Przemysł Zbrojeniowy

Testy F-35 wtrzymane z powodu koronawirusa

Fot. Lockheed Martin
Fot. Lockheed Martin

Standardowe funkcjonowanie bazy lotniczej Edwards w Kalifornii, w tym również program lotów testowych samolotów 5. generacji Lockheed Martin F-35 Lightning II, zostało tymczasowo wstrzymane w ramach amerykańskich działań na rzecz spowolnienia rozprzestrzeniania się koronawirusa. Może to spowodować dalsze odsunięcie w czasie wdrożenia F-35 do produkcji pełnoseryjnej, które już zostało opóźnione o rok.

W związku z pandemią COVID-19 rząd USA wprowadził ogólnokrajowy program spowalniania i ograniczania wzrostu liczby zachorowań. Jednym z elementów programu jest ograniczenie funkcjonowania wszystkich amerykańskich baz wojskowych do „kluczowych działań”, a więc takich których nie można wstrzymać bez zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju lub zdrowia i życia żołnierzy. Skutkiem jest m.in. wstrzymanie lotów testowych, symulacji i innych istotnych działań w ramach programu. Ich realizacja jest niezbędna dla uzyskania przez F-35 statusu maszyny produkowanej pełnoskalowo (ang. full-rate production) co wpłynie znacząco m.in. na wielkość zamówień.

Szczególnie ważne jest w tym zakresie wstrzymanie prac w ramach F-35 Joint Simulation Environment, czyli symulacji w której mają być testowane możliwości samolotu i jego zdolności np. w zakresie cyberbezpieczeństwa, bez ryzyka iż zostaną one zaobserwowane przez służby wywiadowcze innych, potencjalnie wrogich państw. Chodzi tu np. o symulację konkretnych sytuacji i działania konkretnych systemów walki przeciwnika, oraz ich skuteczności względem F-35 w różnych sytuacjach i konfiguracjach.

Spowolnienie tych prac może spowodować dalsze opóźnienie przyznania przez Pentagon statusu produkcji pełnoskalowej. Już dziś wiadomo, że wynosi ono co najmniej 13 miesięcy a pierwotnie planowany termin upłynął w grudniu 2019. Jak informuje rzecznik prasowy koncernu Lockheed Martn Brett Ashworth, skontaktowano się z dowódcą Edwards Air Force Base i prowadzone są wspólne prace z jego personelem, aby oszacować wpływ działań przeciw koronawirusowi na zakontraktowane działania. Ich realizacja leży w żywotnym interesie zarówno koncernu Lockheed Martin jak też amerykańskich sił powietrznych.

Komentarze (3)

  1. Ustawiator

    Po 400 mld usd jeszcze go chcą

    1. Użytkownik

      400 mld???

  2. emlwm

    Jest kryzys, to się Ruscy się na Defence rozgadali. Łatwe to do przewidzenia było.

  3. Fan eksperta od badan F-35 przez TsAGI.

    Nie tak dawno, ekspert od badan F-35przez TsAGI (CAGI) i technologii zwiekszania wytrzymalosci platowca na wieksza od dopuszczalnej poprzez zmiany oprogramowania, czyli @Jaca vel @z netu vel @abc (technologii) wypisywal, ze pelnoseryjna ruszy na jesien 2019 roku. No ale ten sam ekspert wypisywal tez, ze dzieki ALIS, oddtworzenie gotowosci bojowej i serwis bedzie liczony w kilku godzinach (policzalnych na palcach jednej reki) czy nawet minutach. A tutaj taki pech, bo zycie bolesnie zweryfikowalo te brednie.

    1. Ciekawy

      Nie wiem tylko, czy zauważyłeś, że ostatnio życie boleśnie zweryfikowało nie jedno. W Chinach, w Korei Południowej, w Europie, czy też w USA. Teraz właśnie zaczyna się bolesna weryfikacja w Rosji.

    2. Użytkownik

      Co jest boleśnie zweryfikowane? Zachodni eksperci ekonomiczni od 2 lat dumali dlaczego Putin, zamiast zwiększać konsumpcję w kraju, przestawiał gospodarkę na "tryb wojenny". I teraz okazuje się, że obecny kryzys z krajów G20 najmniej zaszkodzi Rosji...

    3. Davien

      Widzisz biedaku ,oni maja przynajmniej co testowac a Rosja moze jedynie układac puzzle pod nazwa Su-57:) A wytrzymałość F-35 zawsze była minimum 8000h czyli wartośc jakeij wytwory Rosji nei sa w stanie osiągnac;)