Reklama
Reklama

Kolejne Patrioty dla Ukrainy? Tusk nie wyklucza

Premier Donald Tusk na tle ścianki Rządowego Centrum Bezpieczeństwa
Premier Donald Tusk
Autor. Kancelaria Premiera/X

Premier polskiego rządu nie wyklucza przekazania Ukrainie kolejnych pocisków Patriot. „Gdyby Ukraińcy mieli dużo więcej tego, o co proszą cały czas, to być może rosyjska rakieta nie wleciałaby do Polski” – mówi Donald Tusk.

W nocy z 29 na 30 lipca rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 wleciał w polską przestrzeń powietrzną i rozbił się blisko 85 kilometrów od granicy polsko-ukraińskiej w miejscowości Tarnawa-Kolonia. Około godziny 10-tej doszło do pilnego spotkania sztabu kryzysowego w Lublinie, natomiast po południu w miejscowości, w którą uderzył rosyjski pocisk, odbyła się wspólna konferencja prasowa premiera Donalda Tuska, wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.

Podczas konferencji prasowej premier Tusk zadeklarował gotowość rządu do pełnej współpracy we wszystkich możliwych koalicjach i zespołach pracujących nad bezpiecznym niebem, zarówno nad Polską, jak i nad Ukrainą. Przyznał również, że nie wyklucza działań zmierzających do dalszego przekazywania Ukrainie pocisków Patriot.

„Bezpieczeństwo Polski zależy bezpośrednio wprost od skutecznych działań wojsk ukraińskich, także w powietrzu. Gdyby Ukraińcy mieli dużo więcej tego, o co proszą cały czas, to być może ta rakieta nie wleciałaby do Polski” – powiedział Tusk.

Szef polskiego rządu nawiązał również do wczorajszego spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Lublinie. Po tej rozmowie Tusk stwierdził, że nabliższe 100 dni mogą rozstrzygnąć trwającą wojnę na Ukrainie.

Reklama
Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować