Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Szerszeń czyli polski Szahed. Doleci do Moskwy?

Dron uderzeniowy Hornet PLargonia
Drony uderzeniowe Hornet opracowane w ramach programu pod kryptonimem PLargonia.
Autor. Damian Ratka/Defence24

Czym jest Szerszeń, jak daleko poleci i co przeniesie? Czyli o polskim odpowiedniku Szaheda.

W Sochaczewie w czwartek 9 lipca zakłady grupy Boryszew wizytowali sekretarz stanu w MON Cezary Tomczyk oraz podsekretarz stanu Stanisław Wziątek. W zakładach zaprezentowano nowe drony uderzeniowe, które mogą trafić w przyszłości na wyposażenie Wojska Polskiego.

Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych w ramach Ośrodka Systemów Autonomicznych rozpoczął prace nad nowym typem drona, a w zasadzie amunicji krążącej pod kryptonimem PLargonia w okolicach roku 2023, natomiast w roku 2025 po raz pierwszy zaprezentowano prototyp w trakcie Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Obecnie opracowany bezzałogowiec, który koncepcyjnie odpowiada takim rozwiązaniom jak Shahed-131/136, występuje w dwóch wariantach. Pierwszym jest Hornet PL-AT-1, który przeznaczony jest do szkolenia jako cel powietrzny, służący do symulacji zagrożeń ze strony amunicji krążącej. Drugim jest Hornet PL-OWA (One Way Attack), czyli wariant bojowy, klasyfikowany jako amunicja krążąca, zdolny do przenoszenia głowicy bojowej o masie około 15–20 kg.

Reklama

Dron napędzany jest przez silnik tłokowy 342i B4 TS, który generuje moc 32 KM. Pozwala to osiągnąć prędkość około 185 km/h, natomiast zasięg operacyjny obecnie to około 400 km. Docelowo zasięg wzrosnąć ma do 900–1000 km, czyli w tej formule będzie w stanie dotrzeć do stolicy Rosji, Moskwy.

Rozpiętość skrzydeł to około 2,2 m, długość płatowca to około 2,6 m, masa startowa to około 85 kg. Dron startuje z naziemnej wyrzutni, w wariancie OWA wyposażony jest w głowicę burzącą lub odłamkowo-burzącą. Co istotne, wszystkie prawa intelektualne do systemu Hornet (PLargonia) ma Ministerstwo Obrony Narodowej.

PLargonia
Wyrzutnia oraz pojazdy wsparcia dla bezzałogowych statków latających Hornet (PLargonia).
Autor. Damian Ratka/Defence24
Rok 2023, czyli początek naszych rządów, grudzień, sprawdziłem to dokładnie, to wydatki na poziomie 100 mln zł na drony i systemy antydronowe w Polsce. Rok 2026 to, uwaga, wydatki rzędu 26 mld zł, jeżeli chodzi o drony i systemy antydronowe w Polsce. To dzisiaj pokazuje tę skalę, to pokazuje dzisiaj dronizację pola walki, tego, czym dysponują i wkrótce będą dysponować nasi żołnierze. Chciałbym też z tego miejsca ogłosić, że wchodzimy w nową fazę z punktu widzenia budowania zdolności w Wojsku Polskim. W całych szeregach Wojska Polskiego powstają dzisiaj tzw. laboratoria dronowe. Do tej pory funkcjonują one w 10 wybranych jednostkach wojskowych. Rozszerzamy ten program. W ciągu kolejnych miesięcy zbudujemy w 20 jednostkach wojskowych w Polsce laboratoria dronowe, które będą podstawą szkolenia żołnierzy, uczenia się, funkcjonowania, budowania technik, budowania strategii z użyciem dronów na co dzień.
Cezary Tomczyk, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej

Co ciekawe, podsekretarz stanu Stanisław Wziątek opowiedział o planach dotyczących przygotowania powszechnego systemu szkolenia z zakresu wykorzystania systemów bezzałogowych.

