w tym czasie uzbrojenie o łącznej wartości 361 mld USD.

Zmiany w światowym top 25 w zasadzie odzwierciedlają trendy panujące na świecie. Na rynku nadal dominują firmy amerykańskie, które okupują pierwsze miejsca rankingu. Dominatorem jest nadal Lockheed Martin, który uzyskał sprzedaż na poziomie 53,23 mld USD i mimo to jeszcze zwiększył sprzedaż w stosunku do roku poprzedniego o 11 proc. Kolejne miejsca zajmują: Boeing (33,58 mld USD, wzrost o 2,7 proc.), Northrop Grumman (29,22 mld USD, wzrost o 9,6 proc.), Raytheon (25,32 mld USD, wzrost o 6,1 proc.) oraz General Dynamics (24,5 mld, wzrost o 9,4 proc.).

Dopiero szóste miejsce zajmuje firma nieamerykańska, która w tym roku utraciła miejsce piąte na rzecz General Dynamics. Jest to chińska korporacja lotnicza AVIC (Aviation Industry Corporation od China), która sprzedała za 22,47 mld USD co oznaczało wzrost "tylko" o 2,9 proc. Za nią jest pierwsza firma zachodnioeuropejska – silnie związana z Amerykanami brytyjska BAE Systems (22,24 mld USD, wzrost o 7,6 proc.). Goni ją kolejna firma chińska – CETC (China Electronics Technology Group Corporation), której przychód wzrósł o 11 proc (do 15,09 mld USD), a za nią jest chińskie NORINCO którego przychody spadły o 0,3 proc. do 14,54 mld USD. Za nimi plasują się kolejne firmy amerykańskie L3Harris Technologies (13,9 mld USD), który debiutował w rankingu Top 25 z uwagi na fuzję L3 i Harrisa oraz United Technologies Corporation (UTC) z 13,1 mld USD i ogromnym wzrostem o 38 proc.

image
Reklama

Jak widać, największe wzrosty odnotowały podmioty zajmujące się rozwiązaniami typowo elektronicznymi i łącznością. Potwierdza to wynik najmocniejszej w 2019 roku firmy sektora zbrojeniowego z obszaru Unii Europejskiej. Jest to… Grupa Leonardo z wynikiem 11,11 mld USD i wzrostem sprzedaży o 18 proc. Leonardo wyprzedził w tym roku Airbusa, który odnotował (w produkcji zbrojeniowej) spadek o 1,3 proc. do 11,05 mld USD. Straty odnotowywały też firmy rosyjskie. Przychody najlepszej z nich - Ałmaz Antiej – spadły o 3,7 proc. do 9,47 mld USD, co doprowadziło do spadku w rankingu z 12 na 15 miejsce. Spadł także rosyjski United Shipbuilding Corporation – z 21 na 25 miejsce, do przychodu 4,5 mld USD. Trzecia rosyjska firma – United Aircraft Corporation odnotowała spadek przychodów o 1,3 mld USD i w ogóle wypadła z rankingu.

Trzeba jednak pamiętać, że potencjału rosyjskich firm - pomimo notowanych spadków - nie wolno lekceważyć. Dzieje się tak choćby dlatego, że cechą charakterystyczną rosyjskiego rynku są niskie koszty pracy. To, że zmniejszają się przychody nie oznacza, że programy na rzecz rosyjskiej armii, ale i klientów eksportowych, nie są realizowane - po prostu rozciągają się w czasie, lub mają nieco mniejszy zakres.

Ciekawostką jest wejście do rankingu pierwszej w dziejach firmy z Bliskiego Wschodu – jest to koncern EDGE powstały z połączenia 25 firm ze… Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Firma ta zajęła w rankingu miejsce 22 z przychodem 4,75 mld USD. W rankingu nagle znalazł się także francuski Dassault, za sprawą realizacji w 2019 roku licznych kontraktów eksportowych na myśliwce Rafale (udało się je sprzedać do Egiptu, Kataru i Indii) i kontraktu realizowanego dla Francji.

Sukces tej firmy, podobnie jak względne umocnienie stanowiska firm chińskich tłumaczone jest dużym zapotrzebowaniem na rynkach własnych i chęcią uniezależnienia się od zagranicy. W tym samym trendzie można upatrywać przyczyn słabnięcia firm rosyjskich, które mogą liczyć na coraz mniejsze zamówienia od sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej, a jednocześnie dysponują coraz bardziej ograniczonym zestawem konkurencyjnych rozwiązań, które można byłoby zaoferować za granicą. Nie bez znaczenia jest tu także amerykańskie embargo na rosyjską produkcją zbrojeniową i wzrost konkurencji, szczególnie ze strony firm chińskich.

Reasumując w 2019 roku spośród 25 największych koncernów przemysłu obronnego na świecie 61 proc. rynku kontrolowali Amerykanie, 18 proc. kraje Europy Zachodniej, a tylko 16 proc. Chińczycy i 3,9 proc. Rosjanie. Do tego dochodzi 1,3 proc. firmy powstałej w ZEA. Biorąc pod uwagę wydarzenia ostatnich 12 miesięcy dane zebrane przez SIPRI mogą niedługo stać się nieaktualne biorąc pod uwagę zmiany sytuacji gospodarczej i politycznej na świecie. Wiele państw zaczęło inwestować bowiem w rodzimy przemysł obronny i składać w nim zamówienia zabezpieczające go przed upadkiem. Zmniejszyły się za to szanse na kontrakty eksportowe.

W obecnej sytuacji nie wiadomo jednak, czy wiarygodne dane na temat przychodów firm uda się zebrać z niektórych państw na świecie, chociaż w przypadku Chińskiej Republiki Ludowej zawsze były one raczej nie godne zaufania, a do niedawna pozostawały po prostu niejawne. Trzeba też pamiętać, że ranking Top 25 nie jest do końca reprezentatywny. Nie "łapią" się do niego bowiem ważne i pozostające ważnymi graczami podmioty z takich państw jak Izrael, Indie, Republika Korei, Japonia, Kanada czy Australia.

A także... Polska. W ubiegłym oku w opublikowanym rankingu Top 100 znalazł się jeden podmiot w postaci Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Zajęła ona 74. miejsce z przychodem 1,25 mld USD, pochodzących przede wszystkim z realizacji zamówień z rynku rodzimego. Odnotowała ona wówczas wzrost o jedno miejsce w rankingu. Analitycy SIPRI w swoim raporcie - dołączonym do zestawienia - zauważyli jednak jedną polską firmę. Mowa o zakładach PZL w Mielcu, które weszły w skład Lockheed Martina po tym, jak amerykański koncern zakupił w 2015 Sikorsky, a obecnie zatrudniają około 20 proc. pracowników Lockheed Martin poza Stanami Zjednoczonymi. W tym kontekście Szwedzi zwrócili uwagę, że "krajowa" konsolidacja, do której doprowadził zakup Sikorsky przez Lockheed Martina doprowadziła do zwiększenia obecności największego amerykańskiego koncernu zbrojeniowego na świecie.

Komentarze