Bezwzględnym aspektem, takim priorytetem dla nas jest szkolenie. Szkolenie na każdym poziomie. I tym akademickim, które jest oczywiste. I tym bezpośrednim w żołnierskim wojsku, ale także zejście na ten poziom najniższy. Nawet do przedszkoli, do szkół, które będą kształcić być może nie operatorów bojowych, ale ludzi potrafiących rozumieć nowe technologie i potrafiących obsługiwać te technologie. Dlatego też wprowadzamy kolejne klasy dronowe w ramach oddziału przygotowania wojskowego. Kolejne rozwinięcie takiego zakresu działań. Dlatego także będą szkolenia w szkołach podstawowych. Chciałbym bardzo serdecznie podziękować, panie dyrektorze, panie prezesie, za to, że wy potrafiliście porozumieć się i zbudować wokół siebie kompetencje. Wykorzystać ludzi, którzy są zaangażowani i w pełni oddani temu, co robią. Bo to jest inwestycja w przyszłość. To jest inwestycja w budowanie naszych zdolności obronnych.
Stanisław Wziątek, podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej

Głos zabrał także dyrektor Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, dr hab. inż. Mirosław Kowalski, prof. ITWL.

Musicie Państwo wiedzieć, że Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych, jak wszystkie instytuty badawcze, ma zadanie tworzyć nowe konstrukcje, nowe projekty innowacyjne, systemy, nowe materiały, ale nie jesteśmy przygotowani do produkcji masowej, seryjnej. Stąd musieliśmy poszukiwać partnera, przedsiębiorcy, który wraz z nami podjąłby się produkcji tego obiektu. I tutaj właśnie pojawiła się spółka Boryszew. Pan prezes Wojciech Kowalczyk bardzo chętnie podjął inicjatywę. To spowodowało powstanie właśnie spółki Hornet Polskie Drony. Wkładem instytutu w całe to przedsięwzięcie była przede wszystkim wiedza i know-how, dokumentacja konstrukcyjna, technologiczna, no i wysokiej klasy specjaliści, eksperci w tym obszarze. Boryszew dał między innymi widoczną tutaj infrastrukturę, sprzęt, ludzi, których nasi eksperci i specjaliści przeszkolili. Także tutaj już są naprawdę nowi ludzie, którzy już mają duże umiejętności i mogą samodzielnie te rzeczy realizować. No i oczywiście środki, żeby można było to dalej ciągnąć.
dr hab. inż. Mirosław Kowalski, prof. ITWL, Dyrektor Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych
To pokazuje bardzo dobry przykład współpracy właśnie sektora państwowego i prywatnego. Oczywiście na tym nie koniec. Mamy na razie dwie wersje: Hornet I w wersji AT, czyli takiego celu latającego, no i wspomniana tu już przez pana ministra wersja Hornet II, wersja bojowa. Ale to nie jest koniec. My mamy na deskach, że tak się wyrażę, kolejne wersje. To jest wszystko uzależnione od zapotrzebowania, jakie postawi przed nami oczywiście Ministerstwo Obrony Narodowej no i nasi żołnierze. Także mogę zadeklarować, że będziemy dalej się rozwijać i jesteśmy w stanie podjąć się produkcji naprawdę sporej, bo w planach docelowo mamy takie możliwości, które można liczyć w setki sztuk w ciągu jednego miesiąca. Oczywiście jeżeli będzie taka potrzeba. Oczywiście wymaga to przygotowania, zautomatyzowania pewnej produkcji, bo przy tej serii na razie jeszcze to nie jest w pełni zautomatyzowane. Ale mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. Bardzo dziękuję.
dr hab. inż. Mirosław Kowalski, prof. ITWL, Dyrektor Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych

Szerszenie mają w przyszłości być platformą do rozwoju różnych innych projektów bezzałogowych, w tym uderzeniowych. Projekt bazuje na podobieństwie konstrukcyjnym do irańskiego drona Shahed-136 lub rosyjskiego Gierań-2, od których jest jednak mniejszy. Rosjanie na bazie Shaheda stworzyli całą gamę swoich adaptacji tego bezzałogowca, m.in. zwiększając głowicę, zmieniając sposób sterowania, łączności czy odporności na zakłócenia radioelektroniczne.

Redakcja Defence24.pl wysłała pytania prasowe do Ministerstwa Obrony Narodowej ws. rozwoju projektu, jednak do czasu publikacji nie otrzymała odpowiedzi.

Zobacz również

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